Jak się zakochać w facecie, który mieszka w krzakach
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.06 / 5.00
liczba ocen: 226
Ilość stron (szacowana): 272
Audioteka#Audioteka - 9 urodziny
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
27.90 zł
19.60 zł
22.32 zł
23.72 zł
24.60 zł
Pozostałe księgarnie
22.26 zł
23.16 zł
23.72 zł
25.11 zł
25.50 zł
25.95 zł
27.90 zł
27.90 zł
27.90 zł
27.90 zł
Opis:

Julia czuje się trochę samotna. Ma plany, by zaprzyjaźnić się z sąsiadką. Na razie jednak musi jej wystarczyć obecność uroczego kota. Ale pewnego dnia wszystko się zmienia… Julia spotyka Bena. Świat nabiera pełniejszych barw. Jest jednak jedno ale – Ben jest bezdomny… Ale czy ten drobiazg może stanąć na drodze prawdziwej miłości?

„Napisana z dużą dozą humoru i z błyskiem w oku… Trudno nie być oczarowanym” – Kulturkollo

Julia mieszka w Wiedniu wraz ze swoim kotem Optimusem. Marzy, aby któregoś dnia zaprzyjaźnić się ze swoją sąsiadką Elfriede Jelinek. Na razie dla zabicia czasu daje lekcje angielskiego bezrobotnym dyrektorom z przerostem ambicji i niedouczonej młodzieży. Pewnego dnia poznaje Bena.
Wybucha gorące uczucie. Jest wspaniale, może poza pewnym szczegółem – Ben jest bezdomny…
„Jak się zakochać w mężczyźnie, który mieszka w krzakach” to nietypowa historia miłosna o wyborach podyktowanych głosem serca, a nie pozorami, o decyzjach podejmowanych na przekór utartym schematom.
Humor i talent językowy Abrahamson sprawiają, że jej książka jest czymś więcej niż tylko czytadłem na leżak. Emmy Abrahamson jest po prostu ogromnie zabawna. Czytelnik wybucha głośnymi salwami śmiechu, czasami się czerwieni, ale ani przez chwilę nie czuje się zażenowany.

„Jedną z zalet książki Emmy Abrahamson jest to, że jest ona tak przekomiczna” – Annika Koldenius, Smalandsposten

Recenzje blogerów
Od czasu do czasu jestem sroką okładkową i czytam te książki, które wpadną mi w oko. Tak też było z pozycją Emmy Abrahamson Jak się zakochać w facecie, który mieszka w krzakach.

Julia, prawie trzydziestoletnia kobieta, mieszka w Wiedniu wraz ze swoim kotem Optimusem. Pracuje w firmie językowej i udziela lekcji z angielskiego. Lubi swoją pracę, ale nie należy do osób ambitnych, i choć ją irytuje nic z tym nie robi. Jej tryb życia jest monotonny – spotyka się ze znajomymi, których nie lubi albo marzy, że któregoś dnia zaprzyjaźni się ze swoją sąsiadką Elfriede Jelinek. Skrycie marzy także o wielkiej miłości.

I wtedy zjawia się pewien kandydat – Ben. Między nim a Julią wybucha pełne żaru uczucie. Ben jest zabawny, inteligentny i zapatrzony w Julię jak w obrazek. Ale jedynym problemem jest to, iż Ben jest bezdomny, a jego jedyny dobytek stanowi reklamówka. Czy to przeszkodzi w stworzeniu związku?

Nawet nie sądziłam, że będę się tak dobrze bawić podczas lektury książki. Emmy Abrahamson stworzyła niezwykle lekką i wciągającą powieść na tle przepięknego Wiednia. Autorka pokazuje świat takim jakim jest. Celuje we współczesny świat, problemy trzydziestolatków, którzy z jednej strony chcieliby się ustatkować, a z drugiej ciągle chcą szaleć. Sama Julia jawi się na desperatkę, ale przy tym jest urocza i nie da jej się nie lubić. Jej perypetie czasem są przezabawne. Trochę przypomina Bridget Jones, ale na szczęście nie ma, aż tak ogromnego bzika na punkcie swojej wagi i ciała, ale ma obsesję na punkcie Jelinek.

Jak się zakochać w facecie, który mieszka w krzakach to nieszablonowa powieść, którą czyta się błyskawicznie. Czasem smutna, czasem zabawna, zaskakująca, ale przede wszystkim prawdziwa. Jeśli pragniecie przeczytać coś lekkiego to jak najbardziej Wam polecam tę powieść.

Ocena: 5/6
©Reading My Love
Gdy w zapowiedziach ujrzałam tę okładkę, poczułam się dziwnie. Zaintrygowana zarośniętym na twarzy facecie, w podartych spodniach (nie żeby coś, ale ta kobieta obok siedząca na ławce, też ma lekko podarte spodnie) byłam ciekawa, co tak naprawdę autorka mogłaby mi zaserwować. Kobieta z tabletem w dłoni, czysta i schludnie ubrana jest istnym przeciwieństwem mężczyzny. Możemy śmiało określić ich role, że jest to Ben i Julia. I wiecie co? Tak mnie to wszystko zainteresowało, że chciałam poznać jak najszybciej tę historię. Mimo, że mogła razić mnie schematami. Przyjemna grafika, grzbiet również jest ładny, dwukolorowy - minimalizm - to coś, co lubię. Posiada skrzydełka, na jednym z nich przeczytamy słów kilka o autorce, a na drugim krótka opinia. Czcionka jest dość duża, marginesy i odstępy między wierszami są zachowane. Nie dojrzałam żadnych literówek. Więc wydawnictwo dość dobrze się spisało.

Mimo że to kolejna książka autorki, jest to moje pierwsze spotkanie z piórem Pani Abrahamson. Muszę przyznać, że już na samym początku zapunktowała u mnie swoim piórem. Lekki styl, przystępny dla każdego, który wtapia się niemal w nasz slang życia codziennego. Humor, który jest tutaj podstawowym elementem sprawia, że nic nie jest nudne, melancholijne. Zwykła historia staje się niezwykłą, która za sprawą sprawnego pióra pisarki jest bardzo realna, która wręcz mogłaby wydarzyć się każdemu z nas. Cieszę się, że autorka nie skupiła się nazbyt szczegółowych opisach, że potrafiła idealnie rozmieścić dialogi i opisy. Jestem przekonana, że gdy sięgnięcie po tę powieść, na pewno polubicie się z piórem Pani Emmy i bardzo szybko wtargniecie do życia Julii i polubicie jej ten dziwny świat. Duży plus dla pisarki, która sprawiła, że po kilku zdaniach łapie Czytelnika w swoje sidła i nie wypuszcza aż do ostatniej kropki na ostatniej stronie.

Główna bohaterka jak dla mnie była bardzo irytującą osobą. Niby z humorem, ale było w niej coś, co mnie od niej odciągało. To jakiś sposób myślenia na pewne sprawy, samo jej zachowanie czasami wydawało mi się bardzo dziwne. Rozumiem, że człowiek może być w rozsypce dość długo, ale jakoś wiedzie ten swój żywot, a nie męczy tak jak ona. Jej podejście po prostu czasami mnie dziwiło, przerażało... Jak dobrze, że w ani kawałku nie przypominam tej kobiety, bo chyba sama z sobą bym nie potrafiła wytrzymać.
Z kolei Pani Abrahamson tworząc postać Bena postarała się. Dokonała czegoś niezwykle banalnego, a tak naprawdę jestem pewna, że cały zarys tej postaci nie był najłatwiejszy do stworzenia i dokładnego opisania. Człowiek mieszkający w krzakach, ale z dozą humoru, który jest wręcz momentami zaraźliwy. Pokazuje ciemne strony życia, a raczej jego dna, ale pokazuje również to, że zawsze można się wybić - lecz nie każdemu przychodzi to z taką łatwością.
Jestem bardzo zadowolona kreacją bohaterów, jakie wystąpiły w powieści, uważam, że są w pełni dopracowane. Bardzo polubiłam Bena, Julię już nieco mniej. Przypuszczam, że i Wy z łatwością przyzwyczaicie się do bohaterów oraz myślę, że jedno z tej dwójki polubicie bardziej.

Czytając tę powieść w trasie Kopalino-Myślenice, często się uśmiechałam. Momentami parskałam śmiechem, a mój chłopak, który prowadził samochód patrzył na mnie sceptycznie. Pewnie myślał, że mam jakieś urojenia, albo że coś mi się dzieje. Niestety bywa tak czasami, gdy dorwę książkę napisaną z jajem, a nie na poważnie czy smutno. Wciągnęła mnie i niestety nie kontrolowałam swoich odruchów. Jedno jest pewne, że coś Was tutaj na pewno zaskoczy, bo pisarka serwuje dużo niespodzianek. Niejednokrotnie zaśmiejecie się z tego, co napisała, czy otworzycie szeroko oczy ze zdziwienia i będzie Wam ciężko uwierzyć w to, co dopiero przeczytaliście. Zdaję sobie z tego sprawę. Jednak to, że zaskakuje i jest napisana z humorem jest wielką zaletą tej powieści.

Możecie myśleć, że jest schematyczna. Może i jest, jednak i tak czymś zostaniecie zaskoczeni. Może i gdzieś kiedyś w czytelniczej podróży natrafiłam na wątek bezdomności, ale na pewno nie z taką dozą humoru i do tego historią (nie)miłosną, bo ani krzty tutaj romantyzmu. Może troszkę, ale ważniejsze jest tutaj życie ludzi z dwóch różnych światów, które się różni, ale pokazuje, że da się te dwa światy połączyć.

Cieszę się, że Emmy Abrahamson postarała się i napisała niemal komedię o dość ważnym społecznym problemie. Mimo to, że w większości książki będziecie się śmiać, chwilami otwierać oczy ze zdumienia, ale gdy odłożycie ją na bok, dojdzie do Waszej głowy myśl, że to jednak nie jest nic nie znacząca historia. Bo pokazuje dwa różne życia, światy, spostrzeżenia czy sposoby myślenia, które aż są rażąco inne, a jednak gdzieś podobne. W lekki i przystępny sposób całą historię i kto wie, może i Ty, Mój Czytelniku, coś z niej wyniesiesz? Jestem przekonana, że coś na pewno.

Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę powieść. Historia, która może wydawać się banalna, gdzieś między wierszami niesie pewne przesłanie, jakieś wartości, nad którymi warto pomyśleć. Uważam, że przeczytać ją może każdy, aczkolwiek występuje w niej kilka wulgaryzmów, ale mimo to raczej Was nie zgorszy, a rozśmieszy? No chyba, że jesteście gburami poziomu hard, w co wątpię.

Lekka powieść, idealna na koniec lata, pasująca na początki jesieni, do kawy, herbaty czy porę poobiadową. Dopasuje się do Was i nie zniechęci do niczego, a jedynie wciągnie w swój świat i zatrzyma w nim na trochę. Polecam, bo warto przeczytać, odprężyć się, a i pióro jest na tyle przyjemne, że książka zniknie Wam w oczach, naprawdę.

Ocena: 5/6
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć