Dziewczyna z Brooklynu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.03 / 5.00
liczba ocen: 1542
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
29.90 zł
20.83 zł
23.54 zł
24.52 zł
25.42 zł
Pozostałe księgarnie
20.93 zł
23.53 zł
23.88 zł
23.95 zł
24.82 zł
26.91 zł
27.00 zł
28.40 zł
29.90 zł
29.90 zł
Opis:

Plany na wspólne szczęśliwe życie mąci pewna tajemnica. Raphaël, popularny pisarz, ma dość sekretów Anny. Lecz gdy poznaje jej przeszłość, nie umie poradzić sobie z szokiem. Anna znika i po raz kolejny wpada w szpony rozbudzonego po latach demona zemsty...

„Doskonale pamiętam ten moment: stoimy nad brzegiem morza, patrząc, jak zachodzące słońce rozświetla horyzont. Wtedy Anna zapytała: «Czy wciąż byś mnie kochał, gdybym zrobiła coś naprawdę złego?».
Co mogłem odpowiedzieć? Anna była kobietą mojego życia. Za trzy miesiące mieliśmy się pobrać. Oczywiście, że ją kochałem, niezależnie od tego, co zrobiła. Tak przynajmniej myślałem, gdy ona gorączkowo szperała w torebce i wręczała mi zdjęcie, mówiąc: «Oto, co zrobiłam».
Patrzyłem oszołomiony na jej sekret i wiedziałem, że nasz los odmienił się bezpowrotnie. Zszokowany, odszedłem bez słowa. Kiedy wróciłem, było już za późno – Anna zniknęła.
Od tamtej chwili wciąż jej szukam.”

Raphaël jest wziętym pisarzem. Od kilku miesięcy spotyka się z Anną, która pracuje jako stażystka w pogotowiu paryskiego szpitala, gdzie oboje się poznali. Podczas romantycznej podróży na Lazurowe Wybrzeże Raphaël, którego męczy tajemniczość Anny, przypiera ją do muru pytaniami o przeszłość. Po burzliwej kłótni dziewczyna opuszcza ukochanego i wraca do Paryża. Raphaël jedzie za nią. Na miejscu okazuje się, że dziewczyna znikła. Raphaël wraz z najbliższym przyjacielem, emerytowanym inspektorem policji, zaczyna jej szukać. Poszukiwania okazują się dużo bardziej skomplikowane, niż obaj początkowo myśleli. W wyniku prywatnego dochodzenia wychodzi na jaw, że Anna nie jest wcale tą osobą, za którą się podawała. Kobieta znalazła się w wielkim niebezpieczeństwie z powodu swojego udziału w nierozwiązanej sprawie sprzed dziesięciu lat...

CYTATY:
Niektóre wspomnienia są jak rak: poprawa nie zawsze oznacza wyzdrowienie.
Nic bardziej nas nie szarpie niż wspomnienie przegapionych okazji i zapach szczęścia, któremu pozwoliliśmy umknąć.
Człowiek nazywa prawdą swoją prawdę, czyli swój punkt widzenia.
Recenzje blogerów
Anna i Raphael za niedługo mają się pobrać. Znają się od kilku miesięcy i planują wspólne życie. Pewnego dnia kobieta odkrywa przed ukochanym zaledwie skrawek swojego sekretu z przeszłości. Ten odchodzi bez słowa, a gdy wraca Anny już nie ma. Zniknęła. Pytanie tylko gdzie.

Dziewczyna z Brooklynu to pierwsza powieść Musso, jaką miałam okazję przeczytać. Nie spodziewałam się po niej zbyt wiele, chociaż w Internecie natknęłam się na kilka pozytywnych recenzji. Zaczęłam czytać... i już po chwili całkowicie przepadłam. Miałam wrażenie, że zostałam wręcz pochłonięta przez natłok wydarzeń. Krótkie rozdziały sprawiają, że lektura pędzi błyskawicznie. Akcja rozgrywa się w ekspresowym tempie, dochodzą coraz to nowe wątki, pojawia się strach, groza i napięcie. Raphael wraz ze swoim przyjacielem rozpoczynają prywatne dochodzenie, którego wyniki przerosną ich najśmielsze oczekiwania. Autor żongluje śledztwem, miesza i myli tropy, non stop pojawiają się nowe pytania, nowe wątpliwości i nowe punkty odniesienia.

W pewnym układzie planet nagle pojawiała się prawda, domagając się swoich praw. Wypływała na powierzchnię, wytryskiwała jak gejzer, ochlapując wszystko z siłą, jakiej niektórzy użyli, aby ją utrzymać na dnie. Nieunikniony niszczycielski proces.

Musso jak nikt inny potrafi zaskakiwać na każdym kroku, dezorientuje czytelnika sprawiając, że nie sposób przewidzieć zakończenia. Fabuła szybko staje się coraz bardziej skomplikowana, coraz bardziej zamotana. Pisarz zapewnia nam cały komplet emocji – od zaskoczenia, zainteresowania, strachu i napięcia aż po wzruszenie i smutek. Skłania też do refleksji na temat polityki i tego, jakie ofiary pociąga za sobą sukces, daje nam chwilę do zastanowienia się nad tym, czy zawsze można precyzyjnie określić, po której stronie leży wina i czym właściwie jest „wyższe dobro”.

Dziewczyna z Brooklynu to intrygująca i elektryzująca wielowątkowa opowieść, która zmyli nawet doświadczonego miłośnika kryminałów. Trudna do rozgryzienia, uzależniająca i pochłaniająca jak żadna inna. Zdecydowanie polecam.


Ocena: 5+/6
©Caroline Livre
Widząc nazwisko Musso na bajecznie kolorowej okładce z tytułową dziewczyną na pierwszym planie grafiki myślę sobie, że to musi być niezły romans, a kobieta, która napisała tę Dziewczynę dostała jeszcze okładkę podświadomie sugerującą czytelnikowi styl zbliżony do Sparksa. Myślę, że wygrała życie, bo to napędzi sprzedaż jej książek. Ja to przysłowiowe życie bym przegrała, gdybym oceniła książkę po okładce i minęła ją szerokim łukiem, bo po romanse sięgam bardzo sporadycznie.
Ku mojemu zdziwieniu Dziewczynę z Brooklynu napisał mężczyzna, książka jest thrillerem z bardzo ograniczonym wątkiem miłosnym, a okładka jest nietrafiona i po prostu myląca.

Raphaël mimo że ma szczęście w wydawaniu kolejnych książek, to zdecydowanie brakuje mu go w miłości. Z Natalie po prostu nie wyszło, z Anną było inaczej, a przynajmniej wydawało się być do czasu, aż ta w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła. Dziewczyna nie pozostawiła po sobie żadnego śladu, zupełnie nic, co mogłoby sugerować porwanie albo dobrowolny wyjazd, a przecież całkiem niedługo miała się odbyć ceremonia zaślubin. Miłość okazuje się silniejsza i Raphaël podejmuje próbę odnalezienia ukochanej na własną rękę, jedynie z pomocą znajomego – byłego gliniarza.

Podchodziłam do tej książki trochę jak pies do jeża, bo nie potrafiłam zaufać autorowi, że napisał dobry thriller. Wszystko, co związane jest z tym tytułem jest niesamowicie mylące i jeszcze bardziej podejrzane. Gdybym nie dostała egzemplarza Dziewczyny z Brooklynu od wydawnictwa, sama bym jej nie kupiła, a to chyba byłby mój największy błąd, bo ta książka jest po prostu obłędna!
Od pierwszego rozdziału zaczęłam zatracać się w stylu Musso, który mimo że jest delikatny i bardzo lekki, to ma w sobie coś mrocznego, co idealnie pasuje do thrillerów i niewyjaśnionych zagadek. Zagłębiając się w historię Raphaëla i Anny coraz bardziej przekonywałam się do stylu autora i ostatecznie pokochałam tę książkę. Musso w dosłownie idealny sposób rozgraniczył thriller od romansu i rzeczywistość od przeszłości. Wątek miłosny w jego książce opiera się jedynie na uczuciu dwójki głównych bohaterów i to właśnie miłość zmusza Raphaëla do odnalezienia ukochanej. Żadnych dodatkowych miłosnych gierek, romansów czy ekscesów. Narracja prowadzona jest w pierwszej i trzeciej osobie, z rozgraniczeniem na poszczególne rozdziały, w których to czytelnik albo uzyskuje relację z bieżących wydarzeń i postępu z poszukiwania, albo dostaje wgląd w retrospekcje poszczególnych bohaterów. Przedstawienie przeszłości miało za zadanie naprowadzenie czytelnika na właściwy trop w poszukiwaniu, jednak było na tyle ograniczone, żeby uniemożliwić za szybkie rozwiązanie zagadki.
Trzeba przyznać, że świetnie wykreowana podstawa thrillera od samego początku trzymająca w napięciu, dopracowane szczegóły i charakterystyczne postaci dają autorowi ogromne pole manewru do manipulowania myślami czytelnika, do ciągłego zwodzenia go i budowania napięcia na jego niepewności. Poruszenie kilku trudnych tematów dodatkowo podkreśla nostalgię i nadaje jeszcze większej wyrazistości tej książce. Ograniczona ilość bohaterów drugoplanowych zdecydowanie wpływa na przejrzystość tej historii, której nie jest w stanie nawet zakłócić rozrzucenie akcji po różnych, oddalonych od siebie miejscach na świecie. To świetny przykład thrillera, który swoją prostotą może zachwycić najbardziej wymagających czytelników.

Zdążyłam zrobić już rozeznanie, że Musso jednak ma książki, które bardziej nawiązują do romansów, ale zdarzają mu się też bardziej mrożące krew w żyłach – takie jak Dziewczyna z Brooklynu. Mam zamiar zapolować na te drugie, bo autor kupił mnie swoim stylem, historią i dopracowaniem wszystkiego, uniemożliwiając tym samym czytelnikowi rozwiązanie zagadki. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji poznać twórczości tego autora a lubicie thrillery, to koniecznie dajcie szansę Dziewczynie z Brooklynu nie zwracając uwagi na okładkę.

Ocena: 5/6
©Rude recenzuje
Prawda rzadko kiedy jest prosta i łatwa do przekazania, czasami bywa początkiem końca, niekiedy odsłania to, od czego człowiek próbował uciec. Wystarczy ujawnić jej część, nawet mikroskopijną by ruszyła lawina nie do zatrzymania, nim całość ujrzy światło dzienne, wszystko zmieni się bezpowrotnie, rozpadnie się to co znane, co pojawi się w to miejsce?

Romantyczny wyjazd Raphaela i Anny zmienił się w kilka sekund w coś zupełnie innego. Jedno zdjęcie i zadane pytanie zmieniło szczęście w dramat. Dlaczego właśnie w tym momencie ona zdecydowała się wyjawić swój sekret? A on ją opuścił, nie ważne, że tylko na krótko? Zniknięcie Anny dodatkowo komplikuje i tak trudną sytuację w jakiej obydwoje znaleźli się. Co takiego wydarzyło się, iż kobieta prawie dosłownie rozpłynęła się w powietrzu? Znaki zapytania mnożą się, gdziekolwiek pozostał ślad po narzeczonej Raphael odnajduje kolejną tajemnicę i kawałek życia dziewczyny o jakim nie miał pojęcia. Kim tak naprawdę ona jest? Nic nie jest jasne i oczywiste, gdzieś musi być wyjaśnienie, lecz czy wystarczy ono do odnalezienia Anny. Może ona nie chce tego? A co jeśli potrzebuje pomocy? Czemu tak długo czekała z powiedzeniem prawdy? Musiałą mieć powód, ale Raphael nie jest kimś dla niej obojętnym, wierzy, że był kimś bliskim, nawet więcej. Dlaczego więc czekała tak długo? Co się stało z Anną? Gdzie teraz jest?

Wystarczył moment by wyrósł mur niezrozumienia, żalu i bólu. Oddzielił od siebie dwoje zakochanych ludzi, czy da się go zburzyć? Wspólna przyszłość byłą na wyciągnięcie ręki, lecz to już przeszłość, co przyniosą kolejne dni?

Szczęście do dobrych lektur rzadko kiedy mnie opuszcza, lecz ostatnio nastało dla mnie prawdziwe książkowe Eldorado. Może wydawać się to przesadą, ale po kolejnej wciągającej powieści radość wcale nie jest za duża lub wyolbrzymiona. Dziewczyna z Brooklynu Guillaume`a Musso tylko potwierdza świetną passę. Co aż tak mnie zachwyciło? Na pewno motyw przewodni, który bardzo szybko okazuje się mieć wpierw drugą twarz, a później trzecią, podobnie rzecz ma się z wątkami, rozgałęziają się z początkowego w dość szybkim tempie, by pod koniec znowu połączyć się całość. Autor po raz kolejny zaskakuje czytelnika rozwojem poszczególnych fragmentów opowiadanej historii. Hasło wszystko zdarzyć się może, okazuje się w przypadku jego książek jak najbardziej na miejscu, a w przypadku najnowszej sprawdza się na każdej stronie. Dziewczyna z Brooklynu to mieszanka gatunkowa w jakiej na równych prawach egzystuje kryminał, obyczajowa opowieść, thriller oraz fikcja polityczna. Już wstęp zapowiada, że przed czytelnikiem lektura, w której niczego nie powinien być pewien, a tajemnica będzie stałym towarzyszem. Jednak to jedynie zapowiedź tego co przygotował pisarz, nim pierwszy sekret, od jakiego wszystko się zaczęło, zostanie wyjaśniony kilka innych zaintryguje czytających. Bohaterowie nie szczędzą emocji, podróżując po Francji i Stanach Zjednoczonych, od Lazurowego Wybrzeża aż po spieczone drogi gdzieś w Ohio, dostarczają kolejnych pytań. Gdzieś kryje się rozwiązanie, równie zdumiewające jak i ścieżki prowadzące do niego, kiedy w końcu zostanie poznane nic nie jest takie jak wydawało się.

Ocena: 6/6

©Taki jest świat
Odkąd przeczytałam Ponieważ Cię kocham jestem zafascynowana twórczością Guillaume Musso, francuskiego pisarza znanego i docenianego na całym świecie. Mam w planach przeczytać wszystkie jego książki, a tym razem padło na najnowszą wydaną w Polsce - Dziewczyna z Brooklynu.

Raphael mógłby nazwać siebie szczęśliwym mężczyzną - jest spełnionym zawodowo pisarzem, ojcem ukochanego synka Theo oraz od niedawna narzeczonym wspaniałej, dobrej i mądrej kobiety - Anny. Jednak pewnego dnia, podczas wycieczki z narzeczoną, zadaje jej z pozoru niewinne pytanie - Czy masz przede mną jakieś sekrety? W najgorszych koszmarach nie mógłby przewidzieć, jakie konsekwencje poniesie za sobą to pytanie. Anna znika bez śladu po wcześniejszym pokazaniu Raphaelowi szokującego zdjęcia trzech spalonych ciał i wypowiedzi Ja to zrobiłam. Zdeterminowany mężczyzna przeczesuje Nowy Jork, do którego zaprowadziły go wskazówki, coraz bardziej zagłębiając się w ponurą przeszłość ukochanej, z nadzieją, że jeszcze nie jest dla niej za późno i pragnieniem, aby nie ziścił się najgorszy scenariusz, jak w jego kryminałach.

Musso jest autorem, którego niezwykle trudno jest zaszufladkować do konkretnego gatunku. Elementem wspólnym jego powieści jest miłość - to jest podstawą w całej jego twórczości. Jednak zawsze łączy go jeszcze z innymi - czasem wkrada się nieco fantastyki, a niekiedy kryminału. Dziewczyna z Brooklynu należy do drugiej kategorii - jest to połączenie thrillera z historią miłosną. Autor bardzo często jest porównywany do Sparksa i z tym się nawet po części zgodzę, jednak tym razem widzę więcej podobieństw z twórczością Cobena, na przykład z Tylko jednym spojrzeniem, czy Nie mów nikomu. Jest tutaj podobny motyw - osoba poszukująca zaginionej ukochanej lub ukochanego, która przez przez wiele lat ukrywała mroczną i kryminalną tajemnicę z przeszłości. Jednak na tym kończą się podobieństwa tej książki do Cobena, a innych do Sparksa, gdyż styl Musso jest po prostu nie do podrobienia. Pisze w jakiś tajemniczy, własny sposób, którego nie można pomylić z nikim innym. Świetnie potrafi łączyć gatunki tzn. przedstawić interesującą historię miłosną i zaciekawić aspektem kryminalnym. Im dalej w głąb książki, tym więcej niewiadomych z życia Anny nam funduje. Aż do ostatniej strony zżerała mnie ciekawość, co takiego stało się tej pięknej i dobrej kobiecie w młodości. Czy była jedynie ofiarą niesłusznie obwiniającą się o pewne wydarzenia, czy faktycznie czymś bardzo zawiniła.

Jest to niezwykle szybki, bardzo intensywny i intrygujący thriller. Zawiera motywy, takie jak morderstwa, torby pełne banknotów, szokujące zdjęcia, ukrytą tożsamość, porwania, oszustwa, przekupstwa i wiele innych "brudnych" interesów. Każdy rozdział ukazuje kawałek historii Anny, która ostatecznie tworzy zagmatwaną sieć dramatycznych przeżyć młodej dziewczyny, której kompletnie nie dało się przewidzieć po bardzo niewinnym pytaniu jej narzeczonego Czy masz przede mną jakieś sekrety? Rozdziały są opowiedziane z różnych punktów widzenia, co sprawia, że opowieść jest jeszcze ciekawsza. Najbardziej niespodziewany okazał się zwrot akcji związany z polityką, co mnie kompletnie zszokowało i wyprowadziło chwilowo z transu lektury, no i oczywiście zakończenie! A w trans wpaść bardzo łatwo, bo według mnie jest to książka do przeczytania w jeden dzień. Rozdziały są raczej krótkie, więc powiedzenie: jeszcze jeden rozdział ma tutaj swoje uzasadnienie - bo przecież to tylko kilka dodatkowych stron... Zresztą od lektury ciężko się oderwać, bo akcja galopuje niesamowicie szybko i trudno jest ją po prostu porzucić.

Jeśli lubicie połączenie dobrego thrillera z romantyczną historią miłosną - ta książka jest zdecydowanie dla Was. Oczywiście jeżeli jesteście już fanami Musso, to nie możecie jej sobie odpuścić, ale z tego na pewno sobie zdajecie sprawę. W końcu kto raz przeczyta coś, co wyszło spod pióra Guillaume Musso, ten już zawsze będzie wyczekiwał na jego książki.

Ocena: 5/6
©Spojrzenie EM
Życie Raphaëla wydaje się być spełnione. Dziecko, narzeczona, z którą wkrótce połączy go małżeństwo, wielka kariera pisarza kryminałów. Czego trzeba więcej? Wystarczy jeden dzień, jedna godzina, aby się przekonać jak niewiele wiemy o ukochanej osobie, z która dzielmy życie. Narzeczona nagle przestaje odbierać telefony, jej telefon milczy, a jej nie ma. W sercu pisarza pojawia się coraz większy strach, a wraz z nim napięcie. Prosi o pomoc swojego przyjaciela, emerytowanego inspektora policji. Ten bez chwili zawahania zgadza się mu pomóc. Kolejne odkrycia wprowadzają zamęt w życiu człowieka, który wierzył w prawdomówność Anny. Kim naprawdę jest Anna? Dlaczego nie chciała mówić o swojej przeszłości? Kolejne odkrycia doprowadzając do nowych tropów. Historia nabiera rozpędu....

Musso napisał niesamowicie wciągającą historię, opierającą się na mieszaniu gatunków. Jak zwykle jest ciekawie i nie można doczepić się do żadnego wątku. Historia na wysokim poziomie. Wątek więzienia dzieci czy też tożsamości również jest dopracowany. Doskonałym wybiegiem jest oddanie głosu poszczególnym postaciom i opowiedzenie tego, coś się wydarzyło, z ich perspektywy.

Musso jest w doskonałej formie literackiej. Po raz kolejny udowadnia, że nie trzeba wymyślać skomplikowanej fabuły, aby zaintrygować czytelnika i nie pozwolić mu odłożyć lektury na półkę. Dla mnie Musso jest synonimem wielkiej klasy literackiej. Nie potrzebuję wybitnie trudnej książki, ale takiej, przy której odpoczywam i nabieram siły. Dziewczyna z Brooklynu dała mi wiele ekscytacji, a samą książkę przeczytałem w kilka godzin. Polecam serdecznie.

Ocena: 5/6
©Pisany inaczej
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć