ebook Jakoś to będzie
2.94 / 5.00 (liczba ocen: 137)

Jakoś to będzie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 19.59
wciąż za drogo?
VIRTUALO#VIRTUALO Fabryka S
VIRTUALO#VIRTUALO Fabryka S
-14% 23.90 zł
26.60 zł Lub 23.94 zł
19.59 zł
23.80 zł
Inne proponowane

Jesteśmy szczęśliwi na przekór modom, autorytetom i przeciwnościom losu. Wierzymy w rodzinę i tradycję, ważne jest dla nas życie duchowe. Ale lubimy też być zadziorni, a dzięki naszej ułańskiej fantazji niemożliwe staje się możliwe. W ciężkich czasach ratuje nas sarkastyczne poczucie humoru, a nade wszystko niezachwiana wiara, że ze wszystkimi trudnościami sobie poradzimy. To nasza filozofia: JAKOŚ TO BĘDZIE. Dzięki niej potrafimy przenosić góry. 

Dlaczego ulubione kolory Polaków to zielony i niebieski? Co to znaczy, że świętujemy jak żaden inny naród w Europie? Czy to prawda, że polska wigilia jest najzdrowsza na świecie? Co wyraża najpopularniejsze polskie słowo? Dlaczego ciągle gdzieś nas nosi? I wreszcie: czym jest szczęście po polsku? Przyjrzyjmy się na nowo sobie i naszemu wyjątkowemu miejscu w samym sercu Europy.

 

Joanna Bojańczyk, Aleksander Doba, Olga Drenda, Łona, Rafał Madajczak (ASZDziennik), Wojciech Mann, Jurek Owsiak, Michał Rusinek, Marcin Wicha, Magda Wójcik (Najedzeni Fest!) i inni

Jakoś to będzie od Beata Chomątowska, Dorota Gruszka, Daniel Lis, Urszula Pieczek możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Genezę powstania tej publikacji można określić pięknym staropolskim powiedzeniem Polacy nie gęsi, swój język mają. To prawda Polacy nie gęsi i mają też swój sposób na szczęście. I niekoniecznie musi być nam po drodze z duńskim hygge, czy szwedzkim lagom, już nie mówiąc o japońskim ikigai. W sumie, tak z drugiej strony po co? W końcu i tak jakoś to będzie.

Książka Jakoś to będzie zawiera wiele krótkich felietonów, podzielonych w trzy części: Jakoś to będzie czyli jak? Skąd ta pewność? i Jak pielęgnować filozofię jakoś to będzie. Każda z tych części zawiera podrozdziały dotyczące najważniejszych i najciekawszych cech naszych rodaków, wyjaśnienia niektórych zagadnień związanych z naszą kulturą, jak również wiele ciekawostek i wyników badań. Większość tekstów, mimo że jak najbardziej prawdziwych, często najlepiej czytać z przymrużeniem oka. No ale jak autorki publikacji nam przypominają my Polacy, mamy specyficzne poczucie humoru i lubimy śmiać się z samych siebie...

Czego dowiemy się z tego wyjątkowego poradnika? My, szczęśliwi obywatele tego kraju, raczej nie dowiemy się o sobie, czegoś odkrywczego. Mam jednak wrażenie, że nie było to też celem tej publikacji. W końcu sami wiemy najlepiej jacy jesteśmy.
Inaczej sprawa wygląda z cudzoziemcami, im wiele ta książka może wyjaśnić. Tak czy inaczej, moim zdaniem to świetna lektura, by nam rodakom przypomnieć, że fajnie, że poszukujemy, jesteśmy otwarci i chcemy się inspirować, ale że również my jako naród, posiadamy wspaniałe cechy charakteru, które powinnyśmy w sobie pielęgnować. Że jesteśmy gościnni, rodzinni, zaradni, ironiczni, zadziorni, pracowici, że posiadamy ułańską fantazję, która nie tylko pozwala nam przetrwać, ale przetrwać w iście fantazyjny sposób i z przytupem.

Książka Jakoś to będzie. Szczęście po polsku stanowi piękny album o polskości, z miejscami, które warto odwiedzić, z daniami, których warto skosztować, z polskością we krwi, i cechami, które warto pielęgnować.

Jeśli macie więc chwilkę, a najlepiej kilka chwil w podróży na przykład pociągiem, serdecznie Wam polecam tą publikację. To ciekawa lektura. A jeśli macie znajomego obcokrajowca, który planuje u nas zatrzymać się na dłużej, macie już dla niego gotowy pomysł na prezent. Pewnie będzie zachwycony i może czasem łatwiej będzie mu się poruszać między naszymi wiecznie narzekającymi minami i odkryje jak wspaniale potrafimy być szczęśliwi. Bo chyba potrafimy co?

Serdecznie polecam.

Ocena: 5/6
©Kocham Cię, moje życie
Czekałam na tę książkę. Po fali książek o hygge byłam pewna, że ktoś wpadnie na pomysł napisania takiej książki, ale o Polsce. Czwórka znajomych (Beata Chomątowska, Dorota Gruszka, Daniel Lis i Urszula Pieczek) w tym samym momencie pomyślało – zróbmy to! I zrobili. Książkę wydało wydawnictwo Znak w przepiękny sposób. Okładka bardzo mi się podoba, ale jeszcze bardziej pomysł na kubki w stylu PRL-u, dołączone do paczek promocyjnych.

Zanim zdążyłam się z nią zapoznać, dotarło do mnie kilka negatywnych opinii, więc kiedy przyszedł czas na jej lekturę, zaczęłam się bać. Taka ładna i będę musiała o niej źle napisać? Ale zahartowana lekturą książek o hygge dzielnie zaczęłam – i powiem Wam szczerze, że trochę jestem rozbawiona. Ale po kolei.

Wally Olins, którego wypowiedź przytoczona jest we wstępie, pisze o Polakach tak: Polska czerpie swą osobowość, siłę i niepowtarzalną witalność z bogactwa pozornie przeciwstawnych cech. (…) Jest częścią zachodu, ale rozumie również Wschód. Polacy są pełni pasji i idealistyczni, ale także praktyczni i zaradni, polski charakter cechuje ambicja, ale też praktyczna przyziemność. Te napięcia wyzwalają niepokój, który nie pozwala zadowolić się stanem istniejącym, a także kipiącą energię, która zawsze pobudza do działania. Podoba mi się motywacja autorów do napisania tej książki i podoba mi się podejście. Wstęp zapowiada całkiem niezłą lekturę i rzeczywiście tak było (pamiętajcie cały czas o rozbawieniu!).Treść też mi się podoba. Wszystko się zgadza i jest na swoim miejscu. I chleb, i rodzina, i to, że Polacy są postrzegani jako ci, którzy wszystko zrobią i są zaradni, są polskie wynalazki, o których pewnie wielu z Was nie wie, że są polskie, jest o duchowości, kapliczkach przydrożnych i świętach, jest o narzekaniu, jest o poczuciu humoru, o języku polskim, o kurwie, o etosie pracy. Jest o historii, mitologii słowiańskiej, o polskiej wsi, o mniejszościach narodowych, postrzeganiu Polski za granicą, jest o naszej przyrodzie, mieszkaniach i designie, o modzie i jedzeniu. Są najbardziej znane symbole, to, z czego Polska słynie za granicą, to, co jest postrzegane jako typowo polskie.

Całość napisana jest lekko i zabawnie, z dystansem i humorem. Są wykorzystane memy, dowcipy, hasła krążące w Internecie. Nie jest to poważna książka, to nie próba antropologicznego ujęcia polskości – to idealna odpowiedź na książki o hygge. To taka Polska w pigułce – książka jest lekka, przyjemna, szufladkująca rzeczywistość, sypiąca hasłami i banałami, jak wszystkie o hygge. Choć oprócz tych oczywistości znajdziemy również wykresy, liczby i dawkę wiedzy, która może się spodobać. Są też wypowiedzi znanych osób, konkretne informacje, ciekawostki, które mogą Was zaskoczyć. Ta książka nie mogła być inna – jest dokładnie taka, jaka powinna być! Nie jestem tylko do końca przekonana do tytułu i hasła. Jakoś to będzie jako nasza filozofia narodowa? Sama nie wiem – mam wrażenie, że coś w tym jest, ale czuję też jakiś zgrzyt… Myślę, że trudno też było wybrać jedno hasło, a jakoś to będzie jest na tyle pojemne i wieloznaczne, że spełnia swą rolę idealnie.

Teraz o rozbawieniu. Słuchając negatywnych opinii uderzyło mnie jedno. Zobaczcie jak łatwo jest nam szufladkować innych i jak bardzo nie pozwalamy robić tego samego nam. Całkowicie pomijam teraz jakość książek o hygge. Chodzi mi bardziej o to, że nie przeszkadzają nam książki o Duńczykach – najszczęśliwszych ludziach na świecie i oczywiście o hygge. Zaczytujemy się w nich, kupujemy je, dajemy na prezent. Chcemy zobaczyć, poznać, dowiedzieć się, zdobyć trochę tego szczęścia za pomocą skandynawskich świec. Nie przypominam sobie rozmów na temat tego, że to banalne ujęcie, że spłycenie, że przecież to uproszczenie. Głosy były podzielone, część osób czyta takie książki, część się z nich śmieje, ale raczej nikt nie podchodził do nich śmiertelnie poważnie. Ale jeśli powstała taka książka o Polakach, to już co innego prawda? Dlaczego spodziewaliśmy się czegoś innego? Przecież ta książka jest określana polską odpowiedzią na hygge – ona naprawdę nie mogła być inna. I nawet napiszę więcej – jest doskonała w swojej formie. Służy konkretnemu celowi, będzie dobrym prezentem dla kogoś, komu chcemy powiedzieć coś o Polsce. Jest przepiękna, zawiera samą prawdę i nawet jeśli coś byśmy dodali albo pominęli, nie zmienia to faktu, że jest wartościowa. Bardzo się cieszę, że została wydana. Teraz tylko czekam na książkę w stylu Życie po duńsku, najlepiej napisaną przez jakiegoś obcokrajowca

Ostatecznie okazało się, że Jakoś to będzie to bardzo przyjemna lektura. W sam raz na kilka godzin relaksu. Ciekawie się czyta o na samych, wiele rzeczy jest nam doskonale znanych, ale też kilku rzeczy można się dowiedzieć. Warto!

Ocena 4+/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć