Bilet do szczęścia
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.82 / 5.00
liczba ocen: 126
cena od: 18.44
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 18.44 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
18.44 zł
18.90 zł
19.60 zł
19.84 zł
22.71 zł
Pozostałe księgarnie
23.90 zł
18.89 zł
19.12 zł
19.12 zł
19.84 zł
22.00 zł
22.23 zł
23.90 zł
Opis:

Kontynuacja powieści „Konkurs na żonę”. Czy przystojny prawnik z Krakowa odzyska utraconą miłość? Czy Łucja zdoła uwierzyć w szczerość jego uczuć? Przed nami kolejna dawka emocji, wzruszeń i ciepłego humoru.

Łucja, zakochana bez pamięci w młodym prawniku z Krakowa, przeżywa szok, gdy dowiaduje się, że mężczyzna ją uwiódł, aby odziedziczyć spadek. Czuje się oszukana i wykorzystana, a na dodatek jest w ciąży. W pierwszym odruchu chce zerwać związek z Hajdukiewiczem i wrócić w rodzinne strony. Kiedy jej chora babka trafia do krakowskiego szpitala, dziewczyna postanawia pozostać w mieszkaniu Hugona na czas jej rekonwalescencji. Dla mężczyzny, który odkrywa, że naprawdę kocha Łucję, staje się to jedyną szansą na jej odzyskanie...

„BILET DO SZCZĘŚCIA to doskonałe zakończenie historii Łucji i Hajduka. To powieść o sile przebaczenia, o nadziei na miłość oraz o tym, że warto w życiu odnajdywać właściwe ścieżki. Jestem pod wrażeniem. Serdecznie polecam!” – K.N. Haner, autorka serii o Morfeuszu i powieści „Na szczycie”

„Jestem pewna, że czekałam na dalsze losy Łucji i Hugona równie niecierpliwie, jak pozostałe Czytelniczki. Pragnęłam kolejnej dawki emocji, wzruszeń i ciepłego humoru. Nie zawiodłam się. BILET DO SZCZĘŚCIA właśnie taki jest. Gorąco polecam” – Małgorzata Garkowska, autorka „Układanki z uczuć”

„BILET DO SZCZĘŚCIA to niezwykle frapująca, nietuzinkowa powieść o tym, co w życiu najważniejsze. Beata Majewska czaruje słowem, trzymając czytelnika w napięciu aż do ostatniego zdania” – Hanna Greń, autorka powieści kryminalnych i obyczajowych

Recenzje blogerów
Tym razem nie będę przybliżać fabuły, bo próbowałam i w każdej wersji pojawiał się spojler, więc pozwólcie, że z tego zrezygnuję. Przejdę od razu do konkretów - Beata Majewska wie jak pisać książki dla kobiet. Według mnie ta książka jest lepsza od Konkursu na żonę, autorka wplotła kilka ciekawych wątków, niektórymi rzeczami kompletnie mnie zaskakując.

Główni bohaterowie odrobinę się zmienili, czy na dobre, czy złe - to już musicie ocenić sami, ja napiszę jak to wygląda z mojego punktu widzenia.
Łucja strasznie mnie irytowała, zachowywała się jak obrażona nastolatka, rozumiem urażoną dumę, zranione uczucia i hormony, ale czytając tę książkę, byłam zła i rozczarowana jej zachowaniem. Natomiast Hugo, moim zdaniem, zmienił się na lepsze. Najbardziej spodobało mi się to, że nie stracił swojego charakteru, tego, co sprawia, że jest 100% mężczyzną, potrafiącym zadbać o rodzinę. Podobało mi się to, jak autorka rozwinęła fabułę, sposób, w jaki pokierowała związkiem Łucji i Hugo. Niespodzianką było dla mnie to, co stało się z Adamem i Olgą, przyznaję, że czegoś takiego się nie spodziewałam. O sytuacji z Olgą nie wiem co myśleć, z jednej strony jest to coś innego, ale z drugiej zastanawiam się, czy w tym przypadku nie jest to odrobinkę przekombinowane - sama nie wiem. Za to ten zwrot akcji z Adamem w roli głównej jest świetny! Dodaje pikanterii i odrobinę śmiechu do całej książki. Podobnie jak w Konkursie na żonę tak i w tutaj autorka prowadzi nas przez swoją książkę lekkim i przyjemnym językiem, nie zapomniała o urokliwych opisach, zadbała o urozmaicenia i niespodzianki.

Bilet do szczęścia to powieść o życiu i o tym, co w nim ważne - o uczuciach i ludziach wokół - rodzinie i przyjaciołach. Beata Majewska pokazuje, że najważniejszych rzeczy w życiu nie można kupić, należy o nie zawalczyć. Szczęście to te małe rzeczy - uśmiech dziecka, wspólne chwile z ukochaną osobą, pamiętajmy o tym. Bilet do szczęścia to świetna, lekka powieść, idealna na leniwy, wakacyjny dzień.

Gorąco polecam obie części serii Konkurs na żonę.

Ocena: 5/6
©My Fairy Book World
Uwielbiam powieści obyczajowe. Mogłabym się w nich zatracać bez końca, pod warunkiem, że książka jest naprawdę dobra. Napisać powieść obyczajową wcale nie jest tak trudno, jednak stworzyć taką, która przyciągnie wielu fanów, poruszy ich serca i emocje, to już wyczyn. Beacie Majewskiej udało się to już w tomie pierwszym, którym jest Konkurs na żonę. Czy kontynuacja cyklu okazała się równie udana?

Łucja, zakochana bez pamięci w młodym prawniku z Krakowa, przeżywa szok, gdy dowiaduje się, że mężczyzna ją uwiódł, aby odziedziczyć spadek. Czuje się oszukana i wykorzystana, a na dodatek jest w ciąży. W pierwszym odruchu chce zerwać związek z Hajdukiewiczem i wrócić w rodzinne strony. Kiedy jej chora babka trafia do krakowskiego szpitala, dziewczyna postanawia pozostać w mieszkaniu Hugona na czas jej rekonwalescencji. Dla mężczyzny, który odkrywa, że naprawdę kocha Łucję, staje się to jedyną szansą na jej odzyskanie. Ale czy Łucja zdoła uwierzyć w szczerość jego uczuć? [opis wydawcy]

Kończąc czytać tom pierwszy odniosłam wrażenie, że autorka daje nam bardzo delikatną nadzieję na to, że Hugon oprzytomnieje i w porę spróbuje się zmienić. Jednak czy faktycznie jest na to szansa? Kogo ten facet w pierwszym tomie momentami wkurzał, łapka w górę! Mnie zdecydowanie tak, ale wiecie co Wam powiem? Jest szansa, że tu skradnie Wasze serducha, oj jest. Poprzez różne sytuacje i doświadczenia bohaterowie powieści przechodzą metamorfozę w różnych kierunkach. Również Łucja sprawia wrażenie bardziej rozsądnej i poważnej.

Bardzo liczyłam na to, że tu ponownie pojawi się babcia Zosia ze swoimi cudownymi powiedzonkami i całe szczęście tak się stało. Ta kobieta zdaje się być balsamem dla całej tej powieści. Jest niesamowita i z całą pewnością każdy z Was ją polubi równie mocno, jak ja. Bardzo lubię styl autorki, która zdecydowanie włada lekkim piórem. Mnogość wątków nie pozwala się nudzić. Cieszę się, że niektóre wątki, które nie znalazły rozwiązanie w Konkursie na żonę tutaj znalazły swoje zakończenie.

Beata Majewska w bardzo przyjemny sposób opowiada o tym, że pieniądze szczęścia nie dają. Ukazuje wartość rozmowy w codziennym życiu. Tak bardzo ważna jest w dzisiejszym świecie szczerość, zarówno w związku, jak i innych relacjach. Prędzej czy później każde kłamstwo wyjdzie na jaw. Niestety w dobie internetu ludzie często zapominają, czym jest prawdziwa rozmowa. Dużo łatwiej jest im pisać nawet do najbliższych, niż szczerze porozmawiać, prosto w oczy.

Książkę czyta się bardzo szybko. Z całą pewnością może to być lektura na jeden wieczór, kiedy po trudach dnia codziennego przysiądziecie nad książką z gorącą herbatą lub lampką czerwonego wina. To bardzo ciepła i relaksująca opowieść, która umili zarówno deszczowy wieczór, jak i słoneczny lub mroźny dzień. To książka, którą mogę szczerze polecić o każdej porze roku i dnia. Zmusza do refleksji i zastanowienia się nad samym sobą. Nie mogę też nie wspomnieć o okładce, która przede wszystkim wpasowuje się idealnie w cykl. Okładki obu tomów są proste, delikatne i przyciągające wzrok. Tutaj jednak poczułam powiew przyjemnej świeżości, którą znalazłam również w treści.

Bilet do szczęścia to ciepła i przyjemna lektura opowiadająca o wielkiej przyjaźni i walce o własne szczęście. Relaksująca opowieść, która zmusi do refleksji i wywoła uśmiech na twarzy. Przepiękna historia opisująca miłość względem drugiej osoby. Polecam gorąco!

Ocena: 5+/6
©Kraina Książką Zwana
Tym razem poczta się postarała i nie zmasakrowała mi książki, jak zrobiono to z poprzednią częścią. Okładka jest utrzymana w bardzo podobnym stylu do pierwszego tomu. Zmienił się tylko kolor, z różowego na zielony. Pojawiła się koperta, sklejona serduszkiem i podpięta agrafkami. Pojawił się również żonkil i jego płatki. Jak widzicie, wszystko niemal jest identyczne, tylko nieznacznie się pozmieniało. Ja dostałam egzemplarz recenzencki, więc niestety okładki nie mają skrzydełek, ale podejrzewam, że będzie tak samo jak w przypadku Konkursu na żonę, że finalny egzemplarz będzie je posiadał - to dobrze, przynajmniej będą miały lepszą ochronę.
Wydawnictwo się postarało, ponieważ nie dojrzałam żadnego błędu w druku, marginesy i odstępy między wierszami zostały zachowane.

Pani Beato! To, co Pani robi z czytelnikiem, jest okropne. Prowadzi Pani po labiryncie pełnym kłamstw, różnorakich przeszkód i wszystkiego niemal złego, o czym tylko można pomyśleć. Nie można tak robić, nie wolno! Niewątpliwe jest to, że jak zaczniecie czytać kontynuację historii Hugona i Łucji, wciągniecie się na dobre. Sama przeczytałam ją niemal jednym tchem i nie potrafiłam się z nią rozstać choćby na chwilę.Wszystko inne przestało się liczyć, bo Pani Beata zaczarowała mnie swoim piórem już po kilku pierwszych zdaniach. Swoją historię przedstawiła dość realnie, więc wiele z wydarzeń tutaj mogłoby się wydarzyć w czyimś życiu. Pióro autorki jest przyjemne i lekkie, dzięki czemu czyta się bardzo szybko. Cieszę się, że swoim przystępnym językiem spowodowała, że niejednokrotnie było mi smutno i źle, ale i momentami usta rozciągały się w delikatnym uśmiechu. Styl, jakim posługuje się pisarka jest sporą zaletą tej powieści.

Jak nie lubiłam Hugona za jego zachowanie to w tej części mocno mu współczułam. Poszedł po rozum do głowy i bardzo się cieszę. Walczy o swoje i się nie poddaje, a to dobrze o nim świadczy. Niestety bywa tak czasem w naszym życiu, że ktoś musi kogoś stracić, by go docenić, ale nie zawsze da się go odzyskać, niestety. Zaufanie jest trudno zdobyć, ale łatwo stracić. Tak samo jest w przypadku Hugona. Będzie musiał wiele przejść, by odzyskać chociaż trochę przychylność swojej ukochanej. Zostały mu wprawdzie jakieś przebłyski jego demonicznie ciemnej i jakże bardzo zniszczonej duszy, ale stara się nad nią panować.
Zaś Łucja... jej zachowanie bardzo dobrze rozumiem. Nie jedna kobieta cierpiała tak jak ona, więc zapewne dobrze wie, jak to jest się być wykorzystaną, okłamaną i niekochaną. Jednak my, baby (oczywiście nie wszystkie) mamy sentyment, wrażliwość, miękkie serce i szklaną dupę. Gdy widzimy, że ktoś się stara, chce coś naprawić, dajemy szansę. Kolejną i kolejną, ale nie zawsze. Czasem warto je dawać, a bywa i tak, że nie. Współczuję takim kobietom. Sama po części Sama zostałam kilka lat temu wykorzystana i okłamana, bo byłam zaślepiona czymś na pozór miłości i naiwności. Wierzyłam, że będzie lepiej, że będzie dobrze - jakież ja miałam klapki na oczach! Takie jak Łucja. Uważam, że zachowała się dobrze, prawidłowo karciła Hugona, bo na to zasłużył.
Reasumując uważam, że bohaterowie pod wpływem minionych wydarzeń w ich życiu nieco się zmienili (jedni mniej, drudzy więcej, ale jednak). Wyszło im to na dobre i cieszę się z takiej kolei losu. Mam nadzieję, że w trzecim tomie nie będzie gorzej niż w tych dwóch razem, co miałam możliwość poznać.

Jak zwykle miałam w planie się nie rozpisywać za bardzo, bo gdzieś tam ktoś wspomniał, że pisze przydługawe recenzje, ale to ze względu na to, że zawsze muszę wpleść swoje trzy grosze... A więc akcja w tej części była. Może nie był to wyścig na śmierć i życie, ale miała ona swoje tempo, które nie zmuszało biec za bohaterami, ani też mozolnie się za nimi wlec. Jak wspominałam było dużo momentów niezbyt radosnych, smutnych, pełnych żalu, cierpienia czy wyrzutów, ale i chwil, gdzie delikatnie się uśmiechałam. Charakteru bohaterom nie brakowało, dzięki czemu w pewnych momentach cięte riposty były całkiem na miejscu. Pamiętacie jak w ostatniej recenzji przytoczyłam fragment z kozą? To słowo również tutaj miało swoje odpowiednie miejsce i miło było o tym poczytać. Słowem klucz wydała mi się również łuska. Łuska, która ma duże znaczenie w tej części i została świetnie wykorzystana. Sama bym nie wpadła na taki pomysł, więc możemy potwierdzić, że Hugon coś w tej głowie mądrego ma.

Jak wiecie poprzednia część była wielowątkowa. Z tą jest bardzo podobnie. Spotkacie tutaj historie wzięte z życia, które mogą spotykać ludzi na świecie, kto wie, może i w naszej okolicy? Jest to historia niemal gorzka jak czekolada, której za żadne skarby nie da się przetopić na słodkość. Przynajmniej przez większą część powieści. Nic nie jest proste i łatwe, jakby się mogło wydawać. Bo jeżeli w grę wchodzi zaufanie, które się straciło - to wierzcie mi, droga do odzyskania go jest bardzo długa i kręta. Tematem tabu tutaj będą kłamstwa, intrygi, momenty zaskoczenia... Autorka idzie na całość i nie boi się wyzwań. Kusi los, podkłada kłody pod nogi głównym bohaterom. Oczywiście czy wyjdzie to na dobre, czy na złe, musicie ocenić sami.

Reasumując, chciałabym bardzo polecić Wam drugą część tej historii. Jest świetnym dopełnieniem Konkursu na żonę, a ci, którzy jeszcze nie nadrobili pierwszego tomu, musicie koniecznie to zrobić, bo stracicie dość dużo. Poza tym, już nie mogę się doczekać trzeciego tomu. Jestem ciekawa, co tam będzie się działo. Lecz pamiętajcie, ze nic nie jest łatwe, jak wydawać się może. Mam nadzieję, że moim powyższym paplaniem, przekonałam Was do sięgnięcia po Bilet do szczęścia, bo naprawdę warto. Jeżeli się zraziliście, to dajcie jeszcze jedną szansę. Może akurat... Ja polecam, bo jest fajnym uzupełnieniem i świetną odskocznią na złe chwile, czy też leniwe wieczory. Zdecydowanie tak i... czekam na kolejny tom. Mimo iż wiem, że będzie o kimś innym.

Ocena: 5/6
©Tylko magia słowa
Powracamy do losów Łucji i Hugona, których już na łamach mojej Czytaninki gościliśmy. Mogłoby się wydawać, iż miłość tych dwojga kwitnie, że aż miło patrzeć. Jednak kiedy na Łucję spada wiadomość o spadku jaki ma odziedziczyć jej ukochany, a przede wszystkim jego warunkach, wszystko wywraca się jej do góry nogami. Do tego okazuje się, że jest w ciąży. Podejmuje jednak pewien układ z Hugonem. Tylko czy miłość można oszukać?

Ludzie robią czasem coś w przypływie chwili, nie bacząc na konsekwencje, ani skutki swoich działań. W danym momencie wydaje im się, że to nic takiego, ale kiedy prawda wychodzi na jaw, nic już nie jest takie jakie było. Ludzie odzyskują rozum, ale najczęściej na naprawę błędów jest już za późno. Czy Hugo odzyska zaufanie Łucji i jej miłość?

Czym jest dla Was wybaczenie? Czy zawsze wszystko wybaczacie i zapominacie? Czy może rozpamiętujecie w nieskończoność? Człowiek powinien wybaczać drugiemu człowiekowi (oczywiście wszystko w granicach rozsądku), gdyż każdy może popełniać błędy. Tylko czy jeśli mowa o uczuciach, a w sumie zabawie nimi, również powinniśmy od razu wybaczyć?
Nasza bohaterka nie potrafi pojąć jak podłym draniem okazał się Hugon. Nie oznacza to jednak, że już go nie kocha. Dusi w sobie wszystkie przeżycia, nie pozwalając im tak szybko wyjść na zewnątrz.

Żyli, skrywając swoje smutki gdzieś na dnie serca, oboje tak blisko i jednocześnie daleko od siebie.

Hugon rozumie swój błąd i stara się go naprawić. Przechodzi niezwykłą metamorfozę i z czystego drania staje się kochającym i troskliwym tatą oraz mężem. Dąży do tego, by Łucja ponownie mu zaufała, a przede wszystkim wybaczyła. Zrozumiał, że dla niego liczy się tylko ona i jego córeczka. Panicznie boi się, że utraci je obie.

Bohaterowie tak samo jak w części pierwszej - Konkurs na żonę - są barwni i wyraziści. Fabuła pędzi do przodu, co chwilę coś się dzieje, przez co czytelnik z zaciekawieniem śledzi losy tej dwójki ludzi. Bywały momenty, iż moje serce się "krajało", ale po chwili znów biło szybciej. Beata Majewska zdecydowanie potrafi zagrać na uczuciach czytelnika. Jej powieścią się po prostu żyje i oddycha. Ukazuje nam, iż relacje rodzinne nie zawsze są tak dobre jakby mogło się wydawać, a kłopoty pojawiają się w każdej rodzinie. Trzeba umieć je naprawiać, a czasem i wybaczać. Najważniejsza jest komunikacja, bez niej ani rusz. Nie zawsze dobrze jest tłumić wszystko w sobie, bywa, że najlepszym rozwiązaniem jest wyrzucenie z siebie smutków, bo wtedy człowiekowi robi się lżej.

Jednak najistotniejszym elementem powieści jest miłość i poświęcenie w jej imię. Jeśli kochamy, musimy robić wszystko, by ta miłość była spełniona w 100 %. Warto walczyć o uczucia, bo czymże byśmy bez nich byli?

Wsiadłem do twojego życia, jak pasażer na gapę. A ty zamiast dać mi karę za brak biletu, dałaś mi całą siebie…

Bilet do szczęścia to historia, która uświadamia nam wiele rzeczy, przede wszystkim, iż droga do wybaczenia i odzyskania ukochanej osoby potrafi być wyboista, a jednak mimo to, należy walczyć i robić wszystko, by ją odzyskać. To przepiękna powieść o miłości do drugiego człowieka i próbowaniu odbudowania szczęścia. Polecam i zachęcam do przeczytania.

Ocena: 5+/6
©Czytaninka
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć