Trzecia

średnia ocena: 3.51 / 5.00
liczba ocen: 1064
KURSGA#Google Analytics
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
Pozostałe księgarnie
19.19 zł
Opis:

Autorka Idealnej, najlepiej sprzedającego się debiutu kryminalnego ostatnich lat, wraca z nową historią, która nie pozwoli ci zasnąć.

 

Najpierw był błysk flesza – ktoś zrobił jej zdjęcie z ukrycia.

Później usłyszała tajemniczy głos w mieszkaniu.

Potem ktoś stał pod jej drzwiami. Nasłuchiwał.

***

Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów.

Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.

Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.

Tymczasem ON wie już o niej wszystko.

Ma listę.

Eliza jest na niej trzecia. 

CYTATY:
Każdy ma swoją małą, ciemną piwniczkę, do której nie lubi schodzić, od której trzyma się z daleka.
Jeśli wygrywasz, zasługujesz na szampana, jeśli przegrywasz, zwyczajnie go potrzebujesz.
Recenzje blogerów
Dawno nie uczestniczyłam w żadnym book tourze, więc kiedy zobaczyłam informację o turnee powieści nieznanej mi dotąd autorki, pomyślałam, że opis jest interesujący i warto spróbować. Zabawa zorganizowana została przez @emijatt.

Eliza to psychoterapeutka. Należałoby się również zastanowić nad tym, czy nie psychopatka, bo powiem Wam, że całkiem normalna, to ona raczej nie jest. A może to inni są niespełna rozumu? Wszyscy ci, którzy ją śledzą, fotografują, sprawdzają... Czy może tylko jej się wydaje? Trudna sprawa.
Lilianna to łudząco podobna do Elizy kobieta, która nie potrafi podźwignąć się po stracie ukochanego. Zniknął z jej życia, ale kobieta wciąż wierzy w to, że go odnajdzie i znów będą razem. Jednak czy to możliwe? Dlaczego mężczyzna odszedł? Czy na pewno był tym, za kogo się podawał? Lilianna nie ma o nim żadnych informacji. Czy da się odnaleźć igłę w stogu siana?

Lubię wielotorowość w powieściach, chociaż czasami przez to fabuła bywa chaotyczna. Tutaj wszystko było uporządkowane. Historie Elizy, Lilianny i Antona przeplatają się idealnie i uzupełniają wzajemnie. Rozdziały kończą się w sytuacjach, które wzmagają ciekawość i trudno odłożyć książkę. Kolejne strony ujawniają nowe tajemnice i brudy z życia bohaterów.

Bardzo podobało mi się stopniowanie napięcia i pierwszoosobowa narracja, która potęgowała wrażenie grozy. Jednak chaos i paranoja panujące w umyśle Elizy biją na głowę wszystko.

Polecam wszystkim, którzy lubią niepokojące historie.

Ocena: 6/6
©Bibliotecznie
Po przeczytaniu dwóch cudownych książek Magdy Stachuli sięgnęłam po jej Trzecią, która czekała na mnie na czytniku. I to był super wybór. Znów się nie zawiodłam. Jak ta autorka to robi?

Trzecia to kolejny thriller autorki. Opowiadana jest z perspektywy trzech osób, na początku trudno znaleźć wspólne tło, ale z każdą przeczytaną stroną historia wciąga coraz bardziej.

Eliza Kraków 2016 r. - młoda psychoterapeutka, atrakcyjna kobieta, która prowadzi własną poradnię. Obecnie jest samotna, gdyż zdradził ją chłopak, z czym nie do końca umie sobie poradzić. Eliza czuje się niepewnie, jakby ktoś ją śledził, czy stał pod jej domem i zaglądał w okna. Nikt jednak jej nie wierzy... Brat uważa, że Eliza powoli popada w paranoję...

Lilianna Warszawa - rozwódka, bizneswoman. Zakochana w przystojnym muzyku Maximie, dla którego gotowa była zostawić męża. Kobieta po rozstaniu z kochankiem popada w obsesję i chce poznać jego nową miłość. Jest to mega tragiczna postać, ale czyta się o niej z zapartym tchem.

Anton - nasz trzeci narrator, przystojny mężczyzna z nieciekawą przeszłością. Przylatuje do Krakowa z Rosji. Jest to bardzo ciekawa postać, nic nie jest takie jakie się wydaje od początku. Autorka powoli odkrywa nam jego przeszłość. Mężczyzna jest mega tajemniczy i przyciąga uwagę wielu kobiet. Jest pasjonatem nowoczesnego programu Find Face, gdzie wrzuca zdjęcia pięknych kobiet po pobraniu ich z portalu społecznościowego. I tutaj zapaliła mi się lampka, w jakich niebezpiecznych czasach żyjemy, gdzie każdy może nas sprawdzić przy pomocy odpowiednich programów. W ten oto sposób trafia na Elizę, naszą pierwszą narratorkę. Jest ona "trzecia" na jego liście.

Trzecia to opowieść o walce z własnymi lękami, o obłędzie, jaki nas może dopaść. Daje do myślenia, co się może z nami dziać gdy popadniemy w paranoję. Jest to ten rodzaj książki, który uwielbiam czytać. Niby trzy oddzielne historie, które na końcu złożą się w całość. Powieść wciąga niesamowicie od samego początku, by na końcu wbić nas w fotel. Jestem oczarowana fabułą, pomysłem na splątanie losów, rozwiązaniem, stylem pisarskim. Same ach i och! Nie umiem inaczej opisać tego co czuję. Książka mnie tak wciągnęła, że z czytnikiem chodziłam wszędzie i nawet mi autobus uciekł z przystanku, bo go nie zauważyłam, że podjechał.... Zakończenie jest rewelacyjne, jak skończyłam czytać Trzecią to musiałam odpocząć od książek by ją przetrawić. Na pewno chętnie do niej wrócę choć to już nie będzie to samo.

Thriller nie przeraża jakoś bardzo, ale ciarki czasami miałam na plecach. Zdecydowanie jestem zachwycona twórczością autorki i nie umiałabym wybrać ulubionej książki, wszystkie są super. Jeśli jeszcze nie znacie tej autorki to zachęcam gorąco!

Ocena: 6/6
©Matka książkoholiczka
Muszę przyznać, że Trzecią nawet szybko mi się czytało. Szybko i przyjemnie i nic poza tym. Podoba mi się warsztat pisarski, jakim posługuje się Pani Magda, ale niestety książka nie zachwyciła mnie. Nie porwała, nie zainteresowała, nic kompletnie. Nie wiem, czy to ja mam złą passę, czy jestem zbyt wymagająca, czy to książka po prostu jest słaba. Ostatnim razem przy Idealnej trochę kręciłam nosem, tym razem będę bardziej. Spodziewałam się świetnie wykreowanych bohaterów z mocno rozbudowaną psychiką. Niestety nie dostałam tego. Dałam autorce drugą szansę z tegoż względu, że wielu z Was polecało mi po nią sięgnąć, a jak miałam okazję to zrobiłam to. I nie jestem do końca przekonana co do książek Pani Stachuli. Chwilami nudziłam się wręcz, bo opisy co po niektóre były zbędne. Usypiały czytelnika a to nie wpływa korzystnie dla autorki. Nie wiem, czy był to zabieg celowy, niemniej jednak mnie prowadził do śpiączki - mimo iż nie byłam aż tak zmęczona by usnąć nad książką. I co naprawdę bardzo rzadko mi się zdarza, usypiałam (prawie) przy Ludziach bezdomnych, a nie przy powieściach, które plasują się w gatunku thrillera.Mamy troje głównych bohaterów, którzy są zarazem narratorami. Tutaj autorce udało się zalawirować ich losami i raz na czas zdziwić połączeniem faktów dotyczących postaci, ale nic poza tym. Nie potrafiłam polubić tych bohaterów nawet w najmniejszym stopniu. Wydawali mi się tacy... neutralni. Bez wyrazu.
Zacznijmy może od tego, który jest "rodzynkiem". Anton to Rosjanin, przystojny i młody, a dodatkowo uzdolniony muzycznie. Czy można chcieć czegoś więcej? Kobiety szaleją za nim, szczególnie te, które sobie upodoba. Czy go polubiłam? Odpowiedź jest prosta: NIE. Nie mogłam zrozumieć jego postępowania. No jak tak można? Ja nie wiem... Ale wiem, że był w pierwszej kolejności na odstrzał. Prócz irytacji i obrzydzenia swą osobą nie wzbudzał we mnie żadnych innych emocji.
Lilianna to bizneswoman. Kobieta, która ma na karku nie tylko firmę, ale i rozwód. Gdy poznaje JEGO, wszystko się zmienia. Nieco się waha, ponieważ jest od niej dużo młodszy. Jednak to uczucie jest o wiele silniejsze i nie jest w stanie odmówić sobie szczęścia. Gdy po pewnym czasie odkrywa prawdę, każe mu się wynosić. Raz na zawsze pozbywa się go ze swojego domu. Ale z serca, niestety nie potrafi...
Eliza to terapeutka, która nie zawsze potrafi pomóc sobie, ale pomaga innym. Gdy pewnego dnia dochodzą do niej sprzeczne sygnały, zaczyna się bać. Ktoś ją ewidentnie śledzi, ale kto? I dlaczego? Kto chciałby się na niej zemścić? Przez swoje domysły, przerysowuje świat, które po pewnym czasie przybiorą marne skutki. Chwilami jej zachowanie wydawało mi się niezbyt zdrowe. Ciągłe podejrzenia, chociaż... Kto wie, gdybym była w jej sytuacji, to czy też nie zaczynałabym podejrzewać wszystkich o wszystko i widzieć to, czego nie ma? Bardzo prawdopodobne...
Niemniej jednak spodziewałam się czegoś... bardziej psychologicznego pod względem tych bohaterów. Rozumiem, że mają przeszłość, którą nie chcą dzielić się z nikim, że wszystkich łączy jeden element, ale czegoś po prostu mi zabrakło. Jakiejś takiej lepszej wnikliwości w ich myśli, postępowanie.
Reasumując stwierdzam, że postacie są dość dobrze wykreowani, jednak czegoś i tak mi brakuje. Emocji mi tutaj zabrakło. Owszem, było jakieś jednorazowe "wow", czy kilkukrotne wściekanie się na bohaterów, bo są tacy czy tacy, ale poza tym to nic nie poczułam. Przeczytałam tę książkę dość szybko i podejrzewam, że tak szybko wyparuje mi z głowy. naprawdę lubię thriller, kryminał jako gatunek, ale tutaj jakoś treść do mnie nie przemawia. Pomysł na książkę jest dość interesujący, jednak nie trafił on do mnie kompletnie. Czytałam różne recenzje na temat tej książki i niestety jestem skłonna dołączyć do grupy tych, którym Trzecia do gustu nie przypadła. Nic nie wyniosłam z tej książki, a to wielka szkoda, bo nie pozostawia po sobie śladu.

Niestety, ale nie mogę polecić tej książki miłośnikom gatunku kryminału czy thrillera, bo podejrzewam, że możecie nie zostać usatysfakcjonowani. Tym, którzy wkraczają w ten świat polecam jak najbardziej oraz tym mniej wymagającym czytelnikom. Mnie niestety wizja Pani Stachuli nie przypadła niestety do gustu, nie kupiłam tego, co napisał, choć sam pomysł wydawał się ciekawy. Nużyła mnie, nie zostawiła po sobie śladu w mojej głowie... Nie będę zbędnie przeciągać, bo to nie ma sensu. Przeczytałam ją i nic z niej mi nie zostało. Mnie się nie podobała, ale może Wam przypadnie do gustu?

Ocena: 3/6
©Tylko magia słowa
Po pierwsze – świetny wątek obyczajowy. Po drugie – styl, język – bellissimo. Po Trzecia – czytać, czytać, czytać!

Eliza ewidentnie wykazuje symptomy manii prześladowczej. Jest przekonana, że ktoś ją śledzi, obserwuje, ukradkiem robi jej zdjęcia. Nie czuje się bezpiecznie. Jej przestrzeń osobista została brutalnie naruszona. Boi się samotnych spacerów, przebywania w odosobnionych miejscach. Problem w tym, że prócz przeczucia, nie ma dowodów na poparcie swojej śmiałej tezy. Najbliżsi jej nie wierzą, bagatelizują sprawę i zrzucają jej dziwne przypuszczenia na karb ostatnich wydarzeń z życia osobistego (rozstania z narzeczonym). Ale Eliza NIE cierpi na zespół paranoidalny. Eliza ma rację – jest śledzona. A jej prześladowca jest sprytny, zuchwały i zawsze zdobywa to, co planuje. Jego celem jest kolejna ofiara, tym razem będzie to kandydatka nr trzy z jego listy...

ONA: Eliza. Psychoterapeutka, która sama boryka się z niepoukładaną, chaotyczną i "brudną" przeszłością.

ON: Anton to tajemniczy, młody mężczyzna uciekający przed rosyjską mafią.

i ONA: Liliana. Businesswoman. kobieta sukcesu... załamana, nieszczęśliwie zakochana i zmotywowana, aby naprawić błędy przeszłości i odzyskać to, co w jej odczuciu, do niej należy.

Ona, on i ona. Każde z nich skrywa mroczne tajemnice. Ich drogi się przecinają. Ale w jakich okolicznościach, w jakiej konfiguracji i co z tego spotkania wyniknie? Nic dobrego...

Po raz kolejny (podobnie jak w debiucie Autorki Idealnej) to warstwa obyczajowa, a nie kryminalna, zdobywa najwyższe noty w moim rankingu: "części składowe powieści". Kreacja psychologiczna Elizy, kolejne etapy obłędu, który destabilizują jej i tak nadwątlone wydarzeniami z przeszłości poczucie bezpieczeństwa, stanowią najciekawszy wątek powieści. Czytelnik z wielkim zainteresowaniem śledzi powolne zapadanie się bohaterki w otchłań zagubienia. Zapadanie, które nieuchronnie prowadzi do tragedii. Pani Magda sygnalizuje bardzo ważny aspekt: jak ważną rolę odgrywa w naszym życiu poczucie bezpieczeństwa i jak wielkie spustoszenie sieje niepewność oraz brak zrozumienia wśród najbliższych. Eliza z ofensywnych działań mających na celu ochronę oraz pozyskanie dowodów na istnienie stalkera przechodzi w defensywę: podejrzewa każdego, nie ufa nikomu. To nie może skończyć się dobrze...

Bardzo ważnym zagadnieniem w Trzeciej jest także ingerencja zmyślnych aplikacji oraz portali społecznościowych w naszym życiu. Jak niebezpieczne są wszelkie "Fejsbuki, Tłitery, Instagramy" i jak wielką uwagę powinno się przywiązywać do ochrony danych osobowych. Pół biedy, jeśli ekshibicjonizm życia prywatnego jest dziełem naszym (i naszej głupoty)... gorzej, jeśli nie mamy na to wpływu.

Plastyczny język, swobodny styl i dobra kreacja postaci to niezaprzeczalne atuty powieści... Jednak nie byłabym sobą, gdyby w recenzji nie pojawiło się "ale". Wątek kryminalny nie wywołał bowiem żadnych palpitacji serca, obgryzania paznokci i nerwowego przekręcania kolejnych stron. Brak napięcia, zaskoczenia, ekscytujących zwrotów akcji i efektu "wow" na koniec. Wszelkie symptomy towarzyszące czytaniu mrożącego krew thrillera przejęła w Trzeciej ... warstwa obyczajowa. To desperacja zakochanej kobiety nas fascynuje; to psychika zastraszonej psychoterapeutki nas hipnotyzuje; to tajemnicza przeszłość oraz głęboko skrywany sekret Antona intryguje i nie pozwala odłożyć książki na bok. Uwierzcie, warstwa obyczajowa rekompensuje wszelkie mankamenty i braki.

"Zmanieryzowanym thrillerowcom" powieść może nie przypaść do gustu... ale całej reszcie – jak najbardziej.

Ocena: 4+/6
©Tylko skończę rozdział
Czytaliście Idealną Magdy Stachuli? Ja miałam tę przyjemność. Wciągnęła mnie, dostarczyła chwili zapomnienia, więc to czego szukam, to czego oczekuję sięgając po książkę. Trzeciej byłam bardzo ciekawa, bo nie zawsze udany debiut przekłada się na wysoki poziom kolejnych książek. I jak „wyszło” Autorce?

Przede wszystkim zostałam zaskoczona! Czytając kolejne strony, wgłębiając się w historię, klasyfikowałam bohaterów, wyrabiałam sobie o nich zdanie, oceniałam. I … Nic nie było takie jak mi się wydawało. Bomba!

Ktoś za Tobą chodzi? Ktoś Cię obserwuje? Ktoś robi Ci zdjęcie? Cały czas odczuwasz niepokój, dyskomfort, strach! Eliza, terapeutka z Krakowa, ma takie obawy. A może to są tylko jej omamy? Cały czas czujna, pobudzona, gotowa, żeby odeprzeć atak. Łatwo popaść w obłęd. Tym bardziej, że nikt jej nie wierzy.
Jest też Anton, uciekający przed swoją przeszłością i niebezpiecznymi ludźmi oraz Lilianna, kobieta sukcesu, elegancka, dojrzała, atrakcyjna i mocno zraniona.
Co łączy te trzy osoby? Jak potoczą się ich losy? Kto będzie wygranym?
Do tej historii dorzućmy problem zagrożenia jaki płynie z obecności w naszym życiu wszechobecnych mediów społecznościowych i aplikacji, które sprawiają, że jeśli tylko otworzymy drzwi naszego prywatnego świata - nie zawsze świadomie, zapraszamy nie tylko przyjaznych nam ludzi, to mamy elektryzującą powieść.

Sposób pisania Autorki, bardzo swobodny, plastyczny, krótkie rozdziały, pierwszoplanowa narracja każdego z bohaterów sprawiają, że książkę ciężko odłożyć.

Zarówno w Idealnej, jak i w Trzeciej w znacznym stopniu rozbudowana jest warstwa obyczajowa. To nie są typowe thrillery. Jednym to pasuje, innym nie. Należę do tych pierwszych. Sposób w jaki Autorka podchodzi do danego tematu, jak go zgłębia, jak prowadzi, jak podrzuca kolejne wątki, bardzo mi się podoba i ciekawi. Po przeczytaniu obydwu książek, dostajemy obraz tego jaką drogą podąża Autorka i czego możemy się spodziewać w kolejnych powieściach. Zostałam zachęcona, przekonana i na pewno przeczytam to, co zostanie nam w przyszłości zaoferowane.

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Trzecia napisana w tej samej konwencji co Idealna wydaje się odrobinę słabsza od rewelacyjnego debiutu. To nie znaczy, że powieść nie wciąga. Wciąga i to całkiem mocno. Ktoś z ukrycia obserwuje Elizę. To były pacjent, były partner czy jakiś wariat? Eliza powoli zaczyna wariować.

Magda Stachula swoim debiutem zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Zdecydowanie była to jedna z tych powieści, które pozostają w głowach na dłużej i z wielką uwagą i napięciem śledzimy losy ich bohaterów. Tym razem autorka serwuje nam Trzecią. Nowi bohaterowie, nowe tajemnice, nowy thriller psychologiczny, który może nie jest tak idealny jak Idealna ale z pewnością zasługuje na uwagę.

Eliza, dwudziestoośmioletnia samotna psycholog jest pewna, że ktoś ją śledzi. Kobieta niesie za sobą pokaźny bagaż bolesnych wspomnień i uważa, że jej mroczna przeszłość właśnie ją dogoniła. Kątem oka zauważa błyski flesza, czarny samochód podąża jej śladem.
Liliana, niegdyś szczęśliwa u boku swojego kochanka dla którego zostawiła męża teraz jest tylko cieniem dawnej siebie. Nie potrafi się pozbierać po stracie. Czuje się winna, ponieważ to ona doprowadziła do jego odejścia. Najbardziej na świecie pragnie być znów przy jego boku. Gdy po kilku latach znów widzi na ulicy swoją dawną miłość jest zdeterminowana aby ją odzyskać. Za wszelką cenę.
Anton po raz kolejny jest zmuszony uciekać z Rosji przed swoimi oprawcami. Jest również drugi powód. Tajemnicza lista, z której właśnie wybrał kolejną osobę.

Trzecia zachwyciła mnie kreacją swoich bohaterów. Bardzo szczegółowe rysy sprawiają, że odczuwamy każdą niepewność i strach Elizy. Kobieta powoli wpada w paranoję. Nie potrafi nikomu zaufać, ciągle doszukując wokół siebie oznak wtargnięcia w jej życie. Zastawia pułapki w swoim mieszkaniu, w drodze do pracy czuje na plecach wzrok obserwatora. Dojmująca samotność Liliany, jej obsesja na punkcie byłego kochanka zmusza ją do wielu nieczystych ruchów. Anton ma na sumieniu wiele grzechów ale od pewnego czasu próbuje się zmienić. Chce zacząć nowe życie ale błędy z przeszłości nie dadzą mu zasnąć. Każdy z nich ma wady, obsesje, skrywa mroczną przeszłość, która powoli wychodzi na jaw.

Podobnie jak w Idealnej autorka zwraca uwagę na niebezpieczeństwa płynące z internetu, na publikowanie informacji o każdym aspekcie naszego życia. Jak łatwo jest je znaleźć i wykorzystać. Oprócz podobieństw pod względem poruszonego problemu Trzecia jest napisana podobnym, lekkim stylem w pierwszoosobowej narracji, który pozwala idealnie wczuć się w kreowane przez autorkę postacie. Chociaż przy lekturze nie brakuje fragmentów, które nie pozwalają się od siebie oderwać to jednak nie poczułam niestety tego dreszczyku emocji, który towarzyszył mi przy lekturze Idealnej.

Z pozoru pewna siebie, tak naprawdę uzależnia swoje szczęście od innych. A dziewczynami, które pozwalają się traktować w taki sposób, jakby tylko mężczyźni mieli prawo decydować, ile są warte, najłatwiej się manipuluje.

Magda Stachula potrafi zaciekawić, potrafi wciągnąć w swoją historię i przytrzymać czytelnika do samego końca. Intryga jest bardzo przyjemnie zawoalowana, wątki się mnożą, każdy ma coś na sumieniu. Najbardziej przejmująca wydaje się być rosnąca psychoza Elizy. Na każdym kroku widzi zagrożenie, czuje się osaczona, obserwowana i niestety ale daje się tej przydusić całej tej sytuacji. Niesamowite, jak szybko tracimy kontrolę nad naszym życiem, gdy ktoś zaczyna nam zagrażać. Nie da się również uciec od przeszłości. Czujemy na sobie jej oddech i gdy tylko powraca jej najbardziej mroczna część potrafi o sobie przypomnieć w najbardziej bolesny sposób.

Kto może być dla nas bardziej zaufaną osobą niż my sami?

Nie da się ominąć porównań między debiutem, a kolejną książką. Zakończenie Trzeciej nie było tak spektakularne jak Idealnej ale to nie znaczy też, że było gorsze. Niby większość wątków zostaje na końcu rozwiązana ale nie jestem do końca usatysfakcjonowana. Zabrakło mi sprawiedliwości, zasadniczego rozwiązania spraw z przeszłości bohaterów. Trzecia wydaje się odrobinę słabsza od debiutu, ale to nie znaczy, że można ją sobie odpuścić. Czekam z niecierpliwością na kolejną książkę.

Ocena: 4/6
©Projekt: Książka
Nowa powieść Magdy Stachuli pojawiła się u mnie w idealnym momencie. Miałam swego rodzaju przesyt literaturą obyczajową i zatęskniłam za czymś mocniejszym. Tym samym wzrosły moje oczekiwania względem tej książki, a jako iż nie jest to już debiut autorski, poprzeczka jeszcze bardziej poszybowała w górę.

Nie chcę odnosić się tutaj zbytnio odnosić się i porównywać Trzeciej do Idealnej. Jednak nieuniknione jest pytanie, które wielu ciśnie się na usta: która powieść lepsza?

Od samego początku odnajdziemy kilka podobieństw. Choćby motyw podglądactwa i strukturę powieści - narracja wieloosobowa: Eliza, Lilianna i Anton. Dzięki niej poznajemy myśli, historie życiowe, motywy działania każdego z nich. Zaglądamy w ich głowy, towarzyszymy im niemal na każdym kroku. Każdy z bohaterów personalnie zdaje nam bezpośrednio relację z swych aktualnych poczynań.

Filarem powieści zdaje się być Eliza. Młoda psychoterapeutka, znajdująca się aktualnie na rozdrożu. Zdradzona przez męża popada w sidła samotności.

Spragniona nowego związku, żądna miłości i erotycznych doznań. Z pozoru pewna siebie, tak naprawdę uzależnia swoje szczęście od innych.

Przeszłość naznaczyła ją lękiem, strachem, zaburzeniami, dla których jej aktualne odosobnienie staje się idealną pożywką. Przekornie zamiast skorzystać z terapii u doświadczonego psychologa, postanawia wyleczyć się sama. Niestety z marnym skutkiem. Z podobnym rezultatem angażuje się również w problemy swoich pacjentów…

Dodatkowo, od jakiegoś czasu czuje się śledzona. Jej poczucie osaczenia osiąga tak monstrualne rozmiary, iż zaczyna popadać w obsesję. Sama nie do końca ufa sobie, czy rzeczywiście ktoś za nią chodzi, prześladuje czy to początki psychozy? Jej obłęd pogłębia skrywana głęboko w sercu tajemnica, upośledzająca jej wewnętrzny spokój i obezwładniająca poczucie bezpieczeństwa.

Przypadkowo (wydawałoby się) spotkany Rosjanin – Borys (vel Anton) – zdaje się być dla niej wybawieniem, oddechem uwalniającym wewnętrzny ból. Zafascynowana mężczyzną, jego urodą, powierzchownością, krajem jego pochodzenia popada w uzależnienie jego osobą. Mężczyzna zdaje się jednak nie kochać tak bardzo jak ona, wydaje się, iż skrywa jakąś tajemnicę, nie dopuszczając do niej Elizy, co potęguje jej strach przed ponownym opuszczeniem.

I wreszcie Lilianna, piękna bizneswoman, kobieta w średnim wieku, rozwódka, szukająca zapomnienia w ramionach dwanaście lat młodszego kochanka. Niestety, wystarczyła jedna ostra wymiana zdań, by ten spakował się i zniknął bez śladu. Niepocieszona, zakochana na zabój kobieta nie zamierza jednak odpuścić i wytrwale poszukuje zaginionego ukochanego…

Losy tej trójki, jak to zwykle w powieściach, w których narratorem jest wiele osób, zazębiają się i oddziaływają na siebie, prowadząc do zaskakujących sytuacji, mocnych zwrotów akcji i finału, który gdyby tylko autorka chciała i miała pomysł na dalsze losy bohaterów, można by dalej pociągnąć w kolejnej części.

Trzecia jest thrillerem psychologicznym z wątkiem sensacyjnym oraz kryminalnym. Nie brakuje tu więc zbrodni, gangsterki czy motywu obsesji, psychoz, lęków. I tak jak w Idealnej czułam lekki przesyt mnogością chorób wpisanych w życiorysy bohaterów, tak tutaj autorka dawkuje nam ilość tych zaburzeń. Powieść czyta się z zapartym tchem, od samego początku narasta napięcie nie pozwalające oderwać się od tej historii. Co ciekawe, autorka wplata w fabułę nowinki techniczne tj. aplikacja vKontakte czy Findface. Jako że jestem pod tym kątem lekko do tyłu, początkowo myślałam, iż to literacka fikcja. Nic bardziej mylnego. Ta apka istnieje i jest przerażająca

Trzecia to powieść o samotności, pragnieniu miłości, poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji u boku ukochanej osoby.

Tak, chciałabym mieć faceta. Kogoś, przy kim czułabym się swobodnie, kto by mnie rozumiał, doceniał, z kim mogłabym być naprawdę sobą.

Każdy z bohaterów ucieka przed przeszłością, której oddech nieustannie czuje jednak na plecach. Po lekturze tej historii nasunął mi się jeden prosty i oczywisty, powszechnie znany wniosek. Otóż jak wszyscy dobrze wiemy: KARMA WRACA.
Odpowiadając jeszcze na postawione już pytanie: która powieść lepsza? Dla mnie, mimo tego, iż nie mamy tak gwałtownych zwrotów akcji i zagmatwania fabuły jak w poprzedniej książce autorki - zdecydowanie Trzecia. Nie mogłam się oderwać.

Ocena: 5+/6
©Miłość do czytania …
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć