Siostrzyczki
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.67 / 5.00
liczba ocen: 1797
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
30.90 zł
24.59 zł
26.27 zł
27.24 zł
30.90 zł
Pozostałe księgarnie
24.69 zł
25.65 zł
26.26 zł
27.81 zł
28.00 zł
28.74 zł
30.90 zł
30.90 zł
30.90 zł
Opis:

W bostońskim szpitalu dochodzi do tajemniczych zgonów. Głównym podejrzanym staje się chirurg David Shelton. On jednak wie, że za śmiercią pacjentów stoi tajna pielęgniarska organizacja. Czy Shelton zdoła sam uniknąć niebezpieczeństwa, dowieść swej niewinności i ocalić kolejne ludzkie życia?

Po tym, jak jedna z jego pacjentek umiera po operacji, David Shelton − chirurg z bostońskiego szpitala − zostaje oskarżony o zabójstwo z premedytacją. Wkrótce okazuje się, że to nie jedyny tajemniczy zgon w szpitalu. Inni pacjenci również umierają krótko po pomyślnie przeprowadzonych zabiegach. Tajemnicę znają pielęgniarki należące do Stowarzyszenia Sióstr Życia, tajnej organizacji działającej na terenie całych Stanów Zjednoczonych, której członkinie zabijają nieuleczalnie chorych pacjentów ze względów etycznych. Ale do wspomnianego stowarzyszenia należy pewna grupa pielęgniarek, które bezpardonowo zabijają dla prywatnych celów. David Shelton na własną rękę usiłuje rozwiązać zagadkę niespodziewanych zgonów w bostońskim szpitalu, sam stając w obliczu poważnego niebezpieczeństwa…

„Wspaniała, trzymająca w napięciu opowieść!” – Clive Cussler

Recenzje blogerów
Pielęgniarki, dobre duchy, siostry… Są pomocnicami lekarza i osobami, które mają bezpośredni kontakt z pacjentem. Powinny pomagać ludziom, być miłe i cierpliwe, dbać o chorych i w miarę możliwości ulżyć im w cierpieniu – dać namiastkę domu w miejscu tak nieprzyjemnym jak szpital. Czasem są opryskliwe, często przemęczone i nieuważne z powodu nadmiaru pracy (która przecież jest bardzo trudna), ale spodziewamy się, że będą starały się jak najlepiej spełniać swoją powinność. Tylko co, jeśli niektóre z nich rozumieją ją inaczej niż inni ludzie? Taką sytuację kreuje w swojej książce Siostrzyczki Michel Palmer.

W bostońskim szpitalu umiera jedna z pacjentek: i może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kobieta przeszła udaną operację, a jej życiu w tym momencie zdawało się nic nie grozić. Choć była dość poważnie chora, miała szansę na poprawę zdrowia. Chirurg David Shelton, który prowadził operację, jest załamany – dopiero co przejął czasowo obowiązki znanego lekarza Wallace’a Huttnera, a już zaliczył taką wpadkę! Kariera zawodowa Sheltona wisi na włosku, a to motywuje go, by przyjrzeć się bliżej tajemniczemu zgonowi pacjentki. Okazuje się, że nie była jedyną osobą, która w ostatnim czasie umarła krótka po pomyślnie przeprowadzonym zabiegu. Niektóre pielęgniarki mogłyby powiedzieć coś na ten temat, ale obowiązuje je tajemnica… Siostrzyczki trzymają się razem.

Czytelnik dość szybko dowiaduje się, że w tym i innych szpitalach działają komórki Stowarzyszenia Sióstr Życia, tajnej organizacji, której członkinie zabijają nieuleczalnie chorych pacjentów ze względów etycznych. Ale do wspomnianego stowarzyszenia należy pewna grupa pielęgniarek, które wykorzystują je do własnych celów… David Shelton próbuje rozwikłać zagadkę, a na szali kładzie wszystko: dobro pacjentów, swój etat w szpitalu, a w końcu życie swoje i swoich bliskich. Czy uda mu się pokonać stowarzyszenie siostrzyczek?

To, o czym napisałam powyżej, dzieje się na jakichś pierwszych pięćdziesięciu stronach, więc myślę, że nie zdradziłam zbyt dużo. Akcja powieści zawiązuje się dość szybko, spisek zostaje odkryty przed czytelnikiem i tylko Shelton musi się dłużej nagłowić nad rozwiązaniem zagadki. Przez ten zabieg nieco siada napięcie, bo choć nie znamy wszystkich powiązań i nie wiemy, kogo jeszcze na cel wezmą tytułowe siostrzyczki to jednak nie czujemy już takiej niepewności, wiedząc o co chodzi i co jest głównym motorem napędowym tej historii. Mimo wszystko książkę czyta się dość przyjemnie (o ile to adekwatne określenie dla thrillera medycznego) za sprawą przystępnego języka i „przezroczystego” stylu.

Doktor David Shelton ma pewne typowe cechy „zwykłego bohatera powieści sensacyjnej”, to znaczy: najpierw jest szarym człowiekiem (to nie żaden policjant, komandos ani detektyw), a potem, z powodu okoliczności, nagle staje się sprawiedliwym, który zaczyna walczyć ze złem tego świata. Trochę to naiwne, ale taki jest schemat wielu thrillerów i mogę na to przymknąć oko. Palmer postawił na sprawdzone sztuczki i wyposażył swojego lekarza w spryt, determinację i broń palną, i postawił przed silnym przeciwnikiem – liczącym wiele członkiń i silnym stowarzyszeniem pielęgniarek. To mocno zhierarchizowana grupa, gdzie jedna pielęgniarka chroni drugą.

Nie obyło się również bez wątku miłosnego, który w moim odczuciu był tu zbędny. Wszystko potoczyło się zbyt szybko, by sprawiać wiarygodne wrażenie: i choć opisy uczuć nie były zbyt przesłodzone to jednak postać ukochanej Davida została w moim odczuciu wprowadzona trochę na siłę, chyba głównie po to, by podbić motywację bohatera do śledzenia zbrodniczych siostrzyczek.

Reasumując, thriller medyczny Palmera to przyzwoita lektura dla wielbicieli tego gatunku. To całkiem wciągająca powieść, z którą spędzicie kilka emocjonujących godzin. Nie wyróżnia się specjalnie na tle innych książek tego gatunku, ale będzie dobrym wyborem na zaczytany wieczór.
©tanayah czyta
Thriller medyczny – jeden z moich ulubionych gatunków. Kiedy w ręce wpadła mi książka mi książka Michaela Palmera Siostrzyczki byłam bardzo zadowolona. Czy po przeczytaniu powieści nadal pozostał ten stan?

David Shelton pracuje jako chirurg w bostońskim szpitalu. Kilka lat wcześniej doświadczył tragedii, w której zginęła jego żona i córka. Z trudem się podźwignął i wraca do życia. Wiedzie spokojne życie. Przynajmniej do czasu, kiedy umiera jego pacjentka. Sekcja zwłok wykazuje przedawkowanie morfiny. Głównym podejrzanym staje się dr Shelton.

Ale to dopiero początek koszmaru. W szpitalu umierają kolejne osoby. Niektóre na stole operacyjnym, a niektóre wracające do zdrowia. Coś niedobrego dzieje się w placówce. Dr Shelton postanawia rozwiązać zagadkę. Odkrywa, że na terenie Stanów działa Stowarzyszenie Sióstr Życia, które potajemnie uśmierca osoby przewlekle i śmiertelnie chore, aby uniknęły cierpienia. Ale w placówce giną również osoby, których życie nie jest zagrożone. Czy David Shelton dowie się dlaczego?

Michael Palmer jest uznawany za mistrza thrillerów medycznych. Nie bez przyczyny wymieniany jest tuż obok Robina Cooka. Sam autor z zawodu jest lekarzem, a więc opisy sprzętu medycznego, zabiegów, operacji czy innych zabiegów medycznych są bardzo realistyczne i naturalistyczne.

Czy człowiek może podejmować decyzję o życiu drugiego człowieka? To pytanie stawiane jest już od wieków. Bo czy zakończenie życia osoby cierpiącej jest aktem miłosierdzia czy zwykłym zabójstwem z premedytacją? Autor porusza w powieści bardzo ważny temat – eutanazji. Przedstawia w swojej powieści różne poglądy na jej temat.

Czy czerpanie korzyści w imię tego, w co się wierzy jest słuszne? W powieści ukazane są również „siostrzyczki”, które czerpią korzyści materialne z „usypiania” niektórych pacjentów. I nie widzą w tym nic złego. Czy to tak naprawdę do nich należy decyzja o tym, kiedy ma nadejść kres życia? Czy to zwykła zabawa w Boga?

Siostrzyczki to całkiem niezła lektura. Czyta się lekko, szybko i chciałoby się rzec przyjemnie – gdyby nie tematyka powieści. Jak na klasykę gatunku pojawia się tu wszystko co potrzebne: zabójstwo, pościgi, kryminalne śledztwo i oczywiście – kobiety. Pokazana zostaje cienka granica pomiędzy miłosierdziem a wyrachowaniem, między zdrowym rozsądkiem a wiarą we własne przekonania. Warto również zwrócić uwagę na to, że nie zawsze bezgranicznie można ufać tym, kim powinniśmy ufać – lekarzom czy pielęgniarkom. Bo może się okazać, że pierwsza pomoc, po jaką przyszliśmy, jest właściwie ostatnią.

Ocena: 4/6
©Recenzje z pazurem
David Shelton jest cenionym chirurgiem z bostońskiego szpitala. Jednak kiedy jedna z pacjentek umiera po operacji zostaje oskarżony o zabójstwo z premedytacją. Huczy od plotek, ludzie spierają się między sobą, czy znany lekarz mógłby dopuścić się tak okrutnego czynu. Wkrótce okazuje się, że na jednym zgonie się nie kończy. Inni pacjenci również umierają po udanych zabiegach. Tajemnice przedziwnych śmierci znają pielęgniarki należące do Stowarzyszenia Sióstr Życia, czyli tajnej organizacji, która działa na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Jej członkinie eliminują nieuleczalnie chorych pacjentów, robią to podobno ze względów czysto etycznych. Jednak jak to często bywa wszystko wymyka się spod kontroli. Niektóre z członkiń stowarzyszenia wyraźnie zapomniały jaki jest jego cel i zaczynają zabijać dla prywatnych celów. Dlaczego to robią? Pielęgniarki powinny być osobami walczącymi o ludzkie życie, stawiając je na najwyższej pozycji w hierarchii, a tymczasem... Oskarżony David Shelton bierze sprawy we własne ręce. Za wszelką cenę chce rozwiązać zagadkę niespodziewanych zabójstw w bostońskim szpitalu. Rozpoczyna się pełne niebezpieczeństw śledztwo...

To moje pierwsze spotkanie z medycznym thrillerem, więc zamiast porównań mam mieszane uczucia. Z jednej strony autor doskonale wprowadza nas w medyczny światek: pełen skomplikowanych czynności, nazw, a jednocześnie intrygujący i na swój sposób fascynujący. Autor był z wykształcenia lekarzem, który swoją karierę medyczną rozpoczął od stanowiska internisty w szpitalach w Bostonie i Massachusetts, więc wszystko jest doskonale odwzorowane, a szpitalny klimat jest odczuwalny na kilometr. Jest to powieść z misternie uknutą, świetnie przemyślaną fabułą, autor wie o czym pisze, ale z drugiej strony zaobserwowałam pewne dziwactwa, które niesamowicie mnie irytowały i aż gotowało się we mnie ze złości. O co chodzi? Autor ma coś do kolorów, serio. Jakiś problem czy kompleks. Mówi się, że mężczyzna zna kilka podstawowych kolorów. Zajrzyjcie proszę do książki Michaela Palmera - każda kobieta przy nim wysiada. Który z mężczyzn zachwyca się kolorem włosów kobiety i określa je jako kolor bladego słońca i opisuje je kilkunastoma zdaniami? Żaden mężczyzna tego nie robi. Ba, kobieta też. Zdziwiło mnie to ogromne przywiązywanie uwagi do takich drobnych rzeczy i rozciąganie ich na kilkanaście zdań. Zaskoczyło i na dłuższą metę nieźle umęczyło. Po co takie szczegóły w thrillerze medycznym?! To nie romans.

Każde równanie zawierające czynnik ludzki jest nierozwiązywalne.

Fabule niczego zarzucić nie mogę. Świetna, klimatyczna, a przede wszystkim wciągająca i ciekawa historia momentami mrożąca krew w żyłach. Co prawda śledztwo, którego podjął się David Shelton jest głównym motywem tej książki, ale nie wpłynęło to na smaczki z medycznego świata.

Pierwszą przygodę z medycznym thrillerem uważam za udaną. Jednak warto otwierać się na nowe gatunki. Jestem mile zaskoczona i książkę gorąco polecam. Nie mogę doczekać się Ostrego dyżuru i Efektów ubocznych. Liczę, że będą to równie fascynujące lektury.

Ocena: 5/6
©Książkomaniacy Recenzje
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć