Przesyłka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.85 / 5.00
liczba ocen: 33
najlepsza cena! w ciągu miesiąca
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
34.80 złpremium: 20.88 zł
-28% 24.90 zł
29.58 zł
29.58 zł
34.80 zł
Pozostałe księgarnie
27.84 zł
29.10 zł
29.56 zł
29.58 zł
31.32 zł
31.50 zł
33.06 zł
34.80 zł
34.80 zł
Opis:
735 000 egzemplarzy sprzedanych w siedem miesięcy. Bestseller „Der Spiegel” przez 34 tygodnie. Sebastian Fitzek, autor takich znakomitych thrillerów jak „Pasażer 23” czy „Ostatnie dziecko” w kapitalnej formie!
 

Doktor Emma Stein, znana psychiatra i szczęśliwa mężatka, została zgwałcona przez „Fryzjera” – seryjnego mordercę, który – zanim zabije – goli kobietom głowy. Tyle że Emma przeżyła... Ona jedna...
Nie widziała twarzy swojego oprawcy, ale rozpoznaje go w każdym mężczyźnie. Nie pamięta, co naprawdę stało się tamtej nocy w hotelu, w którym nie ma pokoju, jaki opisała. Boi się. Odizolowała się od ludzi. Nie wychodzi z domu. Aż do dnia, gdy przyjmuje przesyłkę... Zaadresowaną do sąsiada, którego nie zna i którego nigdy nie spotkała, choć mieszka na tej samej ulicy od lat...

CYTATY:
Większość ludzi myśli, że sen jest młodszym bratem śmierci, a przy tym największym jej przeciwnikiem. Lecz to nie sen, ale zmęczenie jest przednią strażą wiecznej ciemności.
Recenzje blogerów
Sebastian Fitzek to jeden z najbardziej popularnych dziś autorów niemieckich. Jego powieści kryminalne są dziś tłumaczone na wiele języków i umieszczane na listach bestsellerów nawet w Stanach Zjednoczonych, które są pod tym względem rynkiem nasyconym i hermetycznym dla obcej literatury. Fitzek zdobył sobie sławę głównie jako autor thrillerów psychologicznych o bardzo skomplikowanych intrygach.

Bohaterka tej powieści – doktor Emma Stein – jest na skraju choroby psychicznej, a może nawet jest chora. Czytelnik bowiem od samego początku ma wiele wątpliwości co do zdrowych zmysłów i poczytalności tej postaci. Paradoksalnie Emma jest psychiatrą. A może nie jest? Może jest pacjentką, która ma halucynacje? Węzeł gordyjski wydaje się kawałkiem prostego sznurka przy tym, co serwuje nam autor w tej powieści. Czy Emmie wszystko się uroiło? A jeśli nie, to kto za tym stoi by doprowadzić kobietę na skraj szaleństwa?

NA SKRAJU PRAWDOPODOBIEŃSTWA
To nie pierwszy raz, gdy bohaterem Fitzka jest psychiatra. Podobnie było w przypadku książki Lot 7A. Zasadniczą cechą Przesyłki jest to, że w zasadzie wszystko już się dokonało. Wszystkie wydarzenia, które dotknęły Emmę, należą do przeszłości. Jednak chcemy się dowiedzieć, czy Emma jest szalona. A może ktoś usiłuje ją do szaleństwa doprowadzić? Czy to jest jakiś spisek? Czy może chce się jej pozbyć mąż? Może zawistni koledzy lekarze? Czy gwałciciel znany jako „Fryzjer” istnieje naprawdę? Z każdą kolejna stroną przybywa zagadek i wątpliwości. Książka trzyma czytelnika w niepewności aż do samego końca.

Książka godna polecenia przede wszystkim fanom thrillerów psychologicznych. Autor chwilami przekracza ramy prawdopodobieństwa, więc niektórzy czytelnicy mogą się czasem niecierpliwić. Z drugiej strony… rzeczywistość też czasem bywa nieobliczalna.

Ocena: 5/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Fitzek mnie nie zaskoczył!
Nie zaskoczył mnie tym, że znów napisał kapitalny thriller psychologiczny. Przesyłka była świetna w każdym aspekcie: fabuła, akcja, napięcie, efekty zaskoczenia, postaci. Kupuję tę książkę w całości i zostawiam suty napiwek.

Kto nie lubi dostawać przesyłek, zwłaszcza tych wyczekiwanych (np. z książkami?) Kto w takiej sytuacji, nie czeka z nosem niemal przyklejonym do szyby, albo drzwi wejściowych? Problem powstaje, gdy listonosz, kurier dostarcza przesyłkę, która nie jest zaadresowana do nas, tylko do sąsiada i na dodatek takiego, którego w ogóle nie znamy, choć mieszkamy w okolicy od lat. A w momencie, gdy przesyłka przywołuje traumatyczne przeżycia, sytuacja staje się dramatyczna.

Doktor Emma Stein, mężatka, znana psycholog, przeżyła horror. Została napadnięta i zgwałcona przez seryjnego mordercę „ochrzczonego” przez media Fryzjerem, gdyż pozbawiał swoje ofiary włosów goląc im głowy. To co zostało jej w pamięci okazuje się niemożliwe do udowodnienia. Emma popada w odrętwienie i zamyka się w swoim świecie. Pewnego dnia dzwoni do domu listonosz z przesyłką... I już nic nie jest takie samo.

Uwielbiam u Fitzeka to, jak sobie ze mną pogrywa, jak potrafi mnie kołować, jak podsuwać fałszywe wskazówki, a łapię się na nie jak ryba na haczyk z apetyczną przynętą. Już czuję się coraz pewniej, wydaje mi się, że coś wiem, coś mi się wyjaśniło, a tu nagle … bach i wszystko to, co było dotychczas w miarę klarowne traci sens i od nowa zaczyna się główkowanie. Te małe porażki w dochodzeniu do prawdy wcale mnie nie zniechęcają, a wręcz przeciwnie. Przesyłka porwała mnie w swoją zwariowaną historię.

Czy Emma postradała zmysły? Popadła w obłęd, czy też ktoś nią manipuluje? To była pasjonująca gra w „prawda, czy fałsz?” Bawiłam się przednie i również Was do zabawy zapraszam. Tu nie ma czasu na nudę i myślę, że zakończenie niejednego zaskoczy.

Ocena: 5+/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Nie sądziłem, że trafię na słabą książkę Fitzka. I oto jest...

    To już moje szóste spotkanie z tym autorem, więc nie miałem dużych oczekiwań (poza zakręconą, brutalną historią z masą nieoczekiwanych twistów). Niestety "Przesyłkę" czyta się jak debiut podrzednego pisarza, a nie jak którąś z kolei powieść mistrza thrillera psychologicznego. Oczywiście charakterystyczny styl Fitzka jest tutaj jak najbardziej zauważalny, ale historia jest w zasadzie jednoliniowa, nużąca i (co najgorsze, ale i paradoksalnie zaskakujące) przewidywalna.

    Z drugiej strony bardzo się cieszę, że przygody z Fitzkiem nie zacząłem od "Przesyłki" - gdyby tak było, pewnie nie siegnąłbym po pozostałe tytuły i tym samym wiele bym stracił. A tak liczę, że to zwykły wypadek przy pracy, wyjątek potwierdzający regułę, ponieważ kredyt do twórczości Pana Sebastiana mam ogromny. Dlatego już zabieram się za "Lot 7A" :)

Inne proponowane
Warto zerknąć