ebook Miłość, która przełamała świat
3.64 / 5.00 (liczba ocen: 6849)

Miłość, która przełamała świat
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 19.90
wciąż za drogo?
27.19 zł Lub 24.47 zł
31.99 zł
31.99 zł Lub 28.79 zł
19.90 zł
26.23 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Inne proponowane

Zaryzykować przyszłość, zanurkować w nieznane i zdobyć wymarzoną miłość... Przepiękna opowieść o słodko-gorzkim końcu dzieciństwa, gdy marzymy nie tylko o naszej przyszłości, lecz także o tysiącach dróg, którymi być może nie odważymy się podążyć.

Natalie spędza lato w swoim rodzinnym miasteczku w Kentucky. To ostatnie tak leniwe wakacje przed rozpoczęciem studiów. Dzień za dniem toczy się bez żadnych ciekawych wydarzeń, dopóki dziewczyna nie zacznie obserwować dziwnych rzeczy. Zielone drzwi do jej pokoju nagle stają się czerwone, znika ogród, który rozciągał się obok przedszkola. W miejscu miasteczka znikąd pojawiają się wzgórza. Natalie czuje, że dzieje się coś niepokojącego. Wtedy odwiedzą ją sympatyczna, ale tajemnicza postać, którą ostrzega: „masz tylko trzy miesiące, aby go uratować”. Następnej nocy Natalie spotyka na boisku szkolnym pięknego chłopca imieniem Beau, a czas i przestrzeń przestają dla niej istnieć. Istnieją tylko Natalie i Beau…

Miłość, która przełamała świat od Emily Henry możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
To prawda, że nic nie ma takiej mocy ranienia jak miłość, ale nic też nie potrafi tak uzdrowić.
Śmierć to warunek życia.
Natalie spędza swoje ostatnie wakacje w jej rodzinnym miasteczku w Kentucky. Wkrótce czeka ją wyprowadzka z domu oraz upragnione studia na uniwersytecie Brown. Wolne chwile spędza natomiast z grupką licealnych przyjaciół, korzystając z lata jak każda typowa nastolatka w jej wieku. Jednak czy aby na pewno nią jest? Natalie w dzieciństwie często miewała halucynacje, ukazujące się jako czarne sfery, polegli żołnierze, czy też kobiety o twarzach klaunów. Jednak jedna z tych postaci była inna, to starsza, lekko posiwiała kobieta, która zawsze siedziała na znajdującym się w kącie pokoju, bujanym fotelu. Dziewczyna zaczęła nazywać ją Babcią, jednak kiedy niemal trzy lata temu pojawiła się po raz ostatni nie sądziła, że kiedykolwiek jeszcze ją ujrzy. Tymczasem tajemnicza postać po raz kolejny pojawia się w jej sypialni przekazując dziewczynie, że ma 'trzy miesiące, by go ocalić', nie wspominając przy tym, o kogo jej chodzi. Co kryje się za tymi zagadkowymi słowami? Czy Natalie zdoła spełnić prośbę Babci?

...żadna historia nie jest prawdziwsza od samej prawdy. Wszystkie dobre opowieści i wszystkie nasze życia rodzą się ze świadomością tego faktu.

W pozycji tej występuje narracja pierwszoosobowa, którą zdecydowanie preferuję. Wszystkie wydarzenia poznajemy z perspektywy samej Natalie, przez co niemal od pierwszych stron bardzo zżyłam się z główną bohaterką i jej historią. Pochodzi ona bowiem z indiańskiego rodu, a mając zaledwie jedenaście dni została adoptowana przez jej obecnych rodziców, dlatego też, gdy jako dziecko zaczęła opowiadać o Babci ukazującej się w postaci starej Indianki, zdecydowali się oni natychmiast zabrać ją do terapeuty. Jednak Natalie wciąż obstawiała przy swoim, twierdząc, że nie jest to jedynie jej bujna wyobraźnia, a Babcia jest prawdziwa. Po bliższym zapoznaniu się z postacią Natalie można zauważyć, że jest lekko zagubiona. Chociaż zdecydowała się zerwać z chłopakiem i zacząć swoje życie od nowej, czystej karty, jak najdalej od jej rodzinnego miasta, wciąż zostaje z nim powiązana. Wkrótce po pojawieniu się Babci oraz jej tajemniczych słowach dziewczyna zaczyna zauważać zmiany w jej otoczeniu, takie jak chociażby nowe skrzydło kościoła, inny kolor drzwi pokoju, czy też brak ogrodu, jednak mimo to stara się zachować świeży umysł. Poza tym pojawia się także Beau, młody chłopak świetnie grający na fortepianie, z którym Natalie rozumie się wręcz bez słów. To właśnie on zjawia się w momentach, gdy dziewczyna najbardziej potrzebuje pomocy, to on sprawia, że nastolatka zaczyna inaczej patrzeć na swoją przyszłość. Jednak wkrótce dziwne zdarzenia zaczynają stopniowo przybierać na sile, a czas liczący zaledwie trzy miesiące kurczy się coraz bardziej, nieubłaganie zbliżając się do końca.

Miłość która przełamała świat jest książką skierowaną do młodzieży, dlatego też język jest dosyć prosty i bardzo przyjemny w odbiorze. Przyznam, że z początku nie mogłam się wgryźć w tę historię, fabuła wydawała mi się dosyć chaotyczna, jednak po pierwszych stu stronach zostałam porwana w wir szybko następujących po sobie wydarzeń. Po samym tytule i opisie z tyłu książki spodziewałam się raczej lekkiej, romantycznej historii o dwójce zakochanych w sobie nastolatków. Otrzymałam natomiast pełną emocjonujących zwrotów akcji historię, których kompletnie się nie spodziewałam. Nie przypuszczałabym również, że jedną z moich ulubionych teorii dotyczących wszechświata, a mianowicie teorię Everetta mówiąca o równoległych rzeczywistościach, będzie można w jakikolwiek logiczny sposób powiązać z wierzeniami plemion indiańskich. A jednak! Autorka połączyła te dwie skrajności w jedność, tworząc niesamowitą, intrygującą mieszankę, która całkowicie mnie kupiła. Również samo zakończenie wywarło na mnie spore wrażenie, miałam co do niego jakieś przypuszczenia, jednak na to rozwiązanie z pewnością bym nie wpadła. Nie chcę zdradzać więcej, by nie psuć Wam przyjemności z czytania, jednak gdybym miała podsumować tę pozycję w jednym słowie, byłoby nim zdecydowanie ZASKAKUJĄCA. Jest to typ książek, które aż proszą się o ekranizację, szczerze mówiąc nie obraziłabym się też, gdyby te czterysta stron zostało powiększone co najmniej o połowę, bo sama historia ma ogromny potencjał.

Gorąco polecam Wam tę pozycję, jest to niebanalna, pełna zwrotów akcji historia (nie)miłosna, która została przemyślana w każdym, najmniejszym szczególe, tworząc niesamowitą całość. Jeżeli szukacie lekkich, nieoczywistych książek, ta z pewnością się Wam spodoba.

Ocena: 4+/6
©Ver.reads
Natalie to młoda dziewczyna o indiańskich korzeniach. Właśnie spędza ostatnie lato w domu swoich adopcyjnych rodziców, myślami wybiega już do wymarzonych studiów. W przeszłości Natalie miała problemy, których przyczyny nikt nie potrafi jej wyjaśnić. Dziewczyna była pewna, że terapia zakończyła jej nietypowe problemy, jednak ponownie odwiedza ją Babcia - tajemnicza postać przekazująca jej niezwykłe indiańskie opowieści. Podczas tej wizyty Babcia ostrzega Natalie, że musi kogoś uratować i ma na to tylko trzy miesiące. Niestety Babcia zapomniała jej powiedzieć kogo i przed czym musi uratować, a dziewczyna nie ma pojęcia gdzie szukać wskazówek. O swoich nietypowych problemach Natalie zwierza się tylko swojej przyjaciółce, która jej wierzy, nie osądza i stara się ją wspierać. W życiu Natalie pojawia się przystojny chłopak imieniem Beau - wstrząsa on całym światem dziewczyny i nic ani nikt nie liczy się dla niej bardziej niż on. Wszechświat nie okaże im jednak litości....

Miłość, która przełamała świat to powieść tak różna od wszystkich dostępnych na rynku powieści dla młodzieży. Autorce udało się stworzyć cudownych bohaterów, Natalie to dziewczyna, której nie dało się nie polubić. Ze względu na swoje pochodzenie nie potrafi do końca odnaleźć miejsca w życiu, próbuje zrozumieć, co kierowało jej biologiczną matką, za żadne skarby nie chce skrzywdzić swoich rodziców, z drugiej strony jednak pragnie poznać historię i kulturę Indian. Każdy krok w jej życiu jest starannie przemyślany, co dowodzi temu, że jest ona inteligentną dziewczyną. Wybór Natalie na narratora tej książki był strzałem w dziesiątkę. Beau to uroczy chłopak, który nie miał i nadal nie ma łatwego życia. Jednak się nie poddaje, stara się żyć jak najlepiej, wspierając najlepszego przyjaciela. Spotkanie Natalie i Beau dosłownie przełamuje ich świat. Pomysł na fabułę jest cudowny. To, co stworzyła autorka, jest tak inne, magiczne i tajemnicze, że nie jestem w stanie tego opisać. Rozwój relacji pomiędzy Natalie a Beau przeplatają opowieści indiańskie, którymi Babcia dzieli się z dziewczyną. Prosty język, plastyczne opisy i cudowni bohaterowie - znacie lepszy przepis na książkę, którą dosłownie się pochłania?

Miłość, która przełamała świat to powieść naprawdę wyjątkowa. Choć jest to książka dla młodzieży, to nie da się jej przeczytać na raz, trzeba się na niej skupić, by w pełni zrozumieć mądrość opowieści indiańskich. To książka tak różna od tego, co możemy spotkać w księgarniach, że nie można jej ominąć. Historia Natalie i Beau daje nam ważną lekcję życia, dlatego nie zdradzałam żadnych elementów z fabuły, po prostu sami musicie to przeczytać. Gorąco wam ją polecam!

Ocena: 5/6
©My Fairy Book World
Natalie właśnie kończy liceum i ma okazję cieszyć się ostatnimi letnimi wakacjami, beztroskim czasem przed rozpoczęciem studiów. Wszystko wygląda normalnie poza faktem, iż Natalie zaczyna dostrzegać coś, czego nie widzi nikt inny. Obok jej łóżka przesiaduje starsza kobieta snująca opowieści, drzwi jej pokoju zmieniają kolor, znika ogród rozciągający się obok przedszkola w jej rodzinnym miasteczku… Mimo tych dziwacznych wydarzeń dziewczyna stara się prowadzić w miarę normalne życie. Spędza czas z przyjaciółmi i cieszy się wakacjami, jednak któregoś wieczoru tajemnicza starsza kobieta przekazuje jej tajemniczą wiadomość: Natalie ma trzy miesiące żeby kogoś uratować. Nie ma jednak pojęcia, co to oznacza…

Miłość, która przełamała świat to nie jest kolejny, zwykły romans młodzieżowy. Mamy tutaj do czynienia z bardzo racjonalną i dojrzałą bohaterką, która pragnie odkryć prawdę o towarzyszących jej wizjach czy też iluzjach. Natalie spotyka na swojej drodze chłopaka o imieniu Beau, który w dziwny sposób wydaje jej się być powiązany z tym, co zaczęło dziać się w jej życiu. Z drugiej jednak strony wciąż nie może się pożegnać ze swoim byłym chłopakiem, Mattem. A właściwie to on nie może zapomnieć o Nat, co bywa dla dziewczyny bardzo uciążliwe. Nie, nie mamy tutaj do czynienia z trójkątem miłosnym, bowiem Natalie jasno powiedziała Mattowi, że to koniec. Trzyma się swojego postanowienia i nie zamierza do niego wrócić. Chce dać szansę nowo poznanemu chłopakowi, ale wydaje mi się jednak, że romans stanowi ładne uzupełnienie tej książki, a nie wątek przewodni, choć na to wskazywałby tytuł.

Tutaj skupiamy się przede wszystkim na poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące główną bohaterkę pytania. Dlaczego towarzyszą jej takie wizje? Czy Beau ma z tym coś wspólnego? Dlaczego starsza kobieta pojawiająca się przy jej łóżku mówi półzagadkami i snuje indiańskie opowieści? Czy Natalie po prostu ma problemy schizofreniczne związane z tym, że jako dziecko została adoptowana i boi się odrzucenia, czy może jednak kryje się w tym coś więcej? Zdecydowanie coś więcej! Samo nawiązanie do kultury Indian jest przepiękną sprawą, motywem, który bardzo mi się spodobał. Czytałam je z ogromną przyjemnością, a ich powiązanie z życiem głównej bohaterki i morały, które można by z nich wysnuć, nie pozostają tutaj bez znaczenia.

Pewnie ciekawi Was również to, dlaczego okładka nawiązuje do fizyki. Dlaczego ma być to miłość, która przełamała świat. Bo właśnie tak było. W pewnym sensie. Nie jestem pewna, czy będzie to spoiler, czy też nie, dlatego może niektórzy powinni przymknąć oczy na ten akapit tej opinii, choć właściwie już sam zarys fabuły daje do myślenia w tym kierunku. Pojawia się tutaj kwestia fizyki, może nawet kwantowej, choć akurat to słowo nie pada w książce ani razu. Mamy tutaj do czynienia z motywem równoległych rzeczywistości, przenikających się czasoprzestrzeni, mieszania się przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Jest to dosyć skomplikowana sprawa, ale zdecydowanie warta uwagi! To naprawdę znakomite, że autorka skierowała się w tym kierunku. Choć ta książka ma w sobie taką prostotę życia codziennego, taką jak nastoletnie miłości, pierwsze imprezy, początek studiów, to jednak właśnie te metafizyczne kwestie nadają jej charakteru i pięknego tonu.

Miłość, która przełamała świat to naprawdę bardzo przyjemna i wciągająca pozycja, z nieoczywistym i nieprzewidywalnym zakończeniem. Jeżeli szukacie pewnej odmiany w młodzieżowych romansach, które nie skupiają się tylko na ckliwej, wręcz cukierkowej miłości, to zdecydowanie powinniście zwrócić na nią uwagę. Ta powieść niesie ze sobą coś znacznie więcej. Przypomina nieco serię Wszechświaty Leonardo Patrignaniego, ale ten motyw z przenikającymi się rzeczywistościami jest tutaj zdecydowanie lepiej zrealizowany. Główna bohaterka z łatwością budzi w czytelniku sympatię, a jej rozsądek i zaangażowanie w sprawę oraz taka dobroć płynąca z czystego serca są na swój sposób urzekające. To powieść pełna zaskakujących zwrotów akcji, z niesamowitym klimatem i ciekawym zakończeniem, dlatego zdecydowanie warto się z nią zapoznać!

Ocena: 4+/6
©BookeaterReality
Po książkę sięgnęłam, ponieważ spodobała mi się okładka. Przeczytałam historię, w której odnalazłam indiańską mitologię, podróże w czasie i trochę namiętności. Tę książkę warto przeczytać. Podobała mi się.

Ta powieść mnie zaskoczyła, ponieważ jej fabuła, która jak już wspomniałam intryguje czytelnika swoim niecodziennym połączeniem, ale i język, jakim została napisana sprawia, że szybko się ją czyta. Ponadto autorka potrafi dawkować emocje swoim czytelnikom i nie jest to tylko i wyłącznie książka o miłości. To coś więcej, bo z miłością wiążą się inne odczucia i stany, które zostały opisane w powieści np. wymienić tutaj mogę: przebaczenie, strach czy niepewność. Jako czytelnicy nie będziecie musieli narzekać na nudę, bo w książce zawsze coś się dzieje.

Ocena: 5/6
©Zaczytana Majka
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Są takie książki, które ciężko jest porównać do innych. Myślę, że to jest właśnie taka lektura.

    Natalie na pozór jest zwyczajną dziewczyną, z normalnego domu, a jednak dostrzega rzeczy, których inni nie widzą. Jej otoczenie, w którym się znajduje wydaje się zupełnie inne. Często wieczorami rozmawia z „Babcią”, która opowiada jest ciekawe, a zarazem dziwne historię, a pewnego dnia przestrzega ją przed przyszłością. Niespodziewanie Natalie poznaje Beau, którego do tej pory nigdy nie spotkała.

    Tak jak wspominałam na początek, w tej pozycji najbardziej urzekła mnie fabuła. Z pewnością należy do tych oryginalnych i nieprzewidywalnych. Z pewnością jest to zupełnie inna młodzieżówka od tych, które czytaliście do tej pory. Sam wątek miłosny rozwijał się bardzo szybko. Tylko tu mam problem, bo nie wiem czy mi się to podobało, na pewno jednak nie przeszkadzało.
    Akcja w raz upływem stron nabiera tempa, niejednokrotnie potrafi również zaskoczyć czytelnika rozwój wypadków. Szczególnie spodobały mi się opowieści „Babci”, które wnosiły do całość magiczną nutę.

    „Miłość, która przełamała świat” jest ciekawą pozycją na te wakacje. Spędziłam przy niej przyjemny wieczór. Czyta się ją lekko, potrafi wciągnąć w swój świat. Jeśli chcecie poznać nietuzinkową historię o zwykłych bohaterach w nierealnej scenerii to chyba lepiej trafić nie mogliście. I to zakończenie, którego kompletnie nie spodziewałam się kiedy zaczęłam czytać książkę. Autorka zdecydowanie posiada nieograniczoną wyobraźnie do kreowania poczynań bohaterów.

Warto zerknąć