ebook Przyjaciółki
3.39 / 5.00 (liczba ocen: 343) Ilość stron (szacowana): 336

Przyjaciółki
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 15.00
15.00 zł
29.90 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
23.92 zł Lub 21.53 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
22.67 zł
24.52 zł
24.82 zł
25.42 zł
25.42 zł
26.33 zł
27.00 zł
29.90 zł
29.90 zł
Inne proponowane

Dwa stojące na granicy rozpadu związki i dwie różne historie. Podczas gdy jedni muszą walczyć o miłość, inni niszczą ją na własne życzenie... Wzruszająca książka o pragnieniu szczęścia i o przyjaźni, która przetrwa każdy sztorm i każdą burzę.

Dzięki służbowemu wyjazdowi Miłka wreszcie może odetchnąć od zwykłej, szarej codzienności. I od związku, w którym jest szczęśliwa... przynajmniej tak jej się wydaje. Kiedy spotyka na swojej drodze innego mężczyznę, zaczyna wątpić, czy to, co miała do tej pory, rzeczywiście było spełnieniem jej marzeń.
Czy będzie mogła liczyć na wsparcie i dobrą radę przyjaciółki? W życiu Ani również nie układa się najlepiej. Z powodu dramatycznych wydarzeń z udziałem jej męża, oboje oddalają się od siebie, a Ania nie ma już sił, by walczyć o rodzinę. Bez ukochanego nie potrafi jednak cieszyć się każdym dniem.
Wzruszająca książka o pragnieniu szczęścia i o przyjaźni, która przetrwa każdy sztorm i każdą burzę.

Przyjaciółki od Agata Przybyłek, Natalia Sońska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Czasem wydaje się, że najbliższych nam ludzi oraz nas samych możemy być pewni, jak niczego innego na świecie. W końcu łączące więzy już nieraz pokazały swą siłę, a i my zrobimy wszystko by nic i nikt ich nie osłabił. Jednak, kiedy nadchodzi sprawdzian naszych uczuć, często to, co wydawało się gwarantowane oraz bezsprzeczne, pokazuje swoją słabość i trzeba dużego wysiłku by nie zaprzepaścić wspólnych chwil i przyszłości.

Wydawało się, że wszystko toczy się w odpowiednim kierunku, Ania i Miłka powodów do narzekań na swoją egzystencję raczej nie miały. Oczywiście tak to wyglądało z zewnątrz, bo od środka prawda ma nieco inne oblicze. Ciągły niepokój pokrywany uśmiechem i żal, mający swoje korzenie w niespełnionych ambicjach drążą obie przyjaciółki. Niespodziewanie obie stają przed czymś co zmienia wiele w ich codzienności. Miłka dostaje szansę na jaką tak długo czekała, jeśli ją wykorzysta jej marzenia staną się rzeczywistością. Jednego tylko nie bierze pod uwagę, że wszystko ma swoją cenę i niekiedy nie warto zapominać o tym co było dobre i rozpamiętywać rozczarowań. Wątpliwości co do trwałości uczuć nie ma Ania, jest pewna swego związku i jego siły. Jednak dramatyczne wydarzenia wystawiają i ją na próbę. To, co do tej pory wydawało się tak wspaniałe i nierozerwalne, zaczyna się na oczach kobiety rozsypywać. Nie jest łatwo udzielać rad kiedy samemu boryka się z problemami, do tej pory Miłka i Ania mogły polegać na sobie, idealnie się uzupełniały, ale teraz są w samym centrum życiowych huraganów i każda z nich pomimo, iż pomoc przyjaciółki jest dla niej istotna, musi sama zmierzyć się z konsekwencjami zawirowań. Czy wybiorą właściwie i co im pozostanie po ostatnich dramatycznych momentach?

Prawdziwa przyjaźń, tak samo jak prawdziwa miłość, nie może być zbudowana na kruchym fundamencie, ale musi mieć mocną podbudowę. Obie są odporne na chwilowe zawirowania i niespodziewane ciosy, jedna i druga czasem każe stanąć nam twarzą w twarz z tym co trudne, lecz konieczne. Motywem książki Przyjaciółki jest jedna i druga, nie są one przedstawione w lukrowanym smaku, zamiast nadmiernej słodyczy jest w nich dawka smutku, nuta goryczy, widoczny cień smutku i rozczarowania, ale to one podkreślają właśnie to, co ważne. Agata Przybyłek i Natalia Sońska w subtelny sposób oddały cały wachlarz uczuć, bohaterki i bohaterowie zostają postawieni w sytuacji, która wymaga od nich przemyślenia dotychczasowego życia oraz dokonań i stawienia czoła temu, co raniące lub zakazane. Główne postacie kobiece – Miłka i Ania są tytułowymi przyjaciółkami, ich wątki przeplatają się, a punktem wspólnym jest przyjaźń, wcale nie taka oczywista, lecz z gatunku tych, stanowiących oparcie w gorszych chwilach, a w lepszych po prostu radość z obecności drugiej osoby tuż obok. Autorki zderzyły swoje bohaterki z rzeczywistością, będącą wynikiem niespodziewanego zakrętu losu, po jakim na nowo trzeba spojrzeć na siebie i najbliższą osobę.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Powieść Przyjaciółki wpadła mi w oko będąc jeszcze w zapowiedziach. Nie ze względu na okładkę – choć ta jest bardzo ładna, a dzięki samemu tytułowi. Przyjaźń w dzisiejszych czasach jest towarem deficytowym, którego nazwa zdecydowanie przez wielu nadużywana, staje się zamiennikiem koleżeństwa czy nawet zwykłej znajomości. Ciekawa więc byłam, w jaki sposób do kwestii przyjaźni kobiet już dojrzałych, podeszły autorki książki. Wątek tak bliskiej relacji poruszony zostaje w bardzo wielu powieściach obyczajowych, będąc tłem wydarzeń. Tutaj jednak, więź ta jest osią, mocą, energią, dzięki której bohaterki mają siłę, by stanąć w szranki z przeciwnościami, które serwuje im życie.

Obie kobiety bardzo wiele łączy, można wręcz powiedzieć, iż przyjaźń była im pisana. Poznają się przypadkiem na uczelni. Każda z nich przyjechała do Gdańska z innego zakątka Polski i w podobnym stopniu uczy się życia w nowym środowisku. Co ciekawe, również tego samego dnia poznają swych przyszłych mężów, Anna – Kamila, natomiast Ludmiła – Piotra. Ich życie rodzinne różni się jednak diametralnie.

Anna, będąc żoną marynarza, prowadzi spokojne, szczęśliwe, choć zakłócone samotnością życie. Wychowuje maleńką córeczkę, skreślając dni w kalendarzu do powrotu z rejsu ukochanego męża. Bezpardonowo jednak, w jej życie wkracza tragedia. Statek, którym pływa Kamil zostaje porwany przez somalijskich piratów, stawiając ją w nieskończenie długo ciągnącej się niepewności, rozpaczy i odzierającej z sił bezradności. Wydarzenie to ukształtuje dalsze życie małżonków, stawiając ich dotąd szczęśliwe, wspólne życie pod znakiem zapytania.

Ludmiła tymczasem, nie może narzekać na brak towarzysza w codziennym życiu. Razem z mężem prowadzą restaurację, którą przejął po rodzicach. Nie jest to zajęcie, o którym oboje marzyli. Zarówno Piotr, który po ukończeniu SGH widział siebie postawionego na wysokim szczeblu w korporacji, jak i Miłka – pasjonatka fotografii, mieli całkiem inne wyobrażenie swego zawodu w dorosłym, ustatkowanym już życiu. Los jednak chciał inaczej. Piotr podjął decyzję o pomocy rodzinie i wydaje się być z tym faktem pogodzony. Miłkę jednak dręczą wewnętrzne demony. Pełna wdzięczności dla Piotra – jej ostoi i gwarancji bezpieczeństwa, nie ma odwagi przyznać się, nawet sama przed sobą, iż najzwyczajniej w świecie nie jest szczęśliwa.

[…] Nadszedł dzień, w którym już nie była w stanie nadal odsuwać od siebie myśli, że monotonia, która wkradła się w jej życie, staje się zbyt przytłaczająca. Nie była pewna, czy trwanie na dobre i złe przy mężu, założenie rodziny i prowadzenie restauracji do końca życia było tym, co w pełni ją usatysfakcjonuje.

Poczucie życiowej porażki kładzie się cieniem na jej związek i choć Piotr pcha żonę ku realizacji marzeń, ta nie ma odwagi ruszyć własną ścieżką.

Chciała zmian, ale przed nimi uciekała, trwała w beznadziei, nie robiła nic, by to zmienić. I nie chodziło tylko o małżeństwo, bo zdawała sobie sprawę, że ten kryzys był w większości jej zasługą. Chodziło o całe życie, o sens, który przestała w nim dostrzegać.

Beznadzieja, w której zdaje się tkwić, sprawia, iż zaczyna wątpić w swe prawdziwe uczucia względem męża.

[…] Był zarówno bezpieczną przystanią, jak i latarnią morską, która pomogła jej się odnaleźć, gdy się pogubiła. Miała więc nadzieję, że patrząc na niego, nie myli miłości z wdzięcznością.

W tych trudnych chwilach, obie kobiety są dla siebie nieocenionym wsparciem. Anna jednak pogrążona w bólu, nie do końca potrafi wczuć się w emocje przyjaciółki. Nie może zrozumieć czego tej brakuje do szczęście, wszak ma mężczyznę i życie, którego pozazdrościłoby jej mnóstwo kobiet. Po kolejnym nieczystym zagraniu Miłki, cierpliwość Anny, jak i przyjaźń dziewczyn w ogóle, zostaje wystawiona na ciężką próbę… Czy więź ta okaże się na tyle silna, iż przetrwa każdą burzę? Czy po niej na pewno zawsze wychodzi słońce? …

Przyjaciółki Agaty Przybyłek i Natalii Sońskiej to dobra i bardzo przystepna w odbiorze, choć poruszająca bardzo ważne i trudne tematy powieść. Zespół stresu pourazowego i sposoby radzenia sobie z nim, zarówno przez osobę, którą dotknęła trauma, jak i jej bliskich. Tragedia staje się filtrem, przez który osoba poszkodowana patrzy na świat. Jednak nie tylko ona. Uraz ten wpływa również na życie osób z najbliższego jej otoczenia.

Obie przyjaciółki podejmują walkę o związek mimo wszystko. Mimo przeciwnościom losu, ale i też jak w przypadku Miłki – wbrew sobie… Prawda niestety (albo i stety) ma to do siebie, że prędzej czy później ujrzy światło dzienne wraz z wszystkimi swymi konsekwencjami. Dopiero wtenczas człowiek uświadamia sobie swoją stratę. Wartość osoby, która odeszła nie mając już sił walczyć o wspólną przyszłość. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się jak potoczą się losy przyjaciółek, sięgnijcie po tę powieść, moim zdaniem – warto!

Przyznam, iż po pierwszych rozdziałach książki, w których dowiadujemy się o ataku na statek somalijskich piratów, uśmiechnęłam się z pobłażaniem na ten dość ryzykowny wątkowy pomysł. Natychmiast pomyślałam o książce Kapitan. Na służbie S. Talty i R. Phillipsa, a przed oczami stanął mi Tom Hanks w roli kapitana oraz jego mordercza walka o przeżycie. Z czasem jednak stwierdzam, iż motyw ten, dla mnie zupełnie oderwany od rzeczywistości, dla kogoś innego jest codziennością. Coś, co nam może wydawać się jedynie scenariuszem filmowym, dla innych jest życiem…

Dobrze więc, że autorki nie uczyniły Kamila np. bankowcem, padającym ofiarą strzelaniny w miejscu pracy czy ofiarą napadu ulicznego. Wątek somalijski jest tutaj jednym z wyróżników tej właśnie powieści na tle innych obecnych na rynku historii obyczajowych.

Losy Anny i Ludmiły przedstawione zostały w rozdziałach, które przeplatają się między sobą. Poznajemy zatem punkt widzenia zarówno jednej, jak i drugiej bohaterki w trzecioosobowej narracji, którą co tu dużo mówić, lubię najbardziej. Co nie oznacza, iż jest ona dla pisarza najłatwiejsza. Autorkom jednak udało się uniknąć efektu ‘sprawozdania’. Powieść nie drażniła ani stylowo, ani językowo, a i bohaterowie zostali przedstawieni w sposób pozwalający czytelnikowi wniknąć w ciąg przyczynowo skutkowy, ułatwiający próbę zrozumienia ich kolejnych poczynań.

Mimo, iż Przyjaciółki podlegają pod literaturę obyczajową, nie jest to lektura lekka i prosta, jak często gatunek ten bywa charakteryzowany. Autorki poruszają tu ważne tematy, z którymi każdy z nas, jeśli nie z autopsji, to w kręgu swojego otoczenia na pewno się zetknął. Wątpliwości i rozdarcie emocjonalne Miłki, nadzieja i wiara na lepsze jutro, której pełna jest Anna, trudne życiowe decyzje stojące przez obiema przyjaciółkami, mogą wzbudzić w czytelniku nostalgię i zamyślenie….

Zdradzę Wam, że po lekturze tej książki, zamówiłam dodatkowy egzemplarz i wysłałam ją przyjaciółce. Nie widzimy się często, wręcz rzadko, chciałam jednak, by po tej lekturze odczytała moje ukryte przesłanie, iż zawsze może na mnie liczyć…

Ocena: 5/6
©Miłość do czytania …
Osobiście mogłabym czytać same powieści obyczajowe. Książki te dają mi ogromne odprężenie i mogę się zrelaksować, chociaż problemy poruszane w nich nie zawsze należą do najłatwiejszych. Jednak dopiero teraz po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością Agaty Przybyłek i Natalii Sońskiej. Tak się złożyło, że do tej pory nie miałam okazji czytać ich powieści. Po lekturze Przyjaciółek jestem jak najbardziej usatysfakcjonowana.

W powieści poznajemy historię Ani i Miłki, które poznały się jeszcze na studiach. Kobiety te połączyła tak silna więź, że do tej pory pielęgnują przyjaźń. Obie ułożyły sobie życie, chociaż nie zawsze bywa kolorowo.

Dzięki służbowemu wyjazdowi Miłka wreszcie może odetchnąć od zwykłej, szarej codzienności. I od związku, w którym jest szczęśliwa… przynajmniej tak jej się wydaje. Kiedy spotyka na swojej drodze innego mężczyznę, zaczyna wątpić, czy to, co miała do tej pory, rzeczywiście było spełnieniem jej marzeń.

Czy będzie mogła liczyć na wsparcie i dobrą radę przyjaciółki? W życiu Ani również nie układa się najlepiej. Z powodu dramatycznych wydarzeń z udziałem jej męża, oboje oddalają się od siebie, a Ania nie ma już sił, by walczyć o rodzinę. Bez ukochanego nie potrafi jednak cieszyć się każdym dniem.


Przeczytanie tej powieści sprawiło mi ogromną przyjemność. Uważam, że napisanie książki w duecie wcale nie należy do najłatwiejszych, dlatego jak najbardziej podziwiam autorki, że stworzyły bardzo zgrabną powieść. Wykreowały z pozoru łatwą historię dwóch kobiet, do których w pewnym momencie zawitała okrutna Fortuna i idylliczne życie zmieniła o 180 stopni. W ich małżeństwach pojawił się dramat. Ania za wszelką cenę stara się naprawić swoje małżeństwo, walczy o ukochanego i ich miłość, ale walka w pojedynkę nie zawsze się udaje. Natomiast Miłka na własne życzenie oddala się od męża, bo wydaje jej się, że gdzieś indziej być może czeka na nią szczęście.

Podczas lektury zastanawiałam się jak tak dwie różne osoby mogą się ze sobą przyjaźnić. Ja jestem zwolenniczką tego, aby osoby dopasowywały się ze względu na podobieństwo, a nie przeciwieństwa. Powiedzenie „Przeciwieństwa się przyciągają” absolutnie do mnie nie przemawia. Anna to oddana matka, wierna żona, jednocześnie delikatna kobieta, która każdego dnia musi być twarda, ponieważ jej mąż jest marynarzem i przez większość czasu jest nieobecny. Natomiast Miłka to marzycielka bujająca w obłokach. Nie wie, czego chce od życia, chociaż ma obok siebie kochającego i oddanego męża, który nosi ją na rękach. Niestety przez własną głupotę straci to, co najcenniejsze w życiu.

Przyjaciółki to nieszablonowa opowieść o przyjaźni, miłości, trudnych wyborach, których dokonujemy każdego dnia, a także o dramatach, które nieoczekiwanie mogą nas dotknąć. Ale przede wszystkim to historia o kobietach i ogromnej sile przyjaźni. Zakończenie, choć bolesne, jak najbardziej mnie usatysfakcjonowało. Z miłą chęcią poznam inne książki autorek. A Wam jak najbardziej polecam.

Ocena: 5/6
©Reading My Love
Agata Przybyłek oraz Natalia Sońska to nazwiska znane większości czytelniczek tzw. literatury kobiecej. Ja miałam przyjemność zapoznać się z jedną powieścią pt. Obudź się, Kopciuszku autorstwa pani Natalii, którą wspominam bardzo miło. Twórczość pani Agaty jest wciąż przede mną, jednak lektura Przyjaciółek dała mi pewną namiastkę jej możliwości twórczych.

Anna i Lucyna są przyjaciółkami od czasów studiów. Odkąd się poznały na uniwersyteckim korytarzu, poczuły wyjątkową więź między sobą, która utrzymuje się od kilku lat. Anna ma męża Kamila, którego praca marynarza wymaga spędzania dużej ilości czasu poza domem, na morzu, natomiast Anna zostaje w domu sama z malutką córeczką. Podczas jednej z wypraw statek, na którym znajduje się Kamil zostaje napadnięty przez Somalijczyków i mimo że mężczyzna wraca do domu praktycznie bez szwanku, jego zachowanie diametralnie się zmienia. Lucyna wraz z mężem Piotrem prowadzi restaurację, jednak od dawna marzy jej się praca fotografa. Mimo, że jest w szczęśliwym związku, czuje, że brakuje jej czegoś w życiu. Dzięki pomocy przyjaciela Piotra, dostaje propozycję pracy ze słynnym blogerem, który zamierza wydać przewodnik podróżniczy o Toskanii i potrzebuje fotografa do zrobienia zdjęć. Dla Lucyny jest to szansa na zdobycie cennego doświadczenia, jednak w gorących włoskich klimatach wszystko wymyka się spod kontroli. Przyjaciółki muszą zadać sobie pytanie: co jest dla nich najważniejsze w życiu?

Napisanie książki we dwie osoby jest według mnie trudną sztuką. Takiego zadania podjęły się jednak dwie pisarki słynące z literatury kobiecej - Agata Przybyłek oraz Natalia Sońska. I muszę przyznać, że spisały się bardzo dobrze. Stworzyły opowieść o dwóch przyjaciółkach, do których w jednym momencie zawitał sztorm - w sensie dosłownym i w przenośni, wprowadzając w ich życie chaos i dramaty w szczęśliwych dotąd małżeństwach. Jedna z nich pragnie, aby jej relacje z mężem znowu były takie same, jak dawniej i za wszelką cenę stara się walczyć o szczęście u boku ukochanego mężczyzny, natomiast druga na własne życzenie oddala się od swojego oddanego i kochającego męża nie doceniając szczęścia, jakie ją spotkało. Ta sytuacja wywołuje konflikt pomiędzy przyjaciółkami, które do tej pory nigdy się nie kłóciły. Obie historie są ciekawe i żadnej z nich nie zamierzam faworyzować. Różnią się od siebie całkowicie, zresztą tak jak kobiety, których dotyczą. Anna wydaje się być delikatną osobą, oddaną matką i kochającą żoną, która jednak musi być twarda ze względu na ciągłą samotność i tęsknotę za ukochanym mężczyzną. Jest stanowcza i zdecydowanie wie, na czym jej przede wszystkim zależy, dlatego gdy w jej życie wkradają się poważne problemy, ona ze wszystkich sił stara się im sprostać. Ludmiła natomiast jest trochę marzycielką i osobą, która nie do końca wie, czego chce od życia. Niby ma wspaniałego męża, którego kocha, pracę niewymagającą wysiłku ani stresu, ale jednak wciąż jej czegoś brakuje, marzy o zmianie.

Bardziej polubiłam Annę, gdyż jej chart ducha i chęć walki o własne szczęście imponują, jednak starałam się również zrozumieć Ludmiłę. Uczucia, które w sobie tłumimy nie zawsze są takie, jakie chcielibyśmy żeby były, jednak nie mamy na nie wpływu. Można się oszukiwać przez jakiś czas, jednak jaki to ma sens? Przecież i tak w końcu wyjdą na powierzchnię. Ludmiła popełniła wielki błąd i zapłaciła za niego ogromną cenę, jednak czuję, że w jej życiu w końcu wszystko się ułoży. Natomiast Annie życie dało lekką nauczkę, żeby nie zapominała o tym, jak kruche jest szczęście i jak łatwo można je stracić, nawet gdy mocno się o coś walczy. Nikt nie może przewidzieć wydarzeń, które mogą zmienić nasze życie diametralnie. Lekkim zaskoczeniem dla mnie było zakończenie, gdyż spodziewałam się całkowitego happy-endu w obu historiach, jednak autorki zaskoczyły mnie dosyć smutną końcówką dla jednej z nich... Jednak jest to plusem, bo w powieściach obyczajowych/dramatach zakończenie raczej rzadko zaskakuje. A zdziwienie czytelnika to najlepsze pochlebstwo dla pisarza.

Przyjaciółki to realistyczna, niepozbawiona dramatów historia o dwóch połączonych silną więzią kobietach, które starają się wspierać wzajemnie w życiowych trudnościach. Ta wzruszająca książka opowiada o dojrzałej przyjaźni, która przetrwa nawet największy sztorm.

Ocena: 4/6
©Spojrzenie EM
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć