ebook Czarne narcyzy
3.67 / 5.00 (liczba ocen: 3174) Ilość stron (szacowana): 640

Czarne narcyzy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 21.89
Audiobook - najniższa cena: 25.48
wciąż za drogo?
28.27 złpremium: 18.24 zł Lub 18.24 zł
21.89 zł 20% rabatu
23.41 zł Lub 21.07 zł
27.96 zł Lub 25.16 zł
21.28 zł
23.39 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Ósmy tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa. Komuś bardzo zależy, by wyciszyć sprawę śmierci trójki bezdomnych. Ale kiedy zamieszana w nią dziennikarka znika, a Podgórski z Kopp odnajdują kolejne ciało, śledztwo nabiera rozpędu.

Brodnica przygotowuje się do obchodów lipcowego Święta Policji. Daniel Podgórski nie ma jednak powodów do radości. Niektórym ludziom bardzo zależy, żeby jak najszybciej zapomniał o zamkniętej już sprawie śmierci trójki bezdomnych. Przy każdym z ciał z jakiegoś powodu pozostawiono niewielkie wahadełko. Pewna dziennikarka sugeruje policjantowi, żeby szukał odpowiedzi w opuszczonym domu ukrytym w leśnej gęstwinie. Miejscowi wierzą, że to miejsce nawiedzane przez diabła. Kobieta wkrótce znika bez śladu, a Podgórski wraz z byłą komisarz Kopp odnajduje kolejne ciało. Co ma z tym wspólnego niepokojąca wiadomość, którą Weronika Nowakowska otrzymuje od nieznanego nadawcy? Dlaczego drobny złodziejaszek ginie tego samego dnia, kiedy wychodzi z więzienia? I jakie znaczenie dla sprawy mają czarne narcyzy?
„Czarne narcyzy” to ósmy tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa. Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Porównywane są do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. Prawa do publikacji serii sprzedane zostały do ponad dwudziestu krajów.

Czarne narcyzy od Katarzyna Puzyńska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Miłość. Coś takiego zdarza się raz w życiu.
Każda matka kocha swoje dziecko. Zawsze. Mimo jego wad. Matki są na zawsze i za darmo.
Ludzie ciągle kłamią. Z tak wielu powodów, że naprawdę trudno to czasem ogarnąć.
To już właściwie tradycja. Saga o policjantach z Lipowa wraca do mnie jak bumerang. Przerwy pomiędzy poszczególnymi częściami bywają dłuższe lub krótsze, ale jest w powieściach Katarzyny Puzyńskiej coś, co każe mi sięgać po kolejne tomy tej niezwykłej opowieści.

Na początku była… sielanka. W ósmym tomie sagi o policjantach z Lipowa nic nie przypomina spokojnej, niemal domowej atmosfery małego komisariatu, gdzie w powietrzu unosił się zapach ciast pieczonych przez panią Marię, a szefem był prawy policjant, syn bohatera – funkcjonariusza, który zginął na służbie.

Sytuacja Daniela Podgórskiego – bo o nim mowa – zarówno ta zawodowa, jak i emocjonalna jest wyjątkowo skomplikowana. Podgórski stracił pracę w policji i popadł w alkoholizm, Emilia – matka jego nastoletniego syna i córeczki, która żyła zaledwie kilka dni ponownie związała się z prokuratorem Gawrońskim, a widok dawnej narzeczonej – Weroniki (którą zdradził z Emilią) sprawia, że Daniela zalewa fala wstydu, bo kobieta nieraz widziała go w stanie upojenia. Relacje z byłą komisarz Klementyną Kopp, z którą niegdyś pracował, zdają się być raczej chłodne. Pozostaje też niewyjaśniona sprawa śmierci trzech bezdomnych, przy ciałach których znaleziono tajemnicze wahadełka.

Nic nie zapowiadało, by lipiec 2016 roku miał zmienić cokolwiek w życiu staczającego się powoli Podgórskiego, dopóki nie skontaktowała się z nim dziennikarka, twierdząca, że istnieją nagrania mogące pomóc Danielowi wrócić do służby w policji. Dziewczyna wkrótce znika, a w starym domu w Diabelcu Podgórski i Kopp odnajdują ciało innej młodej kobiety. Pytań jest coraz więcej, podobnie jak tropów, a czytelnik nawet nie zauważa kiedy dał się wciągnąć w rozwiązywanie zagadki, wymyślonej przez Kasię Puzyńską.

Od Czarnych narcyzów nie sposób się oderwać. Wartka akcja i zawiła intryga sprawiają, że w napięciu brniemy przez kolejne rozdziały, by dopasować do siebie elementy układanki. Niemal do ostatniej strony autorka zaskakuje nas, ujawniając fakty, zmieniające obraz sytuacji.

Do znudzenia będę też powtarzać, że jednym z najmocniejszych „składowych” prozy Puzyńskiej są bohaterowie rozwijający się wraz z każdą kolejną powieścią. Nie zawsze oznacza to spektakularne przemiany, ale w ich życiu sporo się zmienia, a nowe doświadczenia zostawiają ślad w psychice poszczególnych postaci, wpływają na to jak odbierają świat, jak reagują.

Puzyńska ponownie zabiera nas do niewielkiego Lipowa, gdzie wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą, a raczej chcą wiedzieć, bo okazuje się, że nawet w małej społeczności skrywać się mogą straszliwe tajemnice.

Doskonała lektura na weekend, wakacje, jesienną depresję, zimowe chorowanie. Do łóżka, fotela i wanny pasuje idealnie. Polecam bardzo!

Ocena: 5+/6
©Okiem Wariatki
Wielbicielom polskich kryminałów przedstawiać autorki nie muszę. Dla mniej zorientowanych wspomnę tylko, że Katarzyna Puzyńska, pisząc od kilku lat kolejne tomy o policjantach z Lipowa, wyraźnie inspiruje się książkami z tego nurtu, wydawanymi w Skandynawii. Bardzo często mówi się również, że jest ona polską Camilą Läckberg,

Rzeczywiście, format jest bardzo zbliżony do tego, jakim operuje szwedzka pisarka w swoich kryminałach. Mimo podobieństw, książki Katarzyn Puzyńskiej wcale nie są nudne.

Autorka potrafi doskonale odwzorować realia polskiej prowincji, dorzucić do tego kilka istotnych problemów społecznych i doskonale żonglować emocjami swoich bohaterów.

Stali i wierni czytelnicy książek Katarzyny Puzyńskiej będą zachwyceni Czarnymi narcyzami. Książka wciąga, intryguje i zaskakuje z częstotliwością godną podziwu. Dla mnie to jedna z najlepszych odsłon sagi o Lipowie. Niedająca zasnąć i wciągająca do wnętrza fabuły.

Ocena: 4/6
©Domowa Księgarnia
Na kolejny już tom sagi o policjantach z Lipowa fani Puzyńskiej wyczekiwali z niecierpliwością, co potwierdza chociażby fakt, że jeszcze przed premierą Czarne narcyzy podbiły rankingi księgarń. I chociaż to jedna z cieńszych części, nie odbiega poziomem od poprzednich tomiszczy – czyta się ją fenomenalnie. Co najbardziej mnie zaskoczyło i sprawiło największą radość, to że autorka sięga po nowe klimaty i zabiera czytelnika w miejsca, gdzie podobno straszy diabeł, a ludzie z nim związani znikają... Oczywistym jest, że wątek kryminalny w powieściach Puzyńskiej zawsze wzbudza spore emocje, ale tym razem można było również poczuć zimny oddech na karku w trakcie lektury. Podoba mi się, w jak sugestywny sposób opisuje nadzwyczajność towarzyszącą całej sprawie. Można by się pokusić o stwierdzenie, że kryminał ten ma elementy powieści gotyckiej, ale nie chciałbym przesadzać.

Jeśli wrócić teraz wspomnieniami do Motylka czy Więcej czerwieni, można zauważyć, jak bardzo zmieniło się życie bohaterów sagi, ilu z nich znikło z kart powieści i ilu nowych poznaliśmy. Bardzo podoba mi się, że Puzyńska miesza w życiu bohaterów, zupełnie odbiegając od jakichkolwiek schematów i kreśląc scenariusze, których nie powstydziłoby się samo życie. Prócz świetnej intrygi kryminalnej, autorka daje czytelnikowi możliwość refleksji nad naturą człowieka, jego słabościami, tęsknotami, ale przede wszystkim obecnością zła w naszym życiu. Tak jak zmieniamy się my, tak samo metamorfozy przechodzą postacie Czarnych narcyzów, dzięki czemu seria ciągle jest powiewem świeżości na rynku książkowym, a nam powroty do Lipowa ciągle się nie nudzą. Ba! Po lekturze ósmego tomu serii nie mogę się już doczekać kolejnej historii.

Niezmienne w twórczości Puzyńskiej pozostaje wiele elementów. Intryga kryminalna jest na wysokim poziomie, poprowadzona w taki sposób, by jej rozwiązanie było wielkim zaskoczeniem dla czytelnika, który jest wcześniej wyprowadzany w pole poszlakami, które mnożą pytania bez odpowiedzi. Równie dopracowane jest tło obyczajowe – Lipowo jest tak świetnym obrazem polskiej wsi, że chce się tu ciągle wracać, by poznawać naturę ludzką i po prostu przebywać ze znanymi i bliskimi bohaterami. Nie zmienia się również fakt, że oprawa graficzna kolejnych tomów serii o policjantach z Lipowa zachwyca każdego. Okładka Czarny narcyzów nie epatuje przemocą, a mimo to, patrząc na nią, doskonale wiadomo, czego można się spodziewać po tej historii. Mariusz Banachowicz znów okazał się niezawodny!

Ocena: 6/6
©Poppapraniec
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Ale! Z tomu na tom jest lepiej! Mroczne tajemnice, legendy i wierzenia sprzed lat. Zazdrość, chciwość, dążenia do odkryć paranormalnych. Tajemnicze stowarzyszenia i dziwaczne morderstwa.

    Świetne! Świetne! I tylko jedno mi się nie podoba! Z pewnością za długo przyjdzie mi czekać na kolejny tom! Pani Kasiu @puzynska jak tam? Kiedy wracamy w podbrodnickie lasy?

    A co tam znowu w tym Lipowie? Zapraszam na www.czytaska.blogspot.com

    Bardzo mi się podobało! Niecierpliwie czekam na więcej!

  • Awatar

    Z policjantami z Lipowa, Brodnicy i okolic spotkałam się po raz ... ósmy. Tak, tyle ukazało się książek w serii. Gdy pani Kasia pisze i wydaje kolejną część, czytam, bo postaci są mi znane, imiona i nazwiska przyswojone (porównajmy je do tych skandynawskich ;-)) i czuję się niemal "jak u siebie". Z książki na książkę wsiąkałam coraz bardziej. Główni bohaterowie stawali się "znajomi z sąsiedztwa". Zaczynałam czytać i przenosiłam się w warmińsko-mazurskie. Dzień dobry Danielu! Witam Pani Mario! Cześć Weronika! O, Klementyna! Co słychać?
    Ocena kolejnych części cały czas rosła, aż do ... "Czarnych narcyzów" . Niestety coś mi tu nie zagrało. Tzn. grało, ale za dużo. Jednak wolę "kwartet" niż "orkiestrę" w wykonaniu pani Kasi.

    Daniel Podgórski cały czas walczy ze swoimi demonami. Nie układa mu się ani w życiu prywatnym, ani zawodowym. Na jego drodze pojawia się nieznana dziennikarka, której rewelacje mają mu pomóc w wyjaśnieniu śmierci trójki bezdomnych, a przez to zrehabilitowaniu się i powrocie do pracy w policji.
    Nie tylko pojawiają się tajemnicze postaci, ale również miejsca. Diabelec, czyli opuszczone, mroczne miejsce niemal w środku lasu, postrzegane przez miejscowych jako nawiedzone. Będzie ono świadkiem niejednej zbrodni.
    Czarne narcyzy, siekiera, wahadełka - nawet rekwizyty mają ukryte znaczenia!
    Zefiryn, Valentine - kto zna takie imiona?

    Tworzą się trzy zespoły śledcze. Dwa samozwańcze: Weronika Nowakowska ze sklepikarką Wierą, Daniel Podgórki z Klementyną Kopp i jeden formalny: Emilia Strzałkowska z Markiem Zarębą. Każdy podąża innym śladem i próbuje rozplątać inną nitkę. Naprawdę sporo się dzieje i to właśnie mój główny zarzut. Wszystkiego jest za dużo, nawet trupów!

    Chylę czoła, że autorka wymyśliła taką pokrętną historię, logicznie wszystko wyjaśniła, a na końcu mieliśmy jasną sytuację i wszystkie odpowiedzi na liczne pytania. Jednak obstaję przy tym, że więcej nie zawsze znaczy lepiej.
    Do Lipowa wrócę, a jakże. Mam sentyment do tej mieściny i jej mieszkańców.

    PS Cała seria doskonale wpisuje się w kanon wakacyjnej lektury.
    www.naczytniku.blogspot.com

Warto zerknąć