ebook Wszystko, co w Tobie kocham
3.99 / 5.00 (liczba ocen: 4147) Ilość stron (szacowana): 300

Wszystko, co w Tobie kocham
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 16.80
24.00 złpremium: 14.40 zł Lub 14.40 zł
-29% 16.80 zł Lub 15.12 zł
20.40 zł Lub 18.36 zł
24.00 zł
14.40 zł
20.16 zł
20.40 zł
20.40 zł
21.15 zł
21.36 zł
22.00 zł
24.00 zł
Inne proponowane

Witamy ponownie w Hartwell, spokojnym, nadmorskim miasteczku, idealnym miejscu, gdzie można uciec od wszystkiego i znaleźć uczucie, na które wcale nie czekałaś…

Bailey Hartwell ma wiele powodów do zadowolenia – odnosi sukcesy w interesach, ma grono oddanych przyjaciół i stałego chłopaka… chociaż po dziesięciu latach ich niezobowiązujący związek wydaje się nieco nudny i skostniały. Jedynym niepokojącym elementem w jej życiu jest przystojny biznesmen Vaughn Tremaine. Bailey uważa, że ten przybysz z Nowego Jorku patrzy na wszystkich z góry, a ją uważa za prowincjonalną gęś. Jednak kiedy doświadcza niespodziewanej zdrady ze strony bliskiej osoby, zaskoczona stwierdza, że Vaughn to całkiem przyzwoity facet.
Vaughn podziwia Bailey za fantazję, niezależność i lojalność. Im więcej budzi w nim namiętności, tym częściej wchodzi z nią w konflikty. Każdy jej gest i słowo działa na niego jak afrodyzjak. Jednak dramatyczne przeżycia z przeszłości sprawiają, ze Vaughn postanawia odejść, bojąc się, że ją skrzywdzi. Bailey, która przeżyła w życiu zbyt wiele rozczarowań, także rezygnuje z walki, wbrew swojej naturze.
Kiedy Vaughn zdaje sobie sprawę, że popełnił największy błąd swojego życia, postanawia za wszelką cenę przekonać Bailey, że taka miłość, jaka ich połączyła, zdarza się tylko raz w życiu.

Wszystko, co w Tobie kocham od Samantha Young możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Prawda jest taka, że miłość nie zawsze jest tak łatwa, jak to opisują w piosenkach.
Wszystko, co w Tobie kocham to druga część cyklu Hart’s Boardwalk. Sięgnęłam z ciekawości, bo miło wspominałam pierwszą część – To, co najważniejsze.

Druga część to Bailey Hartwell, właścicielka uroczego pensjonatu przy promenadzie oraz Vaughn Tremaine, biznesmen i właściciel sieci hoteli. Ona – energiczna, sympatyczna, oddana miasteczku, on – powściągliwy, trzymający się z boku, pracoholik, który nie potrafi się otworzyć. Tych dwoje się nienawidzi. Ciągle uszczypliwości, odcinki, jawna niechęć. Ale czy na pewno?

Szansą na zmianę życia okazuje się zdrada. Tom, wieloletni partner Bailey postanowił wdać się w romans z młodszą dziewczyną. Rozstanie jest okazją dla Bailey, żeby wreszcie żyć tak, jak chciała zawsze – z pasją. Kiedy w jej własnym pensjonacie dochodzi do włamania, z opresji ratuje ją jej wróg, jej drzazga pod paznokciem – Vaughn.

Samantha Young znakomicie kreuje miłosne sceny, pełne pożądania, ale niestety gorzej z dialogami. I o ile momentami książka była wciągająca, o tyle z każdą stroną potwierdzała się moja obawa, że o nic więcej nie będzie tu chodzi, tylko pieniądze i seks. Young próbowała na koniec ratować sytuację, ale jej nie uwierzyłam.

Prawda była taka, że miłość nie zawsze jest tak łatwa, jak to opisują w piosenkach. Czasami może być najbardziej przerażającą decyzją, jaką trzeba podjąć w życiu. Trudno jest odsłonić się przed drugą osobą, pozwolić jej widzieć cię taką, jaka jesteś w rzeczywistości, ze wszystkimi wadami. Niełatwo przekonać kogoś, żeby pokochał również wady. Ale dokonałam tego. Vaughn pomógł mi znaleźć w sobie wystarczająco dużo odwagi, żeby się przed nim odsłonić i pokochać go całym sercem, pokochać w nim wszystko, dobre i złe.

Ptaszki ćwierkają, że będą kolejne części cyklu. Dobrze, bo Hartwell to dobrze skrojone miasteczko, z ciekawymi mieszkańcami i niezłą historią. Książkami Samantha’y Young zachwycają się czytelnicy na całym świecie. Przekonaj się czy warto!

Ocena: 4/6
©Idę czytać
Nie spodziewałam się, że informacja o premierze Wszystko, co w Tobie kocham czyli kontynuacji serii o miasteczku Hartwell wywoła we mnie tyle entuzjazmu. To prawda, pierwsze spotkanie z twórczością Samanthy Young wspominam raczej miło, ale równocześnie nie była to powieść, która w jakiś szczególny sposób by mnie zachwyciła. Widocznie jednak zauroczyła mnie atmosfera fikcyjnego miasteczka Hartwell i w momencie wzmożonego stresu, instynktownie zapragnęłam do niego powrócić. Narzekać nie zamierzam, zwłaszcza że kolejne spotkanie z historią Samanthy Young wywołało we mnie jeszcze cieplejsze uczucia.

Bailey Hartwell stworzyła dla siebie w miasteczku małą, ale bezpieczną przyszłość. Prowadzenie pensjonatu sprawia jej mnóstwo radości, ma u boku kogoś przy kim czuje się pewnie, a pozostali mieszkańcy Hartwell są dla niej niczym kolejni członkowie rodziny - nawet słowne potyczki z Vaughnem Tremainem na tym etapie stanowią dla niej raczej źródło rozrywki. Kiedy po dziesięciu latach rozpada się jej związek z Tomem, Bailey musi stanąć twarzą w twarz z prawdą. Pomimo jej usposobienia, we własnym życiu decydowała się na bezpieczne i wygodne rozwiązania, a jej uczucia do Tremaine są znacznie bardziej skomplikowane niż chciałaby przyznać.

Po lekturze To, co najważniejsze miałam pewne podejrzenia względem tego, że kolejne powieści z serii spodobają mi się znacznie bardziej. I tak też było w rzeczywistości. Jeżeli nie przepadacie za historiami balansującymi na granicy romansu i powieści obyczajowej, Wszystko, co w Tobie kocham również raczej nie przypadnie Wam do gustu. Ale w swoim gatunku ton doskonałe połączenie ciepła i pewnej dozy erotyzmu. Postacie zarówno Bailey, jak i Vaughna budzą sympatię w czytelniku, dlatego że z jednej strony jest to dokładnie ten typ ludzi, których chciałoby się mieć u swego boku w prawdziwym życiu, a z drugiej nie zostają zrównani ze świętymi, rażąc w oczy swoim wyidealizowaniem.

Nic nie poradzę na to, że mam swego rodzaju słabość do motywu "hate to love" w relacjach miłosnych między bohaterami. Samantha Young potrafi oddać zarówno chemię między bohaterami, jak i przedstawić w zabawny sposób ich potyczki słowne. Racja, w fabule pojawia się kilka wtórnych dram - osnutych wokół tego, że ktoś z dwójki bohaterów boi się zaangażowania - ale na szczęście nie na tyle często by doprowadzić mnie do irytacji. Ze względu na to, że historia bohaterów została już zarysowana w pierwszym tomie, nie miałam poczucia sztuczności jeśli chodzi o tempo ich relacji - nieszczęsny motyw insta love, który pojawił się w To, co najważniejsze, tym razem nie miał racji bytu.

Powtarzam jednak to o czym już pisałam ostatnio - dużym atutem powieści Samanthy Young jest umiejscowienie akcji w Hartwell. Nadmorskie miasteczko ma niesamowicie ciepły, spokojny klimat i stanowi ważną rolę w fabule, co z kolei sugeruje, że autorka wie jak wykorzystać swoje mocne strony. Hartwell żyje swoim życiem - dowiadujemy się co słychać u Jessiki i Coopera, a także poznajemy zarysy historii do potencjalnych kolejnych tomów, no i wciąż przewija się wątek znienawidzonej rodziny, która chce "przejąć władzę" nad lokalami przy promenadzie. Wszystko, co w Tobie kocham jest świetną kontynuacją, ale także dobrą historią jednotomową.

Trudno mówić o zaskakującej fabule i oryginalności w kontekście powieści Wszystko, co w Tobie kocham i nie jest tak, że pozycja ta zmieni Wasze podejście do gatunku. Jeśli natomiast poszukujecie ciepłej historii o miłości, która wplata sceny erotyczne, nie przytłaczając nimi fabuły - zwróćcie uwagę na powieść Samanthy Young. Ja w Hartwell czuje się już na tyle dobrze, że teraz z niecierpliwością czekam na wiadomość o kontynuacji (i nawet mam swojego faworyta!).

Ocena: 4/6
©Złodziejka książek
Tom pierwszy cyklu Hart’s Boardwalk nie zrobił na mnie wrażenia.To, co najważniejsze absolutnie nie skradło mojego serca. Ale już w tamtym tomie podobała mi się postać Bailey – niezwykle zadziornej przyjaciółki dr Jess. Dlatego sięgnęłam z pewną rezerwą do tej książki, chociaż - koniec końców - okazała się udaną lektura.

Bailey jest księżniczką Hartwell, która prowadzi pensjonat. Vaughn to nienagannie ubrany biznesmenem z Nowego Jorku, który również ma swój biznes. Tę dwójkę więcej dzieli niż łączy. Twarde serce i nieustępliwość Vaughna, a także temperament i ognista krew Bailey stworzą mieszankę wybuchową. Ale czy zarówno Vaughn, jak i Bailey zdołają wycofać się z przeszłości, która ich ciągle nawiedza i spróbują stworzyć wspólnie prawdziwe szczęście?

Zapewniam Cię czytelniku - będziesz pożerać każdą stronę tej historii. Nie przestaniesz czytać, dopóki nie skończysz, a w końcu zamkniesz książkę z ogromnym uśmiechem na twarzy. Pełna czułości, ognia, seksu i intryg – taka właśnie jest ta historia. W pełni zostałam usatysfakcjonowana tym romansem.

Seria Samanathy Young przyciągnie czytelniczki z powodu miejsca akcji. Autorka urzeczywistnia marzenia i tworzy idealne miejsce na ucieczkę od okropności dnia codziennego. Czytelniczki, które mieszkają gdzieś w pobliżu pewnie miały ochotę wskoczyć w samochód, aby dojechać w to magiczne miejsce. Bo to miejsce otula niczym ciepły sweter i daje nadzieję na lepsze jutro. To oaza spokoju z niezwykle miłymi ludźmi, którzy murem stoją za swoimi, ale też nie zawahają się przyjąć nowe osoby do swojej społeczności.

Po przeczytaniu pierwszego tomu tej serii, Wszystko, co w tobie kocham to uczta dla czytelnika i miła odmiana. Oglądać Bailey i Vaughna, którzy z wrogów, totalnych przeciwników stali się kochankami. I kolejny raz sprawdza się przysłowie, kto się czubi ten się lubi. Jestem wielką fanką takiego obrotu sytuacji. Obserwowanie dwójki ludzi, którzy myślą, że nie ma większego zła na świecie niż osoba, która wkurza ich w największy sposób, to niezła zabawa. Od irytacji i gniewu, aż po gorącą namiętność.

Uczciwość Bailey, jej otwartość i szczerość zawładnęły moim sercem. Jej energia jest wprost zaraźliwa. A Vaughn jest nie tylko przystojny. Chociaż udaje zimnego i niedostępnego w głębi duszy to porządny facet, który zawsze pędzi na ratunek damie w opałach. Dosłownie.

Oprócz skomplikowanej historii miłosnej, podobało mi się, że w autorka znalazła miejsce dla Dahlii i Emery. Te panie zyskały moje zaufanie ze względu na ich lojalność wobec Bailey. I mam nadzieję, że w kolejnym tomie autorka rozwinie ich wątek. Emery rzeczywiście zaczęła wyłaniać się z powłoki w tym tomie, a widząc jej interakcje z pewnym niezrozumianym złym chłopcem sprawiły, że chcę już teraz odkryć wszystkie jej tajemnic. Nie mogę się doczekać!
Ostatecznie jestem usatysfakcjonowana tym tomem. Jednym minusem jest dla mnie okładka książki. Ta kobieta trochę zepsuła moje wyobrażenie o głównej bohaterce, chociaż jest równie piękna.

Wszystko, co w Tobie kocham to ciepła, ciekawa i zabawna historia z ognistym romansem w tle, chociaż smutku i bólu również doświadczymy. Bailey zdecydowanie okazała się ciekawszą postacią niż dr Jess. To idealna propozycja na lato, która myślę, że Was nie zawiedzie. Czas na pewno z nią spędzicie miło i przeniesiecie się w bardzo urokliwe, wakacyjne miejsce.

Ocena: 5/6
©Reading My Love
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć