Dla Ciebie płonę
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.86 / 5.00
liczba ocen: 8814
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
28.73 zł
29.19 zł
29.67 zł
29.90 zł
34.90 złpremium: 20.94 zł
Pozostałe księgarnie
28.73 zł
28.83 zł
29.31 zł
31.06 zł
31.41 zł
32.11 zł
34.90 zł
34.90 zł
Opis:

Namiętna dziewczyna i dwóch niebezpiecznych mężczyzn… Czy w świecie mafii miłość jest możliwa? Samolubna i bogata Nan ma wszystko oprócz wytęsknionej miłości. Jedyny facet, którego naprawdę kochała, wybrał jej przyrodnią siostrę Harlow… Poznając Majora, ma nadzieję, że to miłość na całe życie. Niestety, mężczyzna nie może i nie potrafi zaangażować się w trwały związek. Nan go intryguje, ale jest dla niego tylko źródłem informacji o psychopatycznym szefie mafii narkotykowej. Major nie może jej pokochać, musi ją wykorzystać… Rozczarowana dziewczyna wyjeżdża na szalony weekend do Vegas. Tam poznaje tajemniczego Gannona. Zafascynowana jego siłą i agresywną namiętnością, zaczyna wierzyć, że tym razem znalazła swoje szczęście. Jak potoczą się dalsze losy Nan? Którego z mężczyzn wybierze?

CYTATY:
Powinniśmy przyjmować wszystko z pokorą i czerpać z życia to, co najlepsze.
Recenzje blogerów
Okładka różni się od większości z tej serii. Nie posiada skrzydełek, co oznacza, że nie ma dodatkowej ochrony i jest bardzo miękka, podatna na szybsze niszczenie. Ogólnie psuje to cały wizerunek serii i nie wiem, po której stronie leży wina, ale dodatkowo jest ona śliska, a nie matowa z wypukłymi literami. To też mnie boli. Dlaczego, planując wydać całą serię zmieniają coś na koniec? Od czego to zależy? Nie potrafię tego rozgryźć, niestety. Standardowo widzimy kobietę i mężczyznę, jednak są w innym świecie, co można wnioskować po przymkniętych oczach dziewczyny i jakże bardzo zajętego mężczyznę adoracją płci przeciwnej.
Co do samego wydania, napotkałam może zjedzoną jedna literkę, a tak, to nigdzie nie było żadnych literówek ani innych błędów w druku. Czcionka jest dość duża, więc czyta się bardzo szybko. Wystarczą dwie godzinki przynajmniej w moim przypadku i znamy już całość.

Przechodząc do samej autorki, muszę ją pochwalić, że wysiliła się na coś nieco innego. Coś, co spowodowało, że zainteresowałam się tą historią. To nic, że dotyczyła najwredniejszej bohaterki całej serii Rosemary Beach. Ale o tym już za moment. Jak zwykle w niebotycznie szybkim tempie pochłonęłam całą powieść. Autorka ma to do siebie, że pisze w bardzo lekkim stylu, przyjemnym dla kogoś, kto lubi tematykę erotyki i sprośnych rzeczy. Ale nie tylko takich. Jednak wulgaryzm, seks to stały, nieodłączny wręcz element Rosemary Beach. Dostałam trochę emocji, niezbyt dużo, ale jednak. Gdzieś tam czułam ukłucie w sercu, ale to nie było to, co kilka tomów wstecz. Odnoszę mimo wszystko wrażenie, że podobała mi się bardziej niż dwunasty tom. Oczywiście wszystkich antyfanów tej autorki mogę odesłać, bo wiem, że i tak Was nie przekonam, tak samo jest z osobami, które nie czytają, nie tolerują erotyki czy wulgaryzmu. Rozumiem i nie nakłaniam. Tak, Kitty, mam na myśli również i Ciebie.

Nan. Najwredniejsza postać z całej serii Rosemary Beach. Wiem, że przeżyła swoje, ale często była tak okropna w stosunku do innych bohaterów, że już bardzo dawno temu odesłałabym ja na Księżyc. Pamiętam, że momentami nie mogłam uwierzyć, że można mieć w sobie aż tyle jadu do drugiego człowieka. Szczególnie jeśli w grę wchodziła rywalizacja o faceta... to już kompletnie brakuje mi słów. Tutaj głównie była ona narratorką, ale nie jedyną. Mogliśmy poznać jej myśli, które były ludzkie. Zauważałam, że sporo w niej było normalnego człowieka, ale czemu zachowywała jak się wredna oślica przez całą serię? Ktoś musiał. Jakoś specjalnie nie wzbudziła we mnie litości czy innych podobnych do tego uczucia emocji. Było im jej szkoda tylko raz. A tak, to była mi niestety obojętna. Wyrobiła sobie złe zdanie poprzez dwanaście tomów i ot tak nie potrafiłam zmienić stosunku do tej bohaterki.
Z kolei Gannon został ciekawie wykreowany. Nieco tajemniczo, brutalnie przesycony erotyzmem niekoniecznie przyzwoity, ale z uczuciami. Mimo iż nie poznajemy ich zbyt wiele, to już bardziej polubiłam jego niż Nan. Miał swoje na sumieniu, ale chyba każdy coś ma, prawda? To, co wyczyniał, jak traktował Nan nie podobało mi się, ale dobrze, że to zrobił, jakoś przynajmniej utemperował ta rozkapryszoną dziewuchę, w końcu kogoś zaczęła się słuchać.
Reasumując Gannon wydał mi się tutaj najciekawszym bohaterem i dziękuję autorce za takie wykreowanie brutala. Nan ujdzie w tłumie, a o Majorze... wolę się nie wypowiadać. Jak przeczytacie tę powieść, chyba mnie zrozumiecie.

Akcji jak zwykle nie brakuje, dlatego tez tak szybko się pochłania ostatni tom. Jak wspomniałam wyżej, z jednej strony jest mi przykro, że to koniec, ale więcej nie ma co na siłę wymyślać. Poza tym, to nie byłoby już to samo. Czuć byłoby pisanie pod presją.
Zwroty akcji były, niespodziewane zachowania, sytuacje, niespodzianki również, szczególnie dotyczące postaci Majora. Dobrze to wymyśliła Abbi, ale uważam, że niepotrzebnie zrobiła taki zamęt. Zraniła wszystkich bohaterów na raz, ja bym nie mogła się pogodzić z takim zachowaniem, jakbym odkryła prawdę.
Jest coś, co mi się nie podobało. Sny Nan. Jak można być takim głupim i myśleć, że to były sny? No bez komentarza. To jest taki minus, który mi przeszkadzał w tej książce i był mocno nierealistyczny. No bo... jak? Owszem, można o takich rzeczach śnić, ale to co się zdarzyło za drugim razem, to nawet miała potwierdzenie, że chyba jest głupia jak myśli, że był to sen.

Reasumując, jak sami widzicie narzekałam głównie na Nan, która była główna bohaterką. Całość jak dla mnie jest idealnym końcem i lepszego nie można by było sobie wymarzyć. Niech jest jak jest i pisarka nie tworzy kolejnego tomu, bo już będzie konkretne masło maślane, tak czuję. Bohaterowie są w miarę w porządku, nie są papierowi, akcja biegnie szybko do przodu, więc nie idzie się nudzić podczas lektury. Jednak nie było fajerwerków. Umieściłabym ją gdzieś tak pośrodku w ocenie, gdybym faktycznie oceniała powieści. Były lepsze, były gorsze w cyklu Rosemary Beach. Mimo wszystko polecam wszystkim ciekawym zakończenia losów bohaterów RB i mam nadzieję, że zostaniecie usatysfakcjonowani, jak ja.

Ocena: 4/6
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć