Wiatrodziej
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.02 / 5.00
liczba ocen: 4942
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 13.88 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
23.93 zł
25.12 zł
26.16 zł
30.29 zł
31.90 zł
Pozostałe księgarnie
-50% 15.95 zł
-45% 13.88 zł
-50% 14.35 zł
21.05 zł
25.50 zł
28.71 zł
31.90 zł
Opis:

Kontynuacja znakomitej fantasy Susan Dennard. Każdy chce mieć prawdodziejkę po swojej stronie, wszak jej moc może zdecydować o wygranej... „Jest moc. Jest mrok. Jest rozmach i brak sztampy. Są emocje, nietuzinkowi bohaterowie i historia, która wciąga od pierwszych stron. Fabuła, która zaskakuje złożonością i świat pełen magii oraz walki o władzę” – Marta Korkus, OkiemMK

„Świat, w którym zechcesz zamieszkać na zawsze!” – Alexandra Bracken

Życie Merika nie jest łatwe. Niedawno stracił najlepszego przyjaciela, a do tego właśnie spłonął mu okręt. Za wszystkim stoi jego siostra Vivia, która chce się pozbyć młodego księcia i zasiąść na tronie. Na domiar złego Czaroziemie właśnie stają w obliczu wojny. Świat znany Merikowi bezpowrotnie odchodzi w przeszłość.
Safi i Iseult wpadły w nie mniejsze kłopoty. Znowu zostały rozdzielone i nie wiadomo, czy jeszcze kiedykolwiek się spotkają. Safi towarzyszy cesarzowej, a po piętach depczą im piekielni bardowie. Każdy chce mieć potężną prawdodziejkę po swojej stronie, bowiem jej moc może zdecydować o powodzeniu w rozgrywkach politycznych. Z kolei Iseult po raz kolejny musi się zmierzyć z okrutnym krwiodziejem. A może powinna mu zaufać?

„«Wiatrodziej» to gnająca akcja, wyraziste postacie oraz zjawiskowy świat Prawdodziejki rozwinięte i pomnożone przez dwa” – Maja Kłodawska, Maja K.

„«Prawdodziejka» doczekała się świetnej, bogatej kontynuacji, która podsyca oczekiwanie na zakończenie cyklu!” – Ewa Mędrzecka, Cat Vloguje

„Lekkimi podmuchami wiatru wciąga czytelnika do wykreowanego przez siebie świata, by pod koniec uderzyć mocą wzburzonego wiatrodzieja. Nie opierajcie się, wkroczcie do Czaroziem” – Klaudia Stępień, O czym szumią booki

„Intrygująca i zaskakująca od początku do końca. Autorka ponownie karmi nas fascynującymi sekretami i akcją pędzącą niczym krwiodziej za swą ofiarą. Gorąco polecam!” – Kamila Orłowska, camilleshade

„«Wiatrodziej» to porywająca kontynuacja pełna akcji, magicznych przygód i wyjątkowych postaci. Powieść, która z każdą kolejną stroną wciąga swoją obezwładniającą narracją i fabułą. Pokochacie tę książkę!” – Tatiana Marchuk, Lost in my books

„Bezgraniczna przyjaźń na wieki, miłość rodząca się w bólach, walka dobra ze złem – to wszystko znajdziecie w twórczości Susan Dennard. Sarah J. Maas nie pomyliła się, «Prawdodziejka» weszła do kanonu, a my możemy dać się oczarować «Wiatrodziejowi»” – Kinga Maszota, KiniaBook

„Doskonała kontynuacja «Prawdodziejki», przeczytana jednym tchem! «Wiatrodziej» to jeszcze więcej akcji, magii, piratów, intryg oraz… Kapitalna robota Susan Dennard!” – Marcin Wojtasik, Ostatnia Tawerna

Recenzje blogerów
Pierwszy tom z serii Czaroziemie pt. Prawdodziejka przedstawił nam początek historii kilkorga Czarodziejów władających różnymi rodzajami magii. Poznaliśmy również kraje w tym wielkim świecie oraz rządzących władców. Została również zarysowana sytuacja polityczna i powiązania pomiędzy poszczególnymi państwami. Wiatrodziej to kontynuacja, w której fabuła skupia się przede wszystkim na tytułowym bohaterze oraz jego rodzinie.

Czterech głównych bohaterów z pierwszego tomu tj. Prawdodziejka Safia, Wieziodziejka Iseault, Wiatrodziej Merik i Krwiodziej Aeduan znalazło się w całkiem różnych położeniach. Safia wraz z Imperatorką Vanessą zmierzają do Marstoku, lecz po piętach depcze im Oddział Piekielnych Bardów. Książę Merik, który stracił całą załogę w pożarze swojego okrętu, cudem uchodzi z życiem, a na pomoc przychodzi mu majtek-dziewczyna podający się za chłopca - Cam. Iseault rozdzielona ze swoją przyjaciółką, za wszelką cenę pragnie odnaleźć Safi, aby ją chronić, jak robiła to przez całe jej życie. Natomiast Aeduan dostaje zlecenie odnalezienia Więziodziejki i przyprowadzenia jej żywej, jednak ostatecznie sprzymierza się z nią.

W pierwszym tomie poznaliśmy losy przede wszystkim Safi i Iseault oraz ich wspaniałej przyjaźni, trochę bardziej pobocznie Merika i Aeduana, natomiast tutaj na pierwszy plan wysuwa się wątek księżniczki Vivi, siostry Merika oraz co za tym idzie - jego samego. Vivia pragnie rządzić Nubrevną, chce by ojciec w końcu ją docenił, a poddani przestali rozpaczać po zmarłym księciu. Tak naprawdę losy każdego z bohaterów śledzi się z wielkim zainteresowaniem. Safi przez swój Prawdodziejki dar jest bardzo pożądaną Czarodziejką w grach politycznych władców różnych państw, przez co nikomu nie może ufać, gdyż polują na nią i jej dar. Iseault i jej dopiero co odkrywany w całości dar Więziodziejstwa tworzy z niej niezwykle potężną Czarodziejkę, co ją trochę przeraża. Aeduan jest nadal bardzo tajemniczą postacią i mimo, ze w pierwszym tomie byliśmy przekonani, że jest bohaterem negatywnym, tutaj nabieramy wątpliwości. Wraz z Iseault nawiązują sojusz ratując swoje życie nawzajem kilkakrotnie. Początkowo oboje są strasznie podejrzliwi wobec siebie i mimo że powinni być wrogami, ostatecznie potrafili się sprzymierzyć, a pomiędzy nimi tworzy się taka chemia, że ich wątek jest według mnie najciekawszym w tej powieści. Tym razem jednak nie można za bardzo opisać wspaniałej przyjaźni pomiędzy Safi i Iseault, którą można było dostrzec w Prawdodziejce, gdyż w tym tomie przyjaciółki były cały czas rozdzielone. Jednak Więziodziejka za wszelką cenę postanowiła odnaleźć Safi, co pokazuje, że nadal łączy je szczególna więź. I na koniec zostaje Merik, którego pokochałam w pierwszym tomie, a którym w tym z uwielbianego, przystojnego i dobrego księcia w wyniku pożaru staje się oszpeconym potworem, zmuszonym do ukrywania się przed wrogami. Merik jest najtragiczniejszą postacią. Gdy myśli, że stracił już wszystko, co tylko mógł tzn. najlepszego przyjaciela, okręt z załogą, tron Nubrevny, dowiaduje się, że Safi do którego zaczął żywić uczucia być może również nie żyje. W wyniku tego na powierzchnię wychodzi skrywana od zawsze Furia chcąca pomścić przyjaciół.

Poza niesamowitymi postaciami, bardziej rozwiniętymi światami i intrygującą fabułą, istnieją również mity i piękne starożytne ruiny dla zmęczonych podróżnych. Mit o Cahr Awenach jest wciąż niezwykle tajemniczy i przez to jeszcze bardziej interesujący. Tak samo intrygujące są uzdrowicielskie właściwości Prastudni oraz nowe moce Rozszczepienia, które nabyła Iseault. Dodatkowo dochodzą jeszcze zagadkowe magiczne zdolności Piekielnych Bardów oraz ich odporność na umiejętności Czarodziejów. Jednak Susan Dennard chyba jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa w sprawie tych zagadnień, mam nadzieję, że w Krwiodzieju, czyli trzecim tomie wszystko się wyjaśni. Akcja jest wciąż bardzo energiczna, bohaterowie zmieniają miejsca swojego pobytu w ekspresowym tempie.

Wiatrodziej to niezwykle dynamiczna, trzymająca w napięciu fantastyczna powieść przygodowa. Oryginalne podejście autorki do zdolności magicznych bohaterów oraz jej niezwykła wyobraźnia tworząca tło dla skomplikowanej fabuły, dworskie intrygi, rządni władcy i mnóstwo, mnóstwo tajemnic tworzą interesującą serię, którą chciałoby się czytać nieustannie. Z niecierpliwością czekam na Krwiodzieja...

Ocena: 4+/6
©Spojrzenie EM
Okładka jest dość ładna, nie wspominając o grzbiecie, który wraz z pierwszą częścią komponuje się wręcz rewelacyjnie. Po raz kolejny muszę przyznać, że Wydawnictwo Sine Qua Non pod względem szaty graficznej - jest najlepsze z najlepszych. Wypukły tytuł sprawia, że książka nie jest zwykła, a nieco zróżnicowana pod względem oczywiście graficznym. Wydana ze skrzydełkami, a na nich znajdziemy kilka słów o samej autorce oraz kilka krótkich opinii na temat lektury. Bardzo kuszące opinie, które sprawią, że będziecie chcieli pochłonąć Wiatrodzieja najszybciej, jak to tylko możliwe.
Co do druku, jakoś szczególnie nie mam zastrzeżeń, poza jednym błędem, który się wkradł - a mianowicie napisane jest niemal jedno zdanie bez żadnej spacji. Ale to pierwszy raz, gdy spotkałam się z takim błędem w tym wydawnictwie, więc przymykam na to oko.
Warto również wspomnieć o załączonej mapce na początku książki - pomoże Wam w niezgubieniu drogi, którą podążają nasi bohaterowie.

Gatunek fantasy i ja. Dziwne połączenie. Niemniej jednak, dałam szansę Susan Dennard - by postarała się o to, bym pokochała ten gatunek. Nie do końca tak jest, ale coś, małymi kroczkami w tym kierunku zmierza. Podczas pierwszego spotkania z piórem autorki nie byłam jakoś szczególnie zadowolona, jednakże już tutaj, coś się zmieniło. Nie męczyłam się bardzo, czytając o losach bohaterów. Jakoś tak lekki styl autorki wpasował się delikatnie w moje gusta, jednak mam zastrzeżenia. Jednym, głównym i najbardziej rażącym - jak dla mnie oczywiście - jest brak emocji. Znaczy są one, ale ja jakoś nie potrafiłam ich odczuć tutaj. Mam nadzieję, że nie obrzucicie mnie hejtem, drodzy fani tej trylogii. Jest też coś, co przypadło mi do gustu, a w poprzednim tomie tego zabrakło, ale o tym już za chwilkę. Chciałam jeszcze wspomnieć, że Ci, którzy uwielbiają zaczytywać się w fantastyce - jak najbardziej jest to książka dla nich, dla Was, Moi Drodzy. Jestem przekonana, że to, co ma do zaoferowania Pani Susan spełni Wasze oczekiwania, a może i nawet zaskoczy? Jak dla mnie jest to książka napisana lekkim piórem, przyjemnym, gdzie czas przy książce mija jak z bicza strzelił.

Bohaterów jest tu dość sporo. Mamy kilku narratorów. Czasami idzie się pogubić. Niestety, ale nie znalazłam w tej powieści przyjaciółki dla siebie. Postacie były w porządku, były więzy widziane przez Iseult, co chyba najbardziej mi się podobało. No i przede wszystkim - więc Krwiodzieja, na którego czekałam. Sporo się tutaj działo głównie dzięki lub przez Wiatrodzieja i Krwiodzieja. Są to postacie dość charakterystyczne, ale idzie je polubić. Tak samo jest z Safi i Iseult - dwie dziewuszki również polubiłam, ale jakoś specjalnie żeby za nimi tęsknić - to nie bardzo. Każdy z nich ma wyjątkową moc, każdy ma odmienny charakter - ale jak widzicie cztery osoby, różniące się niemal jak ogień i woda - przypadły mi do gustu. Wiatr... nie taki diabeł straszny jak go opisują?
Reasumując stwierdzam, że Pani Susan wykreowała bardzo charakterystyczne postacie, z ciekawym tłem... magicznym? Nie wiem, czy coś takiego istnieje, jeśli nie, to już teraz tak. To jest coś odmiennego, czego w innych powieściach jak dotąd nie dostałam. Nie są papierowymi postaciami, a to jest ważne. Gdyby nie te moce, można by odnieść wrażenie - że są niemal żywcem wyciągnięte z naszego życia.

Coś, co się zmieniło przynajmniej w moim odczuciu tak jest i ja to dostrzegłam. A mianowicie znów - porównując do części pierwszej, tu ciągle coś się dzieje. Nie ma czasu na nudę, a szybkość akcji wpływa na większą ciekawość. Mam nadzieję, że to nie tylko na mnie tak działa, ale i na Was również. Nie nudziłam się tutaj w ogóle, a moja ciekawość była ogromna. Szkoda, że zabrakło tych emocji, które uzupełniły by tę powieść. Jak dla mnie ta lektura jest o wiele lepsza i ciekawsza od pierwszej części. Nie wiem, od czego to zależy. Czy dlatego, że pierwsze spotkanie z pisarką było ciężkie, czy to dlatego, że powieść napisana jest takim bardziej lekkim piórem?
Jako taki mały wątek miłosny się pojawił, ale nie był to romans wszech czasów, ani tym podobny. Po prostu delikatne uczucia, nie wyrzucane w siebie na siłę. Podoba mi się, że pewne aspekty powieści autorka zostawiała na kolejny tom, Krwiodziej pojawi się w przyszłym roku. Zostaje tylko pytanie, czy w tym następnym tomie dostaniemy odpowiedzi na pytania, które padły, czy znajdziemy rozwiązania pewnych sytuacji? No cóż, trzeba gdybać i cierpliwie czekać.

Reasumując jestem zadowolona z lektury o wiele bardziej niż po pierwszym tomie. Jest to powieść fantasy, a więc gatunek w którym zbytnio się nie zaczytuję. Mam nadzieję, że przekonałam Was w kilku aspektach, na przykład takich jak styl autorki czy sami bohaterowie do tego, by sięgnąć po powieść. Jestem pewna, że miłośnicy tego gatunku znajdą w tej historii to, czego by pragnęli. Jest to również moim zdaniem rewelacyjna kontynuacja, która przypadła mi bardziej do gustu, nie nudziła, a wręcz przeciwnie. Powodowała rosnącą ciekawość, która mam nadzieję, że i u Was zagości.
Polecam wszystkim, bez wyjątku.

Ocena: 4+/6
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć