ebook Polactwo
3.69 / 5.00 (liczba ocen: 2315) Ilość stron (szacowana): 302

Polactwo
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 22.05
Audiobook - najniższa cena: 13.97
PakietyMedyczne#PakietyMedyczne
PakietyMedyczne#PakietyMedyczne
26.18 złpremium: 15.71 zł Lub 15.71 zł
22.05 zł Lub 19.85 zł
27.92 zł
22.24 zł
22.25 zł
23.30 zł
24.00 zł
27.92 zł
Inne proponowane

Prawo narodu do samostanowienia nie jest bezwzględne. Musi być to korzystne dla innych państw. Teraz jesteśmy wolni. Tylko czy potrafimy to wykorzystać? Środkowoeuropejskiemu krajowi stawia się konkretne wymagania: nie może być siedliskiem terrorystów, przemytników i leni. Nie może odstawać pod względem prawa, poziomu cywilizacyjnego, infrastruktury, itp. Jeśli tych wymagań nie spełnia, to znaczy, że ów naród nie jest wart niepodległości. Czy my jesteśmy jej warci? Odpowiedź jest bardzo przewrotna. Jeśli my nie zadbamy o Polskę, zrobi to kto inny. Pytanie tylko, kto: Bruksela czy Rosja? Rafał Ziemkiewicz nie pyta „co z tą Polską?”, lecz: co się stało z nami, Polakami? I co z nami będzie za kilkanaście lat? Jeśli ktoś chce się schylać, żeby sprawdzać, czy przypadkiem nie noszę słomy w butach, powiem mu od razu: noszę, szkoda fatygi. I właśnie dlatego nie myślę sobie zakładać tłumika i wstrzymywać się od pisania o polactwie prawdy, nie myślę kombinować, komu ta prawda służy i kogo uraduje, a kogo zmartwi. Nic mnie to nie obchodzi. Obchodzi mnie mój kraj, i to, jak wygląda. A wygląda tak, że tylko rzygać. I wiem, dlaczego. I o tym właśnie tu piszę. Rafał A. Ziemkiewicz

Polactwo od Rafał A. Ziemkiewicz możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Nieufność skłania do przypisywania wszystkim, na wszelki wypadek, najgorszych możliwych intencji.
Z zawiścią jest tak samo jak z cholesterolem: jest zawiść zdrowa, pożyteczna, i jest zła, trująca. Zawiść dobra to ta, która każe się sprężyć, wysilić i pokombinować, aby dorównać cudzemu sukcesowi. Zawiść zła, będąca, niestety, naszą specjalnością, każe się sprężać, wysilać i kombinować, aby drugiej osobie zaszkodzić, a jej sukcesy zdezawuować.
Kraj, który bardziej niż czegokolwiek innego potrzebuje wykształconych kadr, modernizacji, rozwoju, którego być albo nie być leży w dogonieniu Zachodu, wszelką edukację ma za piąte koło u wozu - profesorowie i badacze nie przyjdą przecież pod URM napierdalać kamieniami, więc władza ich olewa.
Rzecz nie w tym, że w Polsce są złodzieje. Złodzieje są wszędzie i może są kraje, gdzie jest ich więcej. Ale mało gdzie złodziejstwo cieszy się taką akceptacją i do tego stopnia, jak u nas, uważane jest omalże za przysługujące ubogiemu (a któż się u nas nie uważa za ubogiego?) prawo do poprawienia swego losu.
Mamy takich polityków, jacy sami jesteśmy. Właśnie dlatego patrzymy na nich z taką niechęcią i obrzydzeniem. Dlatego, że widzimy w nich, jak w lustrze, siebie samych.
Czyny bohaterskie najłatwiej przychodzą idiocie, bo nie umie on ogarnąć rozmiarów grożącego mu niebezpieczeństwa.
Tu jest sedno naszych społecznych nieszczęść: państwo polskie dla większości swych mieszkańców nie jest ich państwem.
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć