ebook Pokuta
3.88 / 5.00 (liczba ocen: 370198) Ilość stron (szacowana): 407

Pokuta
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - najniższa cena: 25.93
Audiobook - najniższa cena: 25.00
30.50 złpremium: 18.30 zł Lub 18.30 zł
30.50 zł Lub 27.45 zł
25.93 zł
26.36 zł
27.50 zł
30.50 zł
Inne proponowane

Piękna opowieść o miłości, wojnie, grzechu i odkupieniu. Przez wielu krytyków uznana za arcydzieło. Zapamiętana także z doskonałej ekranizacji z Keirą Knightley i Jamesem McAvoyem w rolach głównych.

W pewien upalny ranek 1935 roku trzynastoletnia Briony Tallis jest przypadkowym świadkiem sceny miłosnej między swoją starszą siostrą, Cecilią, a synem sprzątaczki, Robbiem. Wyobraźnia podsuwa jej najrozmaitsze interpretacje tego, co widziała. W końcu dziewczynka na głos wyraża to, co sobie dopowiedziała, i skazuje w konsekwencji niewinnego człowieka na więzienie. To ostatni wieczór, kiedy rodzina Tallisów stanowi jedność.
II wojna światowa. Briony, która zostaje pielęgniarką i stawia pierwsze kroki jako pisarka, zdaje sobie sprawę ze zła, jakie wyrządziła. Pisarstwo staje się jej pokutą, a kolejne wersje opowieści coraz bardziej przybliżają ją do prawdy o owych kilku upalnych dniach. Ale czy pokuta zawsze oznacza odkupienie?

„Najlepsza powieść, jaką Ian McEwan kiedykolwiek napisał” – „Observer”

„Czytając tę książkę, czujesz, że wydarzy się coś strasznego – i nie mylisz się” – „The Times”

Pokuta od Ian McEwan możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Ale czym była obecnie wina? Pojęcie winy stało się tanie. Winni byli wszyscy i nikt. Nikt nie zostanie odkupiony dzięki zmianie zeznań, ponieważ brakowało ludzi, papieru i piór, brakowało cierpliwości i pokoju, żeby wezwać na nowo wszystkich świadków i zebrać fakty. Świadkowie też byli winni. Przez cały dzień byliśmy wzajemnie świadkami swoich zbrodni. Nikogo dzisiaj nie zabiłeś? A ilu zostawiłeś, żeby skonali?
Jeśli życie jest snem, to śmierć jest momentem gdy człowiek się budzi. To tak proste,że musi być prawdziwe. Umierasz, sen się kończy, budzisz się.
Nie wszystko ma swoją przyczynę i udając, że jest inaczej, wtrącamy się w funkcjonowanie świata, co jest czynnością jałową i prowadzi niekiedy do złego. Pewne rzeczy po prostu są, jakie są.
To było interesujące w mężczyźnie: połączenie inteligencji i słusznego wzrostu.
Co jakiś czas, absolutnie mimowolnie, ktoś uczy nas czegoś o nas samych"
Zakochanie opisać jednym słowem - spojrzenie.
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Ian McEwan posiada dar, a może przekleństwo, które polega na tym, że snując swoją opowieść, w wiadomy tylko sobie sposób potrafi użyć zaklęcia spowolnienia czasu i w chwilę trwającą jedną małą minutkę, upycha taką ilość informacji, których przyswojenie zajmuje przeciętnemu czytelnikowi minut dziesięć. Jego tekst przeładowany jest do granic możliwości, atakując czytelnicze zmysły nadmiarem szczegółów i wszelkiego rodzaju opisów. Powoduje to, że czytanie powieści „Pokuta” staje się na dłuższą metę nużące i momentami przeraźliwie nudne. Czytelnik, będąc atakowanym ogromną ilością detali, w pewnej chwili przestaje je przyswajać i siłą rzeczy zaczyna rozmyślać o wszystkim innym, tylko nie o tym, co właśnie udało mu się przeczytać. Trzeba się więc mocno postarać i wysilać mózgownicę, bo „Pokuta” to czterysta gęsto zadrukowanych stron.

    Wspomniany, posiadany przez autora dar (przekleństwo) w moim przekonaniu prezentuje się w taki oto sposób:
    To tak jakby chcieć napisać, że drogą szedł człowiek. Kiedy do rozwinięcia tego opisu zabrałby się Ian McEwan, w opisie oczywiście zawarty zostałby wygląd wspomnianego bohatera, jego charakterystyka, ale także koniecznie opis otoczenia z uwzględnieniem leżących przy drodze kamieni, w tym przypadku otoczaków barwy sino-różowej, pod którymi swoją mozolną pracę wykonują czerwone mrówki, pochodzące z rozległego mrowiska, znajdującego się w pobliżu świerkowo-jodłowego lasu, wchodzącego w skład Nadleśnictwa Zawiercie, zarządzanego przez leśniczego Romana Gomółkę. Wspomniany zaś Roman Gomółka, któremu idzie na czterdziesty drugi krzyżyk, będąc w wieku lat dwunastu, nie otrzymał promocji do szóstej klasy, ze względu na długotrwałą chorobę matki Janiny Gomółka z domu Jarocka, która przez długi okres leczona była na przypadłości natury kobiecej, na oddziale wewnętrznym miejskiego szpitala w Olęcinie, i tak dalej i tak dalej… Nic dodać, nic ująć, choć dodać można by jeszcze wiele i autor właśnie ciągle to czyni.

    Zawarta w „Pokucie” historia zainteresowała mnie i bardzo byłem ciekaw jej zakończenia. Z niewielkimi problemami dotrwałem do jej końca i doszedłem do wniosku, że gdyby podać ją w zupełnie innej oprawie, byłaby całkiem dobra i mogła naprawdę się podobać.
    Ian McEwan chcąc ukazać czytelnikowi ludzki dramat, opowiedział go, ubarwiając historię masą krwi rannych i zabitych podczas działań wojennych żołnierzy. Nie wiem jaki był zamysł autora, ale na mnie otoczka ta nie zrobiła żadnego wrażenia. Najlepiej i najprzyjemniej czytało mi się pierwszą część historii, pozostałe dwie części uznaję za nudne i pozbawione smaku. W tym wypadku „Pokuta” była dla mnie prawdziwą pokutą, którą odprawiłem, kończąc powoli czytelniczy rok 2014.


Warto zerknąć