Przyrodni brat
ebook: mobi (kindle), epub (ipad), pdf

Kategoria: /
średnia ocena: 4.03 / 5.00
liczba ocen: 25
Ilość stron (szacowana): 272
cena: 27.93
KURSGA#Google Analytics
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
31.92 zł
39.90 zł
Pozostałe księgarnie
-17% 27.93 zł
31.92 zł
31.92 zł
36.00 zł
Opis:

Dziewczyna nie powinna pragnąć tego, kto ją dręczy.

Greta była cichą nastolatką, a jej życie miało swój spokojny rytm — szkoła, nauka, dorywcza praca i dom... Kiedy pewnego dnia w domu pojawił się jej przyrodni brat Elec, nie była na to przygotowana. Nienawidziła tego, jak wyżywał się na niej, dając upust swojej niechęci wobec nowej rodziny. Nienawidziła tego, że sprowadzał do swojego pokoju różne dziewczyny z ich szkoły. Nienawidziła tego, że coraz bardziej ją fascynował. Zbuntowany, irytujący i odpychający, coraz bardziej pociągał Gretę. Jego aroganckie zachowanie, muskularne ciało, pięknie wyrzeźbiona twarz sprawiły, że jej ciało wbrew umysłowi reagowało tak, jak jeszcze nigdy przedtem. Łączące ich uczucia zaczęły się zmieniać, aż pewnej nocy przekroczyli granicę, spoza której nie było już odwrotu...

Następnego dnia Elec wrócił do Kalifornii, zniknął z jej życia równie nagle, jak się w nim pojawił. Minęły lata, od kiedy widziała go po raz ostatni. Gdyby nie rodzinna tragedia, która pewnego dnia zaskoczyła wszystkich, pewnie już nigdy nie stanęliby ze sobą twarzą w twarz. Oszołomiona Greta stwierdza, że nastolatek, dla którego straciła głowę, wyrósł na mężczyznę, który dziś potrafi doprowadzić ją do szaleństwa.

Ze śmierci zrodziło się życie. Z nienawiści zrodziła się miłość.

CYTATY:
Bicie serca to najczystsza esencja szczerości.
Recenzje blogerów
Uwielbiam książki, które mnie zaskakują. Czasem zdarza się tak, że jakaś powieść wydaje się wpisywać w moje gusta, choć na pierwszy rzut oka wygląda raczej niepozornie. Kiedy zaś zabieram się za lekturę, okazuje się, że wciąga mnie tak bardzo, że nie jestem w stanie się od niej oderwać, póki jej nie skończę. Takim właśnie zaskoczeniem okazała się powieść Penelope Ward Przyrodni brat.

Kiedy Greta oczekiwała przyjazdu syna swojego ojczyma, nie przypuszczała, że spotka się z tak chłodnym powitaniem. Elec, który miał zamieszkać u nich przez rok, okazał się aroganckim typem, który bezceremonialnie pokazywał, gdzie ma nową rodzinę ojca. Mimo iż traktował ją nieprzyjemnie i ciągle jej dokuczał, Greta starała się go poznać i dotrzeć do niego, bo nie mogła zaprzeczyć temu, że Elec ją fascynował. Z czasem pojawiły się uczucia, których nie powinno między nimi być. Ich relacje ewoluowały, aż pewnej nocy przekroczyli wszelkie granice. Nazajutrz Elec wyjechał i na lata ich drogi się rozeszły.
Rodzinna tragedia sprawia, że ich losy ponownie się splatają. Greta odkrywa, że uczucie, którym kiedyś darzyła Eleca powraca z jeszcze większą mocą. Tylko czy po tylu latach rozłąki on jeszcze o niej pamięta?

Podejrzewam, że część z Was może błędnie pomyśleć, że skoro między bohaterami pojawiają się jakieś uczucia, a powieść nosi tytuł Przyrodni brat, może tutaj chodzić o jakieś związki kazirodcze. Bez obaw, niczego takiego tutaj nie znajdziecie. Między bohaterami nie ma żadnego pokrewieństwa.

Sięgając po Przyrodniego brata nie przypuszczałam nawet, że tak mnie ta powieść pochłonie. Bardzo szybko porwał mnie lekki styl Penelope Ward. Historia Grety i Eleca wciągnęła bez reszty i zapewniła niesamowitą przejażdżkę na emocjonalnym rollercoasterze. Lubię takie romanse, w których między bohaterami nie od razu pojawiają się nić sympatii, ba, powieści, w których od nienawiści do miłości tylko krok, są wręcz moimi ulubionymi. Ach, te kipiące emocje, ta eksplodująca z siłą wulkanu namiętność! To właśnie tutaj znalazłam, jak więc widzicie, nie było takiej opcji, bym nie zakochała się w Przyrodnim bracie.

Mocną stroną książki są jej bohaterowie. Narratorką powieści jest Greta, ale autorka znalazła świetny sposób na to, by przestawić ich historię także z perspektywy Eleca. Greta to delikatna dziewczyna, która, zanim poznała swojego przyrodniego brata, wiodła spokojne, poukładane życie. Pojawienie się Eleca wywróciło jej świat do góry nogami. Zaczęła doświadczać wcześniej nieznanych jej emocji. Elec to typowy buntownik – arogancki i opryskliwy, jego ciało zdobią tatuaże i kolczyki, pali papierosy. Z daleka czuć, że będą z nim kłopoty. Między bohaterami iskrzy, a złośliwości, jakie sobie nawzajem robili, bardzo często mnie bawiły. Mimo iż Elec doprowadza Gretę do szału, dziewczyna stara się dotrzeć do niego i odkryć, co kryje się za maską bad boya, który wszystko ma głęboko w poważaniu. Odkrywanie jego sekretów uczyniło powieść naprawdę interesującą. Nigdy nie wpadłabym na to, że przeżył to, co przeżył.

Część z Was, widząc iż w powieści tej pojawia się zwykła dziewczyna, bad boy i wybuchowa mieszanka nienawiści i miłości, pewnie pomyśli sobie: „przecież to już wszystko było, co za oklepane motywy”. Tak, Penelope Ward wykorzystała w Przyrodnim bracie utarte schematy, to trzeba przyznać, ale podała je w tak apetycznej formie, że w ogóle nie miałam wrażenia, że czytam coś wtórnego i ani przez chwilę nie odczułam znużenia. To świadczy o umiejętnościach autorki, bo nie każdy potrafi coś powszechnie znanego podać w tak dobrze strawnej formie.

Na koniec drobna uwaga: w powieści często pojawia się wulgarny język, znajdziecie w niej także mocno rozbudowane sceny erotyczne, tak więc jeśli nie akceptujecie takich rzeczy w książkach, to raczej ta nie przypadnie Wam do gustu.

Przyrodni brat zawiera wszystkie elementy, które lubię w tego typu książkach: nietuzinkowi bohaterowie z charakterem, humor, ciekawe dialogi, pełna emocji i rozpalająca wyobraźnię historia, która trzyma w napięciu o to, jak wszystko się zakończy. To rewelacyjna powieść, przy której naprawdę można się rozerwać. Jeśli lubicie tego typu klimaty, to pozycja idealna dla Was. Polecam!

Ocena: 5/6


©Zaczytana Dolina
Po przeczytaniu opisu książki Przyrodni brat oraz zerknięciu na jej obwolutę, dałam się namówić elektryzującemu spojrzeniu spozierającemu na mnie z okładki i postanowiłam poznać co kryje się za tym magnetycznym wzrokiem…

Akcja książki rozpoczyna się już od pierwszej strony. Spokój rodzinny Grety i pozostałych domowników zostaje zburzony przez odwiedziny Eleca – przystojnego, zbuntowanego, działającego na zmysły dziewczyny – jej przyrodniego brata. Chłopak ewidentnie nie ma dobrych stosunków z ojcem, zmuszony jednak zostaje do zamieszkania z nim i jego rodziną przez najbliższy rok. Okres ten w konsekwencji zdeterminuje całe życie nie tylko Eleca, ale i Grety.

,,Kto się czubi ten się lubi” to chyba najlepsze określenie stosunków panujących między rodzeństwem. Gra słów, dialogi z podtekstami, obraźliwe epitety, ale i ukradzione spojrzenia wiodą prym w pierwszej części książki. Elec, przybierając maskę wrednego i pozbawionego uczuć chłopaka, za wszelką cenę stara się zniechęcić do siebie Gretę, której ewidentnie wpadł w oko. Dziewczyna mimo zachowania brata, nie potrafi kryć się ze swymi uczuciami. W nieustającej próbie przebicia się przez wzniesiony przez niego mur niechęci, znosić musi skierowane w swoją stronę docinki, niewybredne żarty i niezbyt zabawne zagrywki. Jej fascynacja Eleckiem przyćmiewa jednak wszystkie jego ekscesy, z wysoko podniesioną głową wychodzi z każdej opresji, czym wyraźnie zaczyna chłopakowi imponować. Młodzi zbliżają się do siebie, coraz bardziej ulegając wzajemnemu zauroczeniu…

[…] Musiałam się dowiedzieć, czy to tylko fasada, czy może naprawdę jest kompletnym dupkiem. Im bardziej wrednie się wobec mnie zachowywał, tym bardziej pragnęłam, aby mnie polubił […]

Początek historii Grety i Eleca to właściwie nieustanne przepychanki. Jest to flagowy przykład literatury young adult, pisanej dostępnym, choć bardzo młodzieżowym językiem. W pewnym momencie pomyślałam nawet, iż dawno nie czytałam nic z tego gatunku, co tak bardzo odzwierciedlałoby jego określenie. W porę jednak część pierwsza się zakończyła, ustępując miejsca części drugiej, w której bohaterowie są dojrzalsi już o kolejne siedem lat. I właśnie tutaj powieść się rozkręca, akcja przyspiesza, czytelnik zostaje wciągnięty w wir wydawałoby się poukładanego już życia przyrodniego rodzeństwa. A tajemnica skrywana przez Eleca przydaje całej historii nuty tajemniczości.

Na skutek rodzinnej tragedii Elec i Greta zmuszeni są stanąć twarzą w twarz ponownie po wielu latach milczenia. Tym samym zmierzyć się muszą z demonami przeszłości, które nie pozwalają im zapomnieć o minionych zdarzeniach, rozdzierając w ich sercach nadal gojące się rany… On ustabilizowany życiowo, ona samotna, rozdarta między sercem a rozumem, po raz kolejny wystawiona na bolesne razy ukochanego. Czy w końcu uda im się wkroczyć na ścieżkę porozumienia? Czy wzajemna fascynacja tląca się w sercach obojga, znajdzie ujście, czy raczej zmuszeni będą ostatecznie ugasić ogień pożądania?

Bicie serca to najczystsza esencja szczerości.

Jeśli zastanawiacie się nad lekturą Przyrodniego brata, a lubicie romanse z elementami erotyki, ta książka z pewnością jest dla Was. I choć tak jak wcześniej wspomniałam początek był słabszy, dość chaotyczny i naznaczony słownymi przepychankami, dalsza części zdecydowanie się obroniła.

Penelope Ward podarowała nam historię o pragnieniu miłości. Pragnieniu, które często ukryte pod grubą fasadą, w końcu zawsze ujrzy światło dzienne. To powieść o tym jak bardzo uczucie do drugiego człowieka potrafi zdeterminować nasze życie i przerodzić się w obsesję. To też historia o tym jak trudno pogodzić się z utratą miłości swego życia, która mimo stale pojawiających się nowych obiektów uczuć, nie przestaje płonąć w naszych sercach, domagając się uwagi. Czekając na dogodny moment, pojedynczy znak, by ze zdwojoną siłą ponownie zdominować swą mocą całe nasze życie.

Cała sztuka polega na tym, by zmusić swoje serce do otwartości, nawet jeżeli jest złamane. Złamane serce wciąż bije […]

Ocena: 4/6
©Miłość do czytania …
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Zakazany owoc

    *„... Zakazany owoc dumnie krąży mi nad głową
    Zakazany owoc marzeń ciemnych tabu...”

    Właśnie ten cytat krążył w mojej głowie podczas lektury książki, o której chcę Wam dziś opowiedzieć. Na początku jednak poproszę Was moi kochani, abyście przez chwilę zastanowili się, czym dla Was samych jest ów zakazany owoc. Dla mnie samej takowym zakazanym owocem są rzeczy, które lubię, a z których muszę rezygnować w imię dobra wyższego. W moim przypadku jest to, chociażby kawa, którą uwielbiam, a której nie powinnam pić. Zauważcie jednak, że napisałam nie powinnam pić, a nie nie piję. Jestem bowiem tylko słabym człowiekiem i mam słabą silną wolę. Im bardziej powtarzam sobie, że nie mogę sięgać po tę używkę, tym intensywniej o niej myślę no i cóż często niestety się łamię, bo jak mówi stare polskie powiedzonko”Zakazany owoc najlepiej smakuje”.
    Pojęcie zakazanego owocu nie zawsze odnosi się jednak tylko do rzeczy materialnych i namacalnych. Może mieć również swoje odniesienie do uczuć i emocji. O tym właśnie w swej najnowszej książce „Przyrodni brat” pisze Penelopę Ward.

    Miłość jest jednym z tych uczuć, które niestety nie poddaje się żadnym regułom czy zasadom. Niestety, bo choć często przysparza nam cierpień i problemów to nie ma na nią mocnych. Kiedy już zagości w naszym sercu nie jesteśmy w stanie się jej ustrzec, nawet jeśli doskonale wiemy, że osoba, którą darzymy uczuciem nie jest tą, którą mamy prawo kochać. Rozsądek krzyczy, że jest to miłość, która nigdy nie powinna się zdarzyć, lecz spójrzmy prawdzie w oczy czy kiedy w grę w chodzą uczucia, pożądanie i namiętność może być mowa o jakimkolwiek rozsądku…

    Na kartach „Przyrodniego brata” poznajemy historię takiej właśnie zakazanej miłości dwójki nastolatków pomiędzy którymi nieoczekiwanie rodzi się miłość, o której nie wolno im nawet marzyć.

    Główna bohaterka Greta jest spokojną, cichą dziewczyną, której życie toczy się utartym schematem dającym jej poczucie harmonii i stabilizacji. Pewnego dnia w życiu jej rodziny pojawia się tytułowy „Przyrodni brat” Elec. Chłopak jest synem z pierwszego małżeństwa ojczyma Grety i od teraz ma przez rok mieszkać z rodziną ojca. Sama Greta jest niezmiernie podekscytowana całą sytuacją. Ma nadzieje, że zaprzyjaźnią się z Eleckiem, a ona pomoże mu zaaklimatyzować się w nowym środowisku. Jednak już pierwsze chwile po przyjeździe chłopaka burzą jej wizję o sielankowym obrazku kochającej się rodzinki. Teraz już wie, że jej relacje z nowym członkiem rodziny nie będą łatwe. Elec, to arogancki, aczkolwiek nieziemsko przystojny dręczyciel Grety. Robi wszystko, by uprzykrzyć siostrzyczce życie. Otoczony murem niedostępności sprawia wrażenie pewnego siebie drania, który czerpie satysfakcję z upokarzając Gretę. Dzięki cierpliwości i determinacji dziewczynie udaje się jednak zbliżyć do chłopaka. Jednak na to, co dzieje się później oboje nie byli przygotowani, bo jak wiadomo od nienawiści do miłości jest tylko jeden maleńki krok. Starają się walczyć z tym uczuciem, ale jeden wieczór zmienia wszystko. Od tego, co się wydarzyło nie ma już odwrotu.
    Kolejny ranek rozdziela Gretę i Elecka na kolejne siedem lat. I choć wydawać wydaje się, że siedem lat to bardzo długo. Czas, który w życiu obojga, dziś już dorosłych ludzi bardzo wiele zmienił, to jednak okazuje się, że dla ich miłości czas się zatrzymał. Teraz już tylko od nich zależy, co z nią zrobią.
    Jeśli jesteście ciekawi, co zwycięży w walce rozum kontra serce nie pozostaje nic innego jak sięgnąć po książkę.

    Muszę przyznać, że sama mam mocno ambiwalentne odczucia po lekturze tego tytułu. Bo choć książka jest jak większość tego rodzaju pozycji mocno przewidywalna i wielu rzeczy można domyślić się już na samym początku to jednak polecam ja jako lekką, niezobowiązującą lekturę, przy której możemy spędzić miło czas leżąc na leżaczku w promieniach wiosennego słońca, to jednak fabuła opierająca się na miłości między rodzeństwem i to miłości nie platonicznej, a wprost przepełnionej pożądaniem i namiętnością budzi we mnie swego rodzaju zniesmaczenie.

    Z pewnością jest to lektura przeznaczona dla nieco młodszych, acz według mnie zdecydowanie już dorosłych czytelników. To jak ją odbierzecie zależy od tego, jak wysokie oczekiwania wobec niej macie. Na pewno historia nie wnosi dla czytelnika nic odkrywczego, ale jeśli wystarczy chcecie sięgnąć po coś, co pozwoli Wam się zrelaksować i odprężyć nie wymagając od Was dużego skupienia uwagi, to „Przyrodni brat” doskonale spełni Wasze oczekiwania.

    * Fragment piosenki”Zakazany owoc”.

    Moja ocena to: 6/10

    Pozdrawiam,
    Agnieszka Kaniuk.

Inne proponowane
Warto zerknąć