ebook Matki
3.85 / 5.00 (liczba ocen: 29109)

Matki
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - polecana oferta: 23.61
wciąż za drogo?
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
23.61 zł Lub 21.25 zł
29.90 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
23.60 zł
23.92 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Przedstawiona z dwóch perspektyw, niezwykła w swojej zwyczajności opowieść o zamkniętym kręgu mieszkańców nadmorskiego miasteczka na południu Kalifornii – o dziewczyńskiej przyjaźni, seksie, religii, rodzinie. O dzieciach, także tych, które się nie narodzą. A przede wszystkim o matkach…

BRIT BENNETT – WEDŁUG NATIONAL BOOK FOUNDATION – JEDNA Z PIĄTKI NAJBARDZIEJ OBIECUJĄCYCH AMERYKAŃSKICH PISARZY
PONIŻEJ 35. ROKU ŻYCIA.

To ostatnie wakacje, zanim Nadia Turner wyjedzie na studia. Bez żalu myśli o pozostawieniu ojca i domu, który po samobójczej śmierci matki stał się przygnębiającym miejscem. Nic nie zmieni jej planów – ani przyjaźń z Aubrey, ani romans z Lukiem, synem miejscowego pastora, ani nieplanowana ciąża.
Po latach Nadia, Luke i Aubrey, uwikłani w związek, w którym wciąż słychać echa tamtego lata, nie będą mogli uwolnić się od pytania: Co by było, gdyby…

DLA WSZYSTKICH, KTÓRYM SPODOBAŁ SIĘ NOMINOWANY DO ZŁOTEGO GLOBU SERIAL HBO „NIEPEWNE” („INSECURE”).

„Świetna… Szalenie absorbująca i niezwykle przejmująca. Nie można przegapić!” – „People”

„Przykuwający uwagę debiut” – „The New Yorker”

„Pięknie napisana, smutna – imponujący debiut bardzo młodej autorki” – „The Guardian”

Matki od Brit Bennett możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Długo czekałam na polską premierę debiutu Brit Bennett, prawdopodobnie od dnia gdy wydawnictwo Albatros wymieniło ów tytuł wśród tegorocznych zapowiedzi. Dopiero trzymając swój egzemplarz w dłoniach uświadomiłam sobie, że nie wiem tak naprawdę o czym opowiadają Matki. Owszem, w okolicach zagranicznej premiery, książka często przewijała się w Booktubowych filmach, ale potem została zastąpiona głośniejszymi tytułami. Do lektury zasiadłam zatem bez większych oczekiwań i wydaje mi się, że częściowo właśnie dlatego debiut Brit Bennett uderzył we mnie z taką siłą.

Nadia Turner marzy o lepszym życiu z dala od rodzinnej miejscowości na południu Kalifornii. Małomiasteczkowa atmosfera Oceanside czyniła ją nieszczęśliwą, zwłaszcza po tym jak tematem plotek stała się samobójcza śmierć matki dziewczyny. Trudne relacje z ojcem tylko uczyniły łatwiejszą podjęcie decyzji o wyjeździe na studia. I właśnie wtedy Nadia zakochuje się w synu pastora - Luke’u. Trzymany w tajemnicy romans kończy się, kiedy dziewczyna zachodzi w ciążę. Nadia nie chce rezygnować z marzeń i nie czuje się gotowa do roli matki, dlatego aborcja wydaje jej się jedynym słusznym rozwiązaniem. Ta decyzja naznacza jednak nie tylko jej przyszłość, ale także Luke’a i Aubrey - młodej, niezwykle religijnej nastolatki, z którą Nadia zaczyna się przyjaźnić.

Matki, podobnie jak spora część pozycji jakie Wam polecam, nie jest powieścią, która przypadnie do gustu każdemu czytelnikowi. Podczas gdy osobiście jestem pod wrażeniem każdego elementu składającego się na tą historię - poczynając od stylu pisania, przez wykreowanych bohaterów, aż po samą fabułę - jestem świadoma tego, że grono osób, które podzieli mój zachwyt może być nieliczne. Prozę Brit Bennett charakteryzuje pewna subtelność. To taka “cicha” powieść, w której pozornie niewiele się dzieje, ale w której każda scena ma ogromne znaczenie i która dotyka wielu trudnych i bolesnych tematów.

Brit Bennett skupia się na przedstawieniu codziennego życia w niewielkim miasteczku i nie wysuwa na pierwszy plan dramatów jakich doświadczają bohaterowie. A tych jest bardzo dużo. Sporo wątków osnutych jest wokół postaci tytułowych matek, przy czym żadna nie stoi nawet w pobliżu idealnego wzorca. Brit Bennett pisze o tym w jaki sposób samobójstwo matki ukształtowało Nadię; o tym jak postępowanie innej matki rzuciło cień na relacje Aubrey z drugim człowiekiem i o kontrowersyjnej decyzji podjętej przez żonę pastora. Ale autorka stawia także komentarze niezwiązane z tą problematyką, z którymi być może łatwiej przyjdzie się Wam utożsamić - jak choćby w związku z wątkiem utraty szansy na wymarzoną przyszłość przez Luke’a. Współcześnie wiele wspomina się o potrzebie umieszczenia w powieściach wątków czy też postaci, które odzwierciedlają różnorodność - zdecydowanie znajdziecie je w Matkach: bohaterowie są w większości osobami innej rasy niż biała (ang. person of colour), no i przewija się także motyw LGBT.

Ale nawet subiektywnie spoglądając na Matki, nie da się nie docenić sposobu w jaki została napisana ta powieść. Brit Bennett posiada piękny styl pisania i zdecydowanie wie jak operować słowem. Sposób w jaki pisze sprawia, że czytelnik odczuwa w trakcie lektury cały wachlarz emocji - szczęście, smutek, żal - ale nie zostaje nimi przytłoczony. A trafność pojedynczych zdań, niemal kolokwialnie wbija w fotel. I nawet narracja tzw. Matek (starszych kobiet zaangażowanych w życie kościoła), poprzedzająca każdy rozdział i niemal przywodząca na myśl chór grecki, razem z zakończeniem idealnie ów styl dopełniają. Aż trudno uwierzyć, że to zaledwie debiut autorki.

Matki to przejmująca powieść o życiu w małym miasteczku, w cieniu czynów swoich rodziców. Smutna, choć momentami bardzo ciepła i mądra historia traktująca o współczesnych problemach. A chociaż niektórzy mogliby jej zarzucić pewne przepełnienie dramatyzmem i zbyt wolną akcję, osobiście pozostaje pod ogromnym wrażeniem prozy Brit Bennett. Jeżeli cenicie ciche historie, które w subtelny sposób opowiadają o trudnych tematach a dodatkowo doceniacie język jakim napisana jest dana powieść, koniecznie przeczytajcie Matki.

Ocena: 6/6
©Złodziejka książek
Każdy z nas musi żyć z ciężarem podjętych kiedyś decyzji, od czasu do czasu stawiając sobie pytanie, a co by było gdyby? Jak potoczyłoby się moje życie, w jakim miejscu i z kim postawiłby mnie los, gdybym wtedy postąpił inaczej? Czasu nie cofniemy i raz podjętych decyzji nie możemy zmienić, próbując żyć z bagażem trudnych doświadczeń, których żałujemy. Jak jednak żyć, gdy przeszłość cały czas o sobie przypomina? W takiej trudnej sytuacji znaleźli się bohaterowie powieści Brit Bennet Matki, którym przeszłość i popełnione decyzje nieustannie o sobie przypominają. Co byłoby gdyby?

To ostatnie lato, które Nadia Turner spędzi w swoim rodzinnym mieście Oceanside w Kalifornii, zanim wyjedzie na upragnione studia. Po samobójczej śmierci swojej matki, dziewczyna nie potrafi znaleźć sobie miejsca w małym miasteczku. Jej uzewnętrznionym bólem po stracie matki staje się Luke, syn miejscowego pastora, z którym Nadia wdaje się w romans, i który prowadzi do niechcianej ciąży. Nadia decyduje się przerwać ciążę. Podjęta przez nastolatkę decyzja będzie prześladować Nadię i Luke'a przez wiele lat, wpływając na życie ich, jak i ich bliskich.

Choć bohaterkami debiutanckiej powieści Britt Bennett są przede wszystkim kobiety, choć porusza trudny temat aborcji i macierzyństwa, trudno określić Matki mianem powieści feministycznej. Dla mnie to przede wszystkim opowieść o dojrzewaniu, o wchodzeniu w dorosłość trójki nastolatków, którzy zbyt brutalnie i zbyt szybko musieli dokonać w swoim życiu trudnych wyborów. Ich życie od początku naznaczone jest traumą. Samobójstwo matki, przemoc domowa, szybko zakończona kariera sportowa. Dla każdego z nich jeszcze większym dramatem jest brak więzi albo całkowity brak matki. Szukają bliskości, substytutu rodzicielki, którego namiastkę odnajdują w sobie nawzajem.

Nadia, Aubrey i Luke żyją w konserwatywnej, małej chrześcijańskiej wspólnocie. Brit Bennett doskonale oddaje klimat tego małego dusznego miasteczka, w którym nie ma miejsce na tajemnice i w którym prywatne sprawy każdego z mieszkańców stają się sprawami całej społeczności. Tę opresyjną atmosferę stwarzają Matki z Wieczernika i ich czujne spojrzenia. Matki są jak rzymskie Furie, niewidzialny, zjednoczony front, który wszystko wie najlepiej, ostrzega, przewiduje, komentuje, okazjonalnie współczuje, ale przede wszystkim wzbudza w osądzanych poczucie winy i wstydu po złamanym tabu.
Nadia nie chce być w ciąży, która mogłaby zrujnować jej plany na przyszłość, dlatego decyduje się na aborcję. Nie udaje jednak, że nigdy nie miała ona miejsca. Sama będzie musiała żyć z brzemieniem podjętej decyzji, nie wiedząc, czy kiedykolwiek pogodzi się ze stratą. Po dokonanym zabiegu zaczyna winić się za samobójczą śmierć matki. Eloise, matka Nadii była w takim samym wieku, gdy sama zaszła w ciążę i zdecydowała się urodzić dziewczynkę. Nadia zdaje sobie sprawę, że to ona była powodem dla którego jej matka nigdy nie miała możliwości podjęcia studiów, marnując swoje życie. Jest świadoma, że gdyby jej matka podjęła taką decyzję jak jej córka, Nadia nigdy by się nie urodziła i nie stawiała teraz pytań, co by było gdyby?

Matki to imponujący debiut tak młodego pisarza jakim jest Brit Bennett. National Book Foundation okrzyknął pisarkę jedną z najbardziej obiecujących amerykańskich pisarzy poniżej 35 roku życia. I nie sposób nie zgodzić się z tą opinią. Historia przedstawiona w powieści to proza życia, smutna codzienność, która wywołuje pełen wachlarz emocji, uśmiech, smutek, gniew, frustracje, gdy próbujemy zrozumieć motywy postępowania poszczególnych bohaterów. Matki poruszają i przejmują do głębi.

Brit Bennett napisała piękną książkę o wchodzeniu w dorosłość i trudnych decyzjach, które wpływają na całe nasze życie. Matki to opowieść o młodzieńczej przyjaźni, miłości, religii, rodzinie i oczywiście matkach. Tych obojętnych, przytłaczających swoją osobą i tych których zabrakło w życiu swoich dzieci. O matkach które mogą trzymać w ramionach swoje dzieci i tych którym nigdy nie będzie to dane. Niezwykły debiut, piękna proza.

ocena: 5/6
©Cuddle up with a good book
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć