Góra Synaj
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.70 / 5.00
liczba ocen: 17
cena od: 18.14
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 18.14 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
18.20 zł
20.93 zł
21.97 zł
22.88 zł
27.90 zł
Pozostałe księgarnie
-18% 18.14 zł
20.93 zł
22.32 zł
22.32 zł
23.16 zł
25.11 zł
25.11 zł
25.50 zł
27.90 zł
27.90 zł
Opis:

Wstrząsające zabójstwa nastoletnich chłopców. Niebezpieczne rozgrywki między funkcjonariuszami głogowskiej policji. Oficjalne śledztwo kontra prywatne dochodzenie pewnej tajemniczej hrabiny. Kryminał retro, który przenosi czytelników do dawnego Glogau (Głogowa). Początek serii, w której historyczne wydarzenia są tłem dla ludzkich dramatów i namiętności.

Anton Habicht za psie pieniądze pracuje w policji porządkowej Glogau (Głogowa). Gdy na jego drodze staje śledczy Matzke z policji kryminalnej i proponuje, żeby pracował razem z nim, Habicht nie może uwierzyć we własne szczęście. Pomaga Matzkemu przy śledztwie w sprawie śmierci chłopca, którego zwłoki znaleziono w zoo, na wybiegu dla niedźwiedzi.
Tymczasem w oddalonej o 35 km Neusalz (Nowej Soli) znaleziono zwłoki utopionego chłopca. Tamtejsza policja zajęła się śledztwem, a na własną rękę prowadzi swoje prywatne dochodzenie pewna hrabina.
Czy zgony młodych chłopców są ze sobą powiązane, a jeśli tak, to kto za nimi stoi? Dochodzenie w Glogau zatacza coraz szersze kręgi i wreszcie podejrzenie pada na pewnego obywatela pochodzenia żydowskiego, ale czy na pewno jest to sprawca, czy może kozioł ofiarny? W jaką grę sekretarz kryminalny Matzke wplątał Habichta i czy prowadząca na własną rękę śledztwo hrabina jest tylko znudzoną panią domu?

Recenzje blogerów
Góra Synaj to ciekawy początek nowej serii kryminalnej. Akcja tego kryminału retro rozgrywa się jesienią 1938 roku na Dolnym Śląsku. Mimo „reform” Hitlera i zbliżającej się II wojny światowej mieszkańcy Neusalz (obecnie Nowa Sól) oraz Glogau (Głogowa) próbują żyć normalnie. Pozorny spokój znika, gdy niemal w tym samym czasie w miastach dochodzi do śmierci dwóch kilkuletnich chłopców.

W Głogowie zwłoki zostają znalezione w ZOO – na wybiegu dla niedźwiedzi. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek. Śledztwem kieruje policjant kryminalny, Matzke. O pomoc prosi funkcjonariusza policji porządkowej. Anton, którego zarobki są, delikatnie mówiąc, nędzne, nie może uwierzyć we własne szczęście. Liczy na podwyżkę, awans i przede wszystkim na rozwiązanie prywatnej zagadki. Jednak z każdym dniem śledztwa nabiera przekonania, że jest tylko pionkiem w skomplikowanej grze swojego nowego szefa… W Nowej Soli natomiast zwłoki zostają wyłowione ze stawu. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi nie tylko policja, ale również pewna hrabina polskiego pochodzenia. Czy to możliwe, aby te dwie zbrodnie były ze sobą powiązane? Dokąd zaprowadzą oficjalne, a dokąd prywatne śledztwa?

Dwa miejsca akcji, wielość postaci i wątków nie stanowią żadnego problemu podczas lektury. Choć rozwiązanie zagadki nie okazało się dla mnie wielką niespodzianką, Górę Synaj czytałam się z ciekawością. Ogromną zaletą powieści jest fakt, że autor doskonale odwzorowuje tło epoki. Szczegółowo, z kronikarską precyzją odtwarza układ miast, ulic, budynków i przede wszystkim relacji międzyludzkich – od stosunków małżeńskich po nastroje antysemickie. Czytelnik nie ma wątpliwości, że pracując nad powieścią, Krzysztof Koziołek spędził wiele godzin nad książkami, dokumentami i zdjęciami, które pozwoliły na tak realistyczne przedstawienie Nowej Soli i Głogowa. Dzięki lekturze odbyłam nie tylko podróż w czasie do okresu przedwojennego, ale i na odległą od mojego miejsca zamieszkania ziemię lubuską.

Górę Synaj polecam przede wszystkim miłośnikom powieści z historią w tle i kryminałów retro. Seria kryminalna, którą otwiera ta książka, zapowiada się naprawdę ciekawie. Pozostaje mi czekać na premierę kolejnej części, a Was zachęcać do literackiej podróży na przedwojenny Śląsk.

Ocena: 5/6
©Recenzje Dropsa Książkowego
Lubię powieści historyczne, moją uwagę zaś szczególnie przyciągają te, których akcja rozgrywa się w latach 30. i 40. ubiegłego wieku. To właśnie między innymi sprawiło, że zainteresowała mnie Góra Synaj Krzysztofa Koziołka. Intrygujący opis zapowiadał całkiem ciekawy kryminał. Ale czy rzeczywiście tak było?

Jest rok 1938. Na wybiegu dla niedźwiedzi w zoo w Glogau (obecnie Głogów) zostają znalezione zwłoki kilkuletniego chłopca. Śledztwo w tej sprawie prowadzi śledczy policji kryminalnej, Matzke, który wziął sobie do pomocy funkcjonariusza policji porządkowej, Antona Habichta. Dla Habichta sprawa ta, to ogromna szansa - nie tylko może wiele nauczyć się od Matzkego, jeśli dobrze się spisze i doprowadzi do rozwiązania sprawy, być może będzie mógł liczyć na lepszą posadę, która zapewni mu coś więcej, aniżeli marne grosze, jakie zarabia obecnie.
W tym samym czasie w położonym niedaleko Neusalz (obecnie Nowa Sól) ze stawu zostaje wyłowione ciało kolejnego kilkulatka, syna właściciela jednej z okolicznych fabryk. Sprawa ta wygląda na nieszczęśliwy wypadek, ale coś nie daje spokoju pewnej hrabinie, która postanawia przeprowadzić własne śledztwo.
Czy oba te zgony mają ze sobą coś wspólnego, czy to jedynie zbieg okoliczności? A jeśli obie sprawy są ze sobą powiązane, to kim jest sprawca?

Tajemnicze zgony młodych chłopców, przedwojenne Niemcy – opis fabuły nieco przypomniał mi powieść Paula Grosmanna, Dzieci gniewu, która bardzo mi się spodobała. Liczyłam na to, że Góra Synaj będzie czymś właśnie w tym stylu i, jak mi się zdaje, nie przeliczyłam się.
Przyznać muszę, że książka początkowo nastręczała mi nieco trudności. Dwa miejsca akcji i pojawienie się od razu kilku postaci, wśród których dwie mają podobnie brzmiące niemieckie nazwiska, sprawiło, że chwilę trwało, nim połapałam się, kto jest kim i w którym mieście właśnie się znajduje. Na szczęście, kiedy już ogarnęłam te niuanse, lektura powieści była czystą przyjemnością.

Chylę czoła przed całym tłem historycznym, jakie Krzysztof Koziołek wykreował w powieści. Widać, że autor poświęcił sporo czasu na poszukiwania źródeł historycznych, by wiernie oddać wygląd przedwojennego Głogowa i Nowej Soli oraz wiarygodnie odmalować klimat lat trzydziestych ubiegłego wieku. Góra Synaj jest jak podróż wehikułem czasu do roku 1938. Autor świetnie wykreował klimat tamtych czasów – wygląd obu miast, przekrój społeczeństwa, sposób wypowiedzi przedstawicieli poszczególnych klas społecznych, metody działania policji, nastroje antysemickie czy ducha wszechobecnego uwielbienia dla partii nazistowskiej i Hitlera. Z niezwykłą dbałością o szczegóły odtworzył także topografię obydwu miast – każda z niemieckich nazw ulic czy placów ma wymieniony w przypisach swój obecny odpowiednik. Dla kogoś zaznajomionego z tymi miastami lektura tej powieści będzie na pewno nie lada gratką.

Nie chcę zbyt wiele zdradzać na temat fabuły, powiem zatem tyle, że obie sprawy kryminalne są bardzo ciekawe. Autor umiejętnie buduje napięcie, stopniowo odkrywając kolejne elementy utkanej przez siebie intrygi. Książka naprawdę wciąga, z ogromnym zainteresowaniem śledziłam poczynania Habichta i hrabiny Franzeski, których śledztwa zataczały coraz szersze kręgi. Jakich odkryć dokonają i dokąd zaprowadzą ich odnalezione tropy? Tego musicie dowiedzieć się sami. W książce znajdziecie wiele nietuzinkowych i bardzo wyrazistych postaci, nie brakuje także zaskakujących zwrotów akcji. Zakończenia zaś absolutnie nie udało mi się przewidzieć.

Góra Synaj ma szansę spodobać się tym czytelnikom, którzy lubią sięgać po kryminały z historią w tle. Mnie ta powieść w pełni usatysfakcjonowała. Polecam!

Ocena: 5/6
©Zaczytana Dolina
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć