Na Wodach Północy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.03 / 5.00
liczba ocen: 10990
Ilość stron (szacowana): 336
cena od: 18.85
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 18.85 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
19.76 zł
24.32 zł
24.93 zł
25.23 zł
30.41 zł
Pozostałe księgarnie
30.40 zł
18.85 zł
24.29 zł
24.93 zł
25.23 zł
25.84 zł
27.36 zł
27.50 zł
28.27 zł
30.40 zł
Opis:

Finalista Booker Prize 2016. „«Jądro ciemności» w białych lodach Arktyki.” Rok 1859. Do załogi statku wielorybniczego wypływającego na Morze Arktyczne dołącza Patrick Sumner, który z zszarganą reputacją odszedł z armii, a teraz obejmuje stanowisko lekarza okrętowego. Okręt z mordercą na pokładzie wyrusza w rejs…

Gdy statek jest już daleko od portu, znalezione zostają zwłoki zamordowanego chłopca. Sumner, choć niechętnie, wchodzi w rolę detektywa. Wkrótce stanie twarzą w twarz z potwornościami większymi nawet od tych, z jakimi zetknął się podczas powstania sipajów. Uosobieniem zła okazuje się Drax. Harpunnik. Morderca. Bestia.
Kiedy stanie się jasne, jaki jest prawdziwy cel wyprawy, a załoga straci wszelką nadzieję, między Sumnerem a Draxem w przerażających ciemnościach arktycznej zimy dojdzie do nieuchronnej konfrontacji.

„«Jądro ciemności» w białych lodach Arktyki. Precyzyjne, przerażające, poruszające. Ian McGuire pokazuje, jak pisać powieści historyczne w XXI wieku” – Juliusz Kurkiewicz „Gazeta Wyborcza“ i „Książki. Magazyn do Czytania“

„Zapierające dech w piersiach osiągnięcie – naprzemiennie jest kapitalną rozrywką, szokuje, przeraża i prowokuje. Nie przegapcie, to jedna z najważniejszych książek roku” – James Kidd, „Independent”

„McGuire oferuje jeden popis narracyjny za drugim. W «Na Wodach Północy» wyczuwa się miejscami Conrada i Melville’a, ale generalnie najbardziej zauważalny jest wpływ Dickensa. Oszałamiająca powieść. Należy do tych, które usidlają od samego początku i od których nie można się oderwać aż do gorzkiego finału” – „Financial Times”

„Bezlitośnie wciąga. Można odnieść wrażenie, że tak finezyjne pisarstwo zostało żywcem wyjęte z kart «Moby Dicka» Hermana Melville’a” – „Independent”

„Niesamowita, przepojona smoliście czarnym humorem, napisana z rozmachem, który przybiera na sile aż do zakończenia, czyli nieoczekiwanej, ale niezmiernie satysfakcjonującej sceny. Dzieło natchnione” – Stephenie Cross, „Daily Mail”

„Jako narrator McGuire prowadzi nas pewnie i niewzruszenie, a powieść stworzył pierwszorzędną, zajmującą i pełną napięcia. Pod względem stylistycznym również ani razu nie zawodzi. Pisarz o wyjątkowym kunszcie i wyjątkowej odwadze” – Paraic O’Connell, „Irish Times”

„Bezlitosna, nie sposób jej odłożyć. Wyobraźcie sobie film «Zjawa» – z tą różnicą, że jego akcja rozgrywa się na kole podbiegunowym” – „The Millions”

„Niewiele innych powieści działa tak silnie jak «Na Wodach Północy»” – Nick Rennison, „Sunday Times”

„Żywa lektura, bogata w zwroty akcji, szczegóły historyczne i wyraziste postacie. Miły kontrast w porównaniu z większością fikcji literackiej” – Robbie Millen, „The Times”

„Błyskotliwa, wartka, porywająca. Majstersztyk budowania napięcia, mistrzowska rekonstrukcja minionego świata” – „Hilary Mantel”

„Fascynująca i na swój mroczny sposób olśniewająca. «Na Wodach Północy» jest jak spotkanie Josepha Conrada z Cormakiem McCarthym w jakimś zapuszczonym porcie, gdzie chłodno kiwają sobie głowami na znak uznania. McGuire to wyjątkowy talent” – Colm Toibin, „New York Times”

„Siła «Na Wodach Północy» kryje się w doskonale przestudiowanych szczegółach i sugestywnych opisach mrozu, brutalności, okrucieństwa oraz bezlitosnego, krwawego rzemiosła, jakim jest zabijanie wielorybów” – „Guardian”

O Autorze:
Ian McGuire dorastał w Anglii, w okolicach Hull. Studiował na University of Manchester, a także na University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. Jest współzałożycielem i współkierownikiem University of Manchester’s Centre for New Writing. Pisze teksty krytyczne i beletrystykę. Opowiadania publikował między innymi w „Chicago Review” i „Paris Review”. „Na Wodach Północy” to jego druga powieść.

Recenzje blogerów
"Na wodach Północy" zwróciła moja uwagę od pierwszego spojrzenia. Rzut oka na okładkę i opis wydawcy wystarczył, żeby pobudzić moja wyobraźnię: czas akcji - połowa XIX wieku - i jej miejsce: angielski statek wielorybniczy w rejsie po Morzu Arktycznym - nasunęły skojarzenia z lekturami o tematyce polarnej, na czele z niedawno czytanym "Terrorem" Dana Simmonsa i wywołały wizje nieustraszonej załogi dzielnie walczącej tak z rozszalałymi siłami natury, jak i słabościami ciała i ducha, zaś wspomniany przez wydawcę w blurbie wątek brutalnego morderstwa na pokładzie i perspektywa nieuchronnej konfrontacji między zabójcą a szukającym prawdy i sprawiedliwości głównym bohaterem powieści w ekstremalnych warunkach lodowego piekła wzbudził dodatkowy dreszcz emocji.
Nic natomiast nie przygotowało mnie na istną lawinę maksymalnie intensywnych wrażeń oddziałujących nie tylko na wyobraźnię, ale i na zmysły, w których dominowały wstręt, odraza, obrzydzenie. A jednak powieść Iana McGuire'a emanowała hipnotyzującą niemal siłą przyciągania, fascynowała coraz bardziej z każdą odwracaną stronicą i nie pozwalała oderwać się od lektury. Jak to możliwe?

Anglia, rok 1859.
Na statek wielorybniczy zaciąga się młody Irlandczyk Patrick Sumner - lekarz wydalony z armii w atmosferze skandalu po pewnym incydencie, jaki miał miejsce podczas powstania sipajów w Indiach. Choć załoga nie budzi ani zaufania, ani sympatii, kapitan ma opinię wyjątkowo pechowego, a pensja lekarza okrętowego jest bardziej niż marna, Sumner nie może sobie pozwolić na wybrzydzanie i bez wahania przyjmuje posadę. Pewnego dnia zgłasza się do niego wystraszony, brutalnie okaleczony chłopiec okrętowy, zaś po kilku dniach na statku zostają znalezione jego zwłoki. Wobec obojętności kapitana i części załogi, Sumner, choć wolałby na dobre pogrążyć się w oparach laudanum i rozpamiętywaniu przeszłości, postanawia pomścić śmierć chłopca, odnaleźć i ukarać winnego zbrodni. Inicjatywa lekarza nie budzi entuzjazmu nie tylko kapitana, który ma swoje plany względem okrętu i niepotrzebne mu dodatkowe zamieszanie, ale i niektórym członkom załogi, rzecz jasna na czele z mordercą. Sumner musi stawić czoła nie tylko pedofilowi i zbrodniarzowi, harpunnikowi Henry'emu Draxowi, pozbawionemu jakichkolwiek zasad moralnych, ale i nieoczekiwanym, dramatycznym wydarzeniom zapoczątkowanym przez armatora statku i jego kapitana.

"Na wodach Północy" to powieść, która odrzuca czytelnika na wiele różnych sposobów, jednocześnie chorobliwie wręcz intrygując - począwszy od wulgarnego, dosadnego języka bohaterów, którzy nie bawią się w omówienia i bez ogródek nazywają rzeczy po imieniu, a że nieszczęśliwie się składa, że w obszarze ich zainteresowań są niemal wyłącznie portowe dziwki, szklanica whisky i sposoby na szybkie, acz niekoniecznie uczciwe wzbogacenie się, łatwo się domyślić, jak wyglądają ich rozmowy - poprzez najbardziej odpychające przejawy ich fizyczności ( w męskim gronie nie ma tematów tabu, nikt się niczego nie krępuje, zaś autor niemal z lubością opisuje bezceremonialność wykonywania czynności fizjologicznych, objawy chorobowe czy efekty zaniedbania oraz skutki długotrwałego przebywania na pełnym morzu) oraz brzydotę ich charakterów (najbardziej wyraziści bohaterowie to prymitywni, bezwzględni prostacy, pozbawieni kręgosłupa moralnego i sumienia, zdolni do wszystkiego) po wyjątkowo naturalistyczne, łamiące serce opisy polowań na foki i niedźwiedzie oraz połowy wielorybów.

Ta książka atakuje dosłownie wszystkie zmysły czytelnika, tak sugestywny jest styl autora, tak plastyczne opisy, tak przygnębiająca i straszna w swojej wielowymiarowej brzydocie wizja. Niemal czuć smród moczu i ekskrementów, odór niemytych ciał czy sączącej się z ran ropy, raz po raz łapiesz się na tym, że chcesz strząsnąć z palców lepką krew czy śliski foczy tłuszcz, podczas gdy uszy atakowane są niewybrednymi, sprośnymi żartami załogi lub głuchym odgłosem pałki opadającej z impetem na foczy łeb. Czytasz jednak dalej - tylko po to, by zmierzyć się z przyprawiającą o mdłości, wyjątkowo stężoną dawką wszelkiej maści moralnego brudu i niegodziwości - tak, jakby na wielorybniczym statku zaczęły wychodzić z bohaterów wszystkie najgorsze cechy (niektóre co prawda wyszły na jaw lub można się ich było domyslić znacznie wcześniej), choć trzeba przyznać, że to psychopata i morderca Drax wiedzie tu prym. To prawdziwa bestia w ludzkiej skórze, folgująca najbardziej mrocznym instynktom, pozbawiona uczuć, sumienia i moralności, nie próbująca nawet powstrzymać swoich chorych zapędów. Jedynie Sumner ośmiela się stawić mu czoła, choć wolałby pogrążyć się w narkotycznych oparach i w nieskończoność uciekać przed wyrzutami sumienia. Udowodnienie Draxowi winy i pomszczenie śmierci chłopca okrętowego traktuje jako sposób na odpokutowanie dawnych grzechów, okazję do zachowania się właściwie, okazania współczucia i człowieczeństwa - odwagi, której kiedyś mu zabrakło. I choć tę batalię wygrywa, w ostatecznym rozrachunku, w ponurej, pesymistycznej wizji McGuire'a - udręczony podłym, beznadziejnym życiem, wychodzi na spotkanie swemu przeznaczeniu.

„Na wodach Północy” to powieść posępna, niepokojąca i przygnębiająca, obnażająca najgorsze aspekty ludzkiej natury, najbardziej odrażające motywacje, prymitywne pobudki i plugawe zachowania; to twarda, męska proza, jednak nie uświadczycie tu bohaterstwa, szlachetnych odruchów, przezwyciężania własnych słabości czy aktów heroicznej odwagi, wręcz przeciwnie. W wizji McGuire’a największym zagrożeniem dla drugiego człowieka jest człowiek, zaś w sytuacji granicznej jest zdolny poświęcić cudze życie bez zbędnych skrupułów, byle ocalić własne lub też pogrąża się w apatii i poddaje beznadziei zamiast walczyć, stawiać czoła przeciwnościom losu. Z drugiej jednak strony autor pokazuje – na przykładzie Patricka Sumnera – że wszelkie próby odmiany losu są z góry skazane na niepowodzenie; ludzka natura, a zwłaszcza jej ciemna strona, ostatecznie pokonuje człowieka; to, co jest dane człowiekowi, to świadomość własnej małości i bezradności wobec wyroków przeznaczenia. Powieść Brytyjczyka jest przytłaczająca i szokująca na wiele różnych sposobów, jego styl szorstki, nieogładzony, proza soczysta, dosadna, naturalistyczna, a momentami wręcz turpistyczna, wizja człowieka i ludzkiej natury – skrajnie pesymistyczna, zaś zakończenie – ponure i gorzkie. To książka, która boli, a jednocześnie nie sposób się od niej oderwać – po części dlatego, że zwyczajnie jest kapitalnie napisana, po części z jakiejś perwersyjnej, czytelniczej potrzeby nurzania się we wszelkich możliwych plugastwach i brzydocie natury istoty tak niedoskonałej jak człowiek.

Ocena: 5/6

©zwiedzam wszechświat
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Na wodach Północy to realistyczne, szczere, brutalne studium natury człowieka. To dramatyczny thriller, który rewelacyjnie oddziałuje na czytelnika, zadowalając jego zmysły świetnie skonstruowaną historią oraz naturalnymi bohaterami. Od pierwszych stron czytelnik wręcz zachłystuje się wspaniałym klimatem, brzydotą i wulgarnością. Przenikający ziąb oraz nieustające poczucie grozy potęgują doznania i utrzymują czytającego w przekonaniu, że ma do czynienia z literackim majstersztykiem i niebanalnym autorem.

    Przestrzec należy, że Na wodach Północy nie jest książką dla każdego czytelnika. Nie znajdą w niej nic dla siebie wrażliwi czytelnicy, dla których przemoc, wulgaryzmy (choć używane z rozwagą) i najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy, są ostatnia rzeczą, której poszukują w powieści.

    Wydawać się może, że to typowo męska powieść, choć widywałem także wiele pochlebnych opinii damskiej części czytelników. Stwierdzam, że to książka dla wytrawnego czytelnika, który nie poszukuje jedynie taniej rozrywki, i o której zapomina się w piętnaście minut po przeczytaniu. Postacie Na wodach północy zostają z czytelnikiem na dłużej, przypominają o swoich czynach, grzebią w sumieniu, nakazując zastanowienie się nad postępowaniem człowieka.

    Ocena: 5/6

Warto zerknąć