ebook Papierowa dziewczyna
3.68 / 5.00 (liczba ocen: 2873)

Papierowa dziewczyna
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 13.90
Audiobook - najniższa cena: 23.39
wciąż za drogo?
-17% 13.90 zł
20.90 zł
32.55 złpremium: 21.00 zł Lub 21.00 zł
28.00 zł Lub 25.20 zł
35.00 zł Lub 31.50 zł
25.42 zł
26.33 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (11)
Inne proponowane

Po oszałamiającym debiucie literackim Tom przechodzi ostry kryzys emocjonalny. Wydaje się, że nikt i nic mu nie pomoże, a jego kariera pisarka zakończy się wielkim fiaskiem. Czy jednak tak jest na pewno? Może dokona tego pewna wyjątkowo tajemnicza dziewczyna? Romantyczna komedia z suspensem autora takich głośnych powieści jak „Ta chwila” czy „Potem...”.

Po burzliwym zakończeniu romansu z wybitną pianistką pisarz Tom Boyd pogrąża się w depresji, nadużywa narkotyków i alkoholu.
Przechodzi również kryzys twórczy. Nie jest w stanie napisać ani słowa z trzeciego tomu sagi, której dwa pierwsze przyniosły mu sławę i fortunę. Wydawnictwo niecierpliwie czeka na trzeci tom. Tom nie może się z tym wszystkim uporać. Zamyka się w swojej luksusowej willi w Malibu, nie odpowiada na telefony przyjaciół, zaczyna myśleć o samobójstwie.
Jego przyjaciele, Milo i Carole, starają się mu pomóc. Milowi, jako agentowi literackiemu Toma, szczególnie zależy aby Tom dokończył swoją książkę, zwłaszcza że zaliczki od wydawców już zostały wydane, a saga właśnie jest ekranizowana. Któregoś dnia, kiedy o trzeciej nad ranem szaleje nad oceanem burza, gaśnie światło, wiatr otwiera drzwi balkonowe i deszcz zaczyna zalewać salon, przed półprzytomnym Tomem pojawia się przemoknięta dziewczyna i przedstawia się jako Billy Donelly, bohaterka jego powieści, i utrzymuje, że "wypadła" z niedokończonego zdania z 266 strony pierwszej części sagi...
Faktycznie, w trakcie druku luksusowej edycji powieści popełniono błąd produkując 100 tysięcy wadliwych egzemplarzy, które urywają się na 266 stronie...
Nakład ma zostać zniszczony, zaś Billy, bohaterka kolejnych części sagi utrzymuje, że jej losy są teraz w rękach pisarza. Musi dokończyć sagę, aby Billy mogła przeżyć. Zaczyna ingerować w życie osobiste Toma i z pomocą Mila i Carole powoli wyciąga go z załamania i wyprowadza na prostą.

Papierowa dziewczyna od Guillaume Musso możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Często nie zdajemy sobie sprawy z wagi problemów obciążających istoty nam najbliższe.
Książka ożywa dzięki czytelnikowi. To on wlewa w nią życie, tworzy w wyobraźni scenę, na której żyją bohaterowie.
Szczęście to mieniąca się jak tęcza bańka mydlana, która jak i ona pęka przy byle dotyku.
Niektóre sprawy łatwo zacząć, ale nie mają sensu, jeśli się ich nie skończy.
Okładka w tym przypadku dla mnie nie gra roli. Równie dobrze mogłaby być cała czarna z białymi danymi jaki tytuł i kto ją napisał, naprawdę. Musso jest jednym z niewielu autorów, których opisów książek nie czytam, tylko po tytule sprawdzam czy znam czy nie.
Tutaj mamy zaciemnioną postać kobiety, a z dłoni wylatują ku górze litery. Widzimy morze, jakiś domek na plaży... Aż przylatują do mnie wspomnienia z tegorocznych wakacji. Gdzie pierwszy raz, w sezonie letnim spędziłam kilkanaście godzin tuż przy samym morzu. Ogromne emocje i przeżycie. Ale do rzeczy. Powieść posiada skrzydełka, dzięki czemu okładka jest twardsza i mniej podatna na uszkodzenia mechaniczne. Na jednym ze skrzydełek przeczytamy kilka słów o autorze, a na drugim opis książki. Czcionek jest kilka i mam jedno zastrzeżenie, bo dwukrotnie spotkałam się kończąc rozdział z coraz mniejszą czcionką... Nie wiem, czy to tak faktycznie miało być, czy to po prostu błąd korektora tekstu. Literówek się nie dopatrzyłam.
Musso - jeden z moich ulubionych pisarzy. Autor książek, które czytam za każdym razem z zapartym tchem i w ekspresowym tempie. Guillaume potrafi oczarować kilkoma pierwszymi zdaniami i spowodować, że nie jesteśmy w stanie oderwać się od lektury. Wszystko staje się coraz bardziej magiczne, interesujące, że serce się łamie kiedy trzeba odłożyć ją choćby na moment na bok. Wiem, że nie każdy lubi styl jakim się posługuje autor, ale cóż tu dużo mówić, ja go uwielbiam. Udało mi się poznać dziewięć jego powieści, a dziesiąta czeka na stosiku egzemplarzy bibliotecznych do przeczytania. Uwielbiam tę lekkość, a zarazem niebywałą mądrość, którą przekazuje nam poprzez cytaty na początku każdego rozdziału. Widać, że warsztat pisarski jest mistrzowski - bo od razu kradnie serca czytelnikom, zabiera nas do swojej opowieści i przez kilka chwil nie oddaje, dopóki nie doczytamy do ostatniej kropki. Jak zwykle mogłabym pisać same litanie o tym, jakie autor ma wspaniałe pióro, ale jeśli mnie odwiedzacie to na pewno wiecie, że jestem zachwycona Musso i jego książkami. To wystarczający powód by sięgnąć po Papierową dziewczynę.

Tom to dość sławny bohater. Napisał wspaniałe książki. Jednak jego przeszłość nie jest tak kolorowa jakby się nam mogło wydawać. W dodatku został porzucony i grunt sypie mu się pod nogami. Szkoda mi go było. Ale to, co zaczął wyrabiać przerosło moje oczekiwania. Nie spodziewałam się, że aż tak mocno będzie bolała strata ukochanej osoby, i że zniży się do tego stopnia... Trzymałam za niego mocno kciuki by wszystko się ułożyło. Dziewczyna z papieru była brakującym elementem tej historii. Idealnie wpasowała się w rolę i spowodowała, że jego życie zaczęło nabierać sensu, mimo, że wszyscy inni myśleli inaczej...
Podoba mi się charakterystyka bohaterów. Szczególnie dziewczyna z papieru okazuje się naprawdę fajną postacią i to jest to, o czym wspominałam wyżej, że autor lubi wplatać fantastyczne elementy do swoich powieści. Jednak i tak szykuje dla nas niemałe zaskoczenie pod koniec historii. Nie mogłam wyjść ze zdziwienia...
Polubiłam bohaterów, z wyjątkiem byłej miłości Toma - nie lubię takich ludzi, jakim była Aurore. Mam nadzieję, że i Wy ich polubicie! Emocje to coś, co towarzyszy nam od pierwszych stron. Istna ciekawość, intryga co wydarzy się na kolejnej stronie. Mroczne sekrety, które wychodzą na jaw po wielu latach... To jest warte całego czekania na te najważniejsze, przełomowe momenty. Cieszę się, że w końcu poznałam kolejną historię napisaną przez tego autora. Bo po raz kolejny oddałam się emocjom i wielkim wartościom, nad którymi musiałam pomyśleć po skończonej książce. Jak zwykle Musso nasuwa nam wiele spraw życia codziennego, których nie dostrzegamy, a powinniśmy. Dlatego tak bardzo sobie cenię nazwisko Musso. Kryje się za nim nie tylko lekki i przyjemny styl, ale mnóstwo wartości, które warto rozważyć i co nieco docenić.

Reasumując, chciałabym raz, że obsypać Was cytatami, bo zaznaczyłam ich aż... sześć, ale chciałam również z całego serca polecić tę historię. Jest to kolejna piękna opowieść, którą trzeba poznać. Nazwisko Musso gwarantuje Wam plastyczne opisy, wartościowe słowa, charakterystycznych bohaterów i niebanalną, nieszablonową historię. Nie znajdziecie podobnych wydarzeń w innych powieściach pisarzy. Bo Guillaume Musso jako jedyny potrafi tak pięknie, lekko pisać i przekazywać nam wszystko co ważne, nie trudząc się zbytnio.
Uważam, że jest to jedna z lepszych jego powieści, na które warto zwrócić uwagę. Czyta się je w mgnieniu oka, wystarczy jeden wieczór... Mi wystarczył trzy godziny. A przeżywam do tej pory wszystkie emocje, wydarzenia jakie miały miejsce w Papierowej dziewczynie. Lektura godna polecania każdemu Czytelnikowi.

Ocena: 6/6
©Tylko magia słowa
Jedni mówią nuda, drudzy cudowna. Przez tych pierwszych odłożyłam książkę "na kiedyś", drudzy sprawili, że musiałam przekonać się na własnej skórze o co ten cały raban. Jako że twórczość pana Musso bardzo lubię i przeczytane dotychczas książki dostarczyły mi miłej rozrywki, to Papierowa dziewczyna wskoczyła na czytnik.
Papierowa i czytnik... Czy to nie brzmi kuriozalnie?

Gdy widzę nazwisko Musso (Guillaume, nie Valentin), to od razu myślę - na pewno będzie ona i on, na pewno będzie coś nierealnego, z pogranicza magii i ... wiele zamieszania. Tu mnie autor nie zaskoczył.

Tom Boyd jest bardzo popularnym pisarzem, który potrafi pisać każdego dnia, nawet w święta i świetnie mu to wychodzi. Jego dwie książki z trylogii anielskiej okupują listy bestsellerów. Na cudownie rozwijającej się karierze kładzie się cieniem zawód miłosny i będąca konsekwencją pogłębiająca się depresja pisarza. Farmaceutyki nie pomagają, widmo deadline'u na napisanie trzeciej, ostatniej części również nie pomaga. Tom cierpi na syndrom białej kartki. Przypadek sprawia, że bardzo duży nakład książek zostaje źle wydrukowany. Treść zostaje przerwana w połowie zdania na 266 stronie, potem są już tylko białe kartki. Przerwany fragment mówi o Billie, jednej z bohaterek świata wykreowanego przez Toma, która osunęła się i ... zmaterializowała w mieszkaniu Toma. Czy Tom będzie w stanie otrząsnąć się, wziąć się w garść, odnaleźć w sobie utraconą pasję i napisać trzecią część trylogii? Kontynuacja serii i jeszcze jeden warunek, o którym nie napiszę, żeby nie psuć zabawy, mają sprawić, że Billie nie umrze i będzie mogła wrócić na karty powieści.

Tom nie jest osamotniony w swoich działaniach. Ma dwójkę oddanych przyjaciół, którzy cały czas go wspierają, dopingują mu i wiele poświęcą, żeby mu pomóc. Billie również odegra niebagatelną rolę w życiu Toma.

Lektura to pakt wspaniałomyślności między autorem i czytelnikiem, którzy ufają sobie wzajemnie i wzajemnie na siebie liczą.
Jedyni warci zachodu przyjaciele to ci, do których można zadzwonić o czwartej rano.

Autor i czytelnik. Naczynia połączone. Jedno jest zależne od drugiego. Osobno nie mają racji bytu. Przyjaźń od najmłodszych lat, grono oddanych ludzi, jako ogromna wartość, którą należy pielęgnować. To są dodatkowe smaczki, które obok "love story" dodają książce wartości.

W mojej ocenie Papierowa dziewczyna nie jest najlepszą książką Musso, ale też nie mogę napisać, że była nudna. Momentami może były lekkie dłużyzny, ale też nie przysypiałam w fotelu.
Koleżanka określiła Papierową dziewczynę jako bajkę dla dorosłych i myślę, ze coś w tym jest. Dobro wygrywa, a zło przegrywa. Czy był happy end w życiu bohaterów książki? O tym musicie przekonać się sami.
A ja … lubię bajki.

PS Jeszcze w takcie czytania zastanawiałam się kogo z literackich bohaterów chciałabym spotkać na żywo. Zbyt wielu! Gorzej jakby z książki wyskoczył jakiś seryjny morderca... Uff, dobrze, że to tylko fikcja literacka.

Ocena: 4+/6
©Na czytniku
Guillaume Musso mnoży się na księgarnianych półkach, co rusz trafia się którąś z jego powieści. Papierowa dziewczyna to przypadek szczególny. Nie znając (jeszcze) autora na wskroś, nie chcę go szufladkować, jednak po powyższej pierwszej konfrontacji mam nadzieję spotykać w jego następnych powieściach tą samą energię, radość życia i kolejną nieobliczalną historię. Francuz zaskakuje pozytywnie, czaruje, wyrywa z rzeczywistości nie zapominając, co w życiu ważne, i po lekturze pełnej wzlotów pozostawia z uśmiechem na ustach i czystą satysfakcją z trafnego wyboru. Nieźle to sobie wszystko ukartował.

Tom to młody pisarz, zamknięty na własne życzenie w willi w Malibu wartej miliony. Wspinając się na szczyty światowych list bestsellerów nie mógł się spodziewać bólu i niemocy, jakie napadną codzienność po odejściu kobiety jego życia. Spławia jedynych przyjaciół, o niecierpliwym oczekiwaniu fanów na ostatni tom swojej trylogii nawet nie myśli zupełnie, zwyczajnie stacza się. Aż któregoś wieczoru zastaje w salonie nagą dziewczynę, która uparcie twierdzi, że wysunęła się z niedodrukowanego egzemplarza jednej z jego książek… I jak tu się nie skusić?! Musso do labilnej rzeczywistości półprzytomnego bohatera dodaje szczyptę magii, która ma zbawienną noc. Wspomniana dwójka oczywiście się nie znosi. Tym dziwniejsze, że wyrusza we wspólną podróż. Skoro ona wraca do życia jego, to on musi utrzymać przy życiu ją - kobietę nieobliczalną, gadatliwą i irracjonalną, czyli potwora, którego sam stworzył. Musso pisze o zwykłych ludziach, którym przytrafiają się niezwykłe rzeczy. O wartościach znanych każdemu i przyjaźniach, bez których życie straciłoby sens. A najlepsze jest to, że ledwo czytelnik się umości, czekając na spodziewany finał, otworzy oczy ze niedowierzania i tak już mu zostanie do kapitalnego końca.

Papierowa dziewczyna to historia zagmatwana, momentami lekko zaczarowana, ale w gruncie rzeczy dotkliwie prawdziwa, poruszająca tematy dorastania w potwornych realiach niebezpiecznych dzielnic Los Angeles czy staczania się w coraz ciemniejsze otchłanie po stracie kogoś, bez kogo nie można wyobrazić sobie codzienności. Nawet wątki poboczne mają w sobie to coś. Polecam komuś, kto potrzebuje zajęcia, ciepła i optymizmu, albo inspiracji, bo dawno już nie wprawił przyjaciela w osłupienie z zachwytu. Powieść Musso to rajd w nieznanie i hamowanie z piskiem opon, żeby popatrzeć się na siebie z boku. Papierowa dziewczyna bardzo przypadła mi do gustu i wiem, że po takim pierwszym wrażeniu do książek tego autora jeszcze wrócę.

Ocena: 5/6
©paratexterka
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć