Małe wielkie rzeczy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 4.37 / 5.00
liczba ocen: 64126
cena od: 19.78
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 19.78 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
25.52 zł
26.16 zł
26.48 zł
31.89 zł
31.90 zł
Pozostałe księgarnie
31.90 zł
-22% 19.78 zł
25.48 zł
25.50 zł
26.16 zł
26.48 zł
28.71 zł
29.00 zł
29.67 zł
31.90 zł
Opis:

Nr 1 na liście bestsellerów New York Timesa - Jodi Picoult raz jeszcze zachwyca czytelników wciągającą powieścią na temat jednego z najważniejszych problemów etycznych naszych czasów. Uprzedzenia rasowe, przywileje, władza - to jedynie część kwestii, które porusza i przedstawia w wymiarze dotąd niespotykanym.
Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka oskarża o morderstwo afroamerykańską pielęgniarkę. Ani ona, ani jej prawniczka, ani ojciec zmarłego chłopczyka nie mają pojęcia, że ta śmierć odmieni ich życie w sposób, którego żadne z nich nie było w stanie przewidzieć.
W Małych wielkich rzeczach Picoult opowiada o władzy i uprzedzeniach, o tym, co nas dzieli i łączy. To powieść o objawieniach, które przychodzą z niespodziewanej strony. Jodi Picoult bierze na warsztat uprzedzenia rasowe, przywileje, sprawiedliwość oraz współczucie - i swoim zwyczajem nie podsuwa łatwych odpowiedzi. Z wnikliwością, szczerością i empatią maluje obraz rzeczywistości, z którą mamy do czynienia na co dzień i której często nie przyjmujemy do wiadomości. Małe wielkie rzeczy to kawał dobrej literatury spod pióra autorki, która zna się na swoim fachu.

Małe wielkie rzeczy to najważniejsza powieść Jodi Picoult... prowokuje czytelnika... i skłania do weryfikacji światopoglądu.
The Washington Post

Picoult kładzie rękę na pulsie dzisiejszej rzeczywistości... Fantastyczna lektura od początku do końca, aż trudno się oderwać, ale do tego Picoult już nas przyzwyczaiła. 
San Francisco Book Review

 
CYTATY:
Nie ma czegoś takiego jak fakt, liczy się tylko to, jak postrzegałeś go w danej chwili. Jak go opisałeś. Jak przetworzył go twój mózg. Opowieść jest nierozerwalnie złączona z narratorem
Czy lepiej nie znać brzydkiej prawdy i udawać, że nie istnieje? A może lepiej stawić jej czoło, mimo ryzyka, że będziemy zmuszeni żyć z jej ciężarem?
W miłości nie chodzi o to, na co patrzymy, tylko kto patrzy.
Dobrym ludziom codziennie przytrafiają się złe rzeczy.
Duma to zły smok; śpi pod twoim sercem i ryczy, gdy potrzebujesz ciszy.
Nawet spacer może być niebezpieczny. Samo bycie może być niebezpieczne, jeśli znajdziesz się w niewłaściwym miejscu i w niewłaściwym czasie.
Wolność to krucha łodyżka żonkila po najdłuższej zimie. To dźwięk twojego głosu, gdy nikt cię nie zagłusza. Chęć mówienia "tak" i ważniejsze jeszcze prawo mówienia "nie". W sercu wolności bije nadzieja: puls możliwości.
Recenzje blogerów
Fabuła powieści jest niezwykle rozbudowana i niemiłosiernie zapętlona. Broni się jednak całkowicie. Każdy rozpoczęty wątek zostaje zakończony, a wszystko zostało dopracowane w najdrobniejszych szczegółach.

Styl Jodi Picoult nie pozwala nam się oderwać od książki, nie po przeczytaniu pierwszej strony, a zaledwie kilku zdań. Autorka leniwie snuje swoją fabułę, która nabiera rozpędu z każdą stroną bardziej zaskakując czytelnika.

Autorka dogłębnie analizuje poczynania bohaterów, ich myśli, poglądy, nie ocenia ich, chce żeby czytelnik sam to zrobił, o ile w ogóle jest to możliwe. Ukazuje nam środowiska z jakich wywodzą się bohaterowie, jak dorastali, kto ich wychowywał, co osiągnęli w życiu. Chce żebyśmy zrozumieli wybory jakie podejmują. Doprawdy portrety psychologiczne bohaterów stworzonych przez autorkę są niesamowite i niezwykle realistyczne.

Nie tak dawno czytałam Zabić drozda Harper Lee i nie mam wątpliwości, że Małe wielkie rzeczy Jodi Picoult to współczesne Zabić drozda, które niestety pokazuje to, że chociaż Amerykanie zrobili ogromny krok naprzód, to mimo wszystko rasizm jest ogromnie zakorzeniony w ich sercach.

Jodi Picoult zrywa z tabu, pokazując wszystko takim jakie jest, a nie takim jakie chcielibyśmy to widzieć. O uprzedzeniach pisze prosto i konkretnie, poruszając rasizm z naprawdę wielu perspektyw. Dokonuje jego dogłębnej analizy i rozkłada go na czynniki pierwsze, pokazując przy okazji, że nie tylko biali ludzie są rasistami, bo wbrew pozorom nawet rasizm nie zna koloru skóry.

Jodi Picoult, biała kobieta, biała pisarka stworzyła powieść Małe wielkie rzeczy, która emanuje empatią, szczerością i wnikliwością. Jodi nikogo nie wybiela, nikogo nie oczernia, opisuje to co widzi.

Nie pozostaje mi nic innego jak polecić powieść. Na dzień dzisiejszy jest to jedna z najważniejszych powieści wydanych w 2017 roku, ale myślę, że stanie się ona wkrótce najważniejszą powieścią ostatnich kilkunastu lat.

Małe wielkie rzeczy, to opowieść o władzy, uprzedzeniach, rasizmie i stereotypach, które wciąż są żywe. Jodi Picoult wyciągnęła trupa z amerykańskiej szafy narodowej i stworzyła opowieść, która jest ponadczasowa i będzie aktualna przez wiele lat. U Jodi Picoult nic nie jest oczywiste. Pokazuje ona uprzedzenia rasowe, przywileje, sprawiedliwość, empatię i zadaje pytanie, wiele pytań, na które trudno znaleźć proste odpowiedzi.

Ocena: 5/6
©Recenzje z pazurem
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Istnieją tacy autorzy, po książki który sięgam bez żadnej obawy, że moje oczekiwania wobec nich mogą zostać zawiedzione. Do takich pisarzy bezsprzecznie należy Jodi Picoult. Choć nie przeczytałem wszystkich powieści tej pani, to jednak te, które znalazły się już na mojej liście czytelniczej, zapewniały mi zawsze wiele emocji i pozytywnych wrażeń. Jodi Picoult posiadła talent, który zapewnia jej masę czytelników na całym świecie. I choć wydawcy mocno starają się przypiąć jej łatkę pisarki tworzącej wyłącznie dla kobiet, ja nie uważam, że tak jest i zaliczam się do jej wielbicieli.

    Przyznać muszę od razu, ze „Małe wielkie rzeczy” choć czytało mi się całkiem przyjemnie, nie zdobyły mojego serca aż tak bardzo jak ostatnia z książek tej autorki, która była moją lekturą: „To, co zostało”. Zapewne, ktoś może zauważyć, że nie można porównać tych powieści, to zupełnie inny ciężar gatunkowy. Jednak „To, co zostało” zdecydowanie bliższa jest moim zainteresowaniom, bardziej do mnie przemawia.

    Jodi Picolt, konstruując swoje powieści, stosuje świetny zabiega, dzięki któremu czytelnik ma możliwość śledzenia tych samych zdarzeń z punktu widzenia różnych bohaterów. W ten sposób poznajemy myśli, charaktery postaci odgrywających kluczowe role w fabule. Możemy dopasować bohaterów do swoich upodobań, ulokować odpowiednio swoje uczucia. Wraz z nimi przeżywać wydarzenia, denerwować się, cieszyć. Picoult daje zawsze czytelnikowi cały wachlarz emocji, powodując, że jej książki pozostają w naszej głowie na dłużej, niekiedy na zawsze. Sprawiają to oczywiście także tematy, które poruszane są w utworach. Są to zawsze sprawy kontrowersyjne, targające czytelniczymi emocjami. W „Mały wielkich rzeczach” autorka porusza temat związany z rasizmem. Mnie temat ten nie jest zbyt bliski, nie mam do czynienia z ludźmi z innym kolorem skóry. Nie mam też raczej przekonań ksenofobicznych, choć wiem, że Polska uznawana jest kraj, w którym nastroje ksenofobiczne są dość mocne. Nie wyobrażam sobie abym miał problemy w życiu, związane z kolorem mojej skóry. Mocno przezywałem losy głównej bohaterki, potępiając zarazem „druga stronę barykady”.

    „Małe wielkie rzeczy” spełniły swoja rolę, powieść stała się dla mnie dobrą lekturą. Czytałem, że została uznana, że najważniejszą w dorobku autorki. Moje zdanie jest zupełnie inne, jednak zdaję sobie sprawę, że żyjemy w zupełnie innych krajach, innej kulturze. Zupełnie inaczej postrzegamy różne sprawy, dlatego mój odbiór tej powieści, może być całkiem inny.

    Ocena: 4/6

Inne proponowane
Warto zerknąć