ebook Nocny stalker
4.22 / 5.00 (liczba ocen: 12552) Ilość stron (szacowana): 416

Nocny stalker

Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane

Jeśli on cię obserwuje, jesteś już martwy… Erica Foster kontra perfidny seryjny morderca, który każdy swój krok ma perfekcyjne zaplanowany. Kto zwycięży w tej mrożącej krew rozgrywce? Ile ofiar jeszcze padnie łupem okrutnego psychopaty? Kryminał autora bestsellerowej „Dziewczyny w lodzie”.

Pod koniec parnego lata detektyw Erika Foster zostaje wezwana na miejsce zbrodni. Ofiarę znaleziono w łóżku. Zamordowanego mężczyznę związano, po czym uduszono plastikową torbą.
Kilka dni później policja znajduje kolejne zwłoki. Okoliczności są dokładnie te same. Erika i jej zespół próbują dociec do prawdy i trafiają na trop doskonale przemyślanych działań seryjnego mordercy, który cierpliwie śledzi swoje ofiary i wybiera idealny moment, by znienacka uderzyć.
Wszystkie ofiary to samotni mężczyźni, którzy bardzo cenią sobie prywatność. Dlaczego przeszłość tych wszystkich osób jest owiana tajemnicą? I co ich łączy z mordercą?
Fale gorąca atakują Londyn, a Erika Foster zrobi wszystko, co w jej mocy, by powstrzymać mordercę, zanim liczba ofiar się zwiększy. Nawet jeśli będzie musiała zaryzykować własną pracę. Erika nawet nie podejrzewa, że jej życie również może znaleźć się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Nocny stalker od Robert Bryndza możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Po Dziewczynie z lodu jak pies do jeża zabierałam się za Nocnego stalkera, a o dziwo wszelkie obawy o nijakość drugiej części cyklu z Eriką Foster były niepotrzebne.

Zabierając się za pisanie tej opinii próbowałam sobie przypomnieć coś więcej o Dziewczynie z lodu. Wcale się nie dziwię, że jej fabuła wypadła mi z pamięci (starcza skleroza), ale ogólnie gdzieś świtała mi myśl, że to była średnia książka, bardzo przewidywalna i przez to trochę nijaka. Całe szczęście, że przed napisaniem kilku niepochlebnych słów o pierwszym tomie, zajrzałam do swojego tekstu z zeszłego roku i go sobie odświeżyłam. Co prawda rzucałam samymi ogólnikami, ale wychodzi na to, że Dziewczyna z lodu ostatecznie mi się podobała. Teraz mam tylko jeden problem, bo nie potrafię porównać pierwszego tomu z kontynuacją i jednoznacznie stwierdzić, co było lepsze.

Nocny stalker to dobra książka, w której cały czas coś się dzieje, a nie wszystko jest tak oczywiste jakby mogło się wydawać. Od pierwszych stron miałam wrażenie, że Bryndza postawił na klasyczne rozwiązanie zagadki kryminalnej, na której opiera się ta powieść, jednak dużym zaskoczeniem było ujawnienie mordercy mniej więcej w jej połowie. Zdawać by się mogło, że po tym dość nagłym przedstawieniu cała akcja i kolejne zagadki straciły jakikolwiek sens, ale Bryndza znakomicie sobie poradził z potrzymaniem tempa wydarzeń i dodatkowym podkręceniem niepewności czytelnika. Byłam szczerze zaskoczona tym, jak zmyślnie autor ukrył przed czytelnikiem motyw, przez który te wszystkie morderstwa miały miejsce. Niby trochę zostawił go na widoku, podrzucał smaczki, które miały naprowadzić czytelnika na rozwiązanie zagadki na własną rękę, ale cały czas chował go za rogiem. Dodatkową zaletą tej powieści jest jej konstrukcja i krótkie rozdziały, który wprowadzają dodatkowy dynamizm. Wszystko, oczywiście już z bohaterami, tworzy świetną całość.
Erika jest bardzo charakterną kobietą, która nie zatrzyma się przed niczym, a szczególnie jeśli podświadomość tak jej podpowiada. Mam wrażenie, że traumatyczne wydarzenia, które w przeszłości ją dotknęły, zamiast osłabić to dodatkowo ją zahartowały – nauczyły egoizmu i wyrobiły stanowczość i pewną tajemniczość w stosunku do reszty świata. Wydaje mi się, że tym razem autor pozwolił czytelnikowi nieco bardziej zagłębić się w przeszłość, która w znacznym stopniu stanowiła czynnik determinujący do przyjęcia takiej, a nie innej postawy życiowej. Jest trochę schematycznie, bo ostatnio modne stało się wykorzystywanie takich mocnych psychicznie kobiet, ale Erika ma w sobie coś, co sprawia, że zaczynam ją lubić bardziej.

Nocny stalker to bardzo dobra kontynuacja, która zapewnia czytelnikowi rozrywkę na najwyższym poziomie. Jest mocno, stanowczo i trochę mrocznie, mimo że główną bohaterką jest kobieta. Tak jak ostatnio miałam poważny problem, żeby wkręcić się w świat wykreowany przez autora, tak w tym przypadku poszło bardzo łatwo.

Ocena: 4+/6
©Rude recenzuje
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Polubiłam pióro Roberta Bryndzy. Co prawda dotychczas na polskim rynku wydawniczym ukazała się tylko "Dziewczyna w lodzie", jednak po lekturze, którą oceniam na szkolną piątkę, czułam, że po drodze mi z autorem. Moja intuicja mnie nie zawiodła.

    Londyn. Zabójstwo mężczyzny, lekarza rodzinnego. Zero śladów. Czysta robota. Forma zabójstwa - uduszenie przy użyciu plastikowej torby. Kilka dni "uśpienia" i kolejne zabójstwo. Tym razem ginie dziennikarz, prezenter. Zero śladów. Czysta robota. Forma zabójstwa - plastikowa torba. 

    No to mieszkańcy Londynu mają przechlapane. Kto może czuć się zagrożony? Co łączy ofiary? W jaki sposób działa zabójca, że tak potrafi się kamuflować? Ile osób jeszcze zginie?
    Śledztwo prowadzi Erika Foster. Przy całym spektrum detektywów i śledczych różnej maści, którzy pojawiają się obecnie w kryminałach, obsadzenie kobiety w roli dowodzącej bardzo przypadł mi do gustu (od razu przypomniała mi się sylwetka Amelii Sachs z książek Jefferyego Deavera. Znacie? Lubicie?). W zespole są jeszcze czarnoskóry Petersona i lesbijka Moss. Nietuzinkowo.
    Następuje żmudna praca śledcza. Kroczek po kroczku, bo to nawet nie są kroki, przybliżają się do ujawnienia zabójcy. 
    I tu zaskoczenie, bo szybciej niż policja, sam autor ujawnia kto za tym wszystkim stoi. Wyjaśnia pobudki, zarzewie postępowania. Genialne posunięcie, które daje książce wartość dodaną. Ale, ale nie obawiajcie się, że jesteśmy już wszystkowiedzący, że jest "pozamiatane". Nocny Stalker jest naprawdę przebiegły, konsekwentnie będzie dążył do realizacji planów i nie wywiesi białej flagi. Catch me if you can!

    Wracając do Eriki. W tej części poznajemy ją lepiej, ale ewidentnie autor ma wobec niej jakiś plan. Dozuje informacje, nie ujawnia wszystkiego. Jeśli o mnie chodzi, to chciałabym jeszcze więcej o niej wiedzieć - jak dalej będzie się rozwijała jej kariera w policji, jak ułoży się jej w życiu osobistym.

    Na pewno będę wypatrywała kolejnych książek Bryndzy, bo takowe będą. "Nocny stalker" przekonał mnie, że warto śledzić dalsze losy Eriki i spółki i ... sprawdzać, czy ktoś nie czai się w mieszkaniu ;-)
    www.naczytniku.blogspot.com

Warto zerknąć