Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.58 / 5.00
liczba ocen: 930
Audioteka#Audioteka - 9 urodziny
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
29.90 zł
23.55 zł
25.42 zł
29.90 zł
29.90 zł
Pozostałe księgarnie
-30% 18.84 zł
23.68 zł
23.88 zł
23.92 zł
24.82 zł
29.90 zł
29.90 zł
Opis:

Autor świetnie przyjętej książki „Chciwość“, opowieści o tym, jak nas naciągają banki, tym razem wszedł za kulisy szpitali. Z rozmów, które przeprowadził z lekarzami i pracownikami służby zdrowia, wyłania się obraz więcej niż przerażający. Czy zatem jest choćby cień szansy na to, by pacjent został otoczony należną mu opieką?

Dlaczego lekarze nie widzą w tobie człowieka? Paweł Reszka, wybitny dziennikarz, autor świetnie przyjętej książki „Chciwość“, opowieści o tym, jak nas naciągają banki, tym razem wszedł za kulisy szpitali. Zatrudnił się jako sanitariusz. To, co tam usłyszał, i to, co zobaczył, przeraziło nawet jego. Obojętność wobec cierpienia jest wszechogarniająca...

Recenzje blogerów
Paweł Reszka to polski dziennikarz, korespondent "Rzeczpospolitej" w Moskwie oraz szef działu śledczego "Dziennika", członek redakcji "Tygodnika powszechnego" i od stycznia tego roku dziennikarz "Newsweek Polska". Na swoim koncie ma kilka książek w tym Chciwość, w którym opisał bezwzględny system działania banków.

Czego tym razem dokonał autor? Zatrudnił się jako sanitariusz w szpitalu by na własne oczy poznać system, który dla wielu z nas jest niedostępny. Przeprowadził również rozmowy z lekarzami różnych specjalności, rezydentami, studentami, a także członkami izb lekarskich i przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia.

Myślę, że miałam okazję poznać środowisko lekarskie z dwóch stron. Trochę od środka przez rodzinę, ale także jako pacjentka. Właśnie dlatego bardzo chciałam przeczytać tę książkę, żeby zrozumieć wiele rzeczy, chociaż część z nich nawet po przeczytaniu pozostaje dla mnie zagadką.

Uwielbiam kolejki w poradniach do lekarzy specjalistów albo w przychodniach. Jeśli lekarz ma 5-10 minut na jednego pacjenta to mamy problem, bo wystarczy, że jeden pacjent, np. ja nie wejdę na 10 min tylko na 35 min i wtedy mamy opóźnienie, a ja nie jestem jedyną pacjentką, która potrzebuje więcej czasu. Pacjenci uwielbiają marudzić na temat stania w kolejkach. Winą zawsze obarczają lekarza, nie ma innej możliwości. Gorzej jest gdy jakiś lekarz ośmieli się wyjść na kilka minut z gabinetu, wtedy nie ma już życia, a na korytarzu lecą najlepsze wiązanki przekleństw. Oczywiście pod adresem lekarzy, którzy mają przecież prawo do załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych, zjedzenia czegoś czy po prostu kilku minut spokoju. Opóźnienie to nie jego wina, a jest tym obarczany. Jak to wygląda z punktu widzenia pacjenta? Źle. Sama nieraz marudzę, że tyle czekam. No bo ile można? Ja też mam w końcu jakieś życie, coś do załatwienia, a kwitnę na krzesełku (o ile w ogóle je mam) i czekam. Z tym, że akurat ja zawsze wchodzę do gabinetu z uśmiechem na ustach, bo wiem, że w ten sposób więcej uzyskam. Zawsze? Nie, tylko do tych lekarzy, których lubię i szanuję, do innych wchodzę zirytowana. No i to jest ten problem. Obie strony są biedne, lekarze i pacjenci, żadna z nich nie jest winna, winny jest system. I o tym właśnie jest ta książka. O lekarzach, pacjentach widzianych ich oczami oraz o chorym systemie, który jest jaki jest i trzeba potrafić się w nim odnaleźć.

Paweł Reszka stara się pokazać prawdę, przedstawić system i ludzi w nich tkwiących takim jakim jest i takim jakimi oni są w rzeczywistości. Niczego nie ubarwia, a książka napisana jest w formie rozmów, w prostej, przystępnej formie. Strona techniczna jest po prostu świetna, a treść wstrząsająca, absorbująca i uzależniająca.

Czy lekarze zarabiają za mało? Kiedy widzimy drogie samochody często rozmyślamy nad tym. Prawda jest taka, że podstawa pensji lekarza nie jest ani mała, ani duża. Rezydenci też niech nie marudzą, bo dostają od państwa dwa tysiące, gdzie dla przykładu aplikanci adwokaccy, czy radcowscy od państwa nie dostają nic, a dodatkowo za aplikację muszę zapłacić ponad pięć tysięcy rocznie. Oczywiście. Specyfika pracy inna, odpowiedzialność inna, ale zaangażowanie włożone w naukę na podobnym poziomie, prawda? Lekarze zarabiają dużo, bo dużo pracują. Czasami o wiele za dużo, jak anestezjolog z Białogardu, która zmarła w pracy, będąc kolejną dobę na dyżurze. Można powiedzieć - niech przestaną pracować. Problem w tym, że wtedy oczywiście dostaną więcej czasu, ale będzie mniej pieniędzy, znacznie mniej niż tych dorabianych dyżurów. Nie współczujecie im? A wiecie, że jest za mało lekarzy? No i co teraz? Jakby wszyscy nagle zaczęli pracować na jeden etat, to co my pacjenci byśmy zrobili? A to tylko jeden z poruszonych w książce tematów, bo problemów jest o wiele więcej.

Paweł Reszka napisał porażający reportaż, o chęci władzy, decyzji, pasji, zaangażowaniu, wypaleniu zawodowym, pieniądzach, profitach, łapówkach, ambicji, niewolnictwie. To bardzo ciekawy reportaż i zaskakujące spojrzenie na system, który działa w Polsce. Myślę, że warto przeczytać.

Ocena: 5/6
©Recenzje z pazurem
Wszyscy wiemy, że polska służba zdrowia jest chora. Dziennikarz śledczy Paweł Reszka w swoim reportażu Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy pokazuje jak duże rozmiary osiągnęła choroba, która zaatakowała system opieki zdrowotnej. Niesienie pomocy ludziom? Stawianie na pierwszym miejscu pacjenta? Dobro pacjenta, które powinno być wyznacznikiem wszystkich celów stawianych przed systemem ochrony zdrowia przegrywa ze znieczulicą i brakiem empatii, która skutecznie opanowała cały system.

Wypowiedzi studentów ostatnich lat medycyny, lekarzy pochodzących z różnych środowisk, z dużych miast i małych miejscowości, doświadczonych i takich którzy są dopiero na początku swojej kariery, lekarzy o różnym poziomie empatii. Reporter rozmawia o ich marzeniach, planach i brutalnym zderzeniem z polską rzeczywistością. Te rozmowy przeplatane są obserwacjami autora, który by lepiej poznać mechanizmy rządzące systemem opieki zdrowotnej zatrudnił się w szpitalu jako sanitariusz.

Specyfiką tego zawodu jest właśnie empatia i jej się nie traci na zawsze. Ktoś, kto nie ma empatii, nie może być dobrym lekarzem.

Jacy są polscy lekarze? Przepracowani, ale i bezrobotni. Wyzyskiwani przez starszych kolegów i system. Ambitni, ale gdy kończą sześcioletnią specjalizację nie posiadają wystarczających umiejętności, by leczyć ludzi.

Ile trzeba czasu, żeby wpaść w otępienie, przestać współczuć? Przecież w około mnie nie ma złych ludzi. Tylko oni wpadają w jakąś matnię. Ale jaką? Zmęczenie? Przyzwyczajenie? Znużenie? Nadmiar pracy? Niedomiar pieniędzy?

Autor zastanawia się co sprawia, że ci którzy powinni być pełni empatii dla pacjentów, stają się bezdusznymi, chciwymi robotami uganiającymi się za pieniędzmi. Jesteśmy źli, bo jest nam źle twierdzą lekarze, obwiniając przede wszystkim bezduszny system, który nie pozwala im pomagać, leczyć, a jedynie sprowadza do roli trybików wielkiej fabryce, w której wypełniają papierki, pod dyktando urzędników, tak by zgadzał się końcowy bilans.
Niekończące się dyżury, marne wynagrodzenie (absolwenci medycyny zarabiają ok. 2200 zł brutto), pacjenci, którzy wymagają by lekarz był wypoczęty, miły, uśmiechnięty, sympatyczny i empatyczny, a sami z katarem zgłaszają się na SOR. Zamknięte i introwertyczne środowisko lekarzy, które z nieufnością spogląda na młodszych kolegów, nie chce ich uczyć, w obronie własnych portfeli nie chce wychować sobie konkurencji.

Lekarze, z którymi rozmawia Paweł Reszka budzą współczucie i niechęć. Wieczna pogoń za pieniądzem, chciwość niektórych przedstawicieli tego zawodu, robienie wszystkiego byle nie dopuścić do zmniejszenia kolejek w państwowej służbie zdrowia, bo przecież skutkowałoby to odpływem pacjentów z prywatnych gabinetów. Czytając te wypowiedzi odczuwa się złość i ogromną bezsilność, bo czy jesteśmy w stanie coś z tym zrobić?

Paweł Reszka nie przedstawia w Małych bogach żadnego cudownego lekarstwa na uzdrowienie sytuacji. Winę za znieczulicę w polskiej służbie zdrowia ponoszą wszyscy, czyli tak naprawdę nikt.
Wymagający, roszczeniowi pacjenci, którzy często zapominają, że lekarze są tylko ludźmi i którzy również mają swoje ograniczenia. Lekarze, traktujący pacjentów jak kolejny numerek i częściowo sami ponoszący winę na zbyt małą liczbę specjalistów w kraju. Na końcu państwo, które tnąc koszty przez palce patrzy na pracę lekarzy ponad siły.

Polski system opieki zdrowotnej, o czym przekonał się na własnej skórze Paweł Reszka, potrafi skutecznie wyleczyć człowieka z empatii. Wystarczyło zaledwie kilka dyżurów, żebym zachował się w sposób którego nie rozumiem i do dziś się wstydzę.
Ku refleksji.

Ocena: 5/6
©Cuddle up with a good book
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć