ebook Nie wszystko zostało zapomniane
3.69 / 5.00 (liczba ocen: 14565) Ilość stron (szacowana): 400

Nie wszystko zostało zapomniane

Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane

W miasteczku Fairview w stanie Connecticut  wszystko wydaje się na pozór idealne. Pewnej nocy nastoletnia Jenny Kramer zostaje brutalnie zgwałcona i pobita na lokalnej imprezie. Kilka godzin później dostaje lek, który ma wymazać z pamięci wspomnienie tej koszmarnej nocy. Jednak w ciągu kolejnych miesięcy, w miarę jak goją się jej rany, pozbawiona pamięci o faktach dotyczących napaści Jenny, nie daje sobie rady z nagromadzeniem negatywnych emocji. Jej ojciec obsesyjnie chce znaleźć prześladowcę i pragnie sprawiedliwości. Natomiast matka udaje, że ten przerażający incydent nie naruszył jej misternie zbudowanego świata. Podczas gdy rodzice szukają pomocy dla córki, wychodzą na jaw ich skrywane od lat tajemnice. 

Nie wszystko zostało zapomniane od Wendy Walker możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Wyrażanie emocji wymaga o wiele większej siły niż ich tłumienie.
Empatia stanowi samą istotę naszego człowieczeństwa. Bez empatii życie jest cierpieniem.
Musimy zaakceptować to, kim jesteśmy, i nauczyć się kochać samych siebie, łącznie z naszymi ograniczeniami.
Żal jest bardziej pokrętny niż poczucie winy. Bardziej destrukcyjny niż zazdrość. I ma większą siłę niż strach.
Niektóre trwają latami, sumiennie odzierając codzienność z radości życia, ale większość z nich pojawia się nagle, atakując bez wcześniejszej zapowiedzi i tym samym zmniejszając chęć do dalszej egzystencji. Przeżyte traumy są olbrzymią niewygodą ludzkiej pamięci, nie można ich bowiem od tak wyrzucić na bruk. Na ratunek chce przyjść medycyna, coraz częściej oferująca pomoc w kasowaniu niechcianych wspomnień. Czy wymazanie z pamięci dramatycznych obrazów może rzeczywiście utorować drogę do społecznej normalności? A może wręcz odwrotnie, staje się motywem niepokoju i mimowolnie rodzącej się obsesji? Medyczny przykład, na szczęście stanowiący płód ludzkiej wyobraźni, opisuje też Wendy Walker w powieści Nie wszystko zostało zapomniane. Łopata jest w rękach psychiatry, teraz czas dokopać się do tego, co pozornie pochowano na zawsze…

Huczna impreza w niewielkim miasteczku Fairview kończy się brutalnym gwałtem na młodej dziewczynie, Jenny Kramer. Kilka godzin później nastolatka otrzymuje lek, który powinien całkowicie wymazać koszmarne wspomnienie. Rany zaczynają się goić, a nieświadoma własnej traumy Jenny powoli wraca do rzeczywistości. Szybko okazuje się, że dziewczyna nadal przeżywa skutki dramatycznej imprezy i trudno jej okiełznać niszczycielskie myśli. Obsesyjnym zachowaniom ulega też ojciec Jenny, próbując na własną rękę znaleźć gwałciciela córki. Krąg negatywowych emocji zamyka matka dziewczyny, dla której brutalna napaść zdaje się być jedynie rysą na mocno wychuchanym życiorysie. Czas pokazuje, że nazwisko sprawcy nie jest tu jedyną niewiadomą. Na wierzch wypływają bowiem tajemnice, które stawiają przy sprawie Kramerów nowe znaki zapytania…

Wendy Walker wychodzi naprzeciw utartym schematom i zamiast standardowej narracji proponuje pierwszoosobową wypowiedź zaangażowanego w sprawę psychiatry, którą ten kieruje bezpośrednio do czytelnika. Konstrukcja powieści jest jeszcze bardziej nietypowa, gdyż narrator relacjonuje nie tylko własne rozmowy z pacjentami, ale też aktywnie uczestniczy w kolejnych etapach niełatwego śledztwa. Od początku wyczuwa się tu zatem ton lekarza specjalisty, który dostrzega każdy najmniejszy gest, rozkłada go na czynniki pierwsze i merytorycznie uzasadnia jego źródło. Nie ma bowiem wątpliwości, że narrator zna się na ludzkich zachowaniach i doskonale wie, jak podejść rozmówcę, aby ten samodzielnie zwierzył się ze swoich trosk. Brutalna napaść zostawia piętno na całej rodzinie Kramerów i zmusza jej członków do regularnych rozmów z psychiatrą, ale szybko okazuje się, że sesje z Jenny mają o wiele mniej emocjonalny wydźwięk niż te, które narrator prowadzi z jej rodzicami. To właśnie brudne działania matki oraz paranoiczne skłonności ojca nadają powieści mocnego charakteru i sprawiają, że odbiorca autentycznie chce poznać tożsamość sprawcy.

Relacjonujący wydarzenia psychiatra jest bez wątpienia postacią kluczową i to właśnie jego słowa tworzą obraz całej fabuły. Mężczyzna sumiennie prowadzi pacjentkę i zgodnie z jej własną decyzją angażuje się w proces odzyskania nieudolnie wymazanych wspomnień. W pewnym momencie sprawa zaczyna jednak zmierzać w takim kierunku, którego narrator nie mógł przewidzieć, a które stawia jego postać w zupełnie innym świetle. Reguły gry zaczynają się zmieniać, ale zagadka nadal szuka swojego rozwiązania. Finał okazuje się jednym z tych, które fragmentarycznie nasuwają się podczas lektury. Zaproponowane rozwiązanie nie jest zatem tak wstrząsające, jak podpowiada wybujała wyobraźnia, ale odziane zostaje w tak misternie splecioną sieć powiązań, że w oczach odbiorcy nadal przyjmuje postać niebywale mocnego. Drobnym rozczarowaniem okazuje się natomiast zastosowana gra czasem, która, owszem, świetnie komponuje się z intrygą i zauważalnie podnosi poziom jej trudności, ale jednocześnie przynosi myśl o mało szczerym zagraniu.

Powieść Wendy Walker bez dwóch zdań wyróżnia się na tle innych thrillerów, ale niestandardowa forma narracji jest tylko jednym z elementów wpływających na jej osobliwość. Warto bowiem zaznaczyć, że autorka wyraźnie skupia się na psychologicznym wkładzie, pozwalając bohaterom dyskutować zarówno o sprawie gwałtu, jak i o wielu wątkach pobocznych. Dobrym przykładem jest sam narrator, wielokrotnie stawiający odważne tezy, które swą treścią często niesprawiedliwie szufladkują ludzkie zachowania. Fabuła wielokrotnie wybiega poza główny scenariusz i nierzadko ociera się o medyczne detale, ale ten naukowy wydźwięk idealnie podkreśla, z jakim typem bohatera odbiorca ma do czynienia. Obszerne opisy mogłyby nużyć, ale tu zdają się angażować czytelnika coraz bardziej z każdą kolejną stroną.

Nie wszystko zostało zapomniane to propozycja o zauważalnie opisowym charakterze i możliwe, że nie każdy odnajdzie się w jej wyraźnie psychologicznych przestworzach. Wendy Walker świadomie kreuje bowiem naukowy wydźwięk powieści i sprytnie angażuje psychiatrę do roli jej narratora. Tak swoista konstrukcja w połączeniu z dobrze rozpisaną intrygą oraz niezwykłym przypadkiem medycznym tworzą lekturę na tyle osobliwą, wartościową i angażującą, że naprawdę warto poświęcić jej czas.

Ocena: 4+/6
©Mozaika Literacka
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Z pewną dozą nieśmiałości podchodzę do nowości z gatunku thrillerów. Znudziły mnie już zapewnienia wydawców i wszelkiej maści reklamy, że akurat ta książka, jest tą, która wtłoczy mnie w fotel, nie pozwoli mi oddychać i zapadnie w pamięć na 320 lat. Wydawcy nauczyli się stosować sztuczki, wykorzystując na okładkach swoich książek nazwiska znanych i cenionych autorów, którzy rzekomo przeczytali i do tej pory nie mogą otrząsnąć się z pozytywnego wrażenia i szoku jakiego doznali w trakcie lektury. Ja też doznaję szoku, czytając w kółko te kłamliwe zapewnienia.
    Tym bardziej jest się ciężko zorientować co reprezentuje sobą autor, jeśli na rynku wydawniczym pojawia się jego, w tym przypadku jej, pierwsza książka. Wendy Walker bowiem to debiutantka, która swoim thrillerem psychologicznym pt. „Nie wszystko zostało zapomniane” postanowiła zawojować księgarski świat.

    Autorka na tapetę wzięła bardzo ciężki temat - gwałt na nieletniej i traumę związaną z tym przerażającym czynem. W fabule zawarty został także problem związany z psychoterapią i władzą nad człowiekiem, na którą taka psychoterapia pozwala.

    Przyznam, że początkowo byłem dość mocno zaintrygowany i dość dobrze czytało mi się tę powieść. Zachwycałem się pomysłem Wendy Walker związanym z doborem narratora - psychoterapeuty i powiązaniem go z traumatyczną fabułą. Jednak im dalej wchodziłem w las, tym mojej zachwyty bladły a fabuła coraz bardziej zaczynała nudzić. Choć autorce do samego końca udało się utrzymać moje zainteresowanie, to stanowczo stwierdzam, że „Nie wszystko zostało zapomniane” nie jest tym thrillerem, nad którym do chwili obecnej stoję i usiłuję zebrać szczękę z podłogi. Nic z tego.
    Po lekturze tej książki naszła mnie też pewna refleksja:
    Mam gdzieś te „błyszczące” nowości, wracam do zakurzonych staroci. Po tamtych przynajmniej wiem czego mogę się spodziewać, i znacznie rzadziej jestem zawiedziony.

    Ocena: 4/6

Warto zerknąć