ebook Na ścieżce kłamstw
2.67 / 5.00 (liczba ocen: 3)

Na ścieżce kłamstw
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Self-publishing
Kategoria:  / /
najlepsza cena! w ostatnich 2 miesiącach
E-book - najniższa cena: 36.97
Audiobook - najniższa cena: 31.39
wciąż za drogo?
41.84 złpremium: 22.50 zł Lub 22.50 zł
44.99 zł
-8% 36.97 zł
36.99 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Falcon – na ścieżce kłamstw, tom I

Kiedy całe życie nagle się zmienia, a wszystko, co do tej pory znaliśmy, okazuje się być wielkim kłamstwem.

Byli niczym maszyny, marionetki spełniające rozkazy. Pozbawieni przeszłości. Bez rodzin, bez przyjaciół, bez tożsamości. Zabrano im wolną wolę, zakazano podejmowania własnych decyzji. Nie pozostawiono nawet imion – w zamian poczęstowano cyframi. Ich oczy były puste, a spojrzenia zimne jak lód. Bezwzględni, brutalni, nielitościwi. Wolni od wyrzutów sumienia, obdarci z emocji i uczuć.

W drodze do domu, Alex jest świadkiem makabrycznego zdarzenia. Widzi grupkę ludzi, których ciała płoną żywcem. Po ich środku stoi nieznajomy chłopak władający śmiercionośnym ogniem. Incydent jest tak potworny i niewytłumaczalny, że dziewczyna zastanawia się, czy nie są to halucynacje lub wytwór jej wybujałej wyobraźni.

Cała teoria szybko lega w gruzach, kiedy następnego dnia staje twarzą w twarz z tajemniczym chłopakiem.

Na ścieżce kłamstw od Katarzyna Wycisk możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Historię naszych bohaterów poznałam już tak naprawdę dwa lata temu. Niezwykle miło było powrócić do ich losów i przypomnieć sobie co u nich się działo. Katarzyna Wycisk niewątpliwie potrafi stworzyć niesamowitą historię, która choć z rzeczywistością nie ma wiele wspólnego, to porusza czytelnika w każdy możliwy sposób. Osobiście jestem tą książką zafascynowana.

Wyobraźcie sobie, że żyjecie jak każdy normalny człowiek, cieszycie się z tego co macie, aż tu nagle jednego dnia wasze życie wywraca się kompletnie do góry nogami. Wszystko to w co do tej pory wierzyliście i komu ufaliście okazuje się być jednym wielkim kłamstwem. Dowiadujecie się prawdy o sobie, swoim pochodzeniu i swoich bliskich, ale nie równa się ona z tym, w co do tej pory wierzyliście. Teraz tak naprawdę nie wiecie kim jesteście i komu w tej chwili możecie ufać.

Alex to dziewczyna, która wiedzie na pozór normalne życie. Mieszka z babcią, ale mierzy się ze śmiercią swoich rodziców. Ma niewyparzoną buzię i zawsze odzywa się wtedy, kiedy powinna trzymać język za zębami. Pewnego dnia staje się świadkiem makabrycznej zbrodni, po której już sama nie wie, czy to tylko wymysł jej wyobraźni, czy to się stało faktycznie. Kiedy jednak spotyka się twarzą w twarz ze sprawcą tego wydarzenia, przestaje wierzyć, że to tylko zły sen. Od teraz nic nie jest już jak przedtem, a na swojej drodze spotyka ludzi, którzy zamiast imion posługują się cyframi.

Tonę, a świat, jaki znałam do tej pory, wali się pod moimi stopami. Spadam w otchłań, czeluść. Spadam i nie mogę przestać. Widzę tylko czerń przed oczami, żadnych kolorów. Chyba zostałam ukrzyżowana i zostawiona na śmierć. Ale moje serce nie chce przestać bić i sprawia, że czuję się ciągle żywa.

Falcon, to miejsce, które zawsze będzie mi się kojarzyło ze złem, z miejscem, które nie miało prawa się zrodzić. Ci, którzy władają tym miejscem są pozbawieni jakichkolwiek skrupułów. Szkolą swoich podwładnych tak, by zawsze wykonywali ich rozkazy. Pozbawiają ich praktycznie wszystkiego, nawet imion. Są bezwzględni, przed niczym się nie cofają. Z całą pewnością nikt z nas, nie chciałby się znaleźć w takim miejscu.

Falcon miał swoje reguły i zasady, których wszyscy, bez wyjątku, musieli przestrzegać. Główna Kwatera tajnej Organizacji była dobrze chroniona i ukryta. Mało kto wiedział, czym naprawdę zajmuje się Falcon. Oficjalnie nie istnieli, a dzięki znajomościom nikt się nimi nie interesował. Stacjonowali w niezaludnionym miejscu, a prawdopodobieństwo, że ktoś wtargnie na ich teren było bliskie zeru.

Autorka porwała mnie swoją historią po raz drugi. Wsiąknęłam w świat bohaterów już od pierwszych chwil. Polubiłam Alex od razu, choć czasem jej brak zahamowań w wypowiadanych słowach doprowadzał mnie do łez poprzez śmiech. Każdy z bohaterów został dobrze wykreowany. Z każdą kolejną przewróconą stroną poznajemy ich coraz lepiej. Największe wrażenie zrobili na mnie Jeden oraz Trzy. Podobni, a zarazem różni od siebie pod każdym względem, ale to postacie, które chce się bliżej poznać, wsiąknąć w ich umysł i móc rozszyfrować ich myśli. Zrozumieć, dlaczego są inni i co za tym stoi. I czy ludzi naprawdę można pozbawić uczuć i emocji?

Lekki styl autorki, a do tego dialogi, które raz nas rozbawią, a raz pozbawią tchu są niewątpliwie wielkim atutem tej powieści. Akcja powieści rozgrywa się w dosyć szybkim tempie. Jedno wydarzenie goni kolejne, a my nie mamy czasu, aby odetchnąć. Katarzyna Wycisk zadbała o to, aby emocje towarzyszyły nam do ostatniej strony. A zakończenie przyprawia nas niemalże o zawał serce. Zawsze przy tego typu zakończeniach zastanawiam się, czy autorzy umyślnie pragną nas torturować i czy sprawia im to przyjemność.

Jeśli zastanawiacie się jak mogłoby wyglądać życie pozbawione wszelkich wspomnień, myśli i przeszłości, koniecznie musicie przeczytać tę historię. Chyba nikt z nas nie chciałby, aby pozbawiono go uczuć, a przede wszystkim wolnej woli. Być na czyjeś rozkazy, to musiałoby być istne piekło na ziemi. Piekło od którego nasi bohaterowie próbują się uwolnić.

Cokolwiek by powiedział, jego zdanie i tak się nie liczyło. Był nikim. Traktowano go jak marionetkę. Z przyjemnością pociągano za sznurki przymocowane do jego kończyn. Gdyby tylko mógł się przeciwstawić… gdyby mógł choć raz zrobić to, co uważał za słuszne. Oddałby wszystko za wolną wolę. Prawie każdej nocy, zamknięty w ciasnej, ciemnej celi, zastanawiał się, jakby to było być panem własnego losu. Zdarzało się, że śnił o tym pięknym życiu, ale kiedy tylko otwierał powieki, czuł jeszcze większe rozczarowanie, niż przed ich zamknięciem.

Falcon. Na ścieżce kłamstw to historia z tych, która już po pierwszej stronie wciąga i nie pozwala się od siebie oderwać. Nietuzinkowi bohaterowie, świetne dialogi i interesująca fabuła sprawią, że wasz czas poświęcony na czytanie tej powieści wcale nie okaże się zmarnowany. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Czytaninka
Falcon. Na ścieżce kłamstw to ciekawy debiut literacki Katarzyny Wycisk. Skłamałbym, pisząc, że nie dałem się porwać tej fabule. Nie sposób przejść obojętnie wobec książki, która elektryzuje, wciąga i przeciąga nasze emocje przez fantastyczny świat niezapomnianych doznań. Autorka zaprasza nas do świata, co prawda nie realnego, lecz takiego, który w naszym umyśle pozostawia trwały ślad. Dzięki umiejętnemu skupieni naszej uwagi czytelnik tworzy w swej wyobraźni wyjątkowe obrazy, które są niejako podróżą, z której nie chcemy wracać, w którą pragniemy brnąć bez końca. I ani się nie spostrzeżemy, kiedy wyprawa ta dobiega końca. Co najważniejsze czeka nas kolejna druga odsłona tej przygody. A kto wie, być może kolejna…?

Zapewniam, że Falcon niczym sokół wzniesie Was na wyżyny czytelniczych doznań. Katarzyna Wycisk zaprasza nas do świata Alex, młodej dziewczyny mieszkającej wraz z babcią. Nastolatka pracuje w kawiarni, a pewnego wieczoru jest świadkiem nietypowego zdarzenia, które zmienia jej życie. Widzi ludzi płonących żywcem. Czy to wydarzenie zdaje się halucynacją, a może wydarzyło się naprawdę? Dziewczyna uświadamia sobie, że ma nieprzeciętne umiejętności, które wyróżniają ją z tłumu rówieśników. Na dodatek wkrótce zakochuje się w pewnym chłopaku, którego poznała w dość nietypowy sposób. Klimat książki powoduje, że podczas jej czytania w pełni zatapiamy się w poznawanej fabule, stając się tym samym współbohaterem poznawanej historii. Katarzyna Wycisk porywa nas do świata, do którego warto wejść i wracając do rzeczywistości co rusz wspominać będziemy wyjątkowe chwile związane z pobytem w świecie Falconu. A czymże właśnie jest Falcon? Pod tym nieco enigmatycznym słowem kryje się nazwa organizacji skupiającej dzieci posiadające wyjątkowe zdolności. Stowarzyszenie to szkoli swoich podopiecznych na przyszłych wojowników walczących na jej rzecz. Jaką zatem zdolność posiada Alex? Wejdźcie do świata Falconu i przekonajcie się na własnej skórze. Koniecznie.

Jeśli pokochaliście serię opowiadań o przygodach Belli Swan, autorstwa Stephenie Meyer, to również Falcon Katarzyny Wycisk przypadnie Wam do gustu. Przepadniecie z tą książką z kretesem. Przyznaje, że Autorka miała ciekawy pomysł na stworzenie historii, którą wzbudza naszą ciekawość od pierwszej strony. I takie uczucie nie opuszcza nas ani na chwilę. Co więcej, po odłożeniu tej książki na półkę od razu zapragniemy kolejnej części przygód z fantastycznym światem nastoletniej Alex. Za egzemplarz recenzencki dziękuję Autorce książki Katarzynie Wycisk, która jest również autorką zdjęć umieszczonych z tej recenzji.

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©Czyt-NIK
Czytałam tę książkę w formie elektronicznej, więc nie interesowałam się zbytnio szatą graficzną, ale z tego co widzę, jest dosyć ciekawa. Cztery pary oczu dość fajnie prezentują się, ale czy świadczą o treści? To była dla mnie nie lada zagadka.
Napotkałam kilka literówek, ale jakoś tak zbytnio nie było ich dużo, więc nie przeszkadzały mi za bardzo. Ciekawa jestem jak wygląda papierowy egzemplarz, czy też posiada literówki, czy nie?

Przechodząc do autorki, jestem zdania, że ma lekkie pióro, przyjemne, ale chyba nie do końca dla każdego. Chwilami wydawało mi się, że coś jest przesadzone, niewyważone... No chyba, że tylko mi się tak wydawało, to przepraszam.
Niestety nie dostałam solidnej dawki emocji, a szkoda, bo takowej się spodziewałam. Myślałam, że będzie to mniej więcej podobne do serii Lux, że będą jakieś odczucia, ale ich nie było. Przeczytałam ją dość szybko jak na książkę elektroniczną. Łapałam ją w każdej wolnej chwili - w drodze do pracy czy do domu.

Bardzo, ale to bardzo irytowała mnie główna bohaterka. Trzy miał racje nazywając ją rozpieszczoną. Bo faktycznie taka jest. Nie mogłam znieść jej ględzenia, jej przemyśleń, ogólnie jej całej postaci. Z miłą chęcią wykopałabym ją z fabuły - wprowadzała non stop zamęt i wszystko komplikowało się właśnie przez nią. Alex będzie chyba jak dla mnie teraz najbardziej irytującą postacią w literaturze. Mówi się jej jedno, robi drugie, a zaraz ma wyrzuty sumienia. Jakby nie mogła chwile usiedzieć na miejscu i pomyśleć.
Pozostali bohaterowie są wykreowani dosyć ciekawie, a szczególnie interesowała mnie specyfika ich imion. One były poniekąd magnesem do powieści. Mam swoich ulubieńców. Jednak autorka zrobiła coś, czego nie powinna.

Zakończyła książkę, nic nie zdradzając. Zostawiła to, co mogłoby być najciekawsze dla całości książki. Nienawidzę czegoś takiego. Punkt kulminacyjny został odcięty jako koniec książki. Moment, który prócz imion bohaterów był dla mnie najciekawszym. Nie mogę tego przeboleć, Pani Katarzyno. Powinnaś to skończyć nieco dalej, a nie w takim momencie, gdy w końcu coś zaczęło się dziać.
Akcja również tutaj występuje - pędzi na łeb na szyję. Ciągle. Nie ma chwili odpoczynku bo co rusz coś się dzieje. Przeszkadzało mi to, że non stop akcja pędziła na przód. To chyba była największa wada.

Reasumując uważam, że potencjał jest duży, jednak jeszcze trzeba trochę poćwiczyć. Szczególnie z wyczuwaniem momentu, kiedy należy uciąć akcję, by jednak dać coś czytelnikowi więcej, by bardziej kusiło. A nie zamknęło się w momencie, gdy coś mogło zacząć się dziać. Jestem ciekawa, jak to będzie wyglądało w dalszych częściach, więc chyba raczej dam kolejnym tomom szansę i przetestuję swoją cierpliwość, chociaż łudzę się, że główna bohaterka pójdzie porozum do głowy. Mogę polecić tym, którzy lubią klimaty świata fantasy, którzy wiedzą, że cudów na kiju nie dostaną. Wiem, że książka ma swoje grono fanów, więc jestem przekonana, że znajdą się też następni, którzy pokochają tę historię. Ja trzymam się na dystans, mimo to sięgnę po kolejne części jeśli będzie taka możliwość.

Ocena: 3/6
czytaj więcej
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć