ebook Grzech
3.27 / 5.00 (liczba ocen: 209) Ilość stron (szacowana): 384

Grzech
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - najniższa cena: 23.32
Audiobook - najniższa cena: 31.36
29.90 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
-22% 23.32 zł Lub 20.99 zł
29.90 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
-19% 23.92 zł
24.82 zł
24.91 zł
25.42 zł
26.91 zł
27.00 zł
29.90 zł
30.90 zł
Inne proponowane

Tajemnica głęboko skrywana, ma nigdy nie ujrzeć światła dziennego, powinna zostać zapomniana, a jednak powraca każdej nocy w koszmarnym śnie i staje się przedsionkiem piekła... Powieść kryminalna autorki „Wakacji” i „Zwyczajnego dnia” z doskonale oddaną obyczajowością lokalnej społeczności i dużym ładunkiem psychologicznym.

Upalny czerwiec. W niewielkiej wsi zostaje zamordowana starsza kobieta. Na mieszkańców pada blady strach, tym większy, że to nie jedyny incydent w okolicy. Każdy jest podejrzany. Nieświadoma niebezpieczeństw Ola postanawia spędzić tu wakacje, by przeprowadzić własne śledztwo i rozwikłać zagadkę sprzed lat, jej osobistą tragedię. Niespodziewanie znajdzie się w centrum wydarzeń, narażając na niebezpieczeństwo siebie i córkę.
Czy pozna prawdę? I czy uda się jej odnaleźć spokój?

„Zarwałam noc. Rewelacyjnie oddany klimat małej społeczności. Nadal czuję tę prowincjonalną duchotę... Chcę więcej! Więcej GRZECHU...” – Joanna Opiat-Bojarska

„Polska Camilla Läckberg!” – Adam Szaja, smakksiazki.pl

„Grzech” to nie tylko wciągający kryminał, ale również doskonała powieść obyczajowa z dużym psychologicznym ładunkiem. Styl autorki, pełen humoru i odniesień do prowincjonalnej codzienności, przywodzi na myśl pisarstwo Camilli Läckberg. N. Majewska-Brown jest znana czytelnikom z doskonale przyjętych powieści Wakacje, Zwyczajny dzień i Jak się nie zakochać. Dowcip, ironia, trafność spostrzeżeń i umiejętność wczuwania się w problemy zwykłych ludzi zjednują jej wielu fanów. Jest także autorką kulinarnego Notesu kuchennego.

Grzech od Nina Majewska-Brown możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Wsi spokojna, wsi wesoła? Nie tym razem! Obraz sielskiej i anielskiej wsi we współczesnej literaturze raczej się nie pojawia. Owszem, istnieją książki opisujące losy zmęczonych życiem wśród miejskiego zgiełku pań, które uciekają na łono natury, by się wyciszyć i odetchnąć pełną piersią wśród kwiatowych rabatek, owocowych drzew i życzliwych ludzi zamieszkujących takie miejsca, jednak wydaje mi się, że to mocno cukierkowy i nieprawdziwy obraz polskiej wsi. Jestem dziwnie pewna, że bliższy jest on niestety temu, który opisała Nina Majewska-Brown w powieści kryminalno-obyczajowej Grzech.

Aleksandra wraz ze swoją nastoletnią córką Moniką mieszka w mieście. Kłopoty osobiste (spięcia z byłym mężem, który znalazł sobie młodszą kochankę, kłótnie z dorastającą córką, problemy zawodowe w szkole) powodują, że kobieta jest wykończona psychicznie i z ulgą wita rozpoczynające się właśnie wakacje. Postanawia wypocząć na wsi, a jej wybór pada na Koniuszki pod Wsiową – miejsce spokojne, chlubiące się piękną przyrodą. Jest też drugi powód – Ola przypadkowo widzi w telewizji coś, co przypomina jej o bolesnym sekrecie z jej przeszłości – i pod przykrywką wypoczynku chce sprawdzić, czy jej przypuszczenia mogłyby być słuszne. Jednak Ola i Monika trafiają na wyjątkowo niespokojny czas we wsi: miejsce, w którym nigdy nic się nie działo, gdzie każdy znał każdego i gdzie nie mógł się uchować żaden sekret, nagle staje się niebezpieczne. Ktoś chce nastraszyć mieszkańców, ze szczególnym uwzględnieniem sołtysówny, bowiem to właśnie na płocie domu jej rodziców zostały bestialsko powieszone trzy koty. Sprawca krwią zwierząt napisał na chodniku: „Uważaj”…

Trzeba przyznać, że córka sołtysa budzi zazdrość w Koniuszkach i, delikatnie mówiąc, nie jest lubiana. Najbogatsza panna we wsi zadziera nosa, paradując po okolicy w najdroższych strojach i uważając się za kogoś ponad swoich sąsiadów. Joanna musi mieć wszystko naj: ubrania, kosmetyki, chłopaka, przyjaciół… Oczywiście w Koniuszkach tego nie znajdzie, wybiera się więc często wraz ze swym wybrankiem serca do miasta, gdzie czuje się zdecydowanie bardziej na miejscu niż w domu.

Laura zaś to zapracowana dwudziestolatka. Nie dość, że pomaga całe dnie rodzicom w gospodarstwie, to jeszcze pracuje w sklepie wielobranżowym we wsi. Jest skromną, grzeczną dziewczyną, która ciężko pracuje na to, by pomóc rodzicom, choć kompletnie się z nimi nie dogaduje. Laura marzy o innym życiu, o tym, by wyjechać gdzieś daleko, jednak perspektywy są ponure – pewnie do końca życia nie wyrwie się z Koniuszek.

Co odkryje Ola, grzebiąc w sprawach sprzed lat i czy ona i jej córka są bezpieczne mieszkając w stojącym na uboczu domku na wsi, podczas gdy ktoś dybie na życie kolejnych osób z okolicy? Czy winy z młodości zostaną odkupione? A może grzech, jaki popełniła, będzie na niej ciążył na zawsze?

Należy zaznaczyć, że książka Niny Majewskiej-Brown to nie typowy kryminał, a powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Ja na szczęście wiedziałam o tym przed lekturą, bowiem zawód spowodowany niewłaściwym nastawieniem do książki bywa nieraz ogromny i łatwo skreślić dobry tytuł, bo po prostu czegoś innego się po nim spodziewaliśmy. Autorka znana do tej pory jako twórczyni tak zwanej chick lit postawiła tym razem na mroczniejszą historię, wciąż jednak z mocno zaakcentowaną stroną obyczajową. Choć Grzech ma mocny początek i koniec, środek zdecydowanie ciąży ku rozważaniom społeczno-obyczajowym. Czytelnik otrzymuje więc świetny, realistyczny obraz wsi, w której każdy zna każdego, miejscową gwiazdą jest sołtys i jego rodzina, a największym autorytetem – ksiądz. To miejsce, gdzie plotki mnożą się w szalonym tempie, gdzie nic nie może się ukryć, gdzie pijak na zawsze jest pijakiem, a uboga ekspedientka – ekspedientką. Tu nie ma miejsca na odmianę losu, każdy ma przypisaną swoją rolę i musi ją grać, czy mu się to podoba, czy nie.

A jednak coś się zmienia: oto pojawia się trup i okazuje się, że Koniuszki skrywają jednak jakiś sekret. Sprawę niemrawo próbuje rozwiązać policja oraz, ze zdecydowanie większym zacięciem, Ola, która chce się koniecznie dowiedzieć, jakie są powiązania między mieszkańcami wsi. Dręcząca ją sprawa z przeszłości powoduje, że kobieta zaczyna być nieostrożna i nie zdaje sobie sprawy, że wystawia siebie i córkę na niebezpieczeństwo.

Niewątpliwą zaletą Grzechu są dobrze wykreowane postaci: są może lekko przerysowane, momentami stereotypowe, przez co obraz wsi jest nieco przejaskrawiony, ale pozwala to Majewskiej-Brown wyraźnie zarysować powiązania między mieszkańcami Koniuszek i świetnie buduje napięcie. Nie spodziewajcie się tu pościgów i wybuchów, środek książki jest dość stonowany, akcja toczy się niespiesznie, raczej wgłąb (w dawne zaszłości, wśród rodzin z wioski) niż w przód, ale nie traćcie czujności, bowiem zakończenie może was zaskoczyć. Trochę się doczepię, że końcówka jest zbyt nagła, jakby autorce kończyła się założona liczba znaków i musiała w niewiele zdań wcisnąć dużo akcji, ale na szczęście pod względem logiki rozwiązanie się broni, więc nie będę mocno marudzić. Jeśli szukacie fajnej, lekkiej książki z mrocznym akcentem to polecam wam Grzech Niny Majewskiej-Brown.

Ocena: 4/6
©tanayah czyta
Wszystko zaczęło się w małej wsi, w upalny czerwcowy dzień. Zostaje zamordowana starsza kobieta. Nie jest to pierwszy tego typu incydent, a więc mieszkańcy zaczynają się denerwować. Ola jednak nie ma bladego pojęcia o tym, co dzieje się na wsi, a ma pewną głęboko skrywaną tajemnicę, którą chce rozwiązać. Wybiera się więc na wieś na wakacje ze swoją córką. Narazi się na niebezpieczeństwo ze strony, z której się kompletnie nie spodziewa. Czy bohaterka rozwiąże zagadkę sprzed lat? Czy będzie miała odwagę przyznać się do swoich postępowań z przeszłości? Co spotka Olę i jej córkę?

Zacznę jak zwykle od okładki, czyli graficznej części. Przyznam szczerze, że kobieta na niej przedstawiona mocno mnie zaintrygowała. Jakby nie patrzeć to dwie, prawdopodobnie twarze jednej kobiety. Podoba mi się to, że jakby zamiast zwykłej cery jest las, drzewa, ciemna aura. Może nas to wprowadzać w mroczny klimat i prawidłowo. Widzimy również na czerwono napisany tytuł i dopisek "Gdy tajemnica staje się przedsionkiem piekła" - może to wiele oznaczać, ale właściwie... to co dokładnie? Oto jest pytanie. Okładka ze skrzydełkami, na jednym z nich dowiemy się co nieco o autorce, a na drugim pozostałe książki Pani Niny.
Co do samego wydania, jestem jak najbardziej zadowolona. Czcionka jest odpowiednia, tak jak i odstępy między wierszami i marginesy.

Przechodząc do samej autorki... Na jednym ze skrzydełek napisano "Styl autorki, pełen humoru i odniesień do prowincjonalnej codzienności, przywodzi na myśl pisarstwo Camilii Läckberg. Jak dotąd nie miałam do czynienia z wyżej wspomnianą autorką i jak narazie jest mi do niej nie po drodze mimo iż wiem, że pisze fantastyczne książki. To moje pierwsze spotkanie, z którego nie owijając w bawełnę oczekiwałam wiele. Może zbyt wiele? Może. Chciałam dostać faktycznie wciągający kryminał, coś niecodziennego. Coś innego, nowego pomieszanego z wątkiem psychologiczno-obyczajowym. Owszem, to dostałam. Jednak miałabym małe zastrzeżenia, co do narratorów tej książki. Ale o tym już za moment. Chciałabym zwrócić uwagę na to, że faktycznie styl autorki jest dobry, głównie dopracowany pod każdym szczegółem. Są momenty, w których uśmiechniemy się pod nosem - owa ironia pojawia się. Pojawiają się również fragmenty, w których wstrzymujemy oddech... O tym też za moment. Reasumując uważam, że styl autorki jest godny polecenia, aczkolwiek z tych lektur, które wymieniłam wcześniej - raczej nie przeczytam.

Bohaterowie - to jest punkt, który mocno mnie drażnił. Przeskakiwanie z kwiatka na kwiatek mówiąc, a raczej pisząc kolokwialnie. Drażniły mnie zbyt szybkie przeskoki narratorów. Chwilami czułam ogromny chaos i nie mogłam się odnaleźć. Mimo wszystko z czasem zaczęłam lepiej przyswajać treść i przyzwyczaiłam się, że co chwila inny bohater opowiada coś od siebie. Wprowadza to poniekąd aurę tajemniczości, ale jest zbyt przesadzone.
Co do głównej bohaterki, Oli... Jestem tak średnio przekonana. Uważam, że nie jest to zbyt ciekawa i interesująca postać, pomimo tego, że wszystko - cała akcja opiera się głównie na jej postępkach z przeszłości. Nie mówię, że jest zła, ale mi do gustu nie przypadła.
Nie chcę też rozdrabniać się nad każdym z postaci występujących w tej lekturze, jednak przyznam, że pisarka postarała się, aby nieco różniły się od siebie. I te różnice widać faktycznie, gdy zetkną się ze sobą dwie różne, odmienne wręcz postacie. I tutaj posługiwała się Pani Nina ironią, która potrafiła nas rozbawić. Ale znała umiar i potrafiła nas zszokować.

Tak, zszokować. Przyznam szczerze, że czytałam tę lekturę z nutą sceptycyzmu. Miałam co do niej wysokie wymagania, ale jakoś tak nie szło mi to czytanie na początku. Strona za stroną, zaczęłam się wkręcać w fabułę, a co za tym szło - coraz bardziej mi się podobała. Niemniej jednak na początku mocno się nudziłam i to przeskakiwanie z bohatera na bohatera było słabe - przynajmniej w moim odczuciu. Jakoś nie przypadło mi to do gustu w "Grzechu". Muszę również przyznać, że pisarka wiedziała, jak nas zmanipulować, byśmy nie domyślili się kim jest osoba, która robiła te wszystkie rzeczy. I super, bo to się ceni w kryminałach. Podobało mi się też to, że Pani Majewska Brown potrafiła mnie zaskoczyć. W najmniej spodziewanym momencie pokazała, że nie byłam czujna, lub na tyle bystra by się tego domyślić. Dlatego też przymykam oko na tą nudę na samym początku i stwierdzam, że lektura była całkiem przyjemna.

Jest to kryminał z szerokim tłem obyczajowym. Jest tutaj wiele wątków, o których mogłabym opowiedzieć, ale za wiele nie chcę zdradzać, bo to nie o to chodzi. Jeżeli jesteście miłośnikami kryminałów - możecie spokojnie dać jej szansę, bo intrygę macie tutaj murowaną. Tło obyczajowe? Jak najbardziej, ale nie żadne love story. Portret psychologiczny? Jak najbardziej. I tutaj to chyba najbardziej przeważa. Ale oceńcie sami, wszystko zależy od Was jak odczytacie tę powieść, jak ją zrozumiecie i czy zgodzicie się z tym, co dostaniecie. Bo ja po części może się zgadzam, ale z drugiej strony nie spodziewałam się TAKIEGO zakończenia. W ogóle nie przypuszczałam, że zakończy się to tak, a nie inaczej. Ale tak jak mówię, wszystko zależy od Was. Dajcie szansę najnowszej książce Niny Majewskiej-Brown i przekonajcie się sami, czy jest dobra, czy też nie.

Ocena: 5/6
©Tylko magia słowa
Nie znam Niny Majewskiej Brown z jej poprzednich, obyczajowych powieści. Myślę, że dzięki temu łatwiej było mi podejść do „Grzechu”, bez odruchowego porównywania go z wcześniejszymi książkami autorki.

Okładka „Grzechu” zapowiada mroczy, trzymający w napięciu thriller. I rzeczywiście autorka rozpoczyna i kończy „z przytupem”.

A co pomiędzy?

Pośrodku mamy historię samotnej matki, próbującej uporać się z emocjami po rozwodzie, czego nie ułatwia jej dorastająca, zbuntowana, przysparzająca sporo zmartwień córka Monika.

,,Jest mi tak źle, tak przykro i czuję się tak skrzywdzona, że mam ochotę umrzeć. /…/ Czuję się nikomu niepotrzebna. Niepotrzebna samej sobie. Czuję się nikim”.

Upatrując w upragnionych wakacjach odpoczynku oraz okazji do pojednania ze swą latoroślą, Ola decyduje się na wspólny wypoczynek w małej, położonej nad jeziorem wsi. Miejscówka nie zostaje jednak wybrana przypadkowo. Kobieta skrywa tajemnicę, której brzemię chce z siebie zrzucić właśnie tam, w Koniuszkach pod Wsiowem. Niestety jednocześnie, w tej właśnie niepozornej wsi niespodziewanie miejsce mają akty przemocy, wandalizmu i wreszcie zabójstwo. Kobiety znajdują się w samym epicentrum wszystkich zdarzeń, ściągając na siebie niebezpieczeństwo. Kto jest tajemniczym mordercą i sprawcą tak brutalnych czynów?

Nina Majewska Brown świetnie operuje słowem, co powoduje, iż czytelnik z miejsca wciąga się w opisywaną historię. Posługuje się językiem bardzo dostępnym, aczkolwiek miejscami nie szczędzi ostrego języka ociekającego wulgaryzmami. Gdy trzeba jednak język jest zabawny, dosadny, a jednocześnie nie pozbawiony nuty subtelnego sarkazmu i ironii.

Bohaterowie tej historii są tak skonstruowani, iż nie przeszkadzają czytelnikowi ani przekleństwa Potockiego, ani głupota i bezmyślność Aśki. To jest ich nieodłączne ja, bez którego postaci te byłyby miałkie. Każdy z bohaterów ,,Gniewu” zostaje skrupulatnie dopracowany, a jego osobowość jasno nakreślona. W skutek tego, mamy całą paletę charakterów oraz mentalności osób zamieszkujących tak małą wieś, przed społecznością której, nic nie jest w stanie się ukryć. Autorka nakreśliła dość zaściankowy obraz polskiej wsi, wraz z jej przesądami, uprzedzeniami i nakazami, zestawiając go z marzeniami i staraniami młodych ludzi, pragnących za wszelką cenę z środowiska tego się wyrwać.

Sięgając po „Grzech” oczekiwałam mocnej lektury. Powiedziałabym jednak, iż jest to powieść obyczajowa z kryminalnym wątkiem. Autorka zaserwowała nam mocne uderzenie na początku i na końcu powieści. Niemniej motywem przewodnim nadal pozostają relacje i tajemnice rodzinne zarówno Oli, jak i mieszkańców wsi. Samo zakończenie zaskakuje. I tu dla autorki ogromny plus. Wprawdzie w trakcie lektury przeszła mi przez myśl, jako jeden z wariantów, osoba sprawcy, jednak w żadnym momencie nie mogłam być tego faktu pewna na 100%. Tak jak osoba zabójcy może być niespodzianką, tak finał powieści jest ogromnym zaskoczeniem. Jest mocny. Absolutnie nie przypuszczałam, iż historia generalnie mało brutalna (prócz jednego morderstwa i kilku niewielkich epizodów) będzie miała tak spektakularne zakończenie.

Czy Oli uda się stawić czoła demonom przeszłości, rozwiązać tragiczną tajemnicę i odnaleźć po latach upragniony spokój? Zapraszam do lektury!

Ocena: 5/6
©Miłość do czytania …
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć