ebook Elektryczna mrówka
4.17 / 5.00 (liczba ocen: 886)

Elektryczna mrówka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 31.12
VIRTUALO#VIRTUALO targi
39.90 złpremium: 23.94 zł Lub 23.94 zł
31.12 zł Lub 28.01 zł
33.92 zł
39.90 zł
39.90 zł Lub 33.92 zł
23.94 zł
28.98 zł
31.56 zł
31.96 zł
33.92 zł
35.91 zł
36.00 zł
39.90 zł
40.90 zł z kodem: 30.90 zł
Inne proponowane

Piąty tom opowiadań zebranych jednego z najlepszych autorów SF. Wielka uczta dla fanów gatunku, którzy chcą się przekonać, jak ewoluowała wyobraźnia Philipa K. Dicka.

„Świetne koncepcje Dicka zajmują w spektrum wyobraźni unikatową długość fali. Nie dla niego podbój kosmosu; w kolonizacji Układu Słonecznego widzi tylko budowę coraz to nowych i tak samo koszmarnych suburbiów. Nie dla niego wymyślanie nowych ras kosmicznych potworów rodem z Halloween. Dick zawsze był zbyt świadomy ludzkich twarzy za maskami, żeby się bawić w wymyślne maskarady. Jego pomysły brały się z realnego świata. (…) Z naszych miejsc zwyczajnych tworzył światy cudowne. Czegóż więcej można żądać od sztuki?” – Thomas M. Disch

„Z prozą Dicka jest jak z delektowaniem się szlachetniejszymi odmianami whisky: początkujący amator tego trunku będzie grymasił i wybrzydzał, narzekał na ostrość, posmak, bukiet, a już w ogóle nie zrozumie, dlaczego nie można do szklanki dolać coli (…). Potrzebny jest czas, eksperymenty i obycie, by w pełni docenić jego walory. (…) Owszem, twórczość Dicka nierzadko stanowi wyzwanie, ale cierpliwość zdecydowanie się opłaca” – Tymoteusz Wronka

Elektryczna mrówka od Philip K. Dick możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Bardzo rzadko sięgam po jakiekolwiek opowiadania, ponieważ nie przepadam za krótkimi historiami, z którymi nie mam czasu się zżyć. Biorąc pod uwagę moje szybkie tempo czytania, jak tylko zacznę czytać taką krótką historię, to ani się obejrzę, a już jestem przy końcu. Niestety, w moim odczuciu opowiadania nie są zbyt dobrą formą ku temu, aby przeżyć coś niesamowitego – mogą być dobrym zaczątkiem czegoś większego, ale same w sobie nie są w stanie mnie porwać. No, chyba że mówimy o opowiadaniach mojego ukochanego Philipa K. Dicka.

To jest autor, którego uwielbiam, a co ciekawe, jego twórczość w pewnym stopniu towarzyszyła mi od 6 roku życia. Nie, nie przeczytałam w tym wieku żadnej jego książki, zrobiłam to dopiero wtedy, kiedy miałam jakieś 18 lat. Zatem skąd ta znajomość? Od dzieciaka grywałam w gry komputerowe, a jedną z nich była gra Blade Runner, która powstała w oparciu o książkę Philipa. I to był chyba taki pierwszy moment, w którym coś zaskoczyło. Jakiś czas później obejrzałam też ekranizację tej powieści, a potem poszło z górki. A oglądając Pamięć absolutną, która częściowo też wiąże się z twórczością Dicka, wiedziałam, że po jego opowiadania również sięgnę. I nastał właśnie taki moment, w którym zatęskniłam za jego psychozą. Dlatego właśnie dorwałam Elektryczną mrówkę.

Z prozą Dicka jest jak z delektowaniem się szlachetniejszymi odmianami whisky: początkujący amator tego trunku będzie grymasił i wybrzydzał, narzekał na ostrość, posmak, bukiet, a już w ogóle nie zrozumie, dlaczego nie można do szklanki dolać coli (…). Twórczość Dicka nierzadko stanowi wyzwanie, ale cierpliwość zdecydowanie się opłaca. – tymi słowami Tymoteusz Wronka trafił w samo sedno. Chyba sama bym tego lepiej nie ujęła, bo i brakuje mi chwilami słów, aby opisać to, co robią ze mną książki Dicka. Elektryczna mrówka to już 5 tom opowiadań, które całkowicie odrywają czytelnika od rzeczywistości. Fakt, jak to opowiadania, zaczynają się nagle i tak samo nagle się kończą, ale to jest Philip K. Dick! Ten człowiek nawet w czymś tak krótkim potrafi omamić swoich fanów.

Nie będę się skupiać na każdym z opowiadań z osobna, bo byłoby to całkowicie pozbawione sensu. W tym przypadku nawet ciężko jest jednoznacznie ustalić, które są gorsze, a które lepsze, bo choć teoretycznie każde z nich to czyste sci-fi, napisane w typowym dla tego autora stylu i klimacie, to nie idzie tutaj wybrać alfy i omegi. Philip Dick to autor jedyny w swoim rodzaju i gwarantuję Wam, że nigdy nie było i już nigdy nie będzie drugiego takiego jak on. Byłoby to rzeczą niemożliwą, aby ktoś tak genialnie kreował swoje wizje, opisywał je w tak niesamowity sposób, który sprawia, że zaczynają one krążyć w naszych żyłach, omamiają umysł i ciało. Wierzcie mi, za każdym razem, gdy mam do czynienia z jego twórczością, mój mózg zaczyna zupełnie inaczej pracować, a moje ciało unosi się w eterze.

Nie sądzę, żeby nadszedł taki dzień, w którym napiszę Wam, że dana książka Dicka mi się nie spodobała, była zła, głupia i denna. To nigdy nie nastąpi. Każde jego dzieło jest czymś niepowtarzalnym, czym należy się delektować i dać się porwać temu stanowi, który zaczyna nas ogarniać w trakcie lektury. W czym tkwi sekret jego twórczości? Tego chyba nigdy się nie dowiemy, ale z pewnością jest to mistrz gatunku, którego doceniam na każdym kroku. Ogromny żal ogarnia moje serce, gdy sobie pomyślę, że nigdy nie będzie mi dane się z nim spotkać, porozmawiać, uścisnąć rękę chociażby, a co dopiero zdobyć autograf… Ciekawe czy podpisałby mi wszystkie książki? Kto wie! Jedno jest pewne – jeżeli jeszcze nie znacie jego twórczości to koniecznie musicie to zmienić. Będę to powtarzać na każdym kroku, jako zagorzała fanka, wierna czytelniczka, całkowicie zakochana w Philipie Dicku i jego wizjach.

Ocena: 5/6
©BookeaterReality
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć