ebook Tu byłem. Tony Halik
3.66 / 5.00 (liczba ocen: 1433)

Tu byłem. Tony Halik
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 27.19
wciąż za drogo?
31.99 zł
31.99 zł Lub 28.79 zł
31.99 zł Lub 28.79 zł
26.81 zł
27.19 zł
27.51 zł
29.00 zł
31.99 zł
Inne proponowane
Polak i Argentyńczyk. Czasem Indianin. Partyzant. Laureat Pulitzera – kim naprawdę był Tony Halik? Z tajemnicą słynnego podróżnika mierzy się jeden z najlepszych reporterów młodej generacji – Mirosław Wlekły. Aby wyjaśnić, na czym polega fenomen Halika, udaje się w podróż tropem przygód autora programu „Pieprz i wanilia”.
 

Setki przygód, tysiące anegdot od Alaski po Australię. Trudno zliczyć, ile razy Halik otarł się o śmierć.
Pamiętamy go z programu „Pieprz i wanilia”, w którym opowiadał o swoich egzotycznych podróżach. Zanim jednak urodzony w Toruniu Mieczysław Sędzimir został Tonym Halikiem, przeżył kilka różnych życiorysów. Był Polakiem i Argentyńczykiem. Czasem Indianinem. Francuskim partyzantem, autorem pierwszego wywiadu dla NBC z Fidelem Castro, laureatem Pulitzera, pilotem Juana Perona i odkrywcą ukrytej stolicy Inków. Albo nie był żadnym z nich. Z całą pewnością jednak wybierał się na Księżyc.
Kim był naprawdę? Odpowiedź – w trakcie podróży po Francji, Meksyku, Stanach Zjednoczonych, Argentynie i Polsce – znalazł jeden z najlepszych polskich reporterów młodej generacji – Mirosław Wlekły.

„Zrazu bałam się tej książki. Myślałam, że ujawnienie sekretów życia Toniego, tajemnic, których ja nawet nie znałam, w pogoni za dziennikarską sensacją przekładającą się na sprzedaż książki może zrobić Toniemu krzywdę. Mirosław Wlekły podszedł jednak uczciwie do życia swego wyjątkowego bohatera, starał się zrozumieć motywy jego postępowania, pokazał jego – a czasem nie były to jego – wybory w kontekście czasu i wydarzeń politycznych. Dziękuję mu za to” – Elżbieta Dzikowska

„To wielka radość móc wędrować jeszcze raz z Tonym i Elżbietą przez świat i strony książki, której są bohaterami. Ale to znacznie więcej niż sentymentalna podróż przez świat pachnący wanilią” – Jerzy Stuhr

„Nie istniały dla niego zadania niemożliwe do wykonania. Wpychał się wszędzie tam, gdzie innym brakowało odwagi.
Oto opowieść o sympatycznym szaleńcu, któremu nikt nie był w stanie odmówić uroku. Nawet gdy nieco przeinaczał fakty i zbytnio koloryzował swój życiorys. Był tu i teraz. Cały Halik” – Michał Nogaś

Tu byłem. Tony Halik od Mirosław Wlekły możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
- Jakie jest najbrzydsze państwo świata?
- Państwo Halikowie.
Przed laty z wypiekami na twarzy oglądaliśmy jego program o dalekich podróżach, który tworzył razem z Elżbietą Dzikowską. To była dla nas, żyjących w szarym PRL-u, przepustka do kolorowego, egzotycznego świata. Kim tak naprawdę był Mieczysław Sędzimir, czyli popularny Tony Halik? Co z jego biografii faktycznie jest prawdą, a co tylko fascynującym przeinaczeniem?

Moja kolejna daleka podróż zbliżała się nieubłaganie, a ja tradycyjnie przeżywałam na tę okoliczność cały wachlarz emocji. Co mnie czeka tym razem? Kogo spotkam na swej drodze? Gdzie mnie poniesie przeznaczenie? Miotały mną wątpliwości i czułam, że dramatycznie wręcz potrzebuję natchnienia i otuchy. Słów kogoś, kto swoim szalonym życiem udowodnił już nie raz, że świat tylko czeka na takich jak ja, i że podróż oraz wszystko, co się z niej wynosi, jest największym bogactwem, jakie los mi ofiarowuje. I w takiej oto kondycji sięgnęłam po biografię Tony’ego Halika, która już od roku cierpliwie czekała na mnie na półce z książkami.

Bez wątpienia wybrałam na nią najlepszy moment. Tony Halik to nie postać, to zjawisko. To wiele życiorysów skumulowanych w jednym człowieku, wulkan niespożytej energii, ale przede wszystkim niesłychana pasja i wiecznie nienasycony głód świata. Znałam go jedynie z programu „Pieprz i wanilia”, który jako mała dziewczynka oglądałam z rodzicami w telewizji. W tamtych szarych czasach PRL-u niewielu osobom mogło przejść przez myśl, że poły żelaznej kurtyny w końcu się rozchylą na tyle, byśmy i my mogli ruszyć w egzotyczne wyprawy. Póki co świat przywoził nam on – na tysiącach klatek taśmy filmowej, na której uwieczniał najodleglejsze zakątki kuli ziemskiej.

W podróż jego śladami wyruszył Mirosław Wlekły, za co rzesze czytelników podróżników będą mu już na zawsze wdzięczne. Na kartach swojej książki przedstawia Tony’ego, który niczym huragan przetoczył się przez świat. Autor w znacznie spokojniejszy już sposób i jak sprawny detektyw przemierzył Europę i dwa kontynenty amerykańskie w poszukiwaniu śladów swojego bohatera. Czasami z wręcz aptekarską precyzją docieka prawdy o Haliku, a jest to zadanie niełatwe, gdyż w gąszczu informacji nie sposób odróżnić faktów od fikcji. Bo taki właśnie był Halik – trochę zmyślony, trochę przeinaczony, lecz niewątpliwie niezwykły. A jednak autorowi udaje się tak posklejać te kolorowane fantazją fragmenty życiorysu, by rzetelną i fascynującą opowieścią o losach podróżnika co rozdział zaskakiwać czytelnika i nie pozwalać mu oderwać się od lektury. W szalonym tempie biegniemy razem z nim za kamerą Tony’ego – od sensacji do sensacji, przez gęstwiny dżungli, po falach amazońskich rzek pełnych piranii, w głębię wulkanów i pod strzechy szałasów ukrytych w maleńkich wioskach indiańskich plemion. W pogoni za najlepszym ujęciem, idealnym światłem, za tym co ciekawe, inne, nieodkryte. A wszystko po to, by nawet z najmniejszych poszlak i wskazówek wydobyć obraz nietuzinkowego człowieka i dowiedzieć się, jaki naprawdę mógł być Tony Halik.

Książka jest napisana jakby od końca. Najpierw poznajemy Tony’ego reportera, potem życie prywatne męża i ojca, aż wreszcie cofamy się do czasów drugiej wojny światowej, by zrozumieć okoliczności wcielenia do armii niemieckiej, dezercji i przyłączenia do francuskiego ruchu oporu. Niektóre z rozdziałów wprawiają w osłupienie do tego stopnia, że czasem ciężko uwierzyć, iż książka wciąż dotyczy tej samej i jednej tylko osoby.

Ile sekretów Tony’ego Halika rzeczywiście udało się odkryć, tego chyba nikt nie będzie w stanie zweryfikować? Jednak pewne jest to, że dzięki biografii mamy szansę jeszcze raz spotkać się z tą barwną postacią i doświadczyć odrobiny przygód, które stały się legendą nie tylko w Polsce, lecz także na świecie. Dla tych, którzy tak jak ja co jakiś czas muszą spakować plecak i ruszyć w nieznane, będzie to fascynująca wyprawa, dająca natchnienie i inspirację, a przede wszystkim odwagę, by wciskać gaz do dechy i żyć tak, jak dyktuje serce.

Ocena: 5+/6
©SieCzyta
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    www.czytaska.blogspot.com


    Życie Tony'ego Halika było jedną wielką zakręconą podróżą. To czym dzielił się z widzami w wyświetlanych u nas seriach z pieprzem, wanilią lub migdałami w tytułach to czubek góry lodowej.
    Ekstrawertyczny szaleniec jednocześnie skrywający rozmaite tajemnice swojego życia za niesamowitymi i nieprawdopodobnymi historiami.
    Podróżnik, obieżyświat, reporter, operator, dziennikarz - nie ma jednego dobrego słowa by opisać osobę Halika. Żywiołowy do obłędu i zarazem perfekcjonista w swojej pracy. Człowiek z parciem na szkło ale i z głęboko zakorzenionym pędęm poznawczym.

    Najbardziej zaskakujące dla mnie w tej biografii są informacje, że Komitet Sienkiewiczowski kupił dworek w Oblęgorku od dziadka Tony'ego Halika?!?! Brat dziadka przyjaźnił się z Żeromskim????, a jego drugą żoną została stryjeczna siostra Marii Skłodowskiej-Curie. Nie miałam o tych powiązaniach pojęcia. Zresztą nie miałam pojęcia o Haliku w ogóle jak się okazuje!

    Świetna książka! Autor przeprowadził głębokie i wnikliwe śledztwo śladami Tony'ego i jego bliskich, odnalazł znajomych i znajomych znajomych aby wydobyć co tylko się da z nieopowiedzianej historii życia szalonego reportera. A dzięki temu i ja po raz kolejny byłam tam gdzie pieprz rośnie, i tam gdzie rośnie wanilia też....

    Polecam!

  • Awatar

    Niestety rozczarowanie, może miałem zbyt wysokie oczekiwania? Czuje olbrzymi niedosyt, mam wrażenie, że potencjał życia pełnego przygód nie został wykorzystany przez autora. Czytając miałem wrażenie, że czytam notatki autora, które przygotował sobie do napisania książki i które powinien rozwinąć o czym niestety zapomniał.Chyba najdłuższa historią opisaną w książce jest historia magazynu Life :( Książka nie jest zła, można odrobinę poznać Tonego Halika, ale aby poczytać o jego podróżach trzeba sięgnąć po książki samego podróżnika.

Warto zerknąć