ebook Wiosna
4.23 / 5.00 (liczba ocen: 426)

Wiosna
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 20.98
wciąż za drogo?
25.02 złpremium: 16.14 zł Lub 16.14 zł
-22% 20.98 zł Lub 18.88 zł
26.90 zł Lub 24.21 zł
20.68 zł
22.13 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Po jesiennej nostalgii i zimowym oczekiwaniu w życiu Karla Ovego Knausgårda rozkwita szczęście. Oto jego czwarte dziecko, córka, z myślą o której stworzył cykl Cztery pory roku, ma już trzy miesiące. Czterdziestosześcioletni ojciec odczuwa jednak ulotność tych chwil i — by ocalić je od zapomnienia —  wykorzystuje swój talent…

„Nie wiem, jak potoczy się Twoje życie, nie wiem, co będzie z nami, ale wiem, jak teraz wygląda Twoje życie i jak nam się obecnie wiedzie, a ponieważ nic z tego nie zapamiętasz, żadnego, nawet najmniejszego szczegółu, opowiem Ci o pierwszej wiośnie, którą spędziliśmy ra­zem”.

Trzecia część jest wyjątkową powieścią, zdecydowanie wyróżniająca się na tle cyklu. Wiosna to jeden dzień z życia ojca i córki podczas którego, pomiędzy wschodem a zachodem słońca, Karl Ove w typowy dla siebie i nieoczywisty sposób daje upust swojej miłości do dziecka i świata.

Wiosna od Karl Ove Knausgård możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Czasem życie sprawia ból, ale zawsze jest po co żyć.
Oszukiwanie samego siebie to chyba najbardziej ludzka cecha.
Chociaż drzewa jeszcze się nie zazieleniły, a i dni są wciąż chłodne jestem pewna, że już niebawem wiosna ukaże się nam w całej swojej pięknej postaci. Wiem to oczywiście z poczynionej przeze mnie obserwacji ogrodu i przebijających się przez ziemię liści tulipanów, ale nie tylko – to informacja w stu procentach potwierdzona przez mojego tajnego informatora. Mowa oczywiście o Knåusgardzie, który swoją nową serią - „Cztery pory roku” - zwiastuje każdą zbliżającą się zmianę pogody. W „Jesieni” pisał przede wszystkim o tym, co go otacza – od żab, jabłek i os, poprzez muszle klozetowe, ramy obrazów i wymiociny, zawierając klimat coraz to chłodniejszych dni. W „Zimie” umieścił odrobinę świątecznej magii i grudniowych śniegów, opowiadając m.in. o „Świętych Mikołajach”. Ale chociaż w obu tych zbiorach krótkich tekstów literackich można było odnaleźć namiastkę jego rodzinnego życia, dopiero „Wiosnę” Norweg w pełni poświęca swojej maleńkiej córeczce – już narodzonej. O ile w dwóch poprzednich częściach zawierał krótkie listy, tak „Wiosnę” uczynił w całości jednym pięknym, bardzo epickim listem, swoistym pamiętnikiem trudnych dni, które udało mu się pokonać tylko dzięki miłości do tej maleńkiej istoty.

Zasadniczą różnicą oddzielającą trzecią część od innych jest to, że nie jest podzielona na krótkie opowiadania poświęcone wybranemu tematowi, ale na trzy, dość spore części. Knåusgard nie skupia się już na otaczającym go świecie, zdaje się, że nie dostrzega leżących na ziemi kaloszy, nie analizuje cielesności i erotyzmu zawartego w wargach sromowych czy ustach, nie dokonuje opisów postaci swoich przyjaciół. Skupia się w pełni na noworodku, okazując dziecku troskę, zrozumienie, miłość – a nie jest to rzecz łatwa, kiedy jest się samotnym ojcem… opiekowanie się czwórką małych dzieci jest zdecydowanie nie lada wyczynem. Ta część jest bardziej podobna do „Mojej walki”, niż do serii „Cztery pory roku”. Knåusgard znów jest z nami szczery, znów drobiazgowy, zdystansowany, czasem bezsilny, zmuszony do podjęcia walki z życiem, z rodziną, z wychowaniem dzieci, z pracą literata, ale przede wszystkim z chorobą żony. Bo nosząc pod sercem swoje czwarte dziecko Linda zmaga się z depresją, spędza dnie w łóżku, pragnąc zanurzyć się w ciemności. Pogrążona w smutku nie jest w stanie opiekować się trójką pozostałych dzieci, zostawia więc wszystko na głowie męża, a ten naiwnie wierzy, że depresyjny stan w końcu minie – jak przy poprzednich ciążach. Bywa, że złości się na żonę za jej bezsilność i nieumiejętność stawienia czoła chorobie, twierdząc, że jest gotów wspierać ją, ale sam nie potrafi jej pomóc. Jest wściekły, że przez jej depresję będą zmuszeni odwołać długo planowane wakacje w Brazylii. Dopiero próba samobójcza Lindy uświadamia mu, jak poważny jest stan jego żony. To przełomowy okres w życiu Norwega, który zmienia wiele rzeczy w ich życiu rodzinnym – poza wzajemnymi do siebie uczuciami i większą świadomością wzajemnych problemów, nadchodzą też konsekwencje próby szarpnięcia się na życie przez Lindę – od tej pory rodzina Knåusgarda jest pod kontrolą szwedzkiego Rzecznika do praw dziecka…

To zdecydowanie najlepsza część z trzech wydanych do tej pory książek z serii „Cztery pory roku”. Swoisty pamiętnik, jaki Knåusgard pisze dla córki, by ta mogła go przeczytać, gdy już będzie na tyle dojrzała, wzruszył mnie momentami do łez. Pisarz jest ze swoimi czytelnikami absolutnie szczery; nie upiększa rzeczywistości, nie stawia siebie w dobrym świetle, a wręcz przeciwnie – pokazuje, że zdarza mu się być egoistą i niewyrozumiałym ojcem, że niektóre swoje zachowania kieruje konformizmem, a nie dobrem drugiego człowieka. Ta jego drobiazgowość i rzetelność sprawia, że czujemy się nie tylko świadkami wydarzeń, które relacjonuje, ale uświadamia nam, że sami postępujemy bardzo podobnie.
Żywiłam bardzo mieszane uczucia do tego cyklu, po rozczarowującej „Jesieni”, ale „Zima” nieco mnie pocieszyła, bo większość tekstów zawartych w tym tomie zapadło mi w pamięć. „Wiosna” jest czymś zupełnie innym, ale bardzo pozytywnym, co każe mi z zapartym tchem czekać na „Lato” - mam nadzieję, równie udane.


Ocena książki: 5/6
©Jej Wysokość Literatura
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć