ebook Chłopak, który chciał zacząć od nowa
4.12 / 5.00 (liczba ocen: 925)

Chłopak, który chciał zacząć od nowa
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 13.90
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK CW
EMPIK#EMPIK CW
21.38 złpremium: 13.79 zł Lub 13.79 zł
13.90 zł
18.86 zł Lub 16.97 zł
22.99 zł
23.00 zł Lub 20.70 zł
-25% 14.90 zł
17.24 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Poznali się w nocnym klubie. Jamie chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka problemów. Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka, któremu nie sposób się oprzeć. Ellie i Jamie zakochują się w sobie do szaleństwa. Szybko planują wspólne życie: chcą podróżować, realizować marzenia, zawsze być razem. Jednak mroczna przeszłość Jamiego nie daje o sobie zapomnieć. Ellie nie ma pojęcia, czym naprawdę zajmuje się jej chłopak, gdy nie może się z nią spotkać. Prawdy nie można jednak ukrywać w nieskończoność, szczególnie przed kimś, kogo się kocha…

Chłopak, który chciał zacząć od nowa od Kirsty Moseley możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Płacz nic nie daje; lepiej wziąć się w garść i stawić czoło temu, co przynosi życie.
Przeszłość to przeszłość, należy ją zamknąć.
Mądrość po szkodzie to koszmar.
New adult najczęściej jest schematyczne, nieco rzadziej przewidywalne i zwykle pisane na tak zwane jedno kopyto - przyzna to każdy, nawet fan tego gatunku. Zdarzają się jednak na tyle dobre powieści (jak te Colleen Hoover czy Kim Holden), że cały ten banał przestaje mieć znaczenie, a jedyne, co się liczy to Ty i książka. Przestajesz zauważać, że Twój nowy wybranek to w gruncie rzeczy kolejny bad boy; że Twoja nowa książkowa przyjaciółka to szara (i piękna, oczywiście) myszka; że któreś z nich zaraz umrze, a Ty znowu wylejesz trzy wiadra łez.
Dobry autor obroni wszystko, nawet zużyty do cna temat. Kłopoty zaczynają się wtedy, kiedy po oklepane motywy sięga ktoś, kto nie ma w zanadrzu żadnego asa w rękawie. Kto jedynie powiela to, co wszyscy doskonale już znamy i w efekcie zamiast zainteresować czytelników, zanudza ich niemal na śmierć. Tak też - niestety - stało się w przypadku Kirsty Moseley i jej drugiego już Chłopaka ....

Jamie Cole nie miał łatwego życia. Pozbawiony odpowiedzialnych rodziców, naznaczony tragedią i uzależniony od adrenaliny, bardzo szybko znalazł się tam, gdzie nie powinien. Żył na krawędzi, otoczony ludźmi, którzy notorycznie zadzierali z prawem. Jamie też zadarł. Na tyle skutecznie, że w końcu skończył w poprawczaku.
Kilka lat później opuszcza ośrodek resocjalizacyjny i postanawia zacząć od nowa. Poznaje Ellie, która szybko zdobywa jego serce i sprawia, że chce być lepszy. Jak się jednak okazuje, nie tak łatwo jest odwrócić się od przeszłości, kiedy ta non stop wali w drzwi.
Może przeznaczeniem niektórych jest stanie po złej stronie mocy...?

Nie czytałam debiutanckiej powieści Moseley i mimo że natknęłam się na kilka niepochlebnych jej recenzji, z ochotą sięgnęłam po drugą, zdawać by się mogło, że poważniejszą, książkę autorki. Nie wiem czy Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno był aż tak infantylny jak mówią/piszą, ale ten, który chciał zacząć od nowa, powagą NA PEWNO nie grzeszył. To kolejna do bólu schematyczna bajka dla nastolatek. Ona jest piękna i mądra, on zły i chcący się zmienić (inna sprawa, że stale mu to nie wychodzi...), poznają się i nim zdążymy się spostrzec czy chociażby przewrócić stronę, już padają rażeni strzałą Amora. Rzadko irytują mnie bohaterowie młodzieżówek (bo nie ukrywajmy, zwykle to bohaterki są królowymi dramy), ale Jamie, o bogowie, to wyjątkowy osobnik. Narzeka na swoją przeszłość i niby chce się od niej odciąć, dziwnym trafem jednak zawsze znajduje się w samym środku jakichkolwiek kłopotów. On ich nawet nie szuka, on po prostu z uporem godnym osła się w nie pcha. Ellie to też "ciekawa" postać - myśli jedno, mówi drugie, a robi trzecie. Mistrzyni wytrwałości i konsekwencji, padająca w ramiona chłopaka, o którym nic nie wie i stale wykręcająca się tekstem "Przecież ja nie szukam związku!".
Cała historia jest niezwykle prosta i przewidywalna, a plot twist był dla mnie równie dużym zaskoczeniem, co styczniowe opady śniegu. Styl Moseley nie jest tragiczny, zwykle unika przydługich opisów czy kilometrowych rozważań głównych bohaterów, mam jednak wrażenie, że trafi raczej do młodszych czytelników. Sama książka również nie jest wybitnie zła, jestem nawet w stanie uwierzyć, że komuś się (s)podoba. To powieść, którą polubić może osoba po raz pierwszy sięgająca po New Adult; taka, która nie zna jeszcze najczęściej powielanych tam motywów. Jeżeli jednak, drogi czytelniku, jesteś starym wyjadaczem i na pamięć znasz fragmenty z powieści Hoover, Holden czy Kennedy to lojalnie uprzedzam, Kirsty Moseley i jej powieść najprawdopodobniej Cię znudzi - nie dzieje się w niej nic nowego, a już na pewno nic zaskakującego.

Chłopak, który chciał zacząć od nowa to książka jakich wiele. Z pospolitymi bohaterami, nieco nudną fabułą i niczym niewyróżniającą się autorką. Książka, która być może zachwyci świeżych miłośników gatunku i która może być dobrym przerywnikiem między bardziej wymagającymi lekturami. Lekka opowiastka, którą można przeczytać w jeden wieczór i z której raczej (albo i na pewno) nie wyciągnie się żadnych wniosków.
Czy polecam? Cóż, mnie znużyła, ale może spodoba się Tobie?

Ocena: 2+/6
©Półka na książki
Jamie w końcu chce zacząć nowe życie. Wszystko po kolei się układa, do momentu pierwszego włamania do jego nowego mieszkania i spotkania matki. W międzyczasie spotyka Ellie, rudowłosą piękność. Po poznaniu w klubie lądują w łóżku. Jednak czy to na tym się zakończy? Na jednorazowym numerku? Oczywiście, to byłoby zbyt banalne. Ta dwójka szaleńczo się w sobie zakochuje i nie widzi poza sobą świata. Jednak dziewczyna nie wie o tym, czym tak naprawdę zajmuje się jej chłopak. Jednak nie można budować związku na kłamstwie, a więc czy po poznaniu prawdy dziewczyna zaakceptuje prawdziwe ja swojego ukochanego? Co stanie na drodze do ich miłości, czy aby tylko burzliwa przeszłość i zajęcie Jamiego?

Kolejna świetna okładka. Ale tutaj mam delikatną uwagę - dlaczego jeśli główna bohaterka jest ruda, a na okładce jest dziewczyna z brązowymi włosami? Przecież ładniej by to kontrastowało z ciemnymi barwami, bielą i seledynem? Niebieskim kolorem? Nazywajcie go jak chcecie. Mnie jednak wszystko się podoba, tylko nie te włosy, bo wychodzi na to, że to nie ona jest bohaterką książki, a więc kim? No właśnie.
Książka nie posiada skrzydełek, ale to nic. Grzbiet ma wspaniały i mogłabym się zachwycać długo nad nim, bo przecież tak pięknie będzie się komponował z pozostałymi pozycjami.
Co do wydania zastrzeżeń również nie mam, brak jakichkolwiek literówek i błędów w druku. Cieszę się, że jest tym razem świetnie wydana.

Kolejnym punktem jest znów tak jakby wychwalanie pióra autorki. Świetnie wymyślona powieść, z w pełni wykorzystanym potencjałem. A my przecież nie lubimy, jak potencjał się marnuje, prawda? Cieszę się, że po raz kolejny miałam okazję zapoznać się z plastycznymi opisami, żywymi dialogami - dzięki czemu powieść nie wydawała mi się nudna. Już po pierwszych zdaniach totalnie przepadłam i cieszę się, że autorka coś jednak podreperowała w swoim warsztacie, bo tę lekturę czyta się o wiele przyjemniej, ciekawiej i cóż. Tutaj zaskakiwała mnie pisarka non stop i za nic w świecie nie spodziewałabym się tego, co dostałam. Nadal jestem w niemałym szoku, jak zakończyła ten tom i nie mogę się doczekać kontynuacji, by poznać dalsze losy bohaterów. Tak się po prostu nie robi!

Bohaterowie. I tu znów wielki przełom. W końcu dostałam niedoskonałego faceta! W końcu! Tyle na niego czekałam! Wszędzie są to ciacha, playboy’e i nie wiadomo co jeszcze. Tu spotykamy chłopaka po przejściach, z czarną przeszłością, który stara się zacząć życie od nowa, a wiadomo, że zawsze początki są najgorsze, najtrudniejsze. Gdy tylko poznałam tego chłopka, moje serce się ucieszyło. Koniec z nudnymi schematami wspaniale wykształconych facetów. Tego brakuje w literaturze. Bardzo polubiłam Jamiego i jest mi go szkoda, no i już za nim tęsknie. Szybko się do niego przywiązałam, dlatego tak bardzo nie mogę się doczekać premiery drugiego tomu.
Z kolei Ellie to dziewczyna, która dopiero co zakończyła związek z Milesem i wpadła przez przypadek w kolejny. Mimo wszystko ta dziewczyna ma charakter i uwaga, pochodzi z wykształconej, zamożnej rodziny. Jej matka traktuje Jamiego jak wroga, za to jej ojciec całkiem dobrze się dogaduje z jej kolegą. Jest bardzo specyficzną dziewczyną, ale szczerze wierzyłam, że mnie jest zadufaną w sobie pudernisią rodem jak żona Waldusia z Kiepskich. Jej ogólna postawa, zachowanie w sytuacjach dość ciężkich, mogłabym nawet napisać podbramkowych spowodowała, że i ją polubiłam, bardzo. Jestem w pełni przekonana, że już po pierwszych kilku zdaniach i wy polubicie tę dwójkę bohaterów i po skończonej powieści będziecie mocno za nimi tęsknić.

Warto zaznaczyć, że jest to pierwsza część serii, a drugą będziemy mogli poznać już w czerwcu. Szczerze? Nie mogę się doczekać. Ta książka jest o wiele lepsza od poprzedniej. Dodatkowo mamy podzieloną narrację, więc nie czytamy tylko myśli jednej osoby, a aż dwójki głównych bohaterów i to mi się podoba! Nawet bardzo!
Jestem jak najbardziej zadowolona akcją tej lektury. Wszystko dzieje się tak szybko, tak niespodziewanie, że w mgnieniu oka pochłania się ją i nie ma co czytać, dosłownie. Zaczęłam ją zaraz po skończeniu poprzedniej powieści autorki i po około czterech godzinach, może i mniej - książki już nie było, skończyła się. Z jednej strony żałuję, że w taki, a nie inny sposób zakończyła ją, ale z drugiej się cieszę, bo wiem, że drugi tom spodoba mi się jeszcze bardziej.

Właśnie. Zakończenie. Autorka złamała mi serce. Jest to kolejny punkt, przez który nie mogę się doczekać kontynuacji losów bohaterów. Po prostu w takim momencie nie powinno się kończyć książki. Jestem pewna, że i Was wbije w fotel i równie mocno jak ja, będziecie wyczekiwać czerwca, kiedy to będziecie mogli poznać dalsze losy Jamiego i Ellie.

Reasumując, jak widzicie, moim zdaniem książka pozbawiona jest wad. Wiele emocji towarzyszyło mi podczas tej lektury - czyli dostałam to, czego brakowało mi w poprzedniej, debiutanckiej powieści autorki. Idealnie wykreowane postacie, które są tak bardzo żywi, jakby wyciągnięci z naszego prawdziwego świata. Akcja, która pędzi na łeb i szyję, która nie zwalnia, która zaskakuje nas milionami różnych niespodzianek - tych dobrych i złych... Zwieńczeniem tej historii jest zaskakujące zakończenie, które powoduje wzmożone chęci do przeczytania kontynuacji tej lektury szybciej niżby się dało. Jednak do czerwca dużo czasu nie zostało, nie ma się czym martwić, na pewno wszyscy cierpliwie jej doczekamy. Jak najbardziej polecam, bo mi szczerze przypadła do gustu. Polecam ją wszystkim zainteresowanym i uwierzcie mi, jeżeli nie jesteście przekonani po debiucie, ta pozycja na pewno skradnie Wam serce. Chociażby w najmniejszej części, ale jednak.

Ocena: 6/6
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć