Hel 3
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.47 / 5.00
liczba ocen: 15
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
28.28 zł
29.45 zł
35.92 zł
35.92 zł
Pozostałe księgarnie
35.92 zł
28.74 zł
29.81 zł
32.33 zł
32.33 zł
32.50 zł
35.92 zł
35.92 zł
Opis:

Najbardziej wyczekiwana powieść w polskiej fantastyce! Autor cyklu „Pan Lodowego Ogrodu”, jednej z najlepiej sprzedających się serii książkowych z dziedziny SF, powraca z kolejną niemożliwie aktualną opowieścią.

Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii. Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok. Jest tylko jeden problem... Złoża znajdują się na Księżycu.
Rok 2058. Zdehumanizowany świat, gdzie omnifony zastąpiły więzi społeczne, filmiki z MegaNetu wyparły media i kulturę, a iwenciarze stali się bogami informacji. Świat, gdzie koncerny i rządy podzieliły się władzą w hodowaniu miliardów bezrefleksyjnych konsumentów, staje na krawędzi konfliktu.
Norbert, iwenciarz z zasadami, wierzy, że mocna i odpowiednio podana informacja może wstrząsnąć i obudzić społeczeństwo. Tylko czy jednostka rzucona między stalowe walce systemów jest w stanie przeżyć dostatecznie długo, by coś zmienić?

CYTATY:
Norbert po prostu przywykł, że w wojsku nic nie odbywało się w normalnych porach, na przykład w południe albo "po śniadaniu". Po prostu nie. Musiało być ciemno, zimno, daleko od domu i koniecznie należało przy tym zasypiać na stojąco.
Jeśli politycy zmieniają priorytety, żołnierze zostają poświęceni.
W dzisiejszych czasach polityka to jest to, co pan je, styl życia, bezpieczeństwo, pogoda nad pańską głową, zdrowie, pańskie pieniądze.
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Mam bardzo mieszane odczucia, jeśli chodzi o Hel-3. Nie mam porównania do innych książek tego autora - jestem więc wolny od koncepcji "w fantasy Grzędowicz odnajdywał się lepiej".

    Przede wszystkim rzeczywista akcja książki zaczyna się w rozdziale 9. Rozdziałów w książce jest zaś 14. Niewiele więc przypada na tzw. "core".

    Grzędowicz zdecydowanie pisze ciekawie, chce się dokończyć czytać każdy rozdział - ale mam wrażenie, że próbuje połączyć zbyt wiele wątków. Polityka, komandosi, Nigeryjczycy, wiochmeni, kosmos - niby ma to służyć jako obraz społeczeństwa, ale do samej akcji wnosi niewiele. Od 9 rozdziału rzeczywiście robi się bardzo ciekawie, ale tylko po to, żeby całą tę koncepcję bezczelnie zniszczyć w postaci takiego, a nie innego zakończenia (które nb jest bardzo infantylne i niepasujące do tej książki). Wygląda to tak jakby Grzędowicz spieszył się ze skończeniem książki i miał jej już dosyć...

    Książka jest ok, ale tylko ok; można przeczytać, ale tylko dla zabicia czasu.

  • Awatar

    Choć do chwili obecnej nie potrafię jeszcze uwierzyć, że Hel 3 napisał Jarosław Grzędowicz, to pewnie będę musiał oswoić się z tym faktem. Choć na okładce widnieje nazwisko tego autora, (kilka razy sprawdzałem to podczas lektury), to zawsze można wmawiać sobie, że to może jakiś inny Grzędowicz. Jednak, czy istnieją aż takie zbiegi okoliczności, pewnie nie?

    Choćbym nie wiem nawet jak nie chciał, i tak porównuję, to co w ostatnich dniach przeczytałem, do wcześniejszych produkcji tego autora, czyli do cyklu „Pana Lodowego Ogrodu”, który bardzo mi się podobał. Niestety porównanie to wypada bladziusieńko, oczywiście na niekorzyść Hel 3.

    Hel 3 odebrałem jako nawiną opowiastkę dla tej mniej rozgarniętej młodzieży, w której autor (w zapowiedzi na okładce) dużo obiecuje i a potem prawie nic z tych obiecanek nie zostaje spełnione. Mnie podoba się jedynie wizja świata przedstawionego przez Grzędowicza i sposób w jaki tę wizję pisarz przedstawia. Reszta jest całkiem do d… i właściwie to czytanie tej powieści, było dla mnie stratą czasu. Upewniło mnie w tym zakończenie, którego w pewnym sensie się domyślałem, ale jakoś nie przypuszczałem do siebie myśli, że Grzędowicz się na nie zdecyduje.

    Nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego autor, który tak wspaniale sprawdził się w gatunku fantasy, porzucił go na rzecz science fiction. Moim zdaniem zmiana ta nie wyjdzie Grzędowiczowi na zdrowie. Marketing i reklama zapewne zrobi swoje, jednak ilu czytelników będzie czuło po lekturze zawiedzione nadzieje, tego nie wie nikt. A może to tylko ja jestem ten wieczny malkontent?

    Ps. Gdyby tak pokusić się o ponowną korektę tekstu i wywalić z niego często zbędne opisy gadżetów używanych przez bohaterów, z opowieści tej pewnie zostałaby marna połowa.

Inne proponowane
Warto zerknąć