ebook Evna
4.25 / 5.00 (liczba ocen: 134)

Evna
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  / /
E-book - polecana oferta: 23.32
Audiobook - najniższa cena: 28.69
wciąż za drogo?
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
23.32 zł Lub 20.99 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
22.99 zł
23.62 zł 20% rabatu
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Znakomity finał sagi fantasy „Krucze pierścienie”, osadzonej na staronordyckim gruncie. Wyobraź sobie, że jesteś ikoną siejącego postrach ludu. Symbolem, który go skupia wokół nienawiści i żądzy zemsty. Że jesteś córką martwo urodzonego wodza na wygnaniu, a twój los wyznacza początek końca...

Hirka przygotowuje się na spotkanie z rodziną panującą w zimnym, zhierarchizowanym świecie, który gardzi jakąkolwiek słabością. Niechętnie akceptuje swój los w nadziei, że dzięki temu uratuje Rimego, a krainy Ym będą bezpieczne. Jednak martwo urodzonych dręczy niezaspokojony głód Evny. Hirka uświadamia sobie, że wojna, którą pragnęła powstrzymać, jest nieunikniona. I tak staje wobec wyzwania dla wszystkiego, w co wierzyła i o co walczyła.
„Evna” to trzeci – po „Dziecku Odyna” i „Zgniliźnie” – i zarazem ostatni tom cyklu „Krucze pierścienie”. Spektakularny finał, poruszający kwestię korzeni, władzy i pychy.

Evna od Siri Pettersen możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Na tym właśnie polegał problem z istotami. Wszystkimi. Ze wszystkich światów. Nie naprawiały. Potrafiły tylko niszczyć.
Nie ma sensu wzniecać ognia w mężczyznach, którzy nie potrafią się rozpalić.
Evna to tajemnicza siła, która kryje się w głębi ziemi w świecie Ym. Ætlingowie potrafią z niej korzystać, dodaje im siły, umożliwia też przejście między światami. Nie ma jej w świecie ludzi. Nie ma jej też w świecie Dreyri, do którego trafia tym razem Hirka. To jest trzeci tom cyklu Krucze pierścienie. UWAGA! Jeśli ktoś nie czytał pierwszego i drugiego tomu, to może się z tej recenzji dowiedzieć trochę za dużo.

Jak zwykle jednak staram się zachęcić do czytania i nie zdradzić zbyt wiele szczegółów. W tej części Hirka opuszcza świat ludzi i dostaje się do zimnego i nieprzyjaznego świata Dreyri, którzy genetycznie są jej pobratymcami. Z tej rasy wywodzi się bowiem jej prawdziwy ojciec. Po pierwsze bohaterka musi sobie wywalczyć pozycję i szacunek. Nie będzie to proste.

Evna jest tylko w świecie Ym, w którym mieszkają ætlingowie. Dreyri gotowi są na totalną wojnę, by dostać się do świata Ym i zdobyć evnę dla siebie. To nie jest dobra opcja i skończy się tragicznie dla ætlingów, ale być może dla wielu innych światów. Hirka spróbuje wprowadzić w życie inny plan. Lecz są jeszcze inne postaci dramatu, jak choćby Rime, który podczas nieobecności Hirki podejmuje własne działania. Członkowie Rady Ym mają z kolei całkiem inne zamiary.

Wojna jest nieunikniona, lecz bohaterka będzie prowadzić swą własną grę. Paradoksalnie jej słabości będą jej siłą. Zaś znajomość różnych ras jej atutem. Powieść trzyma w napięciu niczym dobry kryminał, a rozwiązanie zaskoczy wszystkich.

Ocena: 6/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Codziennie podejmujemy decyzje. Zawsze wpływają na dalsze życie, a my musimy ponosić ich konsekwencje. Jaka jest szansa na naprawienie tego, co niebezpieczne, zagrażające nam samym i naszym bliskim?

Hirka ma nadzieję, że pokona demony, odzyska to, co stracił jej ród. Wyrusza w drogę, do ziemi martwo urodzonych. Liczy na ocalenie. Ocalenie krain i Rimego. Zamiast tego napotyka jedynie chaos. A za zaistniałą sytuację odpowiada Evna, a właściwie jej brak. Evna to energia pochodząca z ziemi, wzmacniająca moc tych, którzy znajdowali się na samej górze hierarchii. Teraz nastaje okres równości doprowadzający do walk. W tym czasie Rime również staje przed nieuniknionym. Wojna coraz bliżej. Para musi dokonywać wielu wyborów. Czy uda im się doprowadzić do pokoju?

I jest, nadeszła! Ostatnia część trylogii Krucze pierścienie. Aż trudno uwierzyć, że to już koniec. Nad lekturą każdego tomu spędziłam mnóstwo wspaniałych chwil i przyznaję - trochę trudno rozstać mi się z Hirką. Tym bardziej, iż Evna= trzyma poziom poprzedniczek. Dawkowałam sobie każdą stronę, czekając na nieuniknione pożegnanie. Równocześnie jak najszybciej chciałam poznać rozwiązanie historii, puentę. Z przyjemnością spoglądam na swoje egzemplarze, teraz leżące obok siebie na półce. Myślę, że za jakiś czas do nich wrócę, tym razem spokojnie analizując zdania, może odkryję coś nowego? Na pewno niektóre rzeczy umknęły mej uwadze, ich drugie dno. Siri Pettersen ma cudowny dar opowiadania, co, oczywiście, wpływa na jakość jej książek. Niecierpliwie oczekiwałam kolejnych premier, choć na samym początku z dystansem podchodziłam do tej serii. Na szczęście, w porę zdołałam pozbyć się uprzedzeń.

Sporo myślałam o ewentualnym finale. Nie przepadam za sytuacją, gdy już na początku domyślam się następnych epizodów. Wtedy odczuwam rozczarowanie. Jednak Pettersen do końca utrzymała mnie (i chyba wielu czytelników) w napięciu. Pokłady jej fantazji są nieograniczone, co opisuje w naprawdę ładny sposób. Autorka już wypracowała unikalny styl, jestem w stanie ją rozpoznać wśród innych twórców. To już ogromny krok do wyrobienia sobie porządnej marki, znanej w wielu krajach. Mocno trzymam kciuki za Siri, aby nie spoczęła na laurach. Może spróbuje swych sił także w innych gatunkach? To byłoby ciekawe doświadczenie. I raczej udane.

Hirka pomyślała o wszystkich tych rzeczach, które widziała, odkąd przeszła przez bramę. O Yorku. Londynie. Wenecji. Pomyślała o drzwiach, które same się otwierały. O pistolecie Stefana. O szklanej podłodze, którą roztrzaskali w muzeum. O rzeczach, których nigdy nie uznałaby za możliwe. A jednak nic nie wydawało się tak obce, jak to tutaj. Może wynikało to z faktu, że wszyscy mieli białe oczy i szpony?

Każda postać to indywidualność. Jak kiedyś wspominałam, obserwujemy dojrzewanie Hirki. W Evnie da się najbardziej dostrzec drogę, którą przeszła. Nie jest już dziewczynką, choć zawsze wzbudzała we mnie respekt swoją odwagą i bezkompromisowością. To silna osoba, ale nie przeidealizowana. Posiada swoje wady, co czyni ją łatwiejszą w zrozumieniu. Można się z Hirką identyfikować, znaleźć wspólne cechy. Podobnie Rime. Zdążył poczuć smak porażki, mimo tego walczy. Oboje są młodzi, próbują naprawiać swe błędy, nie myślą egoistycznie tylko o sobie. Świetnie ich nakreślono.

Wątki umiejętnie ze sobą powiązano. Wszystko trwa na swoim miejscu, dzięki czemu nie gubimy się w akcji, łatwo rozumiemy motywy. Rzeczywistość przedstawiona przez Pettersen jest inna od naszej, a równocześnie bardzo podobna. Każdego spotkał strach przed nieznanym, prawdopodobnie każdy pragnął pokonać słabości. Chyba na tym polega fenomen - na szukaniu odpowiedzi, które nurtują nie tylko Hirkę, ale także nas. Zdarzyło mi się wzruszyć w trakcie czytania, Evna wzbudziła we mnie dużo skrajnych emocji. Cudowny styl, lekkie pióro, intrygująca fabuła. Czego chcieć więcej? Prawdopodobnie powtarzam się: kiedy usłyszymy konkretów o ekranizacji? Tak, zdecydowanie o tym marzę i cicho obsadzam role.

Trylogia Krucze pierścienie to znakomita propozycja dla fanów fantasy. Myślę, że zadowoli najwybredniejszych, może być również świetnym początkiem przygody z tym gatunkiem. Siri Pettersen sprawiła, iż bardzo polubiłam jej bohaterkę. I mam cichą nadzieję - oby Hirka jeszcze wróciła, z równie zajmującymi przygodami.

Ocena: 4+/6
©Majuskuła
W czerwcu zeszłego roku poznałem Dziecko Odyna - bardzo dobrze zapowiadającą się powieść skandynawskiej autorki Siri Pettersen. Nie sądziłem wówczas, że książka zrobi na mnie tak dobre wrażenie i że będę wyczekiwał kolejnych tomów. Dlatego z ogromną zainteresowaniem usiadłem do lektury Evny - ostatniego tomu trylogii Krucze Pierścienie, aby poznać zakończenie historii Hirki oraz po raz ostatni spotkać się z bohaterami, których zdążyłem już polubić.

Po wydarzeniach opisanych w Zgniliźnie, Hirka przybywa do świata Dreysil - zamieszkałego przez Umpiri, czyli „martwo urodzonych”. Pragnie zapewnić pokój pomiędzy krainami oraz przywrócić przepływ Evny. Nie wie jednak, jak trudne będzie to zadanie. Bowiem Umpiri mają bardzo sztywną hierarchię władzy, nieustannie podkreślają swoją siłę i brak strachu oraz dręczy ich niezaspokojony głód Evny... W obliczu tego, Hirka musi wymyślić w jaki sposób nie doprowadzić do zagłady wszystkich Aetlingów... Jednocześnie Rime wraca z XXI-wiecznej Europy z powrotem do Ym. W trakcie swojej nieobecności został uznany za zaginionego i tym samym stracił pozycję w Radzie. To jednak dopiero początek jego kłopotów. Oboje bohaterów czekają ciężkie decyzje i jeszcze trudniejsze wybory, których stawką są losy wszystkie trzech światów...

Evna już od pierwszych stron nie pozwala się nudzić. Na początku ma to miejsce za sprawą poznawania świata Dreysil. W poprzednich tomach były o nim wzmianki, lecz dość fragmentaryczne, dlatego z ogromnym zainteresowaniem poznawałem kolejne informacje z nim związane. Jest to w zasadzie kraina skuta lodem, z mnóstwem otwartych przestrzeni i domami wykutymi wprost w skale, z wykluczeniem wszelkich zasad bezpieczeństwa. W ten sposób Umpiri pokazują, że nie obawiają się niczego i nikt nie jest w stanie im zagrozić. Wynika to z ich kultury oraz presji otoczenia - nie używają mieczy, sztyletów, bo to znaczyło, że ich pazury nie są wystarczającą bronią, nie używają żadnych koni, bo to znaczy, że nie są dość silni, by sami wykonać daną pracę... We wszystkich swoich zachowaniach nie okazują zatem najmniejszych oznak słabości - zawsze nadmiernie ryzykują i narażają się na niebezpieczeństwo. Był to dla mnie chyba najciekawszy z opisanych światów i bardzo się cieszę, że autorka jego przedstawienie pozostawiła na sam koniec.

Mniej więcej w okolicach połowy książki, fabuła zaczyna znacząco przyśpieszać. Ma to związek z planem Hirki dotyczącym uzdrowienia przepływu Evny pomiędzy światami. W tym celu podejmuje wiele trudnych decyzji, opierając się na swoich przekonaniach, lecz w wielu momentach działa również pod wpływem impulsu. Przez co, trudno domyślić się jak potoczy się dalej fabuła i jaki skończy się narastające widmo konfliktu. Przez cały ten czas, Hirka ponownie stara się odnaleźć odpowiedź na pytanie, kim jest, gdzie jest jej miejsce i do którego świata tak naprawdę należy. Oprócz tego, w Evnie autorka ujawnia wiele tajemnic dotyczących tytułowej magii, kruków, czy samego konfliktu, który spowodował zamknięcie bram pomiędzy światami i był powodem narodzin głównej bohaterki. Oczywiście, w tej książce nie znajdziemy odpowiedzi na wszystkie pytania, lecz nie jesteśmy pozostawieni z uczuciem niedosytu, co uważam za duży plus i staranne zaplanowanie fabuły. Natomiast zakończenie jest słodko-gorzkie, ale również otwarte, dzięki czemu Pettersen może w przyszłości powrócić do wykreowanego przez siebie świata. Jestem nim ogólnie bardzo usatysfakcjonowany i niczego bym w nim nie zmienił - autorka bardzo dobrze doprowadziła do końca wszystkie wątki.

Evna stanowi bardzo dobre zwieńczenie trylogii Krucze Pierścienie, osadzonej na staronordyckim gruncie. To powieść obfitującą w akcję, dynamiczne i nieprzewidywalne wydarzenia, sojusze oraz zdrady. Porusza również bardzo ważne współcześnie problemy, jak powszechna równość, czy ocenianie ludzi po ich statusie społecznym, co czyni tę książkę, dużo bardziej złożoną, niż by się mogło wydawać. Polecam!

Ocena: 5/6
©Świat fantasy
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć