ebook Ostatnie tchnienie
4.3 / 5.00 (liczba ocen: 14515) Ilość stron (szacowana): 448

Ostatnie tchnienie

Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
ODKRYJZDROWIE#Bezpłatny Newsletter
ODKRYJZDROWIE#Bezpłatny Newsletter
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane

III tom bestsellerowej serii DARK ELEMENTS

Niekiedy miłość trwa aż do ostatniego tchnienia.

Każda decyzja niesie ze sobą konsekwencje, a siedemnastoletnia Layla musi stawić czoła najtrudniejszym wyborom. Co wybierze, światło czy mrok? Z jednej strony grzeszny, seksowny, demoniczny książę Roth, z drugiej Zayne – wspaniały, troskliwy strażnik, z którym jednak nigdy nie wyobrażała sobie związku. Najtrudniejsza decyzja dotyczy jednak tego, której połowie swojej natury powinna zaufać.

Dziewczyna ma też nowy problem. Najniebezpieczniejszy z demonów, Lilin, został uwolniony, by siać spustoszenie wokół niej, włączając w to jej przyjaciół. Aby uchronić Sama przed losem dużo gorszym niż śmierć, Layla musi paktować z wrogiem, jednocześnie chroniąc miasto – i swoją rasę – przed zniszczeniem.

Rozdarta między dwoma światami i dwoma różnymi chłopakami, niczego nie jest pewna, a już najmniej tego, czy przeżyje, zwłaszcza kiedy dają o sobie znać stare kłopoty. Czasami jednak, gdy tajemnica goni tajemnicę, a prawda wydaje się niemożliwa do odkrycia, trzeba posłuchać głosu serca, wybrać stronę i walczyć do utraty tchu…

Ostatnie tchnienie od Jennifer L. Armentrout możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
A czy kiedykolwiek jest dobry moment na to, by całkowicie oddać komuś serce? Zawsze będą jakieś przeszkody.
Słowa potrafiły ciąć równie mocno, jak zaostrzone szpony, a gdy skóra zrasta się szybciej, niż goją się rany wyrządzone słowami.
Nikt nigdy nie prosi o to, co serwuje mu życie.
Najtrudniej pisać recenzje książek, które kończą duologie, trylogie czy serie. Nikt nie chce spoilerować. Zadanie jest utrudnione, kiedy książka jest jedną z naszych ulubionych. No to spróbujmy!

Kilka miesięcy temu swoją premierę miał ostatni tom serii "Dark Elements". Czuję niesamowity smutek. To koniec przygód niesamowitej Layli, seksownego Rotha i przystojnego Zayna. Nie wiem jak mam się z tego otrząsnąć i przejść do porządku dziennego. Mam ogromnego kaca książkowego i jak tu czytać?

Lilin niszczy świat. Zabija, morduje bez skrupułów. Jedyną osobą, która może go powstrzymać jest Layla. Sprawy się komplikują, kiedy dziewczyna się zmienia. Owszem w jej żyłach dalej płynie krew strażników i demonów, ale nie jest podobna do żadnego z tych gatunków. Więc jedyne co musi zrobić Layla, to odkryć swoją naturę, uratować cały świat przed apokalipsą i wybrać którego z chłopaków. Proste, prawda?

To, za co cenię Jennifer L. Armentrout to jej język. Nie ważne, czy opisuje krwawą bitwę czy namiętny pocałunek, wkłada w to tyle serca, że czyta się wszystko z zapartym tchem. Przez książkę się po prostu płynie. Może i ma jakieś minusy, ale ja ich nie widziałam. Nawet gdyby były, to nie chciałabym ich widzieć.

Na swoim czytelniczym koncie mam już trochę serii YA/NA. Przeglądając swoją biblioteczkę zauważyłam, że jest to jedna z moich ulubionych. Zajmuje ścisłe podium. I chyba nic tego nie zmieni.


Ogromnie się bałam tej trzeciej części. "Ognisty pocałunek" był naprawdę bardzo dobry. "Arktyczny dotyk" to prawdziwy rozpierniczacz systemu. Ale "Ostatnie tchnienie"... Nie wiem, czy znajduję odpowiednie słowa do określenia tej książki. Bałam się, że autorka obniży trochę poziom. A ona wręcz podwyższyła!

Ta kobieta zdecydowanie ma niesamowitą wyobraźnię. W całej serii było tyle momentów, kiedy musiałam zbierać szczękę z podłogi, że nawet nie zliczę. Epilog, mam wrażenie jest troszeczkę za słodki, ale kto by się tym przejmował?

Ja chcę następne części. Nie obchodzi mnie czy główną bohaterką będzie Layla, czy Zayne, ale coś ma być. Ja nie proszę. Ja wręcz żądam! Cieszę się, że autorka naprawdę mnie zaskoczyła. Oczekiwałam czegoś, a w zamian dostałam dużo więcej.

Nie postrzegajcie tej serii jako książek dla napalonych nastolatek. Wcale tak nie jest. Owszem, romans paranormalny jest niesamowity, ale od strony fantastycznej książki są niesamowite. Demony, anioły, alfy...

Jeśli jeszcze jakimś cudem nie czytaliście tej serii albo się wahacie czy sięgnąć, to śmiało pędźcie do bibliotek i księgarni. I czytajcie! Tak po prostu.

Ocena: 6/6

©Zatraceni w kartkach
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć