Nie pozwól mi odejść
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 4.10 / 5.00
liczba ocen: 10505
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
29.67 zł
29.67 zł
29.90 złpremium: 17.94 zł
29.90 zł
34.90 zł
Pozostałe księgarnie
26.01 zł
26.91 zł
27.00 zł
27.51 zł
27.81 zł
29.19 zł
29.66 zł
29.90 zł
34.90 zł
Opis:

Płatny zabójca i niewinna dziewczyna... Czy mają szansę na miłość? Pikantny romans pełen mrocznych zagadek, od którego trudno się oderwać.

Przez ostatnie dziesięć lat życia River Captain Kipling pracował dla tajemniczego szefa mafii. Ma jednak dość! Postanawia otworzyć niewielki bar. Przeszkodą w spełnianiu marzeń są nawracające koszmary z dzieciństwa. Dlaczego na widok Rose znowu śni o swojej pierwszej miłości, Addy? Śmierć zabrała ją przecież na zawsze...
Najlepszym przyjacielem Rose z dzieciństwa był River. Tęskniła za nim przez ostatnich dziewięć lat, ale pełnego ciepła, dobrego chłopca, gotowego obronić ją przed całym złem świata już nie ma. Jego miejsce zajął nieczuły Captain. Rose ma wątpliwości, czy w jej życiu, ale przede wszystkim w życiu jej córki, jest miejsce dla takiego człowieka...
Co kryje przeszłość Rose i Captaina? Czy czeka ich wspólna przyszłość?

CYTATY:
Nie moż​na roz​ka​zać ser​cu, by prze​stało ko​goś ko​chać.
Dla mnie jesteś powodem wszystkiego.
Recenzje blogerów
Okładka nawet mi się podoba. Uśmiechnięta dziewczyna, mężczyzna zdaje się być wpatrzony w swoją kochankę. Być może łączy ich miłość. Nie wiemy, dopóki nie przeczytamy tego, co w środku. Przyznam szczerze, że bywały lepsze okładki z tej serii. A co do niej, nieco się zmieniła. Wszystko jest delikatne, matowe - nie ma wypukłych literek. Nie posiada skrzydełek - co jest czymś nowym - niestety. Psuje kompozycję całości jak nie wiem. Dobrze, że chociaż grzbiet jest zachowany w tym samym stylu co reszta.
Błędów w druku nie było, jak gdzieś napotkałam jeden błąd - to był maks. Czcionka dość duża, odstępy zachowane tak jak i marginesy.

Jest to moja dwunasta przygoda z książką autorki i jestem trochę zawiedziona. Myślałam, że dostanę jakąś bardziej wstrząsającą lekturę, przesyconą erotyzmem... Czy się przeliczyłam? No trochę poniekąd tak. Nie mam nic do erotyzmu, który był w tej serii od samego początku i jest nadal. Przyzwyczaiłam się do niego, ale czegoś mi tym razem brakowało... Pióro Glines uzależnia, wciąga, że po dwóch/trzech godzinach doczytujemy ostatnie zdanie. Czyta się bardzo szybko, lekko i przyjemnie. Ale troszkę za szybko. Czasami chciałoby się nieco dłużej poczytać o tych bohaterach, no ale nie można mieć wszystkiego. Jak dla mnie Pani Abbi powinna być kojarzona z lekkim i przystępnym piórem, której książki pochłania się w ciągu dwóch godzin. Kojarzone sporą dawką erotyzmu, wulgaryzmu. I tak jest za każdym razem. Ja jej pióro lubię i akceptuję, ale wiem, że ma ona swoich antyfanów - których rozumiem.

Tym razem mogliśmy przyjrzeć się bliżej River'owi. Byłam bardzo ciekawa jego duszy, myśli... Już na samym początku wydawał mi się ciekawą postacią. Oczywiście miał swój zestaw wad i zalet, jak każdy przystojny mężczyzna... Tutaj mnie to trochę boli, że wszyscy są tacy piękni, przystojni - trochę rzygam tą tęczą. No, ale mniejsza... Jest to postać nieco kontrowersyjna, czynna - bo zmienia się. Widzimy jego przeszłość, teraźniejszość i moment zmiany. Tak, na lepsze.
Z kolei Rose przeszła swoje, nie ma też co ją obrzucać błotem za to, jaka jest bo przecież ma niezły bagaż doświadczeń. Nikt jej tego z pewnością nie zazdrościł. Ale ja jestem z niej dumna i podziwiam ją, że sobie poradziła. Bo ja, będąc na jej miejscu nie wiem, czy bym się pozbierała...
Reasumując chciałam powiedzieć, a raczej napisać Wam, że są to postacie bardzo realne, przyjemne - pomimo minusów jakie posiadają w swoim charakterze. Cieszę się, że mogłam poznać ich oboje bliżej - to dzięki podwójnej narracji naszych głównych bohaterów. Myślę, że moglibyście polubić tę dwójkę. Oczywiście w dwunastej już części są wspominani bohaterowie z poprzednich tomów.

Akcja mknie prędziutko przed siebie, no jak to zwykle bywa w tej serii. Nie ma czasu na nudę, leniuchowanie. Trzeba szybko podążać za bohaterami bo inaczej prześpimy co najważniejsze i będzie kiepsko!
Co mnie tutaj zniesmaczyło... To to, wspomniane wyżej - że wszyscy są tacy idealni. To mnie zaczyna mocno drażnić. Mam nadzieję, że nie przestanę czytać obyczajówek i romansów przez ten powtarzający się schemat... Kolejne, co jest dla mnie małym rozczarowaniem - to brak emocji. Nie wiem, czy po prostu znudziła mi się ta seria, czy co... Ale wiem, że czytając poprzednie tomy czułam szybsze bicie serca - jakieś "grubsze" emocje. A teraz nic. Więc albo wina stoi po stronie autorki, albo mojej - bo już za bardzo się naczytałam takich książek ewentualnie już nie odbieram ich tak jak na początku... Przyznajcie sami - dwanaście tomów, z różnymi bohaterami o różnych życiowych rozterkach - może się znudzić. Oczekiwałam niespodziewanego zwrotu akcji, czegoś, co mogło mnie mocno zaskoczyć - stąd też moje rozczarowanie - bo nie dostałam nic takiego. Przeszłość Rose może szokować, ale to i tak jeszcze nie to.

Jestem zadowolona, ponieważ przez około dwie, trzy godziny spędziłam czas na czymś przyjemnym i z daleka myślami o pracy czy też kursie prawa jazdy. Mimo moich drobnych uwag, mam nadzieję, że jeżeli zaczęliście czytać tę serię, to będziecie kontynuować! Bo nie chciałam moim marudzeniem Was zniechęcić! Ogólnie mi się podoba, ale nie jest to całkiem wszystko, czego bym chciała i mogła się spodziewać po piórze Abbi. Oczywiście jeżeli będę mieć okazję sięgnę po najnowszy tom, ale podejdę z większym dystansem do niego, bym później nie musiała tyle narzekać jak w tej recenzji...

Ocena: 4+/6
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć