ebook Morderstwo pod cenzurą
3.44 / 5.00 (liczba ocen: 737) Ilość stron (szacowana): 300

Morderstwo pod cenzurą

Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
ODKRYJZDROWIE#Bezpłatny Newsletter
ODKRYJZDROWIE#Bezpłatny Newsletter
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane

Komisarz Maciejewski wraca! W związku z przyszłoroczną premierą trzeciej części cyklu kryminałów retro Marcina Wrońskiego, "A na imię jej będzie Aniela", wydawnictwo W.A.B. wznawia pierwszy i drugi kryminał z komisarzem Maciejewskim. W listopadzie 2010 roku ukaże się "Morderstwo pod cenzurą", a w styczniu 2011 - "Kino Venus". Lublin na kilka dni przed 11 listopada 1930 roku jest ogarnięty przygotowaniami do patriotycznego święta. Tymczasem redaktor naczelny lokalnej prawicowej gazety zostaje brutalnie zamordowany we własnym mieszkaniu. Śledztwo prowadzi Zygmunt „Zyga" Maciejewski, 30-letni policjant, od którego odeszła żona, za to nie opuściły go skłonności do abnegacji i pociąg do alkoholu oraz słabość do boksu. Pierwsze podejrzenia padają na redaktorów naczelnych dwóch innych lubelskich gazet. Tym bardziej, że jeden z nich to komunistyczny agitator, a o drugim krążą pogłoski, jakoby deprawował młodych chłopców. Maciejewskiemu nie ułatwia pracy ani nowy współpracownik, przydzielony mu z komendy wojewódzkiej, ani dość niesubordynowani podwładni. Kiedy rankiem w samo święto zostaje odnalezione ciało cenzora prasowego, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Międzywojenny Lublin ożywa pod piórem Marcina Wrońskiego jako wielokulturowe miasto, pełne kontrastów i tajemnic. Pisarz pieczołowicie odtwarza realia historyczne, świetnie prowadzi intrygę, nie skąpi humoru. Zagadka "Morderstwa pod cenzurą" trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.

Morderstwo pod cenzurą od Marcin Wroński możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
(...) biała plama cenzury czasem więcej powie
niż całe szpalty druku.
I zapamiętaj pan, dobry policjant wygląda, jakby nie wyglądał, albo wygląda jak bandyta. Tudzież jak alfons. Jak policjant wygląda na kogoś, uważasz pan, innego, to albo polegnie na służbie, albo jest zwykła świnia. Na takiego trzeba uważać.
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Ksiązka przeciętna, dodatkowy punkt za klimat lat 30tych.
    Natomiast mocno uderza porównanie stosunku przeciętnego obywatela do policjanta w tamtych czasach i w czasach obecnych oraz reguły honorowe do których sie stosowano.

  • Awatar

    Brud, smród i szpicle. Taki jest Lublin przedstawiony przez Wrońskiego. Bardzo dobra seria.

  • Awatar

    Marcin Wroński z powieści na powieść rozkręca się jako wyjątkowy autor retro-kryminałow. "Morderstwo pod cenzurą" pokazuje w pierwszej kolejności, że stworzony przez niego bohater "Zyga" Maciejewski to postać godnie walcząca z innymi wyjątkowymi bohaterami retro-kryminalnymi: Eberhardem Mockiem i Edwardem Popielskim. Ale on nie rywalizuje, lecz znakomicie współuzupełnia mapę postaci literackich polskiego kryminału.
    Wroński to także piewca przedwojennego Lublina, znakomity detalista, to znaczy w detalach oddający klimat, topografię i język przedwojennego Lublina. A na dokładkę znakomita, ciekawa intryga.
    Polecam!

  • Awatar

    Mam sentyment do kryminałów retro i często poszukuję autorów, którzy takowe piszą. Wiele dobrego słyszałem o Marcinie Wolskim i jego cyklu czytelniczym zatytułowanym „Komisarz Maciejewski”.
    Pierwszym tomem, rozpoczynającym ten cykl jest powieść kryminalna zatytułowana „Morderstwo pod cenzurą”. Fabuła tej książki przenosi czytelnika do przedwojennego Lublina, gdzie poznajemy głównego bohatera cyklu komisarza Maciejewskiego, który rozpoczyna śledztwo w sprawie brutalnego zamordowania redaktora naczelnego prawicowej gazety. Nie stroniący od alkoholu, stosujący bezwzględne lecz skuteczne metody Maciejewski rusza do akcji. Ja ruszam za nim aby zanurzyć się, w przyznam doskonałych opisach Lublina z lat trzydziestych. Fascynuje mnie także sama postać komisarza, która jest skonstruowana i przedstawiona czytelnikowi w barwny i zapadający w pamięci sposób. Jednak na tym kończą się moje zachwyty związane z tym kryminałem. Intryga bowiem jest płytka i marnie skonstruowana, a reszta postaci, tych pierwszo jak i drugoplanowych jest mało wyrazista i taka trochę bezpłciowa. Można odnieść wrażenie jakby Wolski cały swój potencjał zmarnował na zbudowanie postaci Maciejewskiego, a reszta na tym ucierpiała.
    „Morderstwo pod cenzurą” jest więc prostym i mało intrygującym retro kryminałem. Jednak, ze względu na to, że lubię styl retro, wrócę jeszcze do przygód komisarza Maciejewskiego.

Warto zerknąć