Odcięci
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.25 / 5.00
liczba ocen: 32
najlepsza cena! w ciągu miesiąca
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
32.80 złpremium: 19.68 zł
-30% 22.90 zł
27.88 zł
27.88 zł
32.80 zł
Pozostałe księgarnie
26.24 zł
27.44 zł
27.86 zł
27.88 zł
29.52 zł
30.00 zł
31.16 zł
32.80 zł
32.80 zł
Opis:

Już po pierwszych stronach tej powieści zwątpisz, czy kiedykolwiek czytałeś prawdziwy thriller psychologiczny... Niemiecka gwiazda gatunku i najwybitniejszy ekspert medycyny sądowej połączyli siły, byś poznał, czym naprawdę jest strach.

Berlin. Federalny Urząd Kryminalny. Laboratorium medycyny sądowej. Paul Herzfeld, profesor medycyny sądowej, ekspert w zbrodniach ekstremalnych. Z tysięcy ciał bestialsko zamordowanych odczytuje dowody, znajduje ślady, demaskuje morderców. Nawet z ciał, których już prawie nie ma.
Ale tym razem zamiera z przerażenia: w głowie makabrycznie zmasakrowanej ofiary znajduje numer telefonu własnej córki. Komórka jest wyłączona, ale informacja w poczcie głosowej nie pozostawia cienia wątpliwości: Hannah została porwana. Umrze, jeśli Herzfeld zawiadomi policję. Na końcu wiadomości słyszy, że niejaki Erik się skontaktuje...
Odludna wyspa na Morzu Północnym.
Linda, młoda rysowniczka komiksów, szuka tu schronienia przed byłym chłopakiem i ukojenia panicznego lęku. Na plaży znajduje ciało z wyrytym na piersi imieniem Erik. Obok telefon z powtarzającym się nieodebranym numerem.
Linda naciska klawisz. Odbiera Paul Herzfeld... Wie, że ciało porywacza skrywa tropy prowadzące do córki...
Ale szaleje sztorm i wyspa jest odcięta od świata... Herzfeld nie zdoła tam dotrzeć. Musi przekonać sparaliżowaną strachem Lindę, by własnoręcznie dokonała sekcji zwłok... A potem jeszcze następnych... To ona musi zebrać od zmarłych dowody, by Herzfeld mógł uratować córkę i ich oboje. W tym desperackim śledztwie i szaleńczym pościgu profesor Herzfeld zmierzy się z cieniami i tragicznymi ofiarami... własnej uczciwości zawodowej.
Niezwykłe spotkanie dwóch mistrzów światowej sławy!
Obaj spędzili wiele lat na 1. miejscach list bestsellerów, choć jeden pracuje głównie przy biurku, a drugi przy stole sekcyjnym.
Rezultat: Ich wspólne dzieło – „Odcięci” – niepowtarzalny i wyjątkowy thriller psychologiczny, który ma wszystko, co najlepsze z Fitzka, wzbogacony o prawdziwe opisy sekcji zwłok i prawdziwego patomorfologa. Bestseller „Der Spiegel”, sprzedany w Niemczech w 650 tysiącach egzemplarzy!

CYTATY:
Strach jest jak źle wytresowany pies obronny, którego nie można utrzymać na smyczy jeśli tylko wyczuje krew. Kiedy człowiek poczuje bliskość śmierci, wtedy strach wybucha w sposób niekontrolowany i tak intensywnie, jak siły przyrody, a w takiej ekstremalnej sytuacji istnieją tylko dwie możliwości: atak albo ucieczka.
Recenzje blogerów
Panie Fitzek, pisz Pan sam!

Odcięci, to kryminał/thriller w którym sformułowania "po trupach do celu" i "zabili go i uciekł" nabierają nowego, dosłownego znaczenia. Kryminał, po którym już zawsze będę podejrzliwie patrzeć na mój nawilżający krem "na noc". I w końcu – to książka, po której po raz kolejny zastanowimy się czym jest wymiar sprawiedliwości i kogo tak naprawdę chroni. Bo irracjonalne, niesprawiedliwie niskie wyroki sądowe na największych zwyrodnialcach, obrona najgorszych mętów społeczeństwa to temat do wielu dyskusji, które, tak naprawdę, jeszcze nie doczekały się poprawnej moralnie puenty.

Na wyspie Halgoland ukrywa się Linda, ofiara prześladowania i chorej, zaborczej miłości swojego, byłego już szefa, Daniela Haaga. Poturbowana psychicznie i fizycznie Linda stara się w samotności odbudować poczucie bezpieczeństwa, niezależność oraz wiarę w to, że będzie mogła bez strachu wrócić do normalności. Jej ciągle przeświadczenie, że jest obserwowana, omamy organoleptyczne (woń perfum Dannego) imaginacje i pewność, że stalker jest na wyspie i ją śledzi to pikuś. Znalezienie zwłok nad brzegiem morza to też małe piwko, w porównaniu z tym, o co prosi ją w rozmowie telefonicznej zdesperowany lekarz medycyny sadowej z Berlina – profesor Paul Herzfeld. Doktor jest specjalistą od przeprowadzania sekcji zwłok na poziomie "hard" – najbardziej brutalne, zmasakrowane, zmaltretowane ciała trafiają na stół sekcyjny Herzfelda. Podczas oględzin zwłok starszej okaleczonej kobiety, z wyrwaną żuchwą, odciętymi dłońmi doktor znajduje mały pojemnik, w którym morderca napisał numer telefonu oraz imię córki Herzfielda... Życie nastolatki jest w wielkim niebezpieczeństwie, a doktor Paul musi zrobić wszystko, aby uratować córkę. Musi wziąć udział w makabrycznej grze – poszukiwaniu skarbów, którą przygotował dla niego psychopatyczny morderca. Sęk w tym, że owe kolejne tropy prowadzą na wyspę Holgland, która, z racji szalejącego sztormu, jest odcięta od świata... Jedyną nadzieją na odnalezienie córki jest telefoniczna współpraca z obecną na wyspie... Lindą.

Każdy z nas odebrał przynajmniej raz w życiu telefon od tzw. nieznanego numeru. Najczęściej jest to "dzień dobry, jest pani wielką szczęściarą, została pani wylosowana spośród tysięcy kandydatów..." albo "organizujemy w pani mieście pokaz najnowszych modeli poduszek i pościeli dla alergików", opcjonalnie "czy jest pani zainteresowana zmianą operatora komórkowego/banku/lokaty/ubezpieczenia/funduszu emerytalnego" itd... Ale abyśmy nigdy nie musieli po zdawkowej wymianie kilku zdań usłyszeć od rozmówcy "Musi pani przeprowadzić dla mnie sekcję zwłok". Linda musiał... I zrobiła... I na tym jej koszmar się nie zakończył. Zgodnie z instrukcjami doktora Herzfelda dokonała amatorskiej sekcji zwłok. Może pomógł doping i zapewnieni doktora, że radzi sobie doskonale, chociaż jej poczynań przecież nie widział (niczym ja podczas "Turbo spalania" Ewci Chodakowskiej, wierzę, że radzę sobie świetnie i że jest pięknie =D Takie motywujące pogadanki mają jednak sens i zmuszają do przekraczania granic, jak to mówi Ewa: "możesz więcej, niż podpowiada ci twój umysł";)). Linda odnajduje kolejne wskazówki i razem z doktorem poszukują następnych tropów. Ale czy zdążą uratować wiezioną nastolatkę? Czy psychopata tak naprawdę bawi się ich zagubieniem i usilnymi staraniami, a dziewczyna już od dawna nie żyje?

"Poczujesz się tak, jakbyś sam trzymał skalpel" – tym razem zapewnienie na okładce okazało się prawdziwe. Bardzo realistyczne opisy, dokładna "instrukcja obsługi", skrupulatna i wnikliwa charakterystyka poszczególnych etapów sekcji zwłok sprawiła, że czytelnik potrafił wejść w rolę debiutanta w sterylnej sali prosektorium.

Na szczególną uwagę zasługuje temat główny Odciętych. Pierwsza strona tego kryminału to solidny cios obuchem w łeb i uświadomienie nam, jak bardzo "poszło coś nie tak" w systemie prawnym i sadowym. Dlaczego bezwzględny gwałciciel i degenerat, który nie ma szans na resocjalizację zostaje skazany na 2 lata... w zawieszeniu, a człowiek oskarżony o machlojki podatkowe dostaje pięć lat odsiadki? Zapewne bez możliwości apelacji.

Odcięta od świata wyspa, amatorka w roli specjalistki medycyny sadowej, dziwaczna gra psychopaty, niebanalna postać profesora, ciekawa przeszłość Lindy, jej prześladowca. To wszystko doprawione aurą brutalności, niemoralności i niesprawiedliwości prawnej. Brzmi świetnie. Ale niekiedy z doskonałych, przemyślanych i skrupulatnie dobranych składników może powstać dobre, ale niezachwycające danie. szczególnie wtedy, gdy w kuchni mamy dwóch kucharzy... Odnoszę wrażenie, że ingerencja Pana Tsokonsa nie ograniczyła się tylko do bardzo dobrego opisu przebiegu sekcji zwłok. Niestety. Smak śmierci był dla mnie poprawnym, ale niezbyt porywającym kryminałem, i przebłyski tej nijakości odnajduje niestety w Odciętych. Fitzek z kolei w Odciętych zawarł jedyną cechę, która mnie w jego twórczości irytuje – zbyt wiele nieprawdopodobnych, odszczepionych od rzeczywistości zwrotów akcji. To już nawet nie "zaboli go i uciekł", ale "zabili go, uciekł, znowu go zabili i znowu ciekł". Postać Ingolfa, jego projekt i końcówka poświęcona właśnie jemu jest dla mnie totalną porażką. Odnoszę wrażenie, ze Autorzy nie mieli pomysłu jak przetransportować Herzfelda na wyspę i wpadli na pomysł młodego milionera jako "środka transportu".

Odcięci to średni thriller, z licznymi zwrotami akcji i kilkoma fragmentami przyprawiającymi czytelnika o gęsią skórkę. Jednak następnym razem wybiorę danie serwowane przez jednego kucharza, bez ingerencji pomocy ze strony znawcy przypraw.

Ocena: 3+/5
©Tylko skończę rozdział
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Powieści Fitzeka pędzą niczym kolumna aut Macierewicza. Z tym że kolumna aut Macierewicza zatrzymuje się w najmniej spodziewanym momencie, w losowych okolicznościach, a powieści niemieckiego autora zatrzymują się dokładnie tam, gdzie zaplanuje sobie autor. To już 3 książka Pana Sebastiana, którą dosłownie pożarłem - żadna nie była słabsza, bądź lepsza od innych, a na szczęście rozwiązania fabularne w każdej z nich nie są kopiowane, jak w przypadku np. Cobena. Nie inaczej jest z najnowszą powieścią, tym razem napisaną w duecie z praktykującym patomorfologiem Tsokosem.

    Akcja nabiera tempa już od pierwszych stron, solidny twist w co drugim rozdziale to już znak rozpoznawczy autora. Obrzydliwości jest tutaj na poziomie porównywalnym do chorej wyobraźni Edwarda Lee, czy Jacka Ketchuma, a akcja dziejąca się w różnych miejscach i liniach czasowych jest trzymana w ryzach - nie może być inaczej, skoro zabawy z płaszczyznami czasoprzestrzennymi dają duże pole do popisu we wkręcaniu czytelnika :)

    Jak dla mnie Sebastian Fitzek to aktualnie nr 1 jeżeli chodzi o solidne, mocne, krwawe i brutalne thrillery psychologiczne podane w błyskotliwym oraz paradoksalnie lekkim i rozrywkowym sosie.

Inne proponowane
Warto zerknąć