Mapa i terytorium
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.87 / 5.00
liczba ocen: 8574
Ilość stron (szacowana): 379
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
20.80 zł
27.19 zł
31.99 zł
Pozostałe księgarnie
23.52 zł
25.59 zł
27.19 zł
28.79 zł
29.00 zł
31.99 zł
Opis:

Najnowsza powieść Michela Houellebecqa, która stała się wydarzeniem, zanim jeszcze trafiła do księgarń. Wkrótce po premierze została uhonorowana prestiżową Nagrodą Goncourtów.

Jed Martin, debiutujący artysta, odnosi olbrzymi sukces za sprawą zdjęć przedstawiających mapy, po czym powraca do swojej pierwotnej twórczości, czyli do malarstwa. Wstęp do katalogu wystawy jego obrazów ma napisać światowej sławy pisarz, Michel Houellebecq – typ niezbyt przystępny, zdecydowanie za dużo pijący i strasznie zaniedbany. Między artystami zawiązuje się nić przyjaźni.
Gdy kilka lat później pisarz zostaje zamordowany, Martin decyduje się pomóc w wyjaśnieniu przerażającej zbrodni. Kolejną już powieść enfant terrible francuskiej sceny literackiej można czytać na kilku poziomach. „Mapa i terytorium” to biografia fikcyjnego artysty Jeda Martina z mocnym wątkiem kryminalnym. Jest to również błyskotliwa satyra społeczna – bo jak inaczej potraktować ironiczny portret paryskich środowisk artystycznych? – i traktat o ułomności relacji międzyludzkich, które tak dobrze obrazuje historia Jeda i jego ojca.

„W «Mapie i terytorium» pisarz zanurza się we współczesnym świecie artystycznym. Oczekiwaliśmy ładunku wybuchowego, zamiast tego otrzymaliśmy pokaz fajerwerków – mieszankę humoru, sarkazmu i melancholii.”

„Le Nouvel Observateur”

Mapa i terytorium od Michel Houellebecq możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
CYTATY:
To co działa najlepiej, co najsilniej popycha ludzi do wysiłku, to najzwyklejsze i najprostsze dążenie do pieniędzy.
Seksualność to delikatna sprawa, trudno w nią wkroczyć, ale jakże łatwo z niej wyjść.
Z własnej starości zdajemy sobie sprawę poprzez nasze relacje z innymi i za ich pośrednictwem; sami mamy skłonność do postrzegania siebie jako nieśmiertelnych.
Świat jest wszystkim tylko nie przedmiotem artystycznej emocji, świat jest racjonalnym mechanizmem pozbawionym magii i czegokolwiek szczególnie interesującego.
Nie warto szukać sensu tam gdzie go nie ma.
Mali chłopcy rysują krwawe potwory, nazistowskie swastyki i myśliwce (a ci bardziej rozwinięci - cipki i penisy), ale kwiaty rysują rzadko.
Recenzje blogerów
Książka pozostawia u Czytelnika wrażenie sporego chaosu. Trudno się tutaj pokusić o jednoznaczne określenie gatunku Mapy i terytorium. Opowieść, która rozpoczyna się jako retrospekcja ludzkiej psychiki, rozważania na temat skomplikowanej natury artysty, przeradza się w końcu w kryminał bez szczególnego dążenia do rozwiązania zagadki morderstwa. Doprawdy przedziwny sposób konstruowania historii.

Poznajemy losy dziwaka, który posiada duszę człowieka sztuki z ewidentnym problemem komunikacji ze światem. Egocentryk, żeby nie powiedzieć egoista, bez specjalnej presji ekonomicznej staje się uznanym artystycznym celebrytą za sprawą absurdalnego cyklu fotografii. Radości z sukcesu jednak, po naszym bohaterze nie sposób dostrzec nawet wyjątkowo bystrym okiem. Znudzony zarzuca pracę nad dochodowym zajęciem i zaczyna malować obrazy przedstawiające ludzi różnych zawodów. Trudno to nazwać pasjonującą historią, choć wśród bohaterów pojawia się sam Michel Houellebecq, autor książki, rosyjska piękność oraz brutalnie potraktowany przez mordercę pisarz oraz jego pies. Trudno się oprzeć wrażeniu, że książka jest reklamą francuskiego świata literatury i sztuki, a nawet francuskiego krajobrazu i historii. Każda niemal strona jest gęsto okraszona nazwiskami wielkich tego kraju oraz odnośnikami do opisów ich zasług. Akcja na tym niestety nie zyskuje.

Nie to jest jednak najbardziej męczące. Houellebecq wydaje się cierpieć na kompletny brak koncentracji. Potrafi prawie w całości przytoczyć instrukcję obsługi aparatu fotograficznego, który nabył właśnie główny bohater, a jego spacer po kolejnych odwiedzanych miasteczkach mógłby spokojnie posłużyć jako przewodnik turystyczny z wszystkimi, raczej mało istotnymi szczegółami przyrodniczo – historycznymi. Pojawiający się mimochodem pies jednej z postaci, staje się przyczynkiem to rozważań na temat zalet i wad danej rasy. Główny wątek powieści jest już i tak trudny do uchwycenia. Uciążliwe i nieustanne zatapianie się w wątkach pobocznych, utrudnia skupienie na przesłaniu książki, którym jak się wydaje jest opisanie niełatwego życia jednostki obdarzonej odmiennym od większości, sposobem odbierania rzeczywistości.

Pozycja nie porywa. W opiniach o Autorze często pojawia się wątek jego depresyjności. Owszem, to uczucie pojawia się w trakcie czytania wielokrotnie, jednak nie jest to nic świeżego, ani na tyle oryginalnego, by móc się nim w jakiś szczególny sposób zachwycać. Jeżeli macie dużo czasu i jeszcze więcej siły, żeby przebrnąć przez tą bardzo dziwną powieść – zróbcie to proszę. Choćby dlatego, by móc z czystym sumieniem docenić gros lepszych, książkowych propozycji.

Ocena: 1+/6
©Wiedziennik
Dobry stary seksistowski Michel Houellebecq nadal jest w szczytującej formie. Nie wiem ki diabeł podkusił mnie, by kupić e-booka z powieścią Mapa i terytorium. Kosztował dziesięć złotych. Za te pieniądze miałbym całkiem przyzwoite portugalskie wino. Jednak moja namiętność czytania jest przynajmniej tak duża, jak Houellebecqa namiętność do oceniania rozmaitych cipek i muszę z tym żyć.

… przykro było patrzeć na tę piękność o budzących najwyższe pożądanie kształtach obok tamtej nieszczęsnej dziewczyniny, której pochwy prawdopodobnie nikt nigdy nie próbował odwiedzić…

Wbrew pozorom powieść nie dotyczy tylko rozważań na temat odwiedzin w rozmaitych pochwach. Bohaterem powieści jest malarz i fotograf, który zna angielski, co w przypadku francuskiego inteligenta samo w sobie jest niezłym wyczynem. Bohater dzięki swej niezwykłej lingwistycznej mocy może porozmawiać z irlandzkim taksówkarzem wiozącym go na lotnisko Shannon, a także z Japończykiem w hotelowej restauracji podczas pobytu w miasteczku Beauvais, gdzie znajduje się jedna z najsłynniejszych gotyckich katedr. To są te ciekawsze fragmenty powieści.
Pozwolę sobie na dygresję, którą dedykuję jednemu z moich przyjaciół. Czy zdajesz sobie – Drogi Czytelniku – sprawę z tego, że gdyby nie chrześcijaństwo, to by w Europie nie było wspaniałych gotyckich katedr?

Dygresje

Każdy z nas jest bohaterem powieści, która nie jest pisana, lecz snuta nitką czasu. Im dłużej żyjemy, tym bardziej ta powieść ta powieść robi się nudna i przewidywalna. Michel Houellebecq poszedł jeszcze dalej – samego siebie umieścił w powieści jako jedną z postaci. Powieściowy Houellebecq jest zagrzybionym pijakiem w permanentnej depresji.

Przepraszam, zaczynam być agresywny, to z powodu grzybicy. - Pod osłupiałym wzrokiem Jeda zaczął się drapać po stopach z taką zawziętością, że pojawiły się krople krwi. - Mam grzybicę, infekcje bakteryjne, ogólną egzemę, gniję za życia, ale nikogo to nie obchodzi, nikt nie potrafi mi pomóc, medycyna haniebnie mnie porzuciła, co mi pozostało? Drapać się, bez chwili wytchnienia drapać się, oto, czym stało się moje życie: niekończącym się seansem drapania.

Cząstki elementarne czytało się całkiem nieźle, choć nie przypisywałbym tej powieści znaczeń, jakich dopatrywali się krytycy literaccy. Możliwość wyspy to była beznadziejna powieść i ledwo ja zmęczyłem. Mapa i terytorium jest tak bardzo do dupy, że Houellebecq powinien wreszcie dostać tego literackiego Nobla, może wtedy przestałby pisać.

Ocena: 2/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Historia o samotności i problemach w relacjach międzyludzkich. Opowieść o świecie sztuki i skomplikowanych ludzi, w którym Houellebecq umieścił i zamordował Houellebecqa.

    Ciekawa, choć smutna książka, warta przeczytania i przemyślenia.

  • Awatar

    Bardzo dobra, samo się czytająca pozycja podobno kontrowersyjnego autora, prawdę pisząc kontrowersji nie zauważyłem. Wciągnął mnie wyrysowany przez Houellebecqa świat sztuki, malarstwa, fotografii i literatury, zaciekawił intrygujący wątek kryminalny. Czyta się jednym tchem, polecam!

  • Awatar

    Świetnie się czyta. Wywołuje mieszane uczucia, czasem wstręt, ale wciąga i każe myśleć. rewelacyjne obserwacje współczesnego świata. Czytasz i masz nadzieję, że to nie o tobie.

Inne proponowane
Warto zerknąć