Noc Kupały
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.68 / 5.00
liczba ocen: 2556
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-50% 13.90 zł
27.99 złpremium: 16.79 zł
19.36 zł
23.79 zł
23.79 zł
Pozostałe księgarnie
-35% 15.39 zł
19.59 zł
25.19 zł
25.50 zł
26.59 zł
27.99 zł
27.99 zł
Opis:

Zazdrość, zdrada i kwiat paproci. Czy młoda szeptucha ocali miłość do Mieszka? Kontynuacja świetnie napisanej powieści, w której XXI-wieczną Polską rządzą Piastowie, a wiara przodków jest nadal żywa. Nie zwlekaj, daj się oczarować miłosnej magii Nocy Kupały!

Wiecie, jak to jest. To tylko dawna znajoma, on już nic do niej nie czuje, teraz liczysz się tylko ty, a oni spotkali się zupełnym przypadkiem. Gosia chciałaby w to wierzyć, ale trochę to trudne, gdy ukochany Mieszko ciągle myśli o swojej dawnej żonie Ote. Zwłaszcza gdy ta okazuje się wcale nie tak martwa, jak przypuszczała Gosława. W dodatku Ote bardzo się nie podoba, że młoda szeptucha i Mieszko tak się do siebie zbliżyli. Nim ich uczucie zdąży się porządnie rozwinąć, między kochanków wkradnie się zazdrość.
Niestety, tysiącletnia rywalka to niejedyne zmartwienie Gosi. Zbliża się Noc Kupały, podczas której ma się wypełnić przeznaczenie szeptuchy. I choć Baba Jaga zaopatrzyła swoją podopieczną we wszystkie możliwe amulety i zaklęcia, Gosława ma złe przeczucia. Wprawdzie bogowie może i są gburowaci, ale przecież nie głupi. A przynajmniej tak się im wydaje...

„Będzie zabawnie, będzie strasznie czasami, ale będzie też miło i romantycznie. A wszystko to podane ze smakiem i ogromną dawką poczucia humoru” – LubimyCzytać.pl

„Autorka po raz kolejny udowodniła, że potrafi tworzyć niebanalne, wciągające i pełne niesamowitego humoru opowieści” – LubimyCzytać.pl

CYTATY:
Życie musi kończyć się śmiercią. To jedyny sens, jedyna prawda. Nie ma niczego ponad to.
Czasami strata łączy, a czasami rozdziela.
Recenzje blogerów
Jeśli Szeptucha rzuciła pierwszy słowiański czar, to Noc Kupały jest wyższym stopniem wtajemniczenia - co samo w sobie nie jest naturalną koleją rzeczy, bo nie zawsze udaje się przebić świetny start następnym tomem. Miszczuk sprostała temu zadaniu. Pozwala zatopić się w świat uczennicy szeptuchy jeszcze głębiej, wzywa do bohaterów do przekraczania (nie tylko ich własnych) granic i z głową pełną pomysłów prowadzi czytelnika do przełomu, który ma nastąpić w tytułową Kupalnockę. Pozytywne wrażenia z pierwszej części jeszcze się potęgują.

Gosia, główna bohaterka, może i nie pogodziła się ze swoim przeznaczeniem, ale zdążyła zaakceptować życie w świecie, po którym słowiańskie bóstwa chodzą jak po własnym ogródku i w którym na każdym kroku wydarzyć się może coś niewytłumaczalnego. Wrogowie mnożą się, przyjmując różne postacie, a w przyjaźniach kiełkują ziarnka niepewności. Nie wiadomo do końca, kto komu służy, czego chce i co jest w stanie zrobić, żeby osiągnąć swój cel. Nawet jeśli pęd końca pierwszego tomu zwalnia, autorka dba o podtrzymanie zainteresowania czytelnika, w żadnym wypadku nie osiada na laurach. Tajemnice z przeszłości z jednej strony rzucają światło na bieżące wydarzenia, z drugiej - ukazują rysy, które bohaterowie starają się maskować na co dzień, od lat bądź stuleci. Nie znaczy to, że wszystko jest jasne i rozwija się zgodnie z przewidywaniami. Miszczuk zwabi w pułapkę i zaskoczy nie raz, zarówno postacie, jak i wyobraźnię czytelnika.

Wydaje mi się, że cykl o Kwiecie paproci to jedna z tych serii, w których kolejna część jest jeszcze lepsza niż poprzednia, a przynajmniej mam taką nadzieję. Kogo Szeptucha nie porwała do końca, porwie Noc Kupały - no, chyba że poprzestał na pierwszym blurbie. O gustach się nie dyskutuje, ale w gusła można (u)wierzyć, a talent Miszczuk potrafi (za)czarować.

Ocena: 6/6
©paratexterka
Ponoć on nic już do niej nie czuje, teraz to Ty jesteś dla niego najważniejsza. Jednak skoro tak jest, to dlaczego ciągle o niej myśli? Na domiar złego okazuje się, że ona jednak nie jest martwa jak oboje do tej pory przypuszczaliście. Dodatkowo jest wściekła o wasz związek i chce za wszelką cenę Cię zabić. Ponadto zbliża się Noc Kupały - kwiat paproci zakwitnie, a Ty musisz zdecydować w czyje ręce go oddasz i czy przeżyjesz. Może i Twój chłopak to były władca, a Twoja opiekunka to niezwykle mądra szeptucha, ale i tak wiesz, że masz przerąbane.

Jeśli ktoś jest zaskoczony dlaczego tak szybko drugi tom przygód Gosi trafił na moją półkę, to ewidentny znak, że jeszcze się z nią nie spotkał. Po lekturze Szeptuchy wiedziałam, że muszę jak najszybciej sięgnąć po Noc kupały. Zjawiła się u mnie w idealnym momencie - wiedziałam, że upora się z moim czytelniczym zastojem.

Gosława, zwana też Gosią, przeszła pewną metamorfozę. Już nie panikuje na myśl o lesie i ciut mocniej stąpa po ziemi. Niby delikatna zmiana, ale zdecydowanie na plus. Śmiesznym byłoby gdyby nadal tak samo panicznie bała się natury, po tym wszystkim, co spotkało ją w pierwszym tomie. Nadal ma swój nieco cięty język, który nadaje jej charakterku. Pomimo swej lekkiej metamorfozy, dziewczyna nadal bawi czytelnika swoim zachowaniem.

Bardzo podobał mi się fakt jak wiele mogłam dowiedzieć się o Mieszku i Jadze. Wiele na ich temat zostało powiedziane w tym tomie - o nich samych oraz o ich historiach. Przestają być aż tak tajemniczymi postaciami, choć nadal mają swoje sekrety. To samo dotyczy Bogów. Choć w tej części pojawiają się o wiele rzadziej, te kilka chwil ujawnia kolejne ich "twarze". Dzięki temu ich wątki się rozwijają, a jednak nadal pozostają tajemnicze.

Podoba mi się to jak rozwija się relacja Gosławy i Mieszka. Nie jest to typowe lovestory z jakim najczęściej można się w książkach spotkać. Jest czymś zupełnie innym i trafia w moje gusta idealnie! Może i Gosia ma typowo romantyczne zapędy, w końcu jest kobietką i ma do tego prawo, jednak na całe szczęście szybko są one studzone. Nie tylko sam pomysł na świat jest świetny, relacje bohaterów także są świetnie obmyślone.

Bez dwóch zdań autorka ma rewelacyjne poczucie humoru. Po raz kolejny uśmiałam się przy jej książce. Miszczuk naprawdę lekko i swobodnie tworzy swoje historię i bardzo łatwo skupia na niej uwagę czytelnika. Ta seria to naprawdę lekka i przyjemna.

Noc kupały to bardzo dobra kontynuacja. Cała seria jest idealna dla osób lubiących lekkie lektury, z dużą dawką humoru. Jeśli ktoś jeszcze jej nie zna, to zdecydowanie ma co nadrabiać!

Ocena: 5/6
©Ciekawy cytat o książkach
Kilka słów wstępu. Po zakończeniu lektury Szeptuchy nie czekałam długo. Właściwie od razu otworzyłam Noc Kupały, by nadal trwać w fascynującym świecie...

Wiecie, ja kto jest. To tylko dawna znajoma, on już nic do niej nie czuje, teraz liczysz się tylko ty, a oni spotkali się zupełnie przypadkiem. Gosia chciałaby w to uwierzyć, ale trochę to trudne, gdy ukochany Mieszko ciągle myśli o swojej dawnej żonie Ote. Zwłaszcza gdy ta okazuje się wcale nie tak martwa, jak przypuszczała Gosława. W dodatku Ote bardzo się nie podoba, że młoda szeptucha i Mieszko tak się do siebie zbliżyli. Nim ich uczucia porządnie zdąży się rozwinąć, między kochanków wkradnie się zazdrość. Niestety, tysiącletnia rywalka to niejedyne zmartwienie Gosi. Zbliża się Noc Kupały, podczas której ma się wypełnić przeznaczenie szeptuchy. I choć Baba Jaga zaopatrzyła swoją podopieczną we wszystkie możliwe amulety i zaklęcia, Gosława ma złe przeczucia. W prawdzie bogowie może i są gburowaci, ale przecież nie głupi. A przynajmniej tak im się wydaje.

Byłam ciekawa, bardzo ciekawa, czym teraz może mnie autorka zaskoczyć? Kolejne obrzędy, przeplatanki mitologiczne? Gorący romans? A może zdrada? Choć byłam już po lekturach dwóch książek pisarki, to właściwie nadal nie wiedziałam czego się spodziewać. Jedno jest pewne, spodziewać się mogłam niespodziewanego! Dosłownie!

Po pierwsze, tej książki się nie czyta. Ją się pochłania! Jeśli zafascynowała Was Szeptucha, to tę część po prostu pokochacie! Co tu się działo...!!! Tego nie da się napisać. Nie da się opowiedzieć albo streścić. To trzeba przeczytać, poczuć i przeżyć razem ze wszystkimi bohaterami! Tajemnice wychodzą na jaw, prawda momentami okazuje się być okrutna i bolesna. Jak z nią poradzi sobie Gosia? Co z kwiatem paproci? Pewne jest, że każdy może się po niego upomnieć.

Pokochałam styl Pani Miszczuk. Jej lekkie pióro i zgrabny język przenoszą czytelnika na karty powieści bez najmniejszego problemu. A kiedy wypowiada się Baba Jaga! Uwielbiam te fragmenty i mam ochotę je czytać po kilka razy. Właściwie to mam ochotę już przeczytać ponownie obie książki! Autorka w dalszym ciągu zaznajamia czytelników z mitologią słowiańską, choć cały czas trzyma się swojej historii. Genialnej historii!

Również miłość pomiędzy Gosią i Mieszkiem zdaje się rozwijać w dobrym kierunku. Są uczucia, emocje, które udzielają się czytelnikowi, ale i duża dawka dobrego humoru! Świetne dialogi i sytuacje nie opuszczają bohaterów choćby na chwilkę! No może na chwilkę tak. W kilku wzruszających lub pełnych grozy momentach!

W tej części jest znacznie więcej fantastyki. Pojawia się wiele upiorów, zjaw i innych okropieństw, z których każde kolejne jest coraz ciekawsze! Z czystym sumieniem mogę oficjalnie stwierdzić, że Katarzyna Berenika Miszczuk to jedna z najlepszych polskich pisarek, których twórczość wpadła w moje ręce. Uwielbiam! I z wielką niecierpliwością czekam na trzecią część - Żercę, którego premiera już 10 maja!

Noc Kupały to genialna kontynuacja cyklu Kwiat paproci, w której znaleźć można dosłownie wszystko: miłość, przyjaźń, naukę, mitologię, obrządki, fantastykę, genialny humor, tajemnice, chwile grozy, fantastyczne postacie i wiele, wiele więcej. Tej serii nie da się opisać, ją trzeba przeżyć wspólnie z cudownymi bohaterami! Polecam bardzo gorąco!

Ocena: 6/6

©Kraina Książką Zwana
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    O ile "Szeptucha" była dla mnie jedną wielką zabawą (zbitka współczesności i twardej realistki z zestawem starosłowiańskich bogów i upiorów) i sprawiła mi głównie radość to "Noc Kupały" zbyt poważnie traktuje tą wykreowaną nierzeczywistą rzeczywistość. Miłość zbyt poważna, upiory jak z horroru, wierzenia i religijne rytuały potraktowane z powagą jak z Radia Maryja.

    "Szeptucha" była przede wszystkim żartem i traktowała całość z przymrużeniem oka. "Noc Kupały" trochę męczyła budowaniem nastroju grozy. Trochę się wynudziłam.

Inne proponowane
Warto zerknąć