ebook Opowieść o dwóch miastach
3.82 / 5.00 (liczba ocen: 30) Ilość stron (szacowana): 600

Opowieść o dwóch miastach
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 5.87
6.90 złpremium: 4.14 zł Lub 4.14 zł
6.90 zł
6.90 zł Lub 6.21 zł
6.90 zł Lub 6.21 zł
32.00 złpremium: 19.20 zł Lub 19.20 zł
5.87 zł
6.86 zł
6.90 zł
6.90 zł
7.49 zł
19.31 zł
19.99 zł
20.52 zł
21.24 zł Lub 19.12 zł
21.24 zł
24.64 zł Lub 22.18 zł
24.99 zł Lub 22.49 zł
26.56 zł
26.65 zł
27.20 zł
27.20 zł
29.00 zł
32.00 zł
32.00 zł
32.00 zł Lub 28.80 zł
32.00 zł
Inne proponowane

Znakomita powieść Charlesa Dickensa, najwybitniejszego przedstawiciela angielskiej powieści społeczno-obyczajowej drugiej połowy XIX wieku. Jedna z najpopularniejszych książek wszech czasów – ponad 200 milionów sprzedanych egzemplarzy!

„Była to najlepsza i najgorsza z epok, wiek rozumu i wiek szaleństwa, czas wiary i czas zwątpienia, okres światła i okres mroków, wiosna pięknych nadziei i zima rozpaczy” – tak rozpoczyna swą niezwykłą „Opowieść o dwóch miastach” Charles Dickens.
Paryż i Londyn w przededniu Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Ten burzliwy okres ukazany jest przez pryzmat losów młodego francuskiego arystokraty, niesprawiedliwie uwięzionego lekarza, jego córki i angielskiego prawnika. Po osiemnastu latach spędzonych w Bastylii doktor Manette wychodzi na wolność. Szczęśliwie, już na angielskiej ziemi, rozpoczyna drugie życie u boku córki Lucie. Tam przecinają się drogi dwóch mężczyzn: zbiegłego z Francji Karola Darnaya i błyskotliwego adwokata Sydneya Cartona, samotnika i pijaka, których połączy miłość do jednej kobiety – córki doktora. Wskutek dramatycznego splotu okoliczności bohaterowie są zmuszeni porzucić spokojne ulice Londynu i przybyć do Paryża pod rządami krwawego terroru. Porwani w wir wydarzeń zostaną poddani ciężkiej próbie...
Historia dramatyczna i przejmująca. Znakomicie napisana.
Rewolucja i miłość w cieniu gilotyny.

Opowieść o dwóch miastach od Charles Dickens możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Była to najlepsza i najgorsza z epok, wiek rozumu i wiek szaleństwa, czas wiary i czas zwątpienia, okres światła i okres mroków, wiosna pięknych nadziei i zima rozpaczy. Wszystko było przed nami i nic nie mieliśmy przed sobą. Dążyliśmy prosto w stronę nieba i kroczyliśmy prosto w kierunku odwrotnym.
Dziwny to fakt, zasługujący na to, by się nad nim zastanowić, iż każda istota ludzka tak jest stworzona, że jest nieodgadnioną tajemnicą i zagadką dla innych istot ludzkich.
Śmierć jest uniwersalnym lekiem stosowanym przez Naturę we wszelkich dolegliwościach.
Kilka miesięcy temu, przeglądając zestawienie najpopularniejszych książek natrafiłem tam na jedną z powieści Charlesa Dickensa - nie była to jednak wcale Opowieść wigilijnaOpowieść o dwóch miastach. Fakt ten dość mocno mnie zdziwił, ponieważ sądziłem, że ta pierwsza pozycja jest najchętniej czytaną i kupowaną powieścią Dickensa. Okazuje się, że jest jednak inaczej. Szacuje się, że od daty premiery Opowieści o dwóch miastach w 1859 roku sprzedano aż 200 milionów egzemplarzy tej książki, co czynią ją jedną z najlepiej sprzedających się powieści wszech czasów.

Akcja powieści rozgrywa się od 1775 roku aż do czasów rewolucji francuskiej, czyli roku 1789. Rozpoczyna się od wyjścia na wolność doktora Manette'a po osiemnastoletniej niewoli spędzonej w Bastylii. Wraca wraz ze swoją córką Lucie do Anglii, by tam na nowo rozpocząć drugie życie. W Londynie ich los przeplata się z Karolem Darnay'em - zbiegłym francuskim arystokratą, ukrywający swoje prawdziwe nazwisko oraz z Syndney'em Cartonem - samotnikiem i pijakiem. Tych dwóch młodych mężczyzn łączy miłość do pięknej Lucie, lecz tylko jeden z nich zdobędzie jej serce. Wkrótce ich spokój zostaje zakłócony i porywa ich wir wydarzeń, który karze im przybyć do Paryża, ogarniętego rewolucyjną gorączką. Żaden arystokrata nie może czuć się tam bezpiecznie a na jaw wychodzą wydarzenia z przeszłości, które zaważą na losach bohaterów...

Dłuższy czas zastanawiałem się dlaczego właśnie ta powieść sprzedaje się tak dobrze a nie chociażby wspomniana Opowieść wigilijna. Po przeczytaniu Opowieści o dwóch miastach mam wrażenie, że dzieje się tak za sprawą poruszanej tematyki, czyli rewolucji francuskiej, która wciąż żywo przemawia do ludzkiej wyobraźni. Dickens nie zaczyna jednak swojej powieści od tego wydarzenia, lecz wiele lat wcześniej, od z pozoru nic nie znaczącego wydarzenia. Poprzez historie czworga bohaterów i ich podróże, autor przedstawia czytelnikowi ówczesną sytuację we Francji a dokładniej w Paryżu - panujący głód, wyzysk chłopów i mieszczan, niesprawiedliwe sądy, czy bezkarność arystokratów. Z każdą kolejną przeczytaną stroną dostrzegamy coraz więcej tych elementów, coraz większe niezadowolenie, rosnące poczucie krzywdy a przede wszystkim poczucie własnej siły przez prostych ludzi. Co jednak ważne, Dickens nie analizuje historycznych przesłanek, ani konfliktów w obozie rewolucjonistów. Dla niego rewolucja stanowi po prostu tło wydarzeń, które wywiera ogromny wpływ na losy bohaterów. Co więcej, czytając Opowieść o dwóch miastach nie mamy wątpliwości po czyjej stronie stoi autor - jasno daje do zrozumienia, że rewolucja jest usprawiedliwiona i była po prostu konieczna. Nie inaczej wygląda sytuacja w Londynie, który jest w powieści swojego rodzaju bliźniakiem Paryża, lecz w Anglii w odróżnieniu do Francji nie wybucha rewolucja. Zaś prości ludzie wciąż doznają krzywd i niesprawiedliwości... Dickens poświęcił temu drugiemu miastu nie mniejszą uwagę, czym jasno daje do zrozumienia, że książka stanowi nie tyle ostrzeżenie, co raczej przestrogę. Przede wszystkim zaś, jak to bywa z jego twórczością, poprzez tę opowieść pragnął zwrócić uwagę na współczesne mu problemy świata.

Rewolucja, rewolucją, ale o sile tej powieści stanowią również bohaterowie. Jak wspomniałem wcześniej, poznamy cztery główne postacie: Lucie, Karola, Sydney'a oraz doktora Mannete'a. Odniosłem wrażenie, że najwięcej uwagi poświęcono właśnie temu ostatniemu bohaterowi, który swoją historią spaja niejako całą powieść i łączy losy pozostałej trójki. Ponadto, dopiero pod koniec książki wychodzą na jaw fakty dotyczącego aresztu doktora Mannete'a i wydarzeń jakie do tego doprowadziły a mające ogromny wpływ na jednego z mężczyzn. Pozostałą trójkę poznamy równie dobrze i z pewnością każda osoba czytająca tę książkę, będzie jak ja, bacznie śledzić ich losy, martwiąc się aby cało wyszli z rewolucyjnej zawieruchy. Końcówkę książki, przyznaję się, czytałem z zapartym tchem, czekając jak rozwinie się sytuacja i potoczą losy bohaterów, z którymi zdążyłem się zżyć, co mi się dość rzadko zdarza. Zaś sam finał książki choć pozytywny, to ma słodko-gorzki wydźwięk.

Opowieść o dwóch miastach to niezwykłe przedstawienie rewolucji francuskiej, która stanowi tło dla losów czwórki bohaterów. Ma zdecydowanie wydźwięk przestrogi i w sposób bardzo obrazowy pokazuje jak wyglądały tamte burzliwe wydarzenia. Polecam!

Ocena: 5+/6
©Świat fantasy
O klasyce piszę bardzo rzadko, bo i nie czuję się w recenzowaniu jej zbyt wygodnie. Opowieść o dwóch miastach jednak zaskakująco mi się nie podobała i muszę się z kimś podzielić moimi odczuciami. Będzie więc tu dużo o moim stosunku do Dickensa i o charakterystycznych cechach jego twórczości.

Styl Charlesa Dickensa jest bowiem bardzo łatwo do scharakteryzowania i rozpoznania. To moja piąta książka autora (po Dawidzie Copperfieldzie, Opowieści wigilijnej, Maleńkiej Dorrit oraz Klubie Pickwicka) i sądzę, że potrafię je wyróżnić dość dobrze. Ale najpierw kapka opisu.

Paryż i Londyn w przededniu Wielkiej Rewolucji Francuskiej. W tym burzliwym okresie splatają się losy młodego francuskiego arystokraty, starego lekarza więzionego niesprawiedliwie przez osiemnaście lat w Bastylii, jego córki i angielskiego prawnika. Po osiemnastu latach spędzonych w Bastylii doktor Manette wychodzi na wolność. Szczęśliwie, już na angielskiej ziemi, rozpoczyna drugie życie u boku córki Lucie. Tam przecinają się drogi dwóch mężczyzn: zbiegłego z Francji Karola Darnaya i błyskotliwego adwokata Sydneya Cartona, samotnika i pijaka, których połączy miłość do jednej kobiety - córki doktora. Wskutek dramatycznego splotu okoliczności bohaterowie są zmuszeni porzucić spokojne ulice Londynu i przybyć do Paryża pod rządami krwawego terroru. Porwani w wir wydarzeń zostaną poddani ciężkiej próbie.
opis: okładka

Dickensowskie zwroty akcji

Fabuły powieści Dickensa mają bardzo zbliżoną do siebie strukturę: mamy kilka wątków, które, choć czasem przeplatają się ze sobą, idą raczej równolegle, by spektakularnie połączyć się dopiero w finale. Fantastyczne zbiegi okoliczności, przyjaciele z mrocznej przeszłości - to jest to! Cokolwiek niepozornego uczyniłeś, bohaterze Dickensa, wiedz, że nie zostanie zapomniane. Coś takiego mogłoby denerwować i na pewno są ludzie, których właśnie denerwuje. Ale jest to jedna z moich dwóch ulubionych cech prozy tego autora. Nie oczekuję, że będzie realistycznie, a stopień splątania wątków uważam za wyraz czystego geniuszu. Pod tym względem Opowieść o dwóch miastach nie zawodzi. A całości dopełnia równie charakterystyczny styl. Bardzo obrazowy, nie pozwalający na nudę. Przekład Tadeusza Dehnela oddaje go idealnie.

Wspaniali bohaterowie drugoplanowi...

Lub właściwie: bohaterowie charakterystyczni. Dickens miał wielki talent do ich tworzenia, czego najlepszym dowodem jest Klub Pickwicka. Każdy z nich jest w pełni zindywidualizowany, za równo pod względem języka, jak i sposobu bycia. Większość ma mniejszy lub większy rys humorystyczny, co dodatkowo prowadzi do niezwykle zabawnych sytuacji z ich udziałem. Tutaj niezwykle dobrze uwydatnia się w następujących po sobie rozdziałach, Człowieku delikatnym oraz Człowieku niedelikatnym, w którym to dwóch panów, określających siebie w ten sposób wyznaje miłość jednej kobiecie (ale rezultatów owych wyznań Wam nie zdradzę). Wspaniałe jest również małżeństwo pana Jerry'ego Crunchera, czyli "dobrego rzemieślnika", oraz pani Cruncher - kobiety niezwykle pobożnej, która w oczach męża ciągle modli się o jego niepowodzenie. Zresztą rzemiosło Crunchera też takie oczywiste nie jest... ale cichosza!

...i mdli protagoniści

I owi fantastyczni bohaterowie stanowią tło dla... Lucie Manette oraz Karola Darnaya. Do przesady dobrych, uczciwych i w ogóle zasługujących na samo szczęście. Już w Dawidzie Copperfieldzie irytował mnie tytułowy bohater ze swoją przesadną naiwnością, ale tutaj Dickens przeszedł samego siebie. Karola Darnaya jeszcze bym zdzierżyła, ale Lucie jako typowa wiktoriańska kobieta - anioł przyprawia mnie, do bólu współczesną kobietę, o mdłości. I świadomość mentalności epoki w niczym niestety nie pomaga. Warto przy tym zwrócić uwagę, że problem owej jakościowej przepaści między protagonistami a bohaterami tła jest wciąż obecny w literaturze popularnej. Taka już nasza spuścizna po Dickensie.

Ale dla sprawiedliwości należy jeszcze przywołać doktora Manette'a, zawieszonego gdzieś między pierwszym a drugim planem. W jego postaci Dickens niezwykle plastycznie oddał obraz człowieka wróconego życiu, który został pogrzebany na kilkanaście lat, zabrany od żony i nienarodzonej córki, a który teraz musi nauczyć się żyć na nowo, w czym pomaga mu ta ostatnia. Jego tragedia oraz ogrom przytłaczających go traumatycznych wspomnień poraża nas. Jednocześnie Manette nie poddaje się im, do końca walczy i ostatecznie przezwycięża je dla dobra ukochanych osób, gdy wyrusza do znienawidzonej Francji.

A doprawimy to melodramatem!

No właśnie. Wątek ten, choć do pewnego stopnia melodramatyczny, nie razi jednak, bo połączony jest z realistycznym życiorysem doktora. Jednak już we Francji, pod koniec książki, melodramatyzm stanowczo przekracza wszelkie współczesne normy. Składa się na to kilka czynników. Po pierwsze: opisywane wydarzenia są już dramatyczne i potencjalnie wzruszające same w sobie. Po drugie: dotyczą niebudzących w czytelniku sympatii postaci. Po trzecie: te wszystkie zbiegi okoliczności. W sumie daje to wszystko efekt bardzo ciężkostrawny. Zwłaszcza, jeśli od momentu, gdy wątki zaczną się łączyć w całość, zaczniemy domyślać się zakończenia. To nie może być dobre.

Rewolucja pożera własne dzieci

Mieszane uczucia mam również co do sposobu pokazania społeczeństwa francuskiego przed rewolucją. Dickens nie tyle rozmija się z prawdą, co ukazuje jej najbardziej jaskrawe przejawy. Mamy więc okrutną, ekstrawagancką arystokrację oraz ginące pod kołami ich powozów ubogie dzieci. (Dosłownie).

Z drugiej strony jednak autor dość jasno wskazał na rozdźwięk pomiędzy koniecznością zmian a ich rzeczywistym przebiegiem. Nie ulega wątpliwości, iż rewolucja musiała się wydarzyć i miała swoje "usprawiedliwione" przyczyny. Dickens pokazuje nienawiść zrodzoną z egzystencji na granicy ubóstwa. Rewolucjoniści pragną nie tyle sprawiedliwości, co krwi. Madame Defarge z jednej strony budzi obrzydzenie i nienawiść swoim bezmyślnym okrucieństwem oraz zapamiętaniem w zemście, a z drugiej, gdy poznamy jej życiorys, również współczucie. Widzimy, że rewolucyjne wynaturzenia nie wzięły się znikąd. W opozycji do niej staje doktor Manette, rozumiejący, że problem tkwi nie tyle w konkretnych osobach, co w systemie. Dickens, w niemal każdej swojej powieści poruszający tematy biedy, przypomina do czego mogą prowadzić dysproporcje społeczne.

***

Opowieść o dwóch miastach jest więc powieścią barwną i wartościową, ale moim zdaniem nie zadowoli w pełni współczesnego czytelnika. Nie odradzam jej lektury, ale chcę zwrócić uwagę, iż inne powieści autora zestarzały się znacznie mniej i to po nie warto sięgać w pierwszej kolejności.

Ocena: 3/6
©Między sklejonymi kartkami
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć