ebook Skaza
4.08 / 5.00 (liczba ocen: 10743) Ilość stron (szacowana): 448

Skaza
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa oferta: 22.98
22.98 zł Lub 20.68 zł
31.89 zł Lub 27.11 zł
31.90 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
31.90 zł
23.29 zł
23.93 zł
25.52 zł
26.67 zł
26.69 zł
28.39 zł
28.71 zł
29.00 zł
31.90 zł
31.90 zł
31.90 zł z kodem: 21.90 zł
Inne proponowane

Rewelacyjna powieść dla młodzieży autorki megabestsellerów "PS Kocham Cię" i "Love, Rosie". W wytwórni Warner Bros. trwają już prace nad adaptacją filmową. Za produkcję odpowiadają Wendy Finerman i Michelle Chydzik, dzięki którym do kin trafiły m. in. takie hity jak: "Forrest Gump", "Diabeł ubiera się u Prady" i "PS Kocham Cię". Walka z bezdusznym systemem i gorąca miłość, konspiracja i budzące się namiętności, starcie młodzieńczego entuzjazmu z politycznym wyrachowaniem. Ukarana przez bezduszny Trybunał, 17-letnia Celestine, zostaje ikoną rewolucji zmierzającej do obalenia rządów ludzi, którym się wydaje, że mają prawo narzucać społeczeństwu swoje moralne i obyczajowe dogmaty. Choć napiętnowana Skazą, razem z ukochanym Carrickiem podejmuje walkę o powrót jej świata do normalności.

Skaza od Cecelia Ahern możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Na błędach można się uczyć. Jeśli nigdy nie popełnisz błędu, to nigdy nie zmądrzejesz. [...] Im więcej błędów się popełni, tym więcej się o sobie dowie.
Nieświadomość jest słodka. Wiedza to często odpowiedzialność, której nikt nie chce.
Wolę być ludzka niż idealnaSkaza

Cecelia Ahern jest urodzoną w 1981 roku irlandzką pisarką. W 2004 roku zadebiutowała powieścią P.S. Kocham Cię, która okazała się tak wielkim sukcesem, że sprzedano ją do czterdziestu krajów. Od tamtej pory Ahern wydała kilkanaście kolejnych książek. W 2010 roku wyszła za mąż, jest matką dwójki dzieci.

Siedemnastoletnia Celestine żyje w świecie, w którym funkcjonuje Trybunał, mający na celu karanie ludzi ze skazami moralnymi. Za przewinienie grozi wypalenie znaku w jednym z pięciu możliwych miejsc (np. na dłoni czy na języku), ale napiętnowanie to tylko początek kary. Naznaczeni są wykluczani ze społeczeństwa, ograniczani zasadami, którym muszą się podporządkować, takimi jak ustalona godzina policyjna, jedzenie tylko tego, co nie jest uznawane za luksusowe, czy korzystanie w komunikacji miejskiej ze specjalnie dla nich przeznaczonych miejsc. Osobom naznaczonym nie wolno pomagać. Celestine doskonale to wie, co więcej – zgadza się z tym. Jednak gdy starszy mężczyzna posiadający Skazę niemalże dusi się na jej oczach w autobusie i nikt poza nią nie chce mu pomóc, wszystko się dla niej zmienia. Celestine zostaje naznaczona. Jak poradzi sobie z tą sytuacją? Jak wpłynie na to wszystko to, że jej chłopak jest synem sędziego Trybunału?

Cecelia Ahern jest mi bardzo dobrze znaną pisarką. Przeczytałam większość jej książek. Dotąd uważałam, że ma dar mówienia o życiowych, prostych, ale jednocześnie ważnych dla człowieka sprawach w sposób oryginalny, nieskomplikowany i zarazem ujmujący. Tym razem jednak autorka odeszła na spory dystans od swojej dotychczasowej twórczości, kierując się w stronę literatury młodzieżowej i ocierając się o dystopię. Czy przemówiła do mnie wizja społeczeństwa, w którym moralność i wybory człowieka oceniane są przez Trybunał?

Pozwólcie, że na to pytanie odpowiem Wam na końcu. Zacznę natomiast od tego, że niezwykle spodobała mi się kreacja głównej bohaterki, która jest postacią dynamiczną i pod wpływem wydarzeń, które ją spotykają, diametralnie się zmienia. Celestine wierzy, że obowiązujący system jest dobry i sprawiedliwy. Zgadza się z wyrokami Trybunału, nie kwestionuje decyzji sędziów. Jednak do czasu. Niespodziewanie napiętnowana zostaje jej sąsiadka i to jest pierwszy moment, w którym w Celestine pojawia się ziarenko niepewności. Kiedy sama zostaje naznaczona, coraz bardziej zmienia zdanie o Trybunale. Celestine wie, że pomoc starszej osobie jest czymś dobrym. Chciała uratować życie, bez znaczenia, czy należało ono do osoby „czystej” czy skażonej. Kierowała się tym, co odróżnia nas, ludzi, od zwierząt – emocjami, współczuciem, chęcią niesienia pomocy w potrzebie. Jej odruch był odruchem człowieczeństwa. A mimo wszystko została za to ukarana. Zmienia się, jednak, co warto zaznaczyć, nie porywa od razu za sobą tłumów, aby wzniecić rewolucję i obalić bezduszny system. Celestine pozostaje sobą, wręcz nie chce, by kojarzono ją z kimś, kto chciałby się buntować przeciw władzy.

Świat, który wykreowała Ahern, nie jest żadną wizją bliższej czy dalszej przyszłości (jak np. w Nowym wspaniałym świecie Huxleya), nie odnosi się do konkretnego miejsca i czasu (jak w przypadku Orwellowskiego Roku 1984), nie jest też tragiczna i ponura (jak to było w Igrzyskach śmierci, do których porównuje się dzisiaj wszystkie powieści dystopijne i chyba nie da się tego uniknąć [choć należy pamiętać, że Collins dystopii nie stworzyła]), ma jednak coś, czego tamte miały dużo mniej – sporą dawkę realizmu. Mogłabym uwierzyć w to, że gdzieś na świecie istnieje taki trybunał, a nawet że powstałby „w naszym ogródku” (czy to w naszym kraju, czy to gdzieś indziej w Europie). Być może jest to spowodowane tym, że Ahern wykreowała świat w pewien sposób alternatywny do naszego – wszystko jest tu, nazwijmy to, na tym samym poziomie cywilizacyjnym, a jedyną zmianą jest właśnie Trybunał, który ma za zadanie karać ludzi za skazy na moralności (a przecież ocena tego, czy ktoś podjął moralnie dobrą czy złą decyzję, powinna należeć tylko do człowieka, a nie być karana przez władzę, i to w tak okrutny, bezduszny sposób, bez możliwości naprawienia swoich przewinień). To świat, w którym jeden błąd kosztuje człowieka całe życie. Świat, gdzie każdy, kto nie jest skażony, pozornie jest idealny. Ale tylko z punktu widzenia systemu. Zaś punktu widzenia człowieczeństwa niekoniecznie.

Wizja Ahern nie przeraża, co najwyżej wzbudza lekki niepokój. I tutaj właściwie mam jeden jedyny zarzut do tej powieści. Brakowało mi emocji. Bo owszem, wciągnęłam się w historię Celestine, przeczytałam powieść z uwagą i zainteresowaniem, ale gdzieś po drodze zdałam sobie sprawę z tego, że pewna, mimo wszystko, łagodność tej książki odebrała jej siłę oddziaływania na czytelnika. Mam jednak nadzieję, że Skaza taka miała być – to dopiero początek serii, a więc liczę na to, że później Ahern doda jej nieco pazura, tak abym poza zaciekawieniem czuła też gniew, strach czy coś innego, co spowodowałoby, że mogłabym powiedzieć: „to była emocjonująca lektura”.

Podsumowując i wracając do pytania z początku – dystopijna wizja Ahern, choć nieco inna od tych wizji przyszłości, z którymi się dotąd zetknęłam, bardzo mi się spodobała. Siłą tej powieści jest jej realizm oraz główna bohaterka, w której dochodzi do sporej zmiany na przestrzeni całej książki. Nowa odsłona Cecelii Ahern usatysfakcjonowała mnie (choć mimo wszystko mam nadzieję, że nie zrezygnuje z tego, co pisała do tej pory), tak więc będę czekać na kolejny tom, który, mam nadzieję, dostarczy mi nieco więcej emocji. Mogę Wam więc szczerze polecić Skazę. A jeśli jesteście fanami Cecelii Ahern i nieco boicie się, że ta zmiana w jej twórczości nie przypadnie Wam do gustu – spróbujcie, moim zdaniem nie ma czego się obawiać.

Ocena: 5/6
©Bohater Fikcyjny
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć