ebook Kroniki Jakuba Wędrowycza
3.67 / 5.00 (liczba ocen: 19189) Ilość stron (szacowana): 182

Kroniki Jakuba Wędrowycza
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 21.99
Audiobook - najniższa cena: 17.94
26.18 złpremium: 15.71 zł Lub 15.71 zł
22.25 zł Lub 20.03 zł
22.25 zł Lub 20.03 zł
27.92 zł
20.74 zł
21.99 zł
22.25 zł
23.06 zł
24.00 zł
26.18 zł
Inne proponowane

Pierwszy tom bestsellerowych opowiadań o Jakubie Wędrowyczu – geniuszu i filozofie kryjącym się pod niepozorną postacią menela. Altruiście, który pilnuje, by ludzkość nie zeszła na złą drogę...

Poznajcie Jakuba Wędrowycza – jedynego w swoim rodzaju filozofa i geniusza. Na pograniczu polsko-ukraińskim ma opinię mądrego starca, który z niejednego pieca chleb jadał. Ten spec od bimbrownictwa, kłusownik i skuteczny – choć nie przez wszystkich uznany – egzorcysta prowadzi stateczny tryb życia. Trochę poluje, dużo, a nawet bardzo dużo, pije, zawsze znajdzie czas na spotkania z kompanami w lokalnej knajpie. I choć są na niebie i na ziemi rzeczy, o których nie śniło się filozofom, jego nie zdziwi nic. Wszystkie przeciwności losu skwituje z sobie właściwym tylko poczuciem humoru.

„Taki pijak tu nigdy nie mieszkał. Wójt Wojsławic, rodzinnej miejscowości Jakuba, Andrzej Pilipiuk nie przestraszył się starcia ze skrzeczącą rzeczywistością. Stworzył postać filozofa, chwilami oscylującego w stronę menela, dziwaka i geniusza, rycerza i dowcipnisia, Polaka-który-potrafi, i Polaka, któremu się chce. Szlachetnego altruisty, który za trudy dla świata chce tylko dobrego słowa. I dobrego trunku. Z przewagą mocnego trunku”.

 

Eugeniusz Dębski

Kroniki Jakuba Wędrowycza od Andrzej Pilipiuk możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
To miasteczko wygląda jakby przeszedł przez nie huragan. — To Jarocin po kilkudniowej imprezie.
- Zrobili Cię proboszczem w Dębince Dworskiej?
- Tak.
- Co przeskrobałeś?
- Egzorcyzmowałem punków w Jarocinie.(...)
Gdyby ludzie znali ciężar prawdziwej wiary, byłoby więcej ateistów.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Andrzeja Pilipiuka i ku mojemu zaskoczeniu, niesamowicie udane. Nie miałam jeszcze nigdy do czynienia z tego typu bohaterem, więc moje obawy były w pierwszej chwili uzasadnione, by zaraz potem przejść w całkowicie zbędne.

Kroniki Jakuba Wędrowycza autorstwa Andrzeja Pilipiuka, to jak sam tytuł wskazuje przygody pewnego bardzo kontrowersyjnego bohatera - Jakuba Wędrowycza. Ten pierwszy tom otwiera również cały cykl przygód ów wiejskiego egzorcysty - bimbrownika.
Jakub to około osiemdziesięcioletni wiejski pijaczek, który też jest jednocześnie nieustraszonym i wyjątkowo skutecznym egzorcystą amatorem, a różnego pokroju sataniści, demony, duchy czy policja lub księża kompletnie mu nie zagrażają. Pewnego rodzaju wiarygodności dodaje mu jego osobisty i niepowtarzalny kodeks honorowy, a niesamowitego animuszu nabiera zawsze, gdy oddaje się swojemu hobby. Hobby jakim jest bimber i całe związane z nim pochodne, czyli ważenie, spożywanie i częstowanie kolegów.

Akcja książki toczy się wokół owego niesamowitego bohatera, który jakby przez przypadek i zupełnie od niechcenia doświadcza tych wszystkich niesamowitych przygód. Oblężenie posterunku policyjnego, uwięzienie satanistów w ciemnej piwnicy, czy pierwszy w życiu tego osiemdziesięciolatka niesamowity wyjazd na urlop oraz otwieranie własnego hotelu - to tylko kilka z przykładów, które swą wyjątkowością i specyficznym poczuciem humorów albo zachęcą czytelnika albo wręcz przeciwnie. Przyznaję, ze zupełnie nieoczekiwanie dla mnie samej przypadł mi do gustu ów specyficzny humor autora. Natomiast przygody Jakuba Wędrowycza czytałam z wielkim poczuciem rozbawienia, bo miałam wrażenie, że gdyby nie ukryty w nich żart i sarkazm to mogłyby one być straszne, a wręcz makabryczne momentami. Sam autor natomiast w uroczy sposób podaje nam na tacy nasze polskie wady i przywary ubrane w zupełnie niecodzienny sposób - postać i zachowanie Jakuba Wędrowycza.

Powieść urzekła mnie już na samym jej początku, kiedy to przeczytałam skonstruowany przez Jakuba specjalnie dla mnie horoskop na rok bieżący, a brzmi on następująco, cytuję:
WAGA - Produkcja w domowym zaciszu smacznej i niedrogiej gorzałki może przynieść niewielkie, ale pewne zyski. W tym roku obrodzą jęczmień, kartofle i buraki. Cukier nie powinien znacząco podrożeć. UWAŻAJ podczas drugiej destylacji. Układ planet sugeruje niebezpieczeństwo wybuchu oparów. Sąsiadów, którzy do tej pory pisali na ciebie donosy, najlepiej umiejętnie zaszantażuj... po ciąg dalszy oraz inne znaki zodiaku odsyłam do lektury.

Dlatego też właśnie uważam, że książkę Andrzeja Pilipiuka czyta się lekko i przyjemnie. Podszyta specyficzną dawką humoru sprawia, że nie raz uśmiałam się, czasami przeraziłam, ale z pewnością nie nudziłam. Powieść wciągnęła mnie tak bardzo, że z pewnością sięgnę po dalsze losy tego wyjątkowego egzorcysty-bimbrownika, zwłaszczy gdy przypomnę sobie między innymi pobyt Wędrowycza w celi więziennej, czy wyprawa na jego pierwszy w życiu urlop, nie wspominając już o "Hotelu pod Łupieżcą".

Polecam zatem Kroniki Jakuba Wędrowycza autorstwa Andrzeja Pilipieka, ale ostrzegam jednocześnie przed specyficznym poczuciem humoru autora. Ja bawiłam się znakomicie, zwłaszcza gdy po całym dniu pracy i obowiązków mogłam się oderwać od rzeczywistości i zagościć w teoretycznie fikcyjnym świecie Jakuba. Na temat gustów nie wypada dyskutować dlatego tez dopuszczam myśl, że komuś może raczej nie spodobać się tego rodzaju literatura. Mimo wszystko uważam, że jest to pozycja z pewnością godna nie tylko mojej uwagi, ale i miejsca w mojej osobistej biblioteczce.

Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Jana

Ocena: 4/6
©Epilog - zaczytana Joana
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    W tej książce jest tyle absurdu na centymetr kwadratowy papieru, że aż się wylewa ;) Tak nietuzinkowego bohatera jak Jakub Wędrowycz nie znajdziemy chyba nigdzie indziej - cieszyć się należy, że to rodzina produkcja - powód do dumy. Jedyne co mnie denerwowało, to charakter kroniki - krótkie, urywane i niepowiązane ze sobą historię, a chciałoby się czegoś "pełnometrażowego". Historyjki na szczęście są tak śmieszne, że przestałem w pewnym momencie czytać tę książkę publicznie, bo napady śmiechu były conajmniej kompulsywne. Polecam, zasłużone 4+.

  • Awatar

    Przygody Jakuba Wędrowycza zabierają czytelników w niesamowitą podróż, w trakcie której można śmiać się w głos. Jest to fantastyczna lektura dla każdego, a Jakub to nie tylko podstarzały bimbrownik, to człowiek, którego nie da się nie lubić. Magia, duchy, przekrój polskiego społeczeństwa podzielone przez realia PRLu daje w czystej postaci 70 procentowy bimber Wędrowycza!

  • Awatar

    Jakub i jego koledzy to smakosze trunków ekstremalnych. Od czasu do czasu przy pomocy siekiery i wideł i alkoholu, często w postaci piwa perła lub samogonu rozprawiaja siez słowiańskimi zmorami, upiorami, wampirami, topielicami itp.itd.
    Pilipuk nawiazuje trochę do opowiadań prawdziwych mistrzów horroru jak choćby lovecraft ale oczywiscie przedstawia to w swoim świecie - tak jakby przez dno butelki samogonu widziane.

  • Awatar

    Okreslenie Adama: "SUPERNALTURAL w polskin wydaniu" pasuje. Jest tu wszystko: nieco strachu, smiechu szczypta, bimber, kumple, jakas krypta...

  • Awatar

    Do pierwszego tomu podchodziłem z rezerwą, wcześniej jakoś nie zwróciłem uwagi na Pilipiuka - w tv zobaczyłem jakiś wywiad z nim i postanowiłem sprawdzić w czym tkwi fenomen jego popularności. Wziąłem do rąk pierwszy tom - po kilku godzinach sięgałem po drugi tom.
    Czyta się rewelacyjnie, dużo humoru. Po przeczytaniu wszystkich książek o Wędrowyczu sięgnąłem po pozostałe tytuły Pilipiuka.

  • Awatar

    Ostatnimi czasy szukałem fajnej książki, przy czytaniu, której będę miał okazję się pośmiać. Pomyślałem o Jakubie Wędrowyczu, któryś z kolegów też zresztą tak poradził. Zatem w porządku, będzie okazja dobrze się pobawić. Niestety takowej nie było. Z każdym, kolejnym opowiadaniem, bo właśnie z opowiadaniami przyjdzie się tu zmierzyć, pogłębiało się moje zażenowanie. Przykro mi, ale mnie nie bardzo śmieszy menel, który spirytus popija przedestylowanym denaturatem. Rozgląda się jedynie co by tu ukraść lub zakatrupić i przyrządzić jako potrawkę. Przy okazji zamorduje kilka utopców i przepędzi ze dwa duchy z nawiedzonego domu.
    Pomyślałem sobie, że nie ma czemu się dziwić, iż na świecie Polak kojarzy się z pijaństwem i złodziejstwem. Jak ma być inaczej skoro nawet książki o tym piszą?
    Ktoś już na tym portalu napisał, że nie rozumie fenomenu Jakuba Wędrowycza. Ja dołączam do niego i nigdy nikomu, chyba nawet największemu wrogowi nie polecam czytania tych bzdetów.

  • Awatar

    Główny bohater stał się moim idolem. No dobra, może przesadzam troszeczkę , ale coś w tym jest. Nie dość, że jest "bardzo dobrym egzorcystom" to "dba o bezpieczeństwo swojej gminy". Taki "SUPERNATURAL" w polskim wydaniu. Polecam książkę, zrywałem boki w trakcie jej czytania.

Warto zerknąć