ebook Rozdarta zasłona
3.72 / 5.00 (liczba ocen: 1028)

Rozdarta zasłona
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 17.99
Audiobook - najniższa cena: 20.93
wciąż za drogo?
28.49 zł Lub 25.64 zł
29.99 zł
17.99 zł
-14% 25.50 zł
Inne proponowane

Bestsellerowa seria kryminalna!

Pod willą Rożnowskich wielkie zbiegowisko – Wisła wyrzuciła na brzeg zwłoki młodej dziewczyny. W domu profesorostwa Szczupaczyńskich nie mniejsza tragedia: Karolcia – dopiero co przyuczona do służby – niespodziewanie złożyła wymówienie. A tu zbliża się Wielkanoc i Zofia Szczupaczyńska musi się zająć całym domem, mając do dyspozycji zaledwie jedną służącą! Wie jednak, że jej obywatelskim obowiązkiem jest pomóc w znalezieniu sprawcy morderstwa nad Wisłą. Nawet jeśli będzie zmuszona złamać większość zasad statecznej matrony. Czy uda jej się zedrzeć zasłonę skrywającą mroczne oblicze Krakowa 1895 roku?

Po bestellerowej Tajemnicy Domu Helclów Maryla Szymiczkowa powraca z nowym śledztwem. Jeszcze więcej sekretów skrywanych w krakowskich kamienicach, spora dawka namiętności i jeszcze większa porcja humoru.

Maryla Szymiczkowa, wdowa po prenumeratorze „Przekroju”, królowa pischingera, niegdysiejsza gwiazda Piwnicy pod Baranami i korektorka w „Tygodniku Powszechnym”. Po sukcesie Tajemnicy Domu Helclów postanowiła związać się na stałe z kryminałem.

Marylę Szymiczkową powołali do życia literaci:

Jacek Dehnel (ur. 1980) – pisarz, poeta, tłumacz. Prowadzi bloga poświęconego międzywojennemu tabloidowi kryminalnemu „Tajny Detektyw”.

 Piotr Tarczyński (ur. 1983) – tłumacz, historyk, amerykanista. Krakus od pokoleń, od dziesięciu lat na emigracji w Warszawie.

Rozdarta zasłona od Maryla Szymiczkowa możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Los jednak, jak wiadomo, jest okrutny; każde postanowienie napotka pokusę, a im postanowienie jest szlachetniejsze, tym pokusa silniejsza.
Przełom XIX i XX wieku, Kraków, Galicja. Czasy, gdy kobiety nie studiowały na uniwersytetach, nie miały praw wyborczych i spełniały się głównie jako „żony przy mężu”, gotując, robiąc przetwory, przystrajając mieszkanie i kwestując dla biednych. Co jednak miały zrobić żywe, łaknące wiedzy umysły, którym bycie panią domu nie starczało? Profesorowa Szczupaczyńska, żona profesora medycyny Ignacego, była właśnie taką kobietą. W pierwszym tomie jej przygód pod tytułem Tajemnica domu Helclów profesorowa zasmakowała w rozwiązywaniu kryminalnych zagadek i pomogła policji w dopadnięciu winnego zabójstw w tytułowym domu pomocy społecznej. Po tych wydarzeniach kobieta wróciła do zwykłego, spokojnego życia, choć jednak zajęć miała dość (zbliżała się Wielkanoc, a tu tragedia! Karolcia, dopiero co przyuczona do służby, złożyła wymówienie), czegoś jej brakowało. Zamyślała się, wzdychała, czytała w gazecie Czas, kupowanej przez Ignacego przedruki powieści "Doktor Jekyll i pan Hyde” i… czy godzi się powiedzieć, że marzyła o jakiejś zbrodni? A jednak tak właśnie było. I tak zaczyna się druga część cyklu, czyli Rozdarta zasłona.

Można więc powiedzieć, że gdy nad Wisłą zostają znalezione zwłoki młodej kobiety to jest to widomy znak, że Zofia Szczupaczyńska sobie w pewien sposób tę zbrodnię „wyprosiła”. O, gdyby wiedziała jaka sprawa jej się trafi! Zapewne wtedy nie wyglądałaby tak chętnie jakiejś małej „awanturki”. Tym razem bowiem ofiarą jest osoba dobrze jej znana… Tym bardziej więc profesorowa pomiędzy robieniem powideł a porządkowaniem rodzinnych nagrobków angażuje się w śledztwo, co, jak i za pierwszym razem, skrzętnie ukrywa przed mężem. Czy statecznej matronie, za jaką uważa się Zofia Szczupaczyńska, wypada zajmować się zbrodniarzami? Szczególnie, że kobieta, szukając rozwiązania zagadek, musi udawać się do różnych nieprzyzwoitych i szemranych miejsc, takich jak zamtuz czy… dzielnica żydowska. Tu i ówdzie wspomoże ją męska dłoń (przyda się nieraz na przykład polubiony z czasem student jej męża, Tadeuszek Żeleński), jednak jak przyjdzie co do czego okazuje się, że kobieta jak zwykle zdana jest na siebie! Cóż, gdzie diabeł nie może, tam Szczupaczyńską pośle. Profesorowa ma jednak wyrzuty sumienia, że wikłając się w schwytanie zabójcy, zaniedbuje porządki domowe:

Poczuła poczucie winy, że swoje drugie życie prowadzi nie tylko obok małżeńskiego stadła, ale wręcz zamiast niego. To, co powinno jej, jako kobiecie, wystarczać – dobry mąż, udany dom, działalność na niwie dobroczynnej, opieka duchowa Kościoła – zeszło zdecydowanie na dalszy plan. Ekscytacja z powodu awanturniczych poszukiwań mordercy dalece przewyższała radość statecznego dbania o ognisko domowe; wertowanie czasopism w bibliotece cieszyło ją o wiele bardziej niż studiowanie książeczki do nabożeństwa, a zbieranie datków na renowację katedry nie mogło się równać z gromadzeniem tropów i próbami ułożenia z nich mozaiki, która wyjawiłaby sekret zabójstwa (…)

Mimo tego kobieta nie potrafi sobie odmówić dreszczyku emocji, którego dostarcza jej śledztwo. Działa więc z policją, a gdy trzeba to wbrew policji, niestrudzenie tropiąc zbrodniarza. Gdzieś w międzyczasie znajduje jeszcze energię na obowiązki domowe i rozmowy z Ignacym, gdzieś tam robi powidła, sprząta, a we wszystkim pomaga niezawodna służąca Franciszka. Dobrze mieć Franciszkę, szczególnie, że rezolutna dziewczyna jest pomocą nie tylko w kuchni… I tak obie niewiasty odkrywają mroczne oblicze Krakowa, zapuszczają się w ciemne uliczki i w okolice przybytków rozkoszy… Co się ukaże, gdy rozedrą zasłonę?

Zarówno pierwszy, jak i drugi tom przygód profesorowej Szczupaczyńskiej to bardzo udana historia spod znaku retro kryminału zaprawionego suto opisami obyczajów mieszczan krakowskich z początków XX wieku. To perełka dla miłośników stolicy Małopolski, którzy odnajdą tu wiele znajomych miejsc. To też nie lada gratka dla fanów kryminału retro, który staje się coraz popularniejszy w Polsce. Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński niezwykle plastycznie odmalowali dawny Kraków, zwracając uwagę zarówno na to, co się jadło i piło, jak przyjmowało się gości, na co chadzano do teatru, w jakim celu kwestowano pod kościołem czy wreszcie o czym pisała ówczesna prasa z Czasem na czele. Widać, że pisarze wykonali olbrzymi research, co powoduje, że ta powieść ma tak bogate i wiarygodne tło.

To bardzo ważne i godne pochwał, bowiem dzięki temu wyborna postać Szczupaczyńskiej nie jest zawieszona w próżni, a doskonale umiejscowiona w odpowiedniej dla siebie scenerii i oprawie. Śledztwo w tomie drugim jest moim zdaniem lepiej dopracowane niż to z Tajemnicy domu Helclów, widać też, że postać profesorowej się rozwija. Kobieta odkrywa nowe możliwości i świat, o którym nie miała pojęcia, żyjąc spokojnie w domu. Rezolutna, uparta, dociekliwa – świetnie odnajduje się podczas śledztwa. Mowy końcowe profesorowej to istna czytelnicza rozkosz: kto czytał, ten wie o czym mówię.

Wygląda więc na to, że polski kryminalny świat zyskał nową, świetną śledczą: drżyjcie, galicyjskie bandziory! Poprawiając suknię, nadchodzi Zofia Szczupaczyńska.

Ocena: 5/6


©tanayah czyta
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć