ebook Słowik
4.55 / 5.00 (liczba ocen: 325340)

Słowik
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 14.81
Audiobook - najniższa cena: 31.37
32.90 złpremium: 19.74 zł Lub 19.74 zł
27.96 zł Lub 25.16 zł
27.97 zł Lub 25.17 zł
32.90 zł
14.81 zł
27.64 zł
27.97 zł
28.28 zł
Inne proponowane

Miłość pokazuje, kim chcemy być. Wojna – kim jesteśmy. Obsypany nagrodami światowy bestseller. Powieść inspirowana życiorysem bohaterki ruchu oporu Andrée de Jongh – o sile, odwadze i determinacji. Zachwyciła miliony czytelników na całym świecie.

Dwie siostry, Isabelle i Vianne, dzieli wszystko: wiek, okoliczności, w jakich przyszło im dorastać, i doświadczenia. Kiedy w 1940 roku do Francji wkracza armia niemiecka, każda z nich rozpoczyna własną niebezpieczną drogę do przetrwania, miłości i wolności.
Zbuntowana Isabelle dołącza do ruchu oporu, nie zważając na śmiertelne niebezpieczeństwo, jakie ściąga na całą rodzinę. Opuszczona przez zmobilizowanego męża Vianne musi przyjąć do swego domu wroga. Cena za uratowanie własnego życia i dzieci z czasem staje się dramatycznie wysoka…

„W tej książce jest wszystko, co kocham – Francja, wielka historia i miłość, nad którą nie można zapanować. Idealna lektura na wolny dzień, samotny wieczór i bezsenną noc” – Magdalena Różczka

„Najbardziej podobało mi się pokazanie skomplikowanej relacji między dwiema siostrami. Czy jesteśmy bohaterami, czy tchórzami? Czy jesteśmy lojalni wobec ludzi, których kochamy najbardziej, czy potrafimy ich zdradzić?” – Lisa See, autorka bestsellerów „Dziewczęta z Szanghaju” i „Chińskie lalki”

Słowik od Kristin Hannah możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Wydaje nam się, że miejsca są ważne. Wspomagają nasze wspomnienia, chcemy powracać tam, gdzie byliśmy szczęśliwi. Ale to nie miejsca, ale ludzie sprawiają, że czujemy się dobrze...
Proś o pomoc, kiedy jej potrzebujesz i pomagaj, kiedy możesz.
Miłość powinna być silniejsza od nienawiści, inaczej nie ma dla nas przyszłości.
Miłość pokazuje nam, kim chcemy być. Wojna pokazuje, kim jesteśmy.
Jeżeli moje długie życie czegoś mnie nauczyło, to tego, że miłość pokazuje nam, kim chcemy być, wojna zaś - kim jesteśmy.
Mężczyźni zawsze sądzą, że wojna dotyczy tylko ich.
Chcę sobie wyobrażać, że kiedy odejdę, będzie panował pokój, że zobaczę wszystkich, których kochałam i straciłam. A wreszcie, że będzie mi wybaczone.
Słowik to książka, która wywarła na mnie ogromne wrażenie i długo, długo jej nie zapomnę, jeśli nie w ogóle… Ta lektura niosła ze sobą tak wielki ładunek emocjonalny, że nie byłam jej w stanie szybko przeczytać…Jest to też książka, której nie można w żaden sposób ocenić. Dla mnie jest ona hołdem złożonym tym wszystkim ludziom, którzy walczyli podczas II wojny światowej....

Isabelle i Vianne są siostrami. Od pierwszych stron widzimy jak bardzo są różne. A wybuchająca II wojna światowa zdaje się jeszcze bardziej je poróżnia. Ich matka zmarła bardzo wcześnie. Po jej śmierci Vianne poznała swojego męża, z którym zaszła w ciążę. Jej postepowania niestety nie akceptował ojciec. Vianne otrzymała więc dom rodzinny na wsi, wszystko, aby ojciec „pozbył się” problemu. Vianne po śmierci matki i kilku poronieniach była załamana i nie była w stanie zaopiekować się swoja młodszą siostrą. Tą z kolei ojciec w końcu zaczął wysyłać do kolejnych szkół dla „dobrych panien”. Z każdej z nich Isabella była jednak wyrzucana. Gdy wybucha wojna okazuje się, że obydwie siostry mają różne podejście i do tego tematu. Vianne, aby chronić swoją córkę, pozostaje na wsi, a dom rodzinny musi dzielić z Niemcem – kapitanem Beckiem. Isabelle z kolei nie chcąc narażać na niebezpieczeństwo swoich bliskich wraca do Paryża, a tam angażuje się w ruchu oporu. Podejmuje się wyjątkowo niebezpiecznych zadań, a jej autorskim projektem było stworzenie kanału przeprowadzania zestrzelonych angielskich lotników przez Pireneje do Hiszpanii, aby stamtąd mogli wrócić do kraju i nadal walczyć o wolność.

Autorka skupiła się na roli kobiet w wojnie. Bo to one często były nie doceniane, a walczyły każdego dnia! I ta książka to właściwie złożony im hołd. Bo trzeba docenić wielką odwagę i determinację jaką musiały się wykazać troszcząc się o pozostawione im dzieci, zdobywając dla nich jedzenie, ubranie czy zapewniając bezpieczny, ciepły dach nad głową. Owszem mężczyźni walczyli na froncie, ale w domach pozostały kobiety i dzieci, które musiały jakoś przetrwać. Ja czytając podziwiałam tych ludzi za ich determinację, chęć walki i wielką odwagę. Bez nich nie żylibyśmy w wolnym kraju jaki mamy teraz. Zginęło ich miliony, nie znamy ich imion i nazwisk. Ale każdy z nich jest dla mnie bohaterem, o którym powinniśmy pamiętać.

Kristin Hannah pisząc tą powieść inspirowała się życiorysem bohaterki ruchu oporu Andrée de Jongh. Zresztą na mnie większość wojennych historii ściska za gardło, bo zdaję sobie sprawę, że w tamtym czasie było mnóstwo podobnych, a jest to tym bardziej przerażające.

Autorka przedstawia nam koszmar wojny jaki miał miejsce. Opowiada wprawdzie o nim ograniczając sceny brutalności do minimum. Jednak robi to w tak emocjonalny sposób, że nie sposób czasem pohamować łez… Skupia się także na dylematach jakie musieli podejmować wtedy ludzie. Jak walczyli często sami ze sobą i ze swoim sumieniem. Przykładem była chociażby Vianne, która za każdym razem gdy brała jedzenie od Niemca kwaterującego u niej zastanawiała się czy powinna to robić. Ale czy miała jakiś wybór, kiedy nie miała czym nakarmić córkę?! Albo gdy dziecko zachorowało, czy powinna nie przyjąć od wroga lekarstwa?! Często Niemcy znęcali się nad nimi nie tylko fizycznie, ale i psychicznie, co było równie okrutne i bestialskie.

A wśród tej całej fali okrucieństwa pojawia się zwykle uczucie miłości, tęsknoty, poczucia bliskości drugiej osoby. To opowieść o tej pierwszej prawdziwej miłości dziewczyny i chłopaka, która nie miała szansy rozkwitnąć, oni nie mieli dla siebie ani chwili, aby ją w pełni poczuć i przeżyć tak jak każdy normalny człowiek ma prawo. To także opowieść o miłości siostrzanej, a także o trudnych relacjach pomiędzy ojcem a córkami.

Autorka zwraca także uwagę na życie po wojnie. Ci ludzie byli schorowani, okaleczeni fizycznie i psychicznie. Wojna i to co podczas niej przeżyli wpłynęło na ich wzajemne relacje i to co do siebie czuli. Przeżycia w obozach, podczas przesłuchań były tak silne, że te demony do nich powracały już do końca ich dni. Znamienne były słowa Isabelle na samym końcu, że jej już wystarczy tego jej życia...

Ja, czytając tę powieść miałam cały czas ściśnięte gardło i niejednokrotnie wstrzymywałam oddech. Teraz pisząc o niej te parę słów, zdaję sobie sprawę, że jest to tylko kropla w morzu, tego co można o niej powiedzieć… Smutne, przejmujące, niewyobrażalne jak człowiek mógł to zrobić drugiemu człowiekowi… Powinniśmy pamiętać przede wszystkim po to, aby ten koszmar nie wrócił już nigdy więcej…

Ocena: 6/6
©Księgozbiór Kasiny
Dziś swoją światową premierę ma adaptacja tej niezwykłej książki, choć o samym filmie nie ma zbyt wielu informacji. Również o tym, kiedy i czy w ogóle pojawi się w polskich kinach. Poniżej napisane swego czasu słowa.
Pierwotnie miało być to poetyckie spojrzenie na pewien filmowy tryptyk. Jednak musi poczekać. Ta noc, 6 rano, gdy lektura wciąż trwa i ze względu na dzień pracy spotka ją krótka lub dłuższa przerwa. Jakkolwiek będzie Słowik zyska trzy moje spojrzenia.
I jak to już bywa ostatnie jest pierwszym, a to będzie ostatnim. Pewna chronologia, która nabrała już określonego sensu. Zbyt długo czekała na swoją dobrą chwilę. Po drodze pojawiały się lektury lepsze lub gorsze, a tak naprawdę powinienem rzucić wszystko i sięgnąć właśnie po nią. Kristin Hannah napisała podobno wiele powieści, faktem jednak jest, że nie znam innych oprócz tej, którą teraz czytam. (...)

Cała recenzja: Słowik

Ocena: 6/6
©Internetowa cela
Isabelle Rossignol i Vianne Mauriac to siostry. Różni je wszystko – wygląd, wiek, wykształcenie i przede wszystkim okoliczności dorastania oraz życiowe doświadczenia. Po śmierci matki zostały porzucone przez ojca. Każda na swój sposób radziła sobie z poczuciem opuszczenia i samotności. Starsza Vianne szybko założyła rodzinę i podjęła pracę w szkole podstawowej, a Isabelle z hukiem opuszczała kolejne szkoły z internatem. Ich los krzyżuje się ponownie w 1940 roku, kiedy do Francji wkracza armia niemiecka…

Mąż Vianne zostaje zmobilizowany. Kobieta zostaje sama z kilkuletnią córką w pięknej posiadłości. Dom przykuwa uwagę okupanta i wkrótce pod dach nauczycielki trafia oficer III Rzeszy, kapitan Beck. Chcąc ratować życie swoje i małej Sophie, jest gotowa na wszystkie, nawet te dramatyczne poświęcenia. W trudnych chwilach może liczyć na swoją sąsiadkę i przyjaciółkę, Żydówkę Rachel. Do czasu…

Isabelle nie potrafi pogodzić się z decyzją o kapitulacji Francji. Mimo młodego wieku nie zamierza z założonymi rękami czekać na pomoc sojuszników. Dołącza do ruchu oporu. Z czasem kolportowanie ulotek przestaje jej wystarczać. Nie zważa na niebezpieczeństwo, jakie ściąga na całą rodzinę. Wątek niepokornej Isabelle przybliża czytelnikowi działalność francuskiego podziemia.

Siła, odwaga i determinacja kobiety – to słowa klucze, które świetnie oddają klimat powieści. Każda z sióstr rozpoczyna własną drogę do przetrwania, wolności i… miłości. To właśnie uczucia są w Słowiku najważniejsze. Skomplikowane stosunki między siostrami, brak kontaktu z ojcem i mężczyźni – w książce znajdziemy różne relacje międzyludzkie. Choć akcja powieści rozgrywa się podczas II wojny światowej, autorka sporo miejsca poświęca miłości. Przecież kocha się bez względu na miejsce i okoliczności.

Powieść wyzwoliła we mnie całą paletę emocji – od śmiechu i wzruszenia, po paraliżujący strach i łzy rozpaczy. Nie potrafiłam, nie chciałam odrywać się od lektury ani na chwilę. Choć książek z wojną w tle jest wiele, ta wydaje mi się szczególna, wyjątkowa. Niebanalne, skomplikowane historie głównych postaci, dwudziestowieczna Francja ogarnięta wojną i piękny język. Kristin Hannah w niemal poetycki sposób dzieli się z czytelnikami życiowymi wskazówkami. Opisy, dalekie od sielskich i bajkowych, poruszają każdy fragment wyobraźni, oddziałując na wszystkie zmysły.

Rozdziały wojenne, pisane w trzeciej osobie, przeplatają się z fragmentami o wydarzeniach z lat 90. ubiegłego wieku. Kto jest pierwszoosobowym narratorem tych partii tekstu? Tego czytelnik dowiaduje się pod koniec powieści.

Bohaterowie Słowika muszą odpowiedzieć na fundamentalne pytanie – jestem tchórzem czy bohaterem? Stają przed trudnymi i niebezpiecznymi dla życia wyborami. Muszą zdecydować, kogo chronić – siebie czy najbliższych? A może zdradzić…? Dziś łatwo osądzamy, często potępiamy postępowanie naszych przodków, którzy walczyli lub nie podczas II wojny światowej. W Słowiku nie ma podziału na czarne i białe. Nie ma jednoznacznych wyborów, nie ma prostych odpowiedzi. Liczy się każdy dzień, każdy kolejny dzień życia. Własnego i najbliższych. Cena za jego ratowanie potrafi być dramatycznie wysoka…

Obok Słowika nie da się przejść obojętnie. Ta powieść wzrusza i porusza do głębi. Zachwyca i inspiruje. Jest kolejnym dowodem na to, że siła to kobieta, a nad miłością człowiek nie potrafi zapanować. Polecam. Gorąco polecam!!!

Ocena: 6/6
©Recenzje Dropsa Książkowego
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    1. Książka przewidywalna, schematyczna.
    2. Bohaterowie płascy
    3. Narracja prowadzono w niezwykle prosty sposób, prowadzi nas przez stereotypowe wydarzenia. Wojna spłycona do granic absurdu.
    4. Miłość wyidealizowana, właściwie nie wiadomo dlaczego jedna z sióstr tak bardzo kocha tego mężczyznę (WIDZIAŁA GO RAZ!!!)
    5. Romansidło w czasach wojny

  • Awatar

    Tyle się naczytałem o tym "Słowiku", że taki naj... i w ogóle. Pomyślałem zatem, że nie mogę pozwolić aby taka książka leżała zapomniana w czeluściach mojego czytnika.
    Już na samym początku lektury zwróciłem uwagę, że to opowieść pisana z perspektywy kobiet i raczej dla kobiet. Nie przejmowałem się tym jednak, bowiem przeczytałem już wiele powieści przeznaczonych dla płci przeciwnej. Bywało przecież, że takie książki trafiały do mojego serducha i wywoływały wiele emocji.
    Niestety, ze "Słowikiem" tak nie było. Powieść ta okazała się dla mnie dość mocnym rozczarowaniem. Ta historia spodoba się zapewne osobom zachwyconym emitowanym przez Telewizję Polską ostatnimi czasy banalnym serialem "Dziewczyny wojenne". To naiwna, napisana prostym językiem opowieść rozgrywająca się we Francji w czasie II Wojny Światowej. Autorka wybrała sobie temat znaczenia kobiet w walce o wyzwolenie Francji spod jarzma okupacji niemieckiej. Wokół tego tematu snuła swoją opowieść, całkowicie zapominając o faktach historycznych i samej wojnie, która rozgrywała się gdzieś tam, mocno z boku. Skupiła się na emocjach, którym miałby poddawać się czytelnik.
    Ja niestety ich nie doświadczyłem, potraktowałem "Słowika" jako przeciętne czytadło, które dość szybko uleci z mojej głowy. Nie będę się raczej tym przejmował, nie ma czego rozpamiętywać.

Warto zerknąć