ebook Nigdziebądź (wersja autorska)
4.11 / 5.00 (liczba ocen: 41090)

Nigdziebądź (wersja autorska)
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo MAG
Kategoria:  / /
najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - polecana oferta: 22.68
wciąż za drogo?
29.30 złpremium: 18.90 zł Lub 18.90 zł
22.68 zł 20% rabatu
26.78 zł Lub 24.10 zł
31.50 zł
31.50 zł Lub 28.35 zł
-8% 22.37 zł
25.04 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Niepokojąca powieść o przeznaczeniu, rozgrywająca się w mrocznych zaułkach Londynu. Wersja preferowana przez autora, z nowym wstępem, wzbogacona o opowiadanie „O tym jak markiz odzyskał swój płaszcz”. Książka oparta na sześcioodcinkowym serialu BBC, do którego scenariusz napisał sam Neil Gaiman!

Pod ulicami Londynu leży świat, o którym ludziom nawet się nie śniło. Kiedy Richard Mayhew pomaga znalezionej na ulicy rannej dziewczynie, jego nudne życie w mgnieniu oka zmienia się nie do poznania. Dziewczyna ma na imię Drzwi, ucieka przed dwoma zabójcami w czarnych garniturach i pochodzi z Londynu Pod.
Zwykły odruch litości poprowadzi Richarda w miejsce pełne potworów i aniołów, gdzie w labiryncie mieszka Bestia, a stary Hrabia urządził sobie dwór w pociągu metra. Wszystko to jest dziwnie znajome, a przecież kompletnie obce...

Nigdziebądź (wersja autorska) od Neil Gaiman możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Neil Gaiman - angielski pisarz, scenarzysta i redaktor. Autor licznych powieści, opowiadań i komiksów zarówno fantasy, jak i science fiction, czy grozy. W Polsce podobnie jak za granicą jest on bardzo popularny, o czym mogą świadczyć chociażby kolejne wznowienia jego książek, czy ekranizacje. Znany jest ze swojej nietuzinkowej i niezwykle barwnej wyobraźni, która oczarowała już tysiące ludzi. Osobiście jednak dość długo zbierałem się, aby poznać twórczość Gaimana - jak to zwykle bywa, ciągle inne książki były w kolejce do przeczytania. Okazją do poznania tego autora było nowe wydanie Nigdziebądź.

Richard Mayhew ma dobrą pracę, narzeczoną - jednym słowem jest zadowolonym z życia mieszkańcem Londynu. Wszystko zmienia się za sprawą drobnego gestu - pomaga znalezionej na ulicy rannej dziewczynie i zabiera ją do swojego domu. W tym momencie jego nudne i monotonne dotychczasowe życie, zmienia się nie do poznania. Dziewczyna ma na imię Drzwi, ucieka przed dwoma zabójcami w czarnych garniturach i pochodzi z Londynu Pod. To niezwykły, ukryty świat, leżący tuż pod ulicami i budynkami Londynu, w którym wszystko jest jakby nowe, a zarazem dziwnie znajome... Jest to miejsce pełne potworów, niebezpiecznych i przerażających miejsc, oraz dziwnych stworzeń, gdzie w pewnym labiryncie mieszka Bestia, a stary Hrabia ma swój dwór w pociągu metra. Znajdzie się nawet jeden anioł i nie tylko...

Nigdziebądź nie jest nową książką. Pierwotnie Gaiman najpierw napisał scenariusz serialu a następnie powieść, którą w przeciągu kolejnych dwudziestu lat nieustannie poprawiał, dopisywał sceny i wycinał niektóre wydarzenia. Tak powstała ta oto wersja - tak zwana wersja autorska, czyli preferowana przez autora. Zawiera ono nowy wstęp oraz opowiadanie O tym jak markiz odzyskał swój płaszcz amerykańskiej, które skupia się na wydarzeniach rozgrywających się w trakcie opisanej historii. Jako, że czytałem pierwszy raz Nigdziebądź, nie sposób mi ocenić, czy nastąpiły bardzo duże zmiany w porównaniu do poprzednich wydań, czy też są one tylko kosmetyczne. Mogę jedynie stwierdzić, że całość czyta się bardzo dobrze i nie zauważyłem momentów, w których czegoś istotnego by brakowało.

Zabierając się do czytania Nigdziebądź nie miałem specjalnych oczekiwań i starałem się podejść do książki bardzo neutralnie - nie mając ani pozytywnego, ani negatywnego nastawienia. Jednakże, z początku miałem problem, aby wczuć się w opisywaną historią i w pełni poczuć urok Londynu Pod. Zmieniło się to na szczęście bardzo szybko, im więcej poznawałem ten nowy i pasjonujący świat. Z bohaterami książki odwiedzimy bowiem wiele magicznych i niezwykle ciekawie opisanych miejsc jak wspomniany Labirynt z Bestią, Zakon Mnichów strzegących pewnego klucza, Grzybiarzy lubujących się w specyficznych grzybach, czy wreszcie komnatę niezwykłego anioła. Londyn Pod jest jednak miejscem niebezpiecznym, w którym na każdym kroku może czaić się coś niebezpiecznego, nie do końca nazwanego i określonego. To w połączeniu z szeregiem malowniczych miejsc, tworzy bardzo urokliwy i zachwycający czytelnika świat Londynu Pod, będący wspaniałym popisem wyobraźni autora. Oczywiście jak na taką krótka książkę nie sposób wszystkiego dokładnie opisać i przedstawić. W kilku jednak miejscach zabrakło mi szerszego przedstawienia pewnych lokacji, czy wydarzeń, ale nie jest to istotny brak.

Nigdziebądź to także cała plejada niezwykle barwnych i interesujących bohaterów. Przygody Richarda z początku przypominają mu dziwny sen, z którego ma nadzieję zaraz się obudzić i wszystko wróci do normy, aniżeli prawdziwe wydarzenia. Tak się jednak nie staje. O dziwo, z czasem akceptuje on taki stan rzeczy i całkiem dobrze odnajduje się w nowej rzeczywistości, a nawet bierze aktywny udział w historii. Być może przez to, że ten bohater nie jest nikim niezwykłym, to książkę czyta się tak dobrze. Mamy tutaj także dwójkę zabójców ścigających Drzwi oraz jej przyjaciół - różnią się oni od siebie zarówno w sposobie działania, jak i w wyglądzie. Jednakże w połączeniu z ich profesją, tworzy to mieszankę, powiedziałbym bardzo nietypową i chwilami ciężko powiedzieć, czy powinniśmy się śmiać z ich kwestii i zachowań, czy drżeć z obawy o życie bohaterów. W żadnym wypadku nie są to typowi płatni mordercy... Bohaterów jest znacznie więcej, ale byłoby ciężko ich tutaj wszystkich opisać a poznawanie ich jest istotnym elementem książki.

Nigdziebądź nie jest powieścią, która rozłoży czytelnika na łopatki i zapewni mu kaca książkowego. Jest to zdecydowanie książka, która będzie idealną pozycją dla osób szukających czegoś lżejszego a przy tym bardzo oryginalnego. Urzeka w niej przede wszystkim niezwykły, tajemniczy a jakby znany Londyn Pod oraz bohaterowie. Zarówno tych dobrych, jak i złych nie sposób w nie polubić i miło wspominać. Pomimo przewidywalnej chwilami fabuły, Nigdziebądź zapewnia kilka godzin wspaniałej czytelniczej zabawy i z pewnością sięgnę jeszcze po inne książki Gaimana. Polecam!

Ocena: 5/6
©Świat fantasy
Jednorożce w ogrodzie albo urban fantasy

Bohater Światła ducha, jednego z opowiadań Artura Machena, słynnego, brytyjskiego twórcy opowiadań grozy, postanowił, że napisze wielką rozprawę na temat "fizjologii Londynu". Według niego dosłownie i metafizycznie to największy temat, jaki może postawić sobie ludzki umysł. Londyn zawsze będzie pilnie strzegł swych tajemnic, zwodził mieszkańców i przygotowywał przerażające niespodzianki dla tych, którzy zapuścili się zbyt głęboko w jego mroczne zakamarki. I jednocześnie będzie zawsze wiódł na pokuszenie. Wystarczy chwila nieuwagi, aby zostać pochłoniętym przez inny świat, przykryty tylko dla niepoznaki przez atrapy pozornie normalnych londyńskich kamienic.

Dokładnie to przytrafia się głównemu bohaterowi pierwszej samodzielnie napisanej powieści Neila Gaimana. Richard Mayhew postanawia pomóc znalezionej na ulicy, przerażonej i krwawiącej dziewczynie. Gdy zabiera ją do swojego mieszkania, dowiaduje się, że pochodzi ona z Londynu Pod, krainy ukrytej przed wzrokiem mieszkańców Londynu Nad. Kraina ta to miejsce, gdzie trafiają wszyscy ludzie, którzy zginęli w szczelinach świata i z którego nie ma już ucieczki. Tropem dziewczyny podąża dwójka bezwzględnych morderców o nadludzkich umiejętnościach, którzy zrobią wszystko, aby dostać ją w swoje ręce. Po tym, jak dziewczynie udaje się bezpiecznie wrócić do podziemi, Richard, ku swojemu przerażeniu, zauważa, że zostaje stopniowo wymazywany ze swojej rzeczywistości. Ludzie przestają go zauważać, narzeczona go nie pamięta a jego mieszkanie zostaje wystawione na sprzedaż z nim w środku. Richard rusza zatem do Londynu Pod, żądny wyjaśnień i naprawy swej sytuacji. Trafia do świata pełnego magii i przygód, ale i zarazem mroku, grozy i niebezpieczeństwa.

W połowie lat dziewięćdziesiątych Neil Gaiman napisał scenariusz do serialu, w którym magia miała przeniknąć do naszego zwykłego, dobrze nam znanego świata. Miało to być fantasy dziejące się w scenerii współczesnej wielkomiejskiej aglomeracji. Gaiman napisał potem powieść na podstawie scenariusza serialowego, rozbudowując niektóre wątki. Tak powstało Nigdziebądź, którą wielki fan twórczości angielskiego pisarza, niejaki Andrzej Sapkowski, klasyfikuje gdzieś pomiędzy urban fantasy a czymś co nazywa podgatunkiem "jednorożce w ogrodzie". Ma on na myśli fabuły umieszczone w rzeczywistości, która pęka a jej szczelinami przenikają do naszego świata dziwy i cuda, jednorożce, elfy, zjawy i wróżki. Jako sztandarowy przykład tego rodzaju literatury, Andrzej Sapkowski podaje jedną z moich ulubionych powieści – Małe, Duże Johna Crowleya.

U Gaimana to "nasz" człowiek, Richard przenika do magicznej rzeczywistości. W podziemiach Londynu istnieje bowiem cały dodatkowy świat, którego geografię wyznaczają prawdziwe stacje londyńskiego metra, ważne budynki czy mosty. W Londynie Pod istnieje opactwo Czarnych Mnichów (stacja kolejowa Blackfriars), średniowieczny Hrabiowski Dwór usytuowany w wagonie metra (stacja Earl's Court), komnata anioła o imieniu Islington (jedna z dzielnic Londynu) itd. Richard wraz ze swoimi towarzyszami przemierza londyńskie podziemia, uciekając wciąż przed parą sadystycznych zabójców i zbliżając się do odkrycia tajemnicy spotkanej wcześniej dziewczyny i niecodziennym imieniu – Drzwi.

W czasach, gdy gry komputerowe wypełniały jeszcze w jakimś stopniu mój wolny czas, grywałem niekiedy w tzw. przygodówki, określane jako "point-and-click adventure games". Jak wszyscy wiedzą, wcielamy się w postać jakiegoś bohatera (szczególnie mocno zapadł mi w pamięci zawodnik z "Leisure Suit Larry"), który ma do zaliczenia ileś tam etapów gry, aż do finałowej rozgrywki. Aby przejść z jednego etapu do drugiego należy rozwiązać rebus, odnaleźć zaginiony artefakt, klucz lub zdobyć ważną informację. Fabuła Nigdziebądź to dokładnie coś takiego. Richard, Drzwi, markiz de Carabas oraz Łowczyni trafiają z jednego miejsca w drugie, wykonując jakieś zadania, które pozwalają na popchnięcie fabuły do kolejnej lokacji. Wynajęci przez niezidentyfikowanego "głównego złego" panowie Croup i Vandemar podążają prosto ich śladem. Fabuła jasna, nieskomplikowana i bardzo (co nie może dziwić) telewizyjna.

Jednak pomimo swojej prostoty i schematyczności Nigdziebądź nie zawodzi. Tak naprawdę ta powieść to page-turner, który przeczytałem w dwa, niezbyt długie wieczory. Czytałem dla akcji, wydarzeń, estetyki (która, zwłaszcza po obejrzeniu serialu, wyjątkowo mocno do mnie przemawia) i po prostu czystej rozrywki. Bo tym i wyłącznie tym ta powieść jest, w przeciwieństwie do późniejszych i o wiele dojrzalszych Amerykańskich bogów. Gdzieś na horyzoncie widzę zbliżającego się do mnie Sandmana, przede mną jeszcze kilka przystanków zanim dotrę na miejsce spotkania.

Ocena: 4/6
©Niekoniecznie jasno pisane
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć