ebook Kaznodzieja
3.75 / 5.00 (liczba ocen: 24251) Ilość stron (szacowana): 300

Kaznodzieja
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 23.09
Audiobook - najniższa cena: 18.89
wciąż za drogo?
27.89 złpremium: 17.99 zł Lub 17.99 zł
23.09 zł Lub 20.78 zł
27.59 zł Lub 24.83 zł
29.99 zł
23.08 zł
24.69 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Pełna niespodzianek powieść kryminalna, która umiejętnie splata wątki i zaskakuje zwrotami akcji. Kolejna z serii bestsellerowych książek o małym, lecz wyjątkowo niebezpiecznym miasteczku Fjällbacka.

Patrik Hedström i jego koledzy z komisariatu w Tanumshede stają przed skomplikowaną zagadką. Próbują odkryć, jaki związek może mieć morderstwo młodej kobiety, której zwłoki odnaleziono w Wąwozie Królewskim, ze sprawą zaginięcia dwóch dziewczyn przed dwudziestu pięciu laty. Prawda okazuje się okrutniejsza, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać…
„Saga Kryminalna” Camilli Läckberg osiągnęła światowy sukces czytelniczy. To nie tylko mroczne thrillery, ale również doskonałe powieści obyczajowe, znakomicie oddające klimat współczesnej szwedzkiej prowincji. Od lat zajmują czołowe miejsca na europejskich listach bestsellerów. Książki Läckberg przetłumaczono na ponad 35 języków. Jesienią 2011 roku rozpoczęły się zdjęcia do międzynarodowej produkcji filmowej „Morderstwa we Fjällbace”, osnutej na kanwie jej powieści.

Kaznodzieja od Camilla Läckberg możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Nie ma nic gorszego od samotności we dwoje.
Prawdziwi przyjaciele są gotowi zjawić się nawet w listopadzie.
Nie śmierć jest najgorsza, lecz niepewność. Nie można przeżyć żałoby, dopóki się nie wie, kogo lub co się opłakuje.
Gra się takimi kartami, jakie się ma, nawet jeśli są kiepskie.
Cisza, jaka zapada po bolesnych zwierzeniach, bywa trudna do udźwignięcia.
Niewinnemu człowiekowi do obrony wystarczy wiara, że sprawiedliwy Bóg zaprowadzi porządek.
Łatwo gadać o solidarności z biednymi, dopóki nie przekraczają progu naszego domu.
Nie śmierć jest najgorsza, lecz niepewność. Nie można przeżyć żałoby, dopóki się nie wie, kogo lub co się opłakuje.
Łatwiej radzić sobie z pewnością i bólem niż z niepewnością i lękiem przed tym, co się może stać.
Nie dziwi mnie fakt, że Camila Lackberg jest cenioną pisarką kryminałów. Autorka w iście mistrzowskim i charakterystycznym skandynawskim stylu tworzy wyjątkową atmosferę okrytą mgłą tajemniczości.

Kaznodzieja to druga część kryminalnej sagi o Fjällbace. Powracamy do malowniczo położonej miejscowości na zachodnim wybrzeżu Szwecji. Ponownie wraz z Patrikiem Hedstromem staniemy przed rozwiązaniem kryminalnej zagadki. Ta powiązana będzie z wydarzeniami sprzed dwudziestu pięciu lat.

A wszystko zaczyna się w chwili, gdy mały chłopiec znajduje nagie zwłoki w Wąwozie Królewskim. Przybyli na miejsce policjanci prowadząc czynności natrafiają na kolejne makabryczne odkrycie. Znajdują dwa inne szkielety. Zatem atmosfera nabiera maksymalnej temperatury. Nie tylko za sprawą upalnego lata w Fjällbace, lecz kryminalnej zagadki, którą rozwiązywać będzie ekipa Patrika Hedstroma.

Czy sprawy te mają wspólny mianownik? W jaki sposób można je połączyć? Czy policjanci z komisariatu w Tanumshede znajdą punkt zaczepienia dla tych dwóch spraw?

Pewne jest to, że Camila Lackberg przygotowała dla nas kryminalną zagadkę, która nie pozwoli zmrużyć oczu dopóki nie znajdziemy odpowiedzi na te pytania. A ich poszukiwanie powiedzie nas klimatem współczesnej szwedzkiej prowincji.

Autorka nie tylko stworzyła ciekawą kryminalną intrygę, lecz również zaserwowała nam ciekawe wątki obyczajowe. Połączenie tych dwóch gatunków jest ciekawą propozycją dla miłośników kryminalnych historii oraz tych z nutką miłosnych elementów. Jak już wspomniałem ponownie będziemy towarzyszyć Patrikowi Hedstromowi. W tej części spotkamy się również z Eriką Falck, choć jej udział w tej kryminalnej zagadce nie będzie tak intensywny jak to było w przypadku Księżniczki z lodu. A to wszystko za sprawą ciąży. Jednak ten fakt nie odbiera przyjemności czytania.

Kaznodzieja to kolejny dowód na to, że saga o Fjällbace jest tą, po którą warto sięgnąć. Camila Lackberg ujęła mnie pomysłowością w tworzeniu fabuły oraz umiejętnością łączenia jej elementów, tak aby oplotły one umysł czytelnika szukającego w kryminałach mocnych wrażeń. Autorka potrafi również stworzyć bohaterów mocno wpadających w pamięć.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Po lekturze Księżniczki z lodu wiedziałam, że kwestią czasu będzie fakt, że sięgnę po kolejny tom sagi o Fjällbace. Dosłownie kilka dni temu nareszcie znalazłam czas, by móc zagłębić się w lekturze Kaznodziei. Czy drugi tom sagi był równie dobry, co ten pierwszy?

W Wąwozie Królewskim znaleziono zwłoki młodej turystki. Nikt nie wie kto i dlaczego odebrał jej życie. Znalazła się w złym miejscu o złym czasie? Być może. Jednak Patrik Hedström oraz pozostali policjanci z komisariatu w Tanumshede będą musieli nie tylko rozwiązać tę sprawę, ale także rozwikłać zagadkę powiązania tej zbrodni z zaginięciem dwóch innych młodych kobiet ponad dwadzieścia lat temu. Prawda okaże się bardziej tragiczna, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać...

O Patricku oraz Erice, którzy są właściwie najważniejszymi postaciami w powieściach z tej serii, nie będę się ponownie rozpisywać. Dodam tylko, że nadal ich uwielbiam, a Erica to chyba moja książkowa bratnia dusza. Chciałabym jednak wypowiedzieć się na temat innych bohaterów, którzy według mnie byli najbardziej pokrzywdzeni.

Robert oraz Johan to bracia, których życie nie przypominało sielanki. Nie dość, że ich ojciec przed laty został oskarżony o morderstwo, a oni sami tym samym przekreśleni grubą kreską przez pozostałych mieszkańców miasteczka, to ciągle muszą się zmagać z nieprzyjaznym nastawieniem wielu osób. Tak naprawdę każdy czyhał na ich najmniejszy błąd. Choć rzeczywiście zdarzały im się różne wybryki, przez co policjanci byli stałymi gośćmi w ich domu, to przez większą część tej historii czułam w stosunku do nich współczucie. Jest to idealny przykład tego, jak społeczeństwo potrafi gnoić człowieka za coś, co zrobił jego krewny, a nie on sam. Jest to przykre i cholernie krzywdzące.

Kaznodzieja to powieść trochę inna od Księżniczki z lodu. Głównie z tego względu, że tutaj autorka poruszyła wątek choroby psychicznej oraz fanatyzmu (no, nazwę rzecz po imieniu) religijnego, który ma ogromny wpływ na całe życie danego człowieka. Faktycznie, niektóre zwroty akcji dało się przewidzieć, no a szczególnie wtedy, kiedy za nami już kilkadziesiąt thrillerów z podobnym wątkiem, ale mimo tego jestem pozytywnie zaskoczona tą pozycją.

Jednak nie mogę ze stuprocentową pewnością napisać, że ten tom był równy lub lepszy od pierwszej części sagi. Z tego względu, że na początku zostałam wręcz zarzucona ogromną ilością bohaterów, których chcąc nie chcąc musiałam zapamiętać. Ja oczywiście lubię, kiedy mam różnorodność i jest wiele postaci, ale nie, kiedy zostają oni przedstawieni praktycznie na pierwszych stronach. Ten początek był dla mnie ciężki i nie mogłam się za bardzo wbić w akcję i dopiero druga połowa książki przyniosła mi prawdziwą radość z czytania.

Jednak mimo to uważam, że jest to powieść godna polecenia dla miłośników dobrych kryminałów obyczajowych. Ciekawe wątki, tajemnica sprzed lat oraz nieznane motywy zbrodni, czyli to, co powinien zawierać ciekawy kryminał. Na pewno będę kontynuować swoje nadrabianie kolejnych części.

Ocena: 5/6
©Inthefuturelondon
Policjanci z Fjällbaki znajdują zwłoki młodej kobiety. Muszą dowiedzieć się co łączy to morderstwo ze sprawą sprzed lat, dotyczącą zaginięcia dwóch młodych dziewczyn. Zagadka jest skomplikowana, a jej rozwiązanie niezwykle okrutne. Dodatkowo zegar tyka, a morderca szuka kolejnej ofiary. Patrick Hedström staje na czele grupy śledczej i próbuje jak najszybciej rozwiązać zagadkę.

Może nie pokochałam szaleńczo twórczości Läckberg przy Księżniczce z lodu. Jednak mój upór kazał mi czytać kolejne jej książki, stąd i ten tekst. Kiedyś ten upór mnie zniszczy albo wprowadzi w kłopoty. O ile już tego nie zrobił. Kaznodzieja pojawił się na mojej półce dość szybko, więc długo nie czekałam z jego lekturą.

Bardzo polubiłam głównych bohaterów, o ile tak można nazwać Erikę i Patricka. To ciekawy duet, który wprowadza najwięcej elementów obyczajowych do książek autorki. Również oni dostarczają czytelnikowi najwięcej okazji do uśmiechu. Są intrygującą odskocznią od kryminalnego klimatu książki.

Tak jak przy poprzednim tomie, bardzo przypadły mi do gustu elementy obyczajowe. Dla mnie to chyba najmocniejsza i najciekawsza strona Läckberg. Jej kryminały nie opierają się na samej zbrodni. Skupiają się przede wszystkim na jej motywach oraz na tym co zmienia w ludziach, którzy mają z nią styczność. Tu nie chodzi tylko o rozwiązanie zagadki, czytelnik ma poznać bohaterów i dostrzec jaki wpływ na ludzką psychikę ma cudza zbrodnia.

Nie umiem stwierdzić czy był to zabieg zamierzony, ale mam wrażenie, że całość była bardzo powolna. Momentami miałam wręcz wrażenie, że autorka chciała nieco przeciągnąć książkę. Bez wątpienia część tej powolności wynika z charakteru niektórych bohaterów.

Najbardziej irytujące w Kaznodziei były imiona i nazwiska. Rodzina, która odegrała w książce najważniejszą rolę była dla mnie ogromnym wyzwaniem. Podobieństwo ich imion było wyzwaniem, zwłaszcza, że jedno z imion nosiło dwóch bohaterów. Wystarczyła chwila nieuwagi żeby pogubić się w koligacjach rodzinnych. Zwłaszcza na początku lektury.

Spodziewałam się progresu tej serii. Chociaż drobnego polepszenia względem poprzedniego tomu. Zamiast tego mam wrażenie, że Läckberg stoi w miejscu, a może nawet zrobiła niewielki krok w tył. Mimo wszystko dam jej kolejną szansę. Nie zakładam, że ostatnią - choć nie do końca sprostała moim oczekiwaniom, lektura jest przyjemnością. Bardzo chciałabym dodać te serię do swoich ulubieńców. Pytanie czy wystarczy mi do tego cierpliwości?

Ocena: 4/6
©Ciekawy cytat o książkach
Kaznodzieja to druga część bestsellerowego cyklu Camilli Läckberg . Pierwszą część Księżniczkę z lodu poznałam jakiś czas temu i od razu wiedziałam, że sięgnę po następne części.

Akcja oczywiście rozgrywa się w malowniczej Fjällbace. W Wąwozie Królewskim zostaje znalezione zmasakrowane ciało młodej kobiety. Co gorsza, policja znajduje tam również dwa inne szkielety. Okazują się one ofiarami nierozwiązanej zbrodni sprzed 25 lat.

Co łączy te ofiary?
Czy jest to sprawka seryjnego mordercy, który powrócił?

Nagle zostaje zgłoszone zaginięcie następnej nastolatki. Odtąd rozpoczyna się okrutny wyścig z czasem. Czy policja zdąży odnaleźć sprawcę nim stanie się kolejna tragedia?
Wszystkie tropy prowadzą do rodziny Hultów, potomków znanego, nieżyjącego już Kaznodziei, który zajmował się kiedyś uzdrawianiem ludzi. Brak spójnych dowodów jednak nie ułatwia śledztwa.

Kaznodzieja to bez wątpienia powieść, która trzyma w napięciu od początku do samego końca. Jest intrygującą, wciągającą, ale również bardzo poruszającą historią. Nie sposób się od niej oderwać. Pełna mrocznych rodzinnych sekretów i intryg, które pochłaniają czytającego. Razem z Patrikiem staramy się rozwikłać zagadkę, która z każdą stroną staje się coraz trudniejsza.

Obok śledztwa autorka ukazuje również życie prywatne znanych nam już bohaterów. Są oni tak realistyczni, że nie sposób ich nie polubić. Tak jak my posiadają wady i popełniają błędy. Przeżywamy ich problemy a także cieszymy się ich sukcesami. Szczególnie pokochałam Erikę, która w tej części jest w ciąży. Urzekła mnie jej troska o siostrę oraz to, jak wyrozumiale traktuje Patrika, który tak poświęca się pracy mimo jej stanu.

Podsumowując, książka daje bardzo dużo do myślenia. Ukazuje co się dzieje, gdy ludzie źle rozumieją religię i do jakiej tragedii może to doprowadzić. Pozornie nieszkodliwe kłamstwo może stać się groźną obsesją i wpędzić człowieka w obłęd. Pokazuje ona również jak skomplikowane relacje mogą łączyć członków rodziny i że nic nie jest takie, jakie się mogłoby na oko wydawać .

Jako matka bardzo przeżywałam tę książkę . Ciężko mi sobie wyobrazić, jak muszą czuć się rodzice, którzy tracą dziecko. Ukazany tu świat jest okrutny i niebezpieczny oraz uświadamia, jakie niebezpieczeństwa czyhają na człowieka.

Moim zdaniem Camilla Läckberg jak najbardziej słusznie jest nazywana królową szwedzkiego kryminału. Jej książki pochłaniają czytelnika. Autorka umiejętnie buduje napięcie. Nie sposób oderwać się od lektury. Czyta się szybko i przyjemnie. Zakończenie jest zaskakujące i budzące wiele refleksji. Z ogromną przyjemnością sięgnę po następną część tej sagi.
Gorąco polecam!

Ocena: 6/6
©Z fascynacją o książkach
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Smutna historia opowiadająca o fanatyzmie, z którym czasem trzeba walczyć. Wątki fabularne zaczynają się rozwijać zgodnie z tym, co czytelnik sobie wyobraził po przeczytaniu pierwszej historii. Książka nie nudzi i powoduje, że chce się więcej.

  • Awatar

    Irytuje pretensjonalnoscia.

  • Awatar

    Po mojej czytelniczej wpadce z Księżniczką z lodu” Camilli Läckberg, nie wiem jakie licho popchnęło mnie w stronę jej kolejnej książki, zatytułowanej „Kaznodzieja” i stanowiącej drugi tom cyklu czytelniczego Erica Falck/Patrik Hedström. Tak jak i w pierwszej części, brakuje tej powieści wszystkiego, co powinien zawierać rasowy kryminał, dla którego czytelnik jest w stanie pozostawić swoje obowiązki i jedynie oddawać się lekturze. Mnie ta powieść bardziej przypomina telenowelę, w której bohaterowie przez większość odcinka przyrządzają sałatkę z zielonych ogórków i tym zajęciem usiłują zainteresować swoich odbiorców. To co próbuje przekazać mi w tej książce autorka, wcale a wcale do mnie nie przemawia. Zupełnie nie podchodzi mi także styl, którym posługuje się Pani Läckberg. Z książki wyziera drętwota i nuda, która całkowicie dyskredytuje w moich oczach tę autorkę jako twórczynię kryminałów. Nie wiem więc komu mogłaby spodobać się takiego rodzaju radosna twórczość? Może jakieś Koło Gospodyń Wiejskich stanie się potencjalnym nabywcą książek z tej serii a powieści te staną się doskonałym tematem do rozmówek podczas dziergania koronkowych serwetek?

Warto zerknąć