ebook Never Never
4.07 / 5.00 (liczba ocen: 65294)

Never Never

Kategoria:  /
Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
empik#EMPIK - WTK
empik#EMPIK - WTK
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.

Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.

On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia.

Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać.

Never Never od Tarryn Fisher, Colleen Hoover możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Jeśli zdradzasz, rób to z kimś, kto jest tego wart.
To zadziwiające, jak dużo człowiek może się dowiedzieć, prawie w ogóle się nie odzywając.
Chcemy znaleźć kogoś, kto w nas wierzy. Kto będzie stał po naszej stronie i sprawi, że będziemy się czuli mniej samotni.
Przeznaczenie to pole magnetyczne przyciągające nasze dusze do pasujących do nas ludzi, miejsc i rzeczy
Charlie i Silas nie wiedzą kim są. Ot tak po prostu znajdują się w szkole i nie wiedzą kim są, po co są w szkole. Ich pamięć to biała, niezapisana kartka. W krótkim czasie dowiadują się, że tylko oni stracili pamięć i nikt więcej nie ma o tym pojęcia. Muszą znaleźć swoją przeszłość i wyruszają do swoich domów, wodzeni instynktem. Czy znajdą odpowiedzi na pytania? Czy przypomną sobie swoje wcześniejsze życie? Oboje chcą poznać przeszłość, jednak musi być coś, co spowodowało ich zanik pamięci. Muszą odnaleźć to, co zagubili - bo może to jest remedium na ich zapomnienie?

Zacznę może od okładki, która bardzo mi się podoba. Jest... po prostu idealna. Uwielbiam niebieski kolor, widzimy dwie dłonie. Woda... To wszystko ma jakiś sens, ale jaki? Tutaj domysły zostawiam Wam, jeżeli chcecie się go doszukiwać. Ja nie miałam czasu, bo byłam bardzo zaintrygowana tym, co jest w środku. Książka posiada skrzydełka, co stanowi dodatkową ochronę dla lektury. Na jednym z nich przeczytamy słów kilka o Hoover, a na drugim o Fisher - czyli notki czysto biograficzne. Co do wydania jestem zadowolona, nie dojrzałam żadnych literówek i dzięki dość dużej czcionce pochłonęłam pozycję w mgnieniu oka.

Przechodząc powoli do obu autorek... Podoba mi się ich styl. Jest on lekki, przyjemny w odbiorze. Zawsze gdzieś tam ma ukryty sens, znaczenie. Nie są to powieści z górnej półki, a ni ta, nie jest taka niemniej jednak spodobała mi się na tyle, że oceniam ją bardzo wysoko. Gdzieś słyszałam, że recenzowana powieść to trzy tomy w jednym. Dobrze, że jest to złączone w jedno, bo gdyby tak wydawać po jednej części... To byłoby za mało, a i Czytelnicy bardzo by się irytowali, ze względu na zakończenie danej części. Dlatego jestem rada, że jest to jedna część. I chciałabym więcej. I mam jednak uwagę taką, że nie zawsze Epilogi są potrzebne w książce. A tutaj moim zdaniem jest zbyteczny i słaby, napisany po łebkach. Ogólnie jestem zadowolona z lektury i cieszę się, że mogłam poznać kolejną historię, dość lekką, przyjemną, ale i oryginalną.

Silas jako jeden z narratorów tej historii przypadł mi do gustu. Mogę nawet się przyznać, że bardziej niż Charlie. Wydawał mi się taki bardziej odpowiedzialny, i nie dlatego, że jest facetem go polubiłam, tylko za jego czyny, rozwagę.Nie chcę Wam nic więcej pisać, by nie zdradzać kolejnych szczegółów, ale jestem przekonana, że kreacja Silasa przypadnie Wam do gustu.
Z kolei Charlie wydawała mi się taka bardziej rozpieszczona, rozwydrzona, chociaż nic na to nie wskazywało. Tak po prostu pomyślałam, że to taki typ człowieka. I też dlatego jakoś tak średnio ją polubiłam. Mimo wszystko autorki stworzyły bohaterów idealnie, z nutką tajemniczości i to mi się spodobało.
Akcja tej książki jest naprawdę szybka. Wszystko dzieje się tak szybko, że momentami nie sposób nadążyć. Dostałam tutaj wiele niespodziewanych zwrotów akcji, które wprawiły mnie w niemałe osłupienie. Niemniej jednak bardzo się cieszę, że nie nudziłam się z Never, never, a dodatkowo zostałam pozytywnie zaskoczona. Takiej fabuły jeszcze nie spotkałam w literaturze i jest to dla mnie coś nowego, coś dobrego, nawet bardzo.

Emocje, jakie mi towarzyszyły? To z pewnością zaciekawienie, które było ze mną od pierwszej do ostatniej części. Zagłębiając się coraz bardziej w powieść odczuwam dreszczyk emocji, delikatne uczucia smutku, radości przy niektórych wypowiedziach... Wiem, że zapamiętam tę lekturę jako bardzo przyjemną, z niebanalną fabułą, ponieważ zapada w pamięć i spowodowała, że ruszyłam swój mózg do przemyśleń, które nie trwały chwilę, a prawie trzy dni. Więc niby banalna opowieść, a tak naprawdę zrobiła na mnie ogromne wrażenie i wiem, że nie wszystko ujęłam w swojej recenzji, ale mam nadzieję, że Ci, co czytali wiedzą, czego nie napisałam, a było może dość ważne. A ci, którzy nie wiedzą, muszą lekturę przeczytać, bez dwóch zdań!

Reasumując spodobała mi się historia stworzona przez dwie autorki, Tarryn Fisher i Colleen Hoover. Mimo Epilogu, który został potraktowany po łebkach, cała reszta jest naprawdę dobrze napisana i nie ma na co się skarżyć. Zarówno bohaterowie jak i fabuła jest warta naszej uwagi.

Ocena: 5/6
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć