ebook Marianna
3.68 / 5.00 (liczba ocen: 333)

Marianna

Kategoria:  /
Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane

Co zrobić, gdy grają werble, młoda krew wre, a zapaleńcy gotują się do walki? Powieść Magdaleny Wali otwiera przed czytelnikiem XIX-wieczny świat intryg i baśniowej miłości. Czy dasz się do niego wciągnąć?

Podczas gdy wszystkie zwyczajne kobiety przygotowywały swoich mężów i synów do powstania listopadowego, Marianna, nadzwyczaj charyzmatyczna i odważna, postanowiła, że zamieni koronki na mundur i sama wyruszy na bitwę. Nie było takiej siły, która mogłaby zatrzymać młodą dziewczynę. Gdy jednak bój nic nie dał, a rodzinie grozi konfiskata dóbr czy nawet przyśpieszony wyjazd na Sybir, trzeba poświęcić się po raz kolejny.

Marianna nie ma wyboru – jak najszybciej musi wyjść za mąż. Upatrzony kandydat w zasadzie ma wszystko – jest bogaty, młody, utytułowany i – co najważniejsze – rozpaczliwie poszukuje żony. No właśnie… Nie zbyt piękne, aby było prawdziwe?

Przed młodą dziewczyną wiele wyzwań. Będzie musiała odnaleźć się w świecie salonowych spisków i nie ulec grze pozorów…

Marianna od Magdalena Wala możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Czy zastanawialiście się kiedyś jak wyglądało życie kobiet w XIX wieku? Jak to jest kiedy mężczyźni (najpierw ojciec, potem mąż) decydują za kobietę o wszystkim? Jakie to uczucie poślubić faceta, którego nie widziałyśmy na oczy? Czy w tamtych czasach miłość była możliwa? Zapraszam na moją recenzję tomu I serii Damy i buntowniczki.

Kiedy szukałam następnej książki do przeczytania na Kindlu spodobała mi się kobieta na okładce i postanowiłam sprawdzić, dlaczego kiedyś kupiłam tę książkę. Okazało się jednak, że zaczęłam czytać "Rozalię", czyli II tom, dlatego porzuciłam tamtą książkę i zaczęłam od tomu pierwszego. Może nie ma to wielkiego znaczenia dla fabuły, ale wydaje mi się, że lepiej czytać po kolei. Tym bardziej, że Marianna bardziej mi się podobała od "Rozalii". Ale o tym za chwilę.

Opis książki raczej nie zachęca do jej przeczytania i mam wrażenie, że jest nieco mylny.

Losy Marianny poznajemy w momencie, kiedy przebywa w klasztorze, gdzie pobiera nauki. Dziewczyna postanawia walczyć o ojczyznę, opuszcza klasztor i w przebraniu mężczyzny walczy w Powstaniu Listopadowym. W pewnym momencie zostaje zdemaskowana i musi wrócić do domu. Myślałam, że poznamy jej dokładne losy w trakcie powstania, jednak nie, bohaterka wraca do tych czasów czasami we wspomnieniach.

Większość fabuły dotyczy okresu już po jej powrocie z powstania, kiedy to rodzinie dziewczyny grozi konfiskata dóbr. Marianna postanawia się poświęcić i ratować rodzinę, co wiążę się z jej wyjściem za mąż za bogatego, młodego mężczyznę, którego jej wybrano, a którego oczywiście nie pozna przed ślubem. Sytuacja o tyle jest absurdalna, że na ślubie występuje pełnomocnik jej przyszłego męża a samego mężczyznę poznaje dopiero po ślubie. Jakie to uczucie? Jakie poświecenie? Jak to jest wyjść za mąż i nie mieć o tym żadnego pojęcia z czym to się wiąże? Jak to jest zobaczyć człowieka po raz pierwszy na oczy i wiedzieć, że to z nim będzie się spędzać całe życie?

W tej książce właśnie tego się dowiecie jak to wyglądało w XIX wieku. Wydaje mi się, że autorka spełniła swoje zadanie i napisała ciekawy romans historyczny, ale uwaga z wątkiem kryminalnym. Podoba mi się, jak autorka opisuje wejście Marianny na salony, gdyż dziewczyna nie ma wychowania szlacheckiego i musi się wielu rzeczy nauczyć od postaw. Nie wie jak postępować ze swoim mężem, wiele rzeczy ją zaskakuje i zadziwia.

Główną bohaterkę polubiłam od pierwszej przeczytanej kartki. Jej męża - nie, ale byłam bardzo ciekawa do czego doprowadzi to ich aranżowane małżeństwo.

Ogólnie nie lubię romansów, brrrr, ale ten jest inny, gdyż osadzony jest w dawnych czasach. Wielki plus dla autorki za język, jakim się posługuje, jest on współczesny dlatego tak dobrze się to czyta. Jakoś do mnie nie przemawiają książki pisane starodawnym językiem, więc pewnie temu nie czytam powieści historycznych.

Nie jest to może literatura górnych lotów, ale muszę wam się przyznać, że wciągnęły mnie losy Marianny na tyle, że książkę normalnie pochłonęłam w jeden wieczór. Nawet sama się zdziwiłam, że tak miło spędziłam czas przy tej powieści.

Tom drugi cyklu - Rozalia - też mam przeczytany, w porównaniu Marianna dużo bardziej do mnie przemawia i na pewno czytało mi się ją dużo przyjemniej.

Ocena: 4+/6
©Matka książkoholiczka
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Marianna, to niepokorna inteligentna, młoda dama, która w chwili próby dla polskiego narodu, postanawia ruszyć do walki w przebraniu mężczyzny. Ale nie o bitwach powstania listopadowego będzie traktować ta historia. Jej burzliwa przeszłość to tylko wstęp do dalszych losów dziewczyny. No bo jaka to przyszłość może czekać dziewczynę o zniszczonej reputacji, którą zaborca, gdy odkryje prawdę ześle na Sybir? Na szczęście w jej rodzinie nie brak zaradnych kobiet. Marianna staje przed wyborem: życie w klasztorze lub intratne małżeństwo z majętnym szlachcicem mieszkającym w zaborze austriackim. Dlaczego tylko, taka wspaniała partia chce pojąć za żonę córkę ubogiego rosyjskiego sprzedawczyka, której wychowanie wiele pozostawia do życzenia. Jak się wkrótce okaże Michał w sprawie swojego małżeństwa nie będzie miał wiele do powiedzenia, a za wszystkim stać będzie jego genialna matka.

    Dlaczego "Marianna" jest warta przeczytania?

    Bo jest świetnie napisana - plastycznym, lecz łatwym w odbiorze stylem. Dlatego, że postacie są do pokochania od pierwszego wejrzenia, dlatego że jej humor - subtelny, lecz wyraźnie obecny poprawi nastrój każdemu czytelnikowi. Historia jest bardzo dobrze poprowadzona. Powoli podążamy za akcją dowiadując się wraz z Marianną kolejnych tajemnic z życia Michała. Trzyma nas to w ciągłym zainteresowaniu i nie pozwala odłożyć powieści ani na chwilę.

    Czego "Mariannie" brakuje? Chyba tylko trochę namiętności. Autorka, która na co dzień pracuje jako nauczycielka nie może pozwolić sobie na zbyt pikantne opisy szczegółów pożycia małżeńskiego. Trochę żałuję. Zwłaszcza, że Michał, gdy dał się bliżej poznać, stał się idealnym kandydatem do moich westchnień i czułam niedosyt scen z jego udziałem. W ogóle scen ze wspólnego życia młodej pary mogło być znacznie więcej. Ich powolne przekonywanie się do siebie, rodzące się uczucia - wszystko zostało opisane, ale gdyby więcej tego było książka na pewno niczego by nie straciła.

    Wątek poza romansowy okazał się bardzo ciekawy i szczerze mówiąc długo nie potrafiłam rozgryźć o co chodzi z tym duchem. Miałam podobne podejrzenia jak Marianna i tylko o kilka stron wcześniej zorientowałam się, kto straszy młodą mężatkę.

    Wspomnę jeszcze o cudownie przedstawionej atmosferze dziewiętnastego wieku. I jeszcze o dbałości o szczegóły, i o braku jakichkolwiek potworków, które często spotykam w romansach historycznych, i o cichych planach napisania kolejnej części....no chyba nie muszę pisać więcej. Ja w tej książce jestem zakochana.

Warto zerknąć