ebook Plutopia. Atomowe miasta i nieznane katastrofy nuklearne
4.13 / 5.00 (liczba ocen: 36) Ilość stron (szacowana): 600

Plutopia. Atomowe miasta i nieznane katastrofy nuklearne
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 37.13
46.90 złpremium: 28.14 zł Lub 28.14 zł
37.13 zł Lub 33.42 zł
46.90 zł
46.90 zł Lub 42.21 zł
37.13 zł
37.23 zł
38.93 zł
39.87 zł
39.87 zł
42.21 zł
42.50 zł
46.90 zł
46.90 zł
46.90 zł
Inne proponowane

To opowieść o dwóch miastach, w których produkowano pluton.

Oziorsk i Richland leżały po dwóch stronach żelaznej kurtyny. Powinno je dzielić wszystko, ale jednak miały wiele wspólnego. W Richland nie było prywatnej własności, wolnego rynku ani władzy samorządowej. Oziorsk oficjalnie nie istniał, próżno go szukać na mapach. W obu miastach obowiązywały restrykcje dotyczące poruszania się i pobytu. Ale mieszkańcom to nie przeszkadzało. Wyborcy w Richland dwukrotnie odrzucili propozycję nadania ich miejscowości praw miejskich, samorządu i wolnego rynku. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych w Oziorsku dziewięćdziesiąt pięć procent wyborców opowiedziało się za utrzymaniem systemu przepustek, bramek i strażników.

Osiedlano tam całe rodziny, którym zapewniano tanie mieszkania i znakomite szkoły. Mieszkańcy wspominali, że nie musieli zamykać drzwi domów, dzieci były bezpieczne, sąsiedzi przyjaźni, bezrobocie, bieda i przestępczość nie występowały. O inwigilacji, tajnych informatorach czy podsłuchach nikt nie wspomina. Tak jak o gigantycznym skażeniu środowiska.

Tak wyglądała plutopia. Jedyne w swoim rodzaju, odizolowane od świata miejscowości, które zaspokajały potrzeby powojennych społeczeństw Ameryki i Związku Radzieckiego.

Choć każdy słyszał o Czarnobylu, o Richland i Oziorsku tylko nieliczni. To nie dziwi, bo miejsca te ukrywano niczym tajne laboratoria z „Archiwum X”. Rosyjskie Ministerstwo Energii Atomowej nie udzieliło Kate Brown zgody na wjazd do Oziorska. Oba miejsca do dziś objęte są zmową milczenia. Wiele spotkań z tymi, którzy zgodzili się mówić, odbyło się w okolicznościach godnych powieści sensacyjnej. Informacje przekazywano nerwowym szeptem i zaszyfrowanym językiem, a informatorzy odmawiali zgody, by ich cytować. Ci, którzy próbowali ujawnić prawdę o wypadkach i zagrożeniach dla zdrowia ludzi, byli inwigilowani, nękani, śledzeni i zastraszani zarówno w USA, jak i w Rosji, nawet po zakończeniu zimnej wojny.

Książka zdobyła wiele nagród: Nagrodę Amerykańskich Historyków im. Ellisa W. Hawleya, Nagrodę Amerykańskiego Stowarzyszenia Historycznego im. Alberta J. Baveridge’a , Nagrodę Amerykańskiego Stowarzyszenia Historii Przyrodniczej im. George’a Perkinsa Marsha, Nagrodę Stowarzyszenia Nauk Słowiańskich, Wschodnioeuropejskich i Euroazjatyckich im. Wayne’a S. Vucinicha, Nagrodę Heldt w kategorii Najlepsza Książka Nauk Słowiańskich/Wschodnioeuropejskich/Euroazjatyckich Stowarzyszenia Kobiet w Naukach Słowiańskich oraz Nagrodę im. Roberta G. Athearna.

Plutopia. Atomowe miasta i nieznane katastrofy nuklearne od Kate Brown możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
To jedna z najciekawszych książek, jakie trafiły do moich rąk w 2016 roku. „Plutopia” ukazała się w serii Reportaż, jednak tytuł ten śmiało może aspirować do miana publikacji historycznej. Praca Kate Brown opowiada losy dwóch miast – fabryk plutonu. Miast które znajdowały się na dwóch krańcach świata – zarówno geograficznie jak i politycznie. Richland w Stanach Zjednoczonych oraz Oziorsk w ZSRR stworzono od podstaw na potrzeby programów atomowych. Autorka bardzo szeroko przedstawia kulisy powstania obu fabryk i miast. Pokazuje zmiany jakie przez lata zachodziły w obu społecznościach. Opisuje warunki życia i pracy. Wreszcie poświęca sporą część pracy kwestiom zaniedbań, wypadków i katastrof, jakie zdarzyły się w czasie dziesiątków lat funkcjonowania zakładów. Oszczędzanie na środkach bezpieczeństwa, gigantyczne skażenia środowiska, tuszowanie zdarzeń i ich konsekwencji, zastraszanie świadków i poszkodowanych, uciekanie od jakiejkolwiek odpowiedzialności tworzy obraz przerażający i nieuchronnie prowadzi do konkluzji jak niewiele wiemy o otaczającym nas świecie. Zaskakujące, a nawet zdumiewające jest to jak dużo (poza celem do jakich je stworzono) łączyło oba miasta. Jak na przykład wiele z totalitaryzmu – pod pozorem obrony interesów narodowych - przeniknąć potrafiło do amerykańskiej społeczności Richland i jak łatwo – dla zachowania przywilejów – większość mieszkańców się na to godziła. Z drugiej strony możemy zobaczyć na jakie ustępstwa skłonny był z czasem zgodzić się komunistyczny reżim ZSRR, aby zapewnić sobie względny spokój w atomowym mieście. Obszerna (600 stron) wyczerpująca i znakomicie udokumentowana (liczne przypisy) praca prowadzi czytelnika aż do współczesności, nie przynosząc jednak optymistycznych wniosków. Tytuł godny najwyższego polecenia.

Ocena: 5/6
©donos kulturalny
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć