ebook Ja, anielica
3.76 / 5.00 (liczba ocen: 5309) Ilość stron (szacowana): 383

Ja, anielica
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  / /
E-book - najniższa cena: 22.99
Audiobook - najniższa cena: 26.86
wciąż za drogo?
27.19 zł Lub 24.47 zł
31.99 zł
31.99 zł Lub 28.79 zł
-11% 22.99 zł
23.03 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Inne proponowane

Beleth, Azazel, Kleopatra i Śmierć znani z powieści „Ja, diablica” powracają! A to oznacza, że nikt nie będzie się nudził. Niedoszła diablica Wiktoria ponownie wpada w tarapaty. Przystojny diabeł Beleth ani myśli o niej zapomnieć, a tym bardziej oddać ukochaną śmiertelnikowi Piotrowi…

W wyniku diabelskiej intrygi Wiktoria zjada jabłko z drzewa poznania dobra i zła, przez co trafia do Nieba. Diabły nade wszystko pragną odzyskać skrzydła, anioł Moroni pożąda władzy nad światem, a główna bohaterka chciałaby tylko świętego spokoju. Nie wszystkim uda się jednak dostać to, czego pragną…

Ja, anielica od Katarzyna Berenika Miszczuk możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Miłość jest dziwna. Ma w sobie coś z narkotycznego uzależnienia.
Niebo w koncepcji autorki, pod względem organizacji, podobne jest do Piekła znanego z pierwszego tomu. Również przewodzi mu najsilniejsza istota, a przybywający muszą zgłosić się do odpowiedniego urzędu. Tyle, że anielscy urzędnicy to przesłodkie putta, które są uprzejme aż do przesady, a społeczność współtworzy spokojną i żyjącą w przyjaźni utopię, podzieloną na dzielnice nazywane zgodnie z wyznawaną wiarą. Niesamowicie rozbawiła mnie scena z drzwiami i buntowniczym putto! Punkty za kreatywność należą się również za strażników nieba, PRZYCISK WIELKIEEEGO KATAKLIZMU oraz klucze henochiańskie. I byłabym zapominała - można zweryfikować czy według autorki nasi bliscy naprawdę przyglądają się nam z Nieba.

Natomiast sami bohaterowie nadal pozostają płascy. Wiki jest niepokorna, Beleth przystojny, a Azazel przebiegły. Jakby mieli tylko tę jedną cechę! Dodatkowo irytowało mnie nadużywanie zwrotów przystojny diabeł i przebiegły diabeł jakby to były przydomki Beletha i Azazela, co całkowicie mordowało nadzieję na pogłębienie charakteru postaci. Wprowadzenie kolejnej kobiecej bohaterki również uważam za nieudane. Szczególnie przedstawionej w taki sposób. Okey, rozumiem koncept bycia diabłem, ale czy to nie oznacza posiadania dozy inteligencji i sprytu, oprócz pokładów złośliwości? Miałam wrażenie, że postać ta powstała tylko i wyłącznie po to, żeby Beleth mógł się potargować z Wiki. Książkę ratują bohaterowie drugoplanowi, na których jednowymiarowość można przymknąć oko, gdy pojawiają się w pojedynczych scenach. Piotrek, który próbuje odnaleźć się w nowych warunkach, jako jedyny z głównych bohaterów chociaż trochę się rozwija. Jednak czar pryska, gdy próbują wraz z Belethem zaimponować Wiki. Czy może mi to ktoś wytłumaczyć?! Czy w prawdziwym świecie naprawdę zbiera się punkty, żeby zaimponować swojej wybrance? Może ja żyję bez jakiejś podstawowej wiedzy społecznej?

Pomijając przymilanie się Beletha, śmieszki Azazela i kłótnie diablo-ludzkie o Wiki, jakby jej nie było w pomieszczeniu, akcja jest prowadzona całkiem sprawnie i logicznie. Wprowadzenie Moroniego nadało wydarzeniom szczególnego rumieńca, a finał wątku został tak dobrze skonstruowany, że moja wyobraźnia była mile połechtana.

Podtrzymuję opinię, że nie było to najlepsze czytadło. Jednak mimo negatywów, widzę też potencjał, szczególnie w pomysłach jak funkcjonują poszczególne zaświaty. Moje mieszane uczucia ubieram w trzy gwiazdki. Zobaczymy, co wydarzy się w trzecim tomie i kogo uda się poznać w głębokim Tartarze. Chociaż po tym, co Beleth zrobił w ostatnim oddziale, ten przystojny diabeł ma u mnie minusa na starcie.

Ocena: 3/6
©Zaczytana Majka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć