ebook Igrzyska śmierci
4.33 / 5.00 (liczba ocen: 5253836) Ilość stron (szacowana): 319

Igrzyska śmierci
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 13.75
Audiobook - najniższa cena: 14.30
wciąż za drogo?
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
23.32 zł Lub 20.99 zł
27.22 zł Lub 24.50 zł
29.90 zł
13.75 zł
23.31 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Powieść otwierająca głośną trylogię science fiction! Ten, kto wygra igrzyska śmierci, zyska coś więcej niż chwałę i uznanie. W nagrodę zostanie pozostawiony przy życiu...

Czy zdołałbyś przetrwać w dziczy, zdany na własne siły, gdyby wszyscy dokoła próbowali wykończyć cię za wszelką cenę?
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Głodowych Igrzyskach, turnieju na śmierć i życie, transmitowanym na żywo przez telewizję. Wśród wylosowanych pechowców znajduje się szesnastoletnia Katniss Everdeen. Dziewczyna, która mieszkała z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa, po śmierci ojca została głową rodziny. Troszcząc się o zapewnienie bytu młodszej siostrze i chorej matce, poznała, co znaczy prawdziwa walka o przetrwanie...


Uznana pisarka Suzanne Collins jest mistrzynią w konstruowaniu zaskakujących zwrotów akcji, doskonale łączy refleksję z przygodą i romansem w świetnej powieści o przyszłości, która niepokojąco przypomina teraźniejszość.

Igrzyska śmierci od Suzanne Collins możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Głupcy są niebezpieczni.
Strona, w jaką zmierza telewizja mnie przeraża. Nie chcę tu snuć długiego wywodu o tym, że kiedyś było lepiej czy przekonywać, że powinno się oglądać tylko rozwijające nasz umysł programy – rozrywka każdemu jest potrzebna i jeśli dla kogoś jest nią oglądanie seriali to nic mi do tego. Chciałam się skupić na jednym rodzaju programów, mianowicie reality shows. W Polsce w 2001 roku wystartował Big Brother – oparty na orwellowskiej koncepcji wiecznie obserwującego ludzi Wielkiego Brata program, w którym kilkanaście wyłonionych w castingu osób było zamykanych w wielkim domu pełnym kamer. Gra oczywiście szła o pieniądze i sławę, a uczestnicy mieli do wykonania różnorakie zadania. Telewidzowie mogli śledzić ich w najbardziej intymnych momentach.

Przyznaję – też oglądałam pierwszego Big Brothera, bo to było coś nowego, a przez to interesującego. Jednak podczas kolejnych edycji, a także, gdy – jak grzyby po deszczu – pojawiały się kolejne tego typu formaty, straciłam zainteresowanie. Cóż mnie obchodzi podglądanie obcych, niezbyt ciekawych ludzi? Okazało się, że wiele osób jest odmiennego zdania niż ja i choć był moment, gdy moda na reality show przygasła, w 2013 roku pojawił się inny program, emitowany przez MTV Polska – Ekipa z Warszawy. Kamery ponownie poszły w ruch, a młodzi ludzie, z tego co wiem, skupili się głównie na imprezach i szybkiej kopulacji z przypadkowymi osobami. Przeraża mnie to. A dlaczego w ogóle o tym wszystkim piszę i po co ten przydługi wstęp? Bo jestem pewna, że właśnie obserwowanie tego typu programów i zastanawianie się do czego to wszystko zmierza i co ludzie jeszcze zechcą zrobić za pieniądze skłoniło Suzanne Collins do napisana trylogii Igrzyska Śmierci.

W tej antyutopii dla młodzieży znany nam świat przestał istnieć. W miejscu Ameryki Północnej znajduje się teraz państwo Panem z dyktaturą, której siedzibą jest olśniewający Kapitol. Ludność Panem podzielona jest na kasty, tak zwane dystrykty, a każdy z nich odpowiada za inną gałąź przemysłu. W dystrykcie dwunastym mieszka Katniss Everdeen, dziewczyna, która po śmierci ojca w kopalni węgla musiała stać się głową rodziny dla swojej matki oraz młodszej siostry Prim. Kat, wbrew zakazom władzy, poluje na drobne zwierzęta i w ten sposób zapewnia przetrwanie Everdeenom. Jednak zbliża się czas Igrzysk Śmierci, corocznego okrutnego wydarzenia, do których ludzi z dwunastu dystryktów zmuszają władze stolicy. Odbywa się losowanie, podczas którego wyłania się kandydatów do walki na śmierć i życie. Z każdego dystryktu wybiera się po dwie osoby, więc początkowo zawodników jest dwudziestu czterech, lecz niektórzy nie przeżyją nawet pierwszego dnia… Wszystko śledzą mieszkańcy Panem, a ludność Kapitolu zdaje się nie rozumieć, że podczas tej krwawej jatki giną prawdziwi ludzie. Nie, oni obserwują zawody i świetnie się bawią obstawiając kto zwycięży i przesyłając swoim ulubieńcom upominki, które mają pomóc im przetrwać i wykończyć pozostałych. Zwycięzca będzie tylko jeden…

Kto stanął tym razem do walki? Choć wydaje się to prawie niemożliwe, bo z tysiąca karteczek w kuli tylko na jednym świstku jest imię i nazwisko siostry Katniss, Prim, to właśnie ona zostaje wylosowana. Dziewczynka ma tylko dwanaście lat i jest zdruzgotana – Katniss postanawia działać. Krzyczy, że to ona stanie do walki za siostrę – zgłaszanie się na ochotnika nie jest zabronione, więc Kapituła godzi się na to. Drugą osobą z dwunastego dystryktu jest syn piekarza, Peeta Mellark. Co zrobi tych dwoje, walcząc o względy widzów (a więc o przetrwanie któregoś z nich)? Jaka taktyka okaże się najlepsza? I jakie szanse mają Kat i Peeta przy zwinnych i obdarzonych wielką siłą przeciwnikach z innych dystryktów?

Nie mogę Wam oczywiście powiedzieć wiele więcej, by nie zdradzić wszystkich smaczków i zwrotów akcji, które powodowały, że otwierałam szeroko oczy i wstrzymywałam oddech, bojąc się co odkryję na kolejnej stronie, a jednak nie mogąc przestać czytać. Choć Igrzyska Śmierci są cyklem dla młodzieży, co dobitnie widać w nieskomplikowanym języku i dynamicznej akcji, zrobił na mnie wrażenie zamysł autorki, jej przenikliwa analiza społeczeństwa XXI wieku. Czy się opamiętamy i ile czasu potrzeba, byśmy od głupawych reality show pełnych alkoholu i seksu przeszli do czegoś na kształt Igrzysk Śmierci? Co pozostanie do pokazania, gdy telewidzom znudzi się podglądanie seksu? Obawiam się tego mocno i dlatego książka Suzanne Collins jest czymś o wiele więcej niż opowieścią dla młodzieży. Jest przestrogą dla nas wszystkich.

Ocena: 5-/6
©tanayah czyta
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Mimo, że to z założenia seria dla młodzieży, nie nudziłam się, czytając trylogię ponownie po kilku latach. Bardzo dobra i wartościowa powieść :)

  • Awatar

    Moim skromnym zdaniem ksiazka i cala seria w ogole jest dobra. Poprawnie napisana i ma swietny pomysl na fabule. Minusem jest moj wiek, bo nierealnosc swiata i niedociagniecia fabuly bardzo mi przeszkadzaja. Jestem przekonana, ze gdyby ta seria trafila w moje rece w momencie, gdy mialam nascie lat to pialabym z zachwytu. Wielkim plusem jest fakt, ze watek milosny jest poprowadzony w miare rozsadnie, nie jest to takie typowe epatowanie rozterkami na zasadzie ja cie kocham a ty mnie nie. Nie ma tu nachalnosci i razacej infantylnosci. Podobalo mi sie.

  • Awatar

    Jeśli ktoś chce przeczytać te książki po obejrzeniu filmu to czeka go mila niespodzianka, w tym przypadku książki sa o niebo lepsze of filmów. Książki w tematyce dość popularnej ostatnimi czasy, watek miłosny, dylematy młodzieży, poczucie odpowiedzialności za rodzinę, owinięte dookoła bardzo ciekawego motywu igrzysk. Historia wypełniona akcja, ciekawe postaci, interesująco opisany świat, rozwarstwienie społeczne i intrygi. Książki idealne jeśli ktoś pragnie lekkiej i przyjemnej lektury.

  • Awatar

    Fakt faktem, że obejrzałam film wcześniej. Ale później od razu rzuciłam się na polowanie na całą trylogię. Podobała mi się i książka i film.
    Pierwsze dwie części książki super, trzecia już trochę mi się ciągnęła, ale i tak uważam, że warte polecenia :)

  • Awatar

    Zaskoczeń ciąg dalszy. Słyszałem pozytywne opinie o filmie, ale najpierw chciałem poznać oryginał. Wiedząc, że to co ludzie mówią, często jest dość odległe od moich odczuć, to do książki też podchodziłem może nie sceptycznie, ale z pewną rezerwą. Na szczęście nie potrzebną. Książka jest naprawdę dobra, a wykreowany świat interesujący i dość prawdopodobny. Bohaterowie dobrze naszkicowani i budzący sympatię, nawet gdy nie do końca są dobrzy i/lub sympatyczni dla głównej bohaterki. Akcja - toczy się błyskawicznie i daje wielka frajdę z lektury. Bardzo dobry kawałek fantastyki.

  • Awatar

    Bardzo przyjemna książka. Poleca, nawet jeśli ktoś oglądał film, ponieważ daje nieco inną wgląd w postacie. No i koniecznie trzeba przeczytać kolejne części.

Warto zerknąć