Igrzyska śmierci
4.33 / 5.00 (liczba ocen: 5253171) Ilość stron (szacowana): 319

Igrzyska śmierci
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Uwaga! E-book dostępny w różnych wydaniach.
Okładka, opis i nazwa wydawnictwa dotyczą jednego z nich.
E-book - polecana oferta: 28.08
Audiobook - najniższa cena: 23.32
wciąż za drogo?
32.40 złpremium: 18.00 zł Lub 18.00 zł
28.08 zł
28.08 zł Lub 25.27 zł
32.05 zł Lub 28.85 zł
36.00 zł
28.06 zł
28.08 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Powieść otwierająca głośną trylogię science fiction! Ten, kto wygra igrzyska śmierci, zyska coś więcej niż chwałę i uznanie. W nagrodę zostanie pozostawiony przy życiu...

Czy zdołałbyś przetrwać w dziczy, zdany na własne siły, gdyby wszyscy dokoła próbowali wykończyć cię za wszelką cenę?
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Głodowych Igrzyskach, turnieju na śmierć i życie, transmitowanym na żywo przez telewizję. Wśród wylosowanych pechowców znajduje się szesnastoletnia Katniss Everdeen. Dziewczyna, która mieszkała z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa, po śmierci ojca została głową rodziny. Troszcząc się o zapewnienie bytu młodszej siostrze i chorej matce, poznała, co znaczy prawdziwa walka o przetrwanie...


Uznana pisarka Suzanne Collins jest mistrzynią w konstruowaniu zaskakujących zwrotów akcji, doskonale łączy refleksję z przygodą i romansem w świetnej powieści o przyszłości, która niepokojąco przypomina teraźniejszość.

Igrzyska śmierci od Suzanne Collins możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Głupcy są niebezpieczni.
Strona, w jaką zmierza telewizja mnie przeraża. Nie chcę tu snuć długiego wywodu o tym, że kiedyś było lepiej czy przekonywać, że powinno się oglądać tylko rozwijające nasz umysł programy – rozrywka każdemu jest potrzebna i jeśli dla kogoś jest nią oglądanie seriali to nic mi do tego. Chciałam się skupić na jednym rodzaju programów, mianowicie reality shows. W Polsce w 2001 roku wystartował Big Brother – oparty na orwellowskiej koncepcji wiecznie obserwującego ludzi Wielkiego Brata program, w którym kilkanaście wyłonionych w castingu osób było zamykanych w wielkim domu pełnym kamer. Gra oczywiście szła o pieniądze i sławę, a uczestnicy mieli do wykonania różnorakie zadania. Telewidzowie mogli śledzić ich w najbardziej intymnych momentach.

Przyznaję – też oglądałam pierwszego Big Brothera, bo to było coś nowego, a przez to interesującego. Jednak podczas kolejnych edycji, a także, gdy – jak grzyby po deszczu – pojawiały się kolejne tego typu formaty, straciłam zainteresowanie. Cóż mnie obchodzi podglądanie obcych, niezbyt ciekawych ludzi? Okazało się, że wiele osób jest odmiennego zdania niż ja i choć był moment, gdy moda na reality show przygasła, w 2013 roku pojawił się inny program, emitowany przez MTV Polska – Ekipa z Warszawy. Kamery ponownie poszły w ruch, a młodzi ludzie, z tego co wiem, skupili się głównie na imprezach i szybkiej kopulacji z przypadkowymi osobami. Przeraża mnie to. A dlaczego w ogóle o tym wszystkim piszę i po co ten przydługi wstęp? Bo jestem pewna, że właśnie obserwowanie tego typu programów i zastanawianie się do czego to wszystko zmierza i co ludzie jeszcze zechcą zrobić za pieniądze skłoniło Suzanne Collins do napisana trylogii Igrzyska Śmierci.

W tej antyutopii dla młodzieży znany nam świat przestał istnieć. W miejscu Ameryki Północnej znajduje się teraz państwo Panem z dyktaturą, której siedzibą jest olśniewający Kapitol. Ludność Panem podzielona jest na kasty, tak zwane dystrykty, a każdy z nich odpowiada za inną gałąź przemysłu. W dystrykcie dwunastym mieszka Katniss Everdeen, dziewczyna, która po śmierci ojca w kopalni węgla musiała stać się głową rodziny dla swojej matki oraz młodszej siostry Prim. Kat, wbrew zakazom władzy, poluje na drobne zwierzęta i w ten sposób zapewnia przetrwanie Everdeenom. Jednak zbliża się czas Igrzysk Śmierci, corocznego okrutnego wydarzenia, do których ludzi z dwunastu dystryktów zmuszają władze stolicy. Odbywa się losowanie, podczas którego wyłania się kandydatów do walki na śmierć i życie. Z każdego dystryktu wybiera się po dwie osoby, więc początkowo zawodników jest dwudziestu czterech, lecz niektórzy nie przeżyją nawet pierwszego dnia… Wszystko śledzą mieszkańcy Panem, a ludność Kapitolu zdaje się nie rozumieć, że podczas tej krwawej jatki giną prawdziwi ludzie. Nie, oni obserwują zawody i świetnie się bawią obstawiając kto zwycięży i przesyłając swoim ulubieńcom upominki, które mają pomóc im przetrwać i wykończyć pozostałych. Zwycięzca będzie tylko jeden…

Kto stanął tym razem do walki? Choć wydaje się to prawie niemożliwe, bo z tysiąca karteczek w kuli tylko na jednym świstku jest imię i nazwisko siostry Katniss, Prim, to właśnie ona zostaje wylosowana. Dziewczynka ma tylko dwanaście lat i jest zdruzgotana – Katniss postanawia działać. Krzyczy, że to ona stanie do walki za siostrę – zgłaszanie się na ochotnika nie jest zabronione, więc Kapituła godzi się na to. Drugą osobą z dwunastego dystryktu jest syn piekarza, Peeta Mellark. Co zrobi tych dwoje, walcząc o względy widzów (a więc o przetrwanie któregoś z nich)? Jaka taktyka okaże się najlepsza? I jakie szanse mają Kat i Peeta przy zwinnych i obdarzonych wielką siłą przeciwnikach z innych dystryktów?

Nie mogę Wam oczywiście powiedzieć wiele więcej, by nie zdradzić wszystkich smaczków i zwrotów akcji, które powodowały, że otwierałam szeroko oczy i wstrzymywałam oddech, bojąc się co odkryję na kolejnej stronie, a jednak nie mogąc przestać czytać. Choć Igrzyska Śmierci są cyklem dla młodzieży, co dobitnie widać w nieskomplikowanym języku i dynamicznej akcji, zrobił na mnie wrażenie zamysł autorki, jej przenikliwa analiza społeczeństwa XXI wieku. Czy się opamiętamy i ile czasu potrzeba, byśmy od głupawych reality show pełnych alkoholu i seksu przeszli do czegoś na kształt Igrzysk Śmierci? Co pozostanie do pokazania, gdy telewidzom znudzi się podglądanie seksu? Obawiam się tego mocno i dlatego książka Suzanne Collins jest czymś o wiele więcej niż opowieścią dla młodzieży. Jest przestrogą dla nas wszystkich.

Ocena: 5-/6
czytaj więcej
©tanayah czyta
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Mimo, że to z założenia seria dla młodzieży, nie nudziłam się, czytając trylogię ponownie po kilku latach. Bardzo dobra i wartościowa powieść :)

  • Awatar

    Moim skromnym zdaniem ksiazka i cala seria w ogole jest dobra. Poprawnie napisana i ma swietny pomysl na fabule. Minusem jest moj wiek, bo nierealnosc swiata i niedociagniecia fabuly bardzo mi przeszkadzaja. Jestem przekonana, ze gdyby ta seria trafila w moje rece w momencie, gdy mialam nascie lat to pialabym z zachwytu. Wielkim plusem jest fakt, ze watek milosny jest poprowadzony w miare rozsadnie, nie jest to takie typowe epatowanie rozterkami na zasadzie ja cie kocham a ty mnie nie. Nie ma tu nachalnosci i razacej infantylnosci. Podobalo mi sie.

  • Awatar

    Jeśli ktoś chce przeczytać te książki po obejrzeniu filmu to czeka go mila niespodzianka, w tym przypadku książki sa o niebo lepsze of filmów. Książki w tematyce dość popularnej ostatnimi czasy, watek miłosny, dylematy młodzieży, poczucie odpowiedzialności za rodzinę, owinięte dookoła bardzo ciekawego motywu igrzysk. Historia wypełniona akcja, ciekawe postaci, interesująco opisany świat, rozwarstwienie społeczne i intrygi. Książki idealne jeśli ktoś pragnie lekkiej i przyjemnej lektury.

  • Awatar

    Fakt faktem, że obejrzałam film wcześniej. Ale później od razu rzuciłam się na polowanie na całą trylogię. Podobała mi się i książka i film.
    Pierwsze dwie części książki super, trzecia już trochę mi się ciągnęła, ale i tak uważam, że warte polecenia :)

  • Awatar

    Zaskoczeń ciąg dalszy. Słyszałem pozytywne opinie o filmie, ale najpierw chciałem poznać oryginał. Wiedząc, że to co ludzie mówią, często jest dość odległe od moich odczuć, to do książki też podchodziłem może nie sceptycznie, ale z pewną rezerwą. Na szczęście nie potrzebną. Książka jest naprawdę dobra, a wykreowany świat interesujący i dość prawdopodobny. Bohaterowie dobrze naszkicowani i budzący sympatię, nawet gdy nie do końca są dobrzy i/lub sympatyczni dla głównej bohaterki. Akcja - toczy się błyskawicznie i daje wielka frajdę z lektury. Bardzo dobry kawałek fantastyki.

  • Awatar

    Bardzo przyjemna książka. Poleca, nawet jeśli ktoś oglądał film, ponieważ daje nieco inną wgląd w postacie. No i koniecznie trzeba przeczytać kolejne części.

Warto zerknąć